-
Posts
935 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by pędzelopka
-
Drugie podejście do jadłospisu. Poszło podejrzanie za szybko. Czy ktoś z was zechciałby sprawdzić czy to ma ręce i nogi? Nie chcę tu zaśmiecać wątku, wysłałabym plik na maila.... :modla::modla:
-
dzięki dziewczyny , naprawdę. gdybyście tylko zobaczyły moje tabelki wyliczanie procentowo - gramowe na 5 kartkach A4 to byście się załamały. jeszcze powiedzcie mi proszę - czy taki zbilansowany tygodniowo jadłospis mozna podawać non stop, czy jednak lepiej ułożyc np. dwa i stosować naprzemiennie?
-
sachma no ratujesz mnie po prostu! a ja sobie rozpisałam , że: mięso 50% czyli wyszło mi 550 g , a kości 15 % i wyszło mi 170 g i tak siedzę i dumam. i mi wyszło , że mięcha na full , a kości to niecałe dwa skrzydełka tygodniowo... :confused:a tu jeszcze mięso z kością. i to nie to samo! :flaming: a u mnie full wypas, rano to, wieczorem siamto, nazajutrz to, potem znowu siamto i taka kołomyja wszystko źle , piszę od początku. dziękuję bardzo za wskazówki.
-
Poproszę podpowiedzcie z własnego doświadczenia czy można układać jadłospis na zasadzie: rano to, wieczorem cos innego(np.rano mięsko, wieczorem podroby i warzywa) czy może dniami jak u Ciebie sachma - czyli np. rano mieso wieczorem warzywa + mięso, drugiego dnia kości rano - wieczorem kości. Jak to rozpisać w takim razie na dwa posiłki? Ułożyłam taki szkic tygodniowego jadłospisu po ogromnych bólach i wyszła mi straszna sieczka - praktycznie każdego dnia i o każdej porze coś innego. Czy bardziej strawnie jest nie robić takiej mieszanki? I czy wogóle taka mieszanka jest dobra? W dodatku wyszło mi bardzo dużo mięsa(50%) i bardzo mało kości (15%) dosłownie 170 g na tydzień, gdzie samo skrzydełko kurczaka ma 100 g. Coś chyba nabroiłam.. czy te 50% mięsa to i samo mięso i mięso z chrząstką itp? Przepraszam za idiotyczne pytania , ale siedziałam parę godzin i robiłam notatki, rysowałam tabelki, liczyłam na kalkulatorze :) i chyba jakaś tępa strzała jestem...
-
I już naprawdę ostatnie pytanie na dziś :evil_lol: [quote name='Ewa&Duffel']Jakie ryby podajecie psom ? Czy można w zasadzie każdą podać, czy są jakieś przeciwwskazania odnośnie niektórych gatunków ?[/QUOTE] Czy zamiast surowej ryby może być tuńczyk w puszce? Bo wędzone pewnie nie wchodzą w rachubę?
-
Bardzo bardzo dziękuję za odpowiedzi i mam jeszcze jedno pytanie: Czy jeśli pies odmówi jednego posiłku to co wtedy? bo plan się rozjeżdza w czasie. Podać w czasie następnego planowanego, czy iść dalej z planem? Chodzi mi o ten bilans składników, żeby niczego nie zabrakło. Chociaż w sumie jak pies nie zje raz kości albo warzyw to się chyba nic nie stanie, a podejrzewam na początku może zastrajkować .
-
Widzę, że masa ludzi karmi Barfem. Z perspektywy czasu możecie powiedzieć, że warto tak radykalnie zmieniać psu dietę? Czytałam , że pies, który non stop je suchą karmę ma wyjałowiony dosłownie przewód pokarmowy, nie ma tam potrzebnych bakterii itp. Więc i odporność powinna być lepsza na surowiźnie. I jeszcze jedno pytanie - jeśli pracujecie z psem to jakie smaki? Dozwolona jest mała ilość suchej karmy, serka, jakieś parówki albo ciastka - wątróbkowe , z baraniny ( takich kupne, przetworzone) czy wogóle nic z ludzkiego i przetworzonego jedzenia?
-
Głos oddany. Powiedzcie mi jeszcze jak rozłożyć jedzonko na pory dnia. Tzn. Teraz Penelopek dostaje śniadanie po porannym spacerze - 6 rano i po ostatnim wieczornym - 20 lub 21. Czy jeśli dostanie porcje Barfu na noc , tak późno wieczorem to czy to zdąży się strawić do tej 6 , (raczej nie) kiedy dostanie kolejną porcję? Te godziny są dla nas najlepsze bo po śniadaniu Pelka zostaje sama w domu na parę godzin, czeka aż wrócę z pracy i po południu lecimy biegać, Pelka już jest trochę głodna więc chętnie się szkoli no i nie jest ociężała , objedzona i może biegać 2 godziny non stop bez przerwy.
-
[quote name='Ewa&Duffel']Ja na to głównie liczę...bo ostatnio co 2 tygodnie musi mieć czyszczone...masakra:shake:[/QUOTE] matko kochana, ja ze swoją Sonią latałam co miesiąc i wydawało mi się, że to często. masakryczne tempo zapychania :shake: [quote name='ladySwallow']Penelopka podobnej wagi jak mój Jax (chyba), mogę przesłać Ci jadłospis jego, jak jeszcze barfował.[/QUOTE] Penelopek waży w porywach 7 kilo. Będę bardzo wdzięczna nawet jeśli waga nie pasuje to będę miała wzór do wyliczeń bo na razie to coś strasznego.czarna magia. patrzę i nie widzę :) mój mail: [EMAIL="so.iwona@wp.pl"]so.iwona@wp.pl[/EMAIL] dziękuję bardzo :loveu:
-
[quote name='evel']U nas ogólnie zmniejszyło się zbieractwo różnych rzeczy za wszelką cenę .[/QUOTE] ha! czyli jednak jest zależność. A czy każdą porcję rozpisujecie na gramy i odważacie czy na oko? (bo jeśli tak to wagi też nie mam) Jak już przebrnę i wyliczę co trzeba to postaram się sklecić jakiś jadłospis i wkleję do sprawdzenia, dobrze?
-
o o właśnie o to chodzi. kupy są w porządku raczej , tylko duże - jak na tak małego pieska. co wleci - to wyleci. i na każdym spacerze jedna obowiązkowo. sachma a Twój przestał polować na odpadki? bo może tak zasmakować w surowiźnie , że najgorsze dopiero się zacznie. a wtedy strzelę sobie w głowę.
-
Dziękuję wszystkim za wskazówki. Wołowe ogony i indycze szyjki Pelka dostaje dość rzadko, częściej żwacze - ale to takie suche, jakie można kupić w zoologicznym. nie ma po tym jakiś rewelacji. Tylko skoro sucha karma jej służy - to pytanie czy jest sens tak przechodzić na surowe skoro nie ma żadnych wskazań ykhm medycznych. Chciałabym żeby była zdrowa i jadła dobrze, no i nie zamieniała każdego spaceru w polowanie na śmieci i odpadki. Skoro to robi to pewnie to suche jej nie wystarcza, to tylko takie suche śmierdzące bobki.
-
Dziękuję sachma za szybką odpowiedź. Gotowce są wygodne - wersja dla leniwców - wyjmujesz rozmrażasz i już. No i nie da się za bardzo zaszkodzić - mam wizję porozrywanych przez kości jelit. No i tak czy siak jest tam mniej sieczki niż w karmie suchej. Chyba.
-
:hand: Moje suczydło jest teraz na Purinie Pro Plan Adult Small [SIZE=1]coś tam[/SIZE]. Miesięcznie pożera około 3 - 3.5 kg karmy przy wadze w porywach 7 kg. Karma kończy się pod koniec lutego i właśnie wtedy chciałabym wskoczyć z Barfem. Ale. Im więcej czytam tym bardziej nie ogarniam. I nie umiem wyliczyć i ułożyć jadłospisu. A wolałabym mieć łopatologiczną rozpiskę na poszczególne dni tygodnia. Powiedzcie mi proszę czy te źródła są dobre [URL="http://ekozwierzak.pl/project/ekozwierzak/upload/pdf/Jadlospis_dla_doroslego_psa1.pdf"]klik[/URL] [URL="http://www.wyszkolpsa.pl/temat-miesiaca/dieta-barf"]klik[/URL] bo tu jest całkiem fajnie opisane i może dam radę ogarnąć temat dzięki temu. I czy takie mięsko bez kości , z kością i mieszanki warzywne wystarczą , żeby dieta była dobra i zbilansowana [URL="http://www.sklep.miesodlapsow.pl/category/biosk"]klik[/URL] Ogolnie Penelopek nie ma problemów z jedzeniem suchej karmy, ale widzę, że suche bobki to jedno , a jak mała dostaje wołowe ogony to jest dopiero szał. Na spacerach chodzi z nosem przy ziemi, znajdzie najmniejszą porcję odpadków, praktycznie spacer polega na wyszukiwaniu pożywienia z taką intensywnością, jakby od tego zależało jej życie.
-
[quote name='Kajusza'] A to coś specjalnie do Penelopki: Wegeta też nadaje się do Jeziora Łabędziego :-) [/QUOTE] :hmmmm: a wiesz, że dobrze mówisz? Nad pięknym modrym ruczajem. [IMG]http://i42.tinypic.com/e1usm.jpg[/IMG]
-
[quote name='sundayrose'] Wegeta pewnie wlazła na wszystkie skarpy i wzniesienia ;) [/QUOTE] Raczej wykonała sieć tuneli ewakuacyjnych na wypadek gdyby w pobliżu były jakieś bobry :evil_lol:
-
Skoro to na taką skalę to chyba GOPR od razu. Kup jej obrożę z systemem Recco. Tak narzekasz i narzekasz, a w razie zagrożenia jądrowego to masz największe szanse bo ci Wegeta schron wykopie!
-
To zrób tak: naucz ją kopać i szczekać żebyś mogła lokalizować ją pod ziemią. No i zacznij nosić [URL="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/8/81/MPL-50.jpg/220px-MPL-50.jpg"]saperkę :evil_lol: [/URL]
-
Mogłabym napisać elaborat.Niestety.:evil_lol: Sprawozdanie z testów nad RunningEgg: poziom ekscytacji na widok piłki: 0 poziom zainteresowania pędzelopki piłką: 100 poziom zainteresowania penelopki piłką: 0 podjęte próby: 3 w tym 3 nieudane, udanych: 0 Mamusia piłeczkę kupiła cholera jasna :p taką piękną :p czerwoną :p amerykańską :p W bonusie szpiegowskie zdjęcie z balkonu p.t: pies na wybieganiu. Czas wybiegiwania - będzie już ponad 5 godzin na mrozie. Obiekt w kółku bezskutecznie stara się dostać do swojej klatki oznaczonej strzałką. Właściciel zapewne świętuje, a uczynni sąsiedzi zamykają psu drzwi przed nosem. Liczba odmarzniętych psich tyłków: 1 [IMG]http://i42.tinypic.com/2n0qanp.jpg[/IMG]