-
Posts
3099 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Yorija
-
Znaleziony czarny, długowlosy ślepy, 10 letni ON - zielonki - okolice
Yorija replied to Yorija's topic in Już w nowym domu
Byli z nim dzisiaj u weterynarza w Ziolonkach - nie rozpoznał go - a co do ogłoszeń - wierzysz że zadziałają? Apollo ma dom? niestety czarno to widzę -
Znaleziony czarny, długowlosy ślepy, 10 letni ON - zielonki - okolice
Yorija replied to Yorija's topic in Już w nowym domu
dobijaj mnie dalej faktycznie wygląda na psa, który spędził życie na podwórku: porządna, gruba sierść, nie ładuje się nachalnie do domu - po powrocie z przejażdżki wolał leżeć na dworze na śniegu niż wejść do domu jest stary, ślepy, trochę niedołężny oby nie był kolejną ofiarą noworocznych porządków może w okolicy komuś jednak wyszedl z podwórka, a że ślepawy to się pogubił i drogi nie odnalazl -
Znaleziony czarny, długowlosy ślepy, 10 letni ON - zielonki - okolice
Yorija replied to Yorija's topic in Już w nowym domu
Pies był dzisiaj u vet i ocenila go na 10lat. Zaćma na obu oczach - on nie widzi. Problemy z chodzeniem - to starość po prostu. Waży 28 kg. Uszy czyste, zęby nie są w jakimś tragicznym stanie. Nie ma pchiel. Ma porządne futro - nieco zakurzone przy skórze. Denerwował się jazdą autem, nie umiał wsiąść do samochodu. pozwolił przy sobie wszystko zrobić - łagodny taki misiek. Czy o zaginięciu staruszka takiego owczarka niemieckiego ktoś słyszał? A ten z mojego osiedla - nie zaginął czasem? Dostał robocze imię Farciarz. -
[quote name='Yorija']Pies wyglada tak mnie się wydaje, że to nie jest mlody pies. Powiedzieli mi, że coś z chodzeniem ma - stawy, dysplazja. Pies nie został nigdzie odwieziony. Szukamy właściciela Pies był dzisiaj u vet i ocenila go na 10lat. Zaćma na obu oczach - on nie widzi. Problemy z chodzeniem - to starość po prostu. Waży 28 kg. Uszy czyste, zęby nie są w jakimś tragicznym stanie. Nie ma pchiel. Ma porządne futro - nieco zakurzone przy skórze. Denerwował się jazdą autem, nie umiał wsiąść do samochodu. pozwolił przy sobie wszystko zrobić - łagodny taki misiek. Czy o zaginięciu staruszka takiego owczarka niemieckiego ktoś słyszał? A ten z mojego osiedla - agamika kojarzy pewnie - nie zaginął czasem? Dostał robocze imię Farciarz.
-
Znaleziony czarny, długowlosy ślepy, 10 letni ON - zielonki - okolice
Yorija replied to Yorija's topic in Już w nowym domu
też go kojarzę - zwykle nas z balkonu obszczekuje - jeżeli to on i jeszcze przynajmniej jeden w okolicy jest podobny Ale ten pies nie jest raczej młody - dziś się dowiedziałam, że chyba trochę ślepy - bo w bramę wlazł - mimo, że jedno skrzydło było otwarte i ma coś z chodzeniem problem, dysplazja? A na zdjęciu siwy pysk - ale to może tylko zdjęcie A mnie Apolla jeszcze przypomina -
Wczoraj w okolicy Krakowa znaleziono psa [IMG]http://kamilaszczepaniak.pl/on2.jpg[/IMG] kontakt do ludzi u których czeka na właściciela; 601-661-276 do mnie 603717988
-
Pies wyglada tak [IMG]http://kamilaszczepaniak.pl/on2.jpg[/IMG] mnie się wydaje, że to nie jest mlody pies. Powiedzieli mi, że coś z chodzeniem ma - stawy, dysplazja. Pies nie został nigdzie odwieziony. Szukamy właściciela
-
uświadomiłam im czym jest Olkusz - tyle, że oni nie mają żadnej obrozy, smyczy, prąd w tej okolicy własnie wysiadł, dojechać tam teraz to pewnie wyzwanie a oni chyba wcześniej psów nie mieli - ten egzemplarz do tego raczej jest duzy więc nie wiem czy się odwazą gmerać mu przy szyji z jakimś sznurkiem - bo to chyba tak moga go wyprowadzić, pies przy szczekaniu zauważalnie ma coś z gardłem jak go wypuszczą żeby się załatwił to może nie wrócić
-
Zadzwonili kulturalnie do krakowskiego i się przedstawili skąd są i im powiedziano że tej okolicy nie obslugują to raz a dwa, ze gdyby obsługiwali to i tak maja przepełnienie ktoś im Olkusz podał jako ten schron gdze psa przyjmą a potem do mnie narazie pies jest w garażu, nie wiem jak długo zgodzą się go tam przetrzymać pies jest duży i przyjazny albo sie na panienki wybral albo efekt sylwestra ma gestą sierść, nie jest zaniedbany, w okolicy rozwieszą informacje o znalezisku ale pies w tym garazu nie chce zostać, ich posesja nie jest ogrodzona będą zmuszeni go wypuścić choćby po to żeby się zalatwił
-
Gdybyście słyszeli że ktoś szuka takiego psa. Wczoraj przybłąkał sie pies. młody, czarny długowłosy ON Okolice Zielonek - prawie Kraków zdjęcie - mało wyraźne W okolicy brak ogloszen o zaginięciu takowego, w schronisku też nie ma zgloszenia o takim. [IMG]http://kamilaszczepaniak.pl/on.jpg[/IMG] niestety jest taka możliwość, ze pies zostanie odwieziony do olkusza. Krakowski schron go nie przyjmie. Zostawiłam tam informację o nim proszę o kontakt gdyby ktos rozpoznał zgubę, widział gdiześ oglosznia, miał mozliwość przetrzymać go 603717988
-
KRAKÓW - wątek zbiorczy psiaków pod opieką karusiap i Jagienki
Yorija replied to Jagienka's topic in Już w nowym domu
Młoda wersja Apolla - znaleziony pod Krakowem - takie wtrącenie - moze spotkalyście sie z jakimś pytaniem o takiego zaginionego psa, ogloszeniem Wczoraj przybłąkał sie pies. młody, czarny długowłosy ON Okolice Zielonek zdjęcie - mało wyraźne W okolicy brak ogloszen o zaginięciu takowego, w schronisku też nie ma zgloszenia o takim. [IMG]http://kamilaszczepaniak.pl/on.jpg[/IMG] niestety jest taka możliwość, ze pies zostanie odwieziony do olkusza. Krakowski schron go nie przyjmie. Zostawiłam tam informację o nim proszę o kontakt gdyby ktos rozpoznał zgubę, widział gdiześ oglosznia, miał mozliwość przetrzymać go 603717988 -
Wczoraj przybłąkał sie pies. owczarek niemiecki, czarny długowłosy, jasne łapy Okolice Zielonek zdjęcie - mało wyraźne W okolicy brak ogloszen o zaginięciu takowego, w schronisku też nie ma zgloszenia o takim. [IMG]http://kamilaszczepaniak.pl/on2.jpg[/IMG] niestety jest taka możliwość, ze pies zostanie odwieziony do olkusza. Krakowski schron go nie przyjmie. Zostawiłam tam informację o nim proszę o kontakt gdyby ktos rozpoznał zgubę, widział gdiześ oglosznia, miał mozliwość przetrzymać go 603717988
-
ok 5 miesięczny szczeniak husky - bez rodowodu - do oddania. Piesek w Krakowie. Zaszczepiony odrobaczony z książeczką. Zdjęcia mogę przesłać na maila. Macie może kogoś chętnego?
-
Oborniki Wlkp.Dusia ma ukochany dom! Wielkie podziekowania dla Wandy!
Yorija replied to Hala's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj byliśmy u veta. RTG. Potwierdził. Dusia ma raka kości. Na przedniej lewej łapce guz. Dusia kuleje. Mogę jej podawać przeciwbolowe leki, sterydy. A potem nie pozwolić, żeby cierpiała. Pół roku... -
To właśnie Ewcia - prawda? [IMG]http://psy.warszawa.pl/podstrony/aktualnosci2009/akt20090611ewka/ewa1.jpg[/IMG] A to jej wątek [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f85/10-lat-w-schronisku-ewa-szuka-domu-los-sie-do-niej-usmiechnal-d-86071/"]EWCIA[/URL] Szczęściara że ostatnie dni spędziła w kochającym domu. 10 lat w schronie. Masakra.
-
A tu odrobina pokrzepiającej lektury: " Witamy serdecznie calym stadem, dzis wlasnie myslalam, ze doprawdy powinnam juz zdac raport doglebny, ale jakoz ze jestem chora (jakas przeklata grypa powalila mnie z nog kompletnie) to raport nie bedzie, az tak doglebny jak sobie obiecywalam, bo glowka boli, oj, boli. Gustaw zreszta niezwykle ochoczo sie pod to moje chorowanie podlaczyl i tez baaaardzo cierpiacy lezy ze mna grzecznie w lozeczku. A ze cierpiacy Gustaw jest rozczulajacy to zamiast zbierac sily na zdrowienie zbieram sily na glaskanie Gustawiana. Tak wiec na mym prawym ramieniu lezy Gustaw, a na lewym dziwna istota, ktora Wielkopsa strasznie zadziwia na kazdym kroku czyli kot, a raczej znaleziona na stacji benzynowej (ot, urok wakacji) 4,5 miesieczna kitka. Sprytny plan nasz (acz naiwny) byl kicie uratowac spod butow i kol, a potem oddac ja w dobre rece. Bylo to jakies 3 tygodnie temu, wiec chyba mozna uznac, ze nasze stadko sie nieco powiekszylo. Nieco, bo kitka jest drobniutka i byla bardzo zabiedzona. Po roznych zabiegach i etapach socjalizacji okazalo sie, ze Gustawski kitke zaakceptowal, choc lazi za nia krok w krok z komicznie zadziwionym wyrazem pyska. Na dzien dzisiejszy idzie wiec kicia, a za nia cichutko na paluszkach skrada sie Gustaw:) Za nimi zas podaza Lola, by dopilnowac, ze Gustaw zachowuje sie tak jak na dzentelmena przystalo. Nie musze oczywiscie dodawac, ze jestesmy z Gustawka bardzo dumni-ladnie zaakceptowal kitke, dogaduje sie (na nieco sztywnych lapach) z psem sasiadow, ktorego czasem spotykamy na spacerze i byl bardzo wyrozumialy w stosunku do sunki, ktora wzielismy tuz po przeprowadzeniu sie do domu tj. na Boze Cialo. Sunieczka, Ewcia, ktora spedzila cale swoje 10-letnie zycie w schronisku (tez znaleziona przez Dogo)- mala, biedna, zagubiona istotka, taka kupka nieszczescia bez glebokiego kontaktu z czlowiekiem badz innymi psami- ku naszej rozpaczy odeszla za TM po 2 miesiacach bycia z nami jak wlasnie uczyla sie przyjemnosci posiadania wlasnego czlowieka. Ewcia odeszla w ciagu paru godzin- najprawdopodobniej pekl malutkiej niewykryty przerzut raka na watrobie- taka nasza mala, rodzinna tragedia. Los wobec malutkiej nie byl sprawiedliwy- 10 lat czekala na swoja szanse, a potem jak znalazla swoich ludzi to odeszla szybciutko. Pocieszam sie, ze przynajmniej umierala tak jak kazdy pies powinien umierac- wsrod swoich ludzi, otoczona opieka. Coz,takie czasem bywa zycie. Co do jasniejszych stron rzeczywistosci to chielibysmy oficjalnie oznajmic, ze Gustaw jest psem wyjatkowym- jak by trzeba bylo to pojechalibysmy po niego do Chin. Co do jego urody nie ma watpliwosci, ale nie wiem czy jest Pani swiadoma jego talentow ogrodniczych i budowlanych, ogromnej inteligencji oraz slodkosci pluszowego misia. Gustaw z zapalem pomagal mi urzadzac ogrod, a ze jest psem niezwykle konsekwetnym, o jasno sprecyzowanych pogladach, pod wplywem jego delikatnych sugestii zmienialam wizje ogrodu angielskiego na ogrod dziki. Hortensje bowiem nie przypadly Gustawowi do gustu, niezapominajki tez nie bardzo, lawenda rowniez nie okazala sie jego ulubionym ziolem,barwinek zas okazal sie znakomitym terenem do podkopow, maki natomiast Gustaw pokochal tak bardzo (zapewne jego wrodzone poczucie estetyki czarny z czerwonym toz to ladna kombinacja), ze z zapalem ucinal sobie w nich drzemki. Trawa tez nie bardzo ma szanse rosnac, bo jak taki nasz rozpedzony Slon przebiegnie pelnym galopem w te i wewte pare razy dziennie, bo ma akurat bardzo wazne sprawy do zalatwienia to tu to tam, to biedna trawka nie ma szans na regeneracje. Trudno, widok rozpedzonego Gustawa z kazda konczyna w inna strone (Gustaw ewidetnie nie jest swiadomy faktu, ze szczeniaczkiem nie jest od jakis 11 lat) rekompensuje wszelkie straty ogrodnicze. Czegos, a raczej kogos, tak nieskoordynowanego i przy tym tak oblednie rozbrajajacego nie widzialam nigdy w zyciu. Musze zakonczyc me epistoly, bo sil brak. "
-
Ku pokrzepieniu serc: W trawie jest dłuuugi wąż? [IMG]http://lh3.ggpht.com/_kbumQSrIun0/SrsY8Owb0DI/AAAAAAAAN80/8P5N68ongq8/s800/g0901.JPG[/IMG] tutaj "dręcznie" psa brakiem patyka [IMG]http://lh3.ggpht.com/_kbumQSrIun0/SrsY8odpUlI/AAAAAAAAN84/lHSl9n8GP2k/s800/g0903.JPG[/IMG] A tu już właściwy patyk we właściwym miejscu [IMG]http://lh3.ggpht.com/_kbumQSrIun0/SrsY-ipRzeI/AAAAAAAAN88/3i4gmaCMMbQ/s800/g0904.JPG[/IMG] Obrazki takie ogromne żeby było dobrze widać co z Gustawa zrobił jego Wspaniały dom Jeszcze raz DZIĘKUJĘ I DZIĘKUJĘ
-
Piękna ale płochliwa - marmurkowa Fionka z obozu zagłady... MA DOM !!!
Yorija replied to nika28's topic in Już w nowym domu
[quote name='jo@n']To trzymam za słowo :-)[/quote] Dam Wam trochę czasu na zadomowienie się i wyciągnę Was na spacer na Tonia. Tylko będziecie chyba dłuugasnej linki potrzebowały :-) A jak psinka zniosła podróż autem? Lubi jeździć? I jak ona się ma do innych psów? Nie chciałabym jej wystraszyć Metrem - duży to on może i jest ale straszny bynajmniej nie :-) A z Aronem kiedy pierwsze spotkanie? -
Piękna ale płochliwa - marmurkowa Fionka z obozu zagłady... MA DOM !!!
Yorija replied to nika28's topic in Już w nowym domu
[quote name='epe']To do niedzieli wujek Aron chyba wytrzyma:evil_lol: Nie mówiąc o Pani;)[/quote] Ja bym radziła uważać z tym czy wytrzyma czy nie i się pospieszyć :lol: Podkabluje tu kogoś ale to oczywiście dla dobra suczki a i tak spodziewam się że się nowy Człowiek Fionki sam do tego nie przyzna :-) Bo owa Człowieka całkiem niedawno temu odebrała ciemną nocą telefon, że inna dobra kobieta znalazła błakającego się labka. I alternatywa schron albo jakiś DT. No i wiecie już zapewne co zrobiła? Dała się wpakować w auto i labka przygarneła - a dokładniej to jej Wspaniała Mama. To nie był ten ze zdjęcia czarny Aron - ale ogromny biszkopt. W schronie w nocy na pytanie czy ktoś szuka takowego powiedzieli tylko żeby dzwonić rano. Dobre kobiety zajęły się psem jak należy - zerwaly mu z szyi kolczatkę, która tam była już na stałe. Co tam jeszcze z nim wyprawiały to może jednak sama zezna :-) Nie wiem czy na szczęście czy na nieszczęście dla niego - ale okazało się że pies właścicieli ma, ma tatuaż, ma łańcuch i ogród na którym jest przywiązany. Gdyby nie to to zapewne by u nich został. A z tego co pamietam to włściciele psa odebrali ale zbytnio się z tym nie spieszyli. Jeżeli namieszałam i przekłamałam to tylko z winy sklerozy. Ale chyba macie jeszcze dodatkowe pojęcie do jakiej osoby trafi Fionka? Takich ludzi to psy w potrzebie same sobie wynajdują :-) Dawajcie więc suczkę jak najprędzej do Krakowa :-) Z dwojga złego grozi jej chyba jedynie to że nie zostanie jedynaczką :-) A ciotki zapewne szukały domu gdzie kanapa dla psa będzie najwyżej w weekendy współdzielona z wujkiem Aronem :-) (bo na Człowieków miejsca to już chyba zabraknie) A jak się sunia zadomowi to postaram się wprosić na jakiś spacer - o czym jeszcze zainteresowane nawet nie wiedzą :-) -
[quote name='Tweety']Firek - starszy, spokojny, kilkuletni kocurek, który latem ubiegłego roku przybłąkał się nie wiadomo skąd. Był dokarmiany przez 90-letnią staruszkę, ale ona nie ma już sił zajmować się nim, zwłaszcza, odkąd zaczęły się jego problemy zdrowotne. Początkowo był płochliwy i nieufny, nie chciał nawet w największe mrozy wejść do domu. Obecnie chodzi za człowiekiem przy nodze jak piesek, wołany po imieniu odpowiada, lubi głaskanie i przytulanie, jest bardzo kontaktowy. Utyka troszkę na prawą przednią łapkę, w stopie brakuje jednego paluszka. Kocurek jest wykastrowany, pięknie korzysta z kuwety i czeka na szczepienie. W szpitaliku bardzo tęskni za człowiekiem. Nie boi się psów, przynajmniej takich niedużych. Z powodzeniem mógłby zamieszkać w domu z ogrodem, o ile miałby zapewnioną dobrą opiekę. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images44.fotosik.pl/166/f81674342cfd92c7.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images46.fotosik.pl/165/698c604cfc7e6764.jpg[/IMG][/URL] a tak wyglądał w latach swojej świetności, kto podejmie się doprowadzić go do takiej formy? [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images39.fotosik.pl/161/7cf4703abc043763.jpg[/IMG][/URL] jest u nas na Wilopolu, zaprzyjaźnił się z Negrittą, a możliwe, że nawet się zakochał w niej;)[/quote] mój Ci on :-)
-
Wszystkie pieski i inne zwierzątka które odeszły w 2009r
Yorija replied to wtatara's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Moje słoneczko Duszka - 31 .VII.2009 -
Wszystkie pieski i inne zwierzątka które odeszły w 2009r
Yorija replied to wtatara's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Lord - Histeryk - 20 czerwca http://www.dogomania.pl/forum/f28/oborniki-wlkp-histeryk-pies-ktory-pokonal-zoltaczke-w-schronisku-135497/ -
W Pcimiu jest do zagospodarowania buda - własnej roboty - w miarę duża. Idzie słota - może ktoś potrzebuje takowej.
-
To dopiero początek góry lodowej EGON Egon :: Adopcje domowe i wirtualne :: Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami Oddział w Obornikach TROPIK Tropik :: Adopcje domowe i wirtualne :: Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami Oddział w Obornikach KOLA Kola :: Adopcje domowe i wirtualne :: Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami Oddział w Obornikach BELA Bela :: Adopcje domowe i wirtualne :: Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami Oddział w Obornikach
-
OBORNIKI Wlkp Ares - najstarszy owczarek świata... Ares :: Adopcje domowe i wirtualne :: Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami Oddział w Obornikach