Przeczytałam wątek Gralla i to wszystko wiem. A jednak mam nadzieję, że gdzieś jest ktoś, kto mógłby mu zapewnić to, o czym piszesz Mar.gajko.
I wcale nie pociesza mnie fakt, że inne gdzieś mają gorzej, mając własnego człoweika. Ale to już temat na dłuższy wywód.
Mar.gajko, nie myśl czasem, że mam jakieś zastrzeżenia do opieki nad Grallem. Robicie co w ludzkiej możliwości i jeszcze... Ja Was podziwiam.:loveu:Mało jest ludzi, którzy zbobyliby się na taki heroizm.
Grall, piękny i radosny pies wypatruje swojego człowieka!