Jump to content
Dogomania

Dea

Members
  • Posts

    5409
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Dea

  1. [quote name='agusiazet']Ok, w poniedziałek wyślę koc, pewnie będzie można go pociąć, żeby było na wymianę! Puszki już zamówione, też przyjdą pod Twój adres, zaraz zrobię przelew! I żałuję, że tylko tyle mogę:([/quote] Tylko tyle??? No wiesz!!! [B]AŻ TYLE!!!!!!!!!!!![/B]:loveu: Pomagasz mu przecież bardzo bardzo dużo. A ja go jeszcze za Ciebie wygłaszczę:p
  2. Wszystko będzie załatwione, najważniejsze, że Ramzes się sprawuje jak trzeba. Kastracja będzie na 100%. A jeden psychol chciał go brać do..., ale schron nie wydał.
  3. niestety, tym razem brak wiadomości to smutna wiadomość:shake::-( Primo już za TM :-(
  4. [quote name='Ada-jeje']Pierwsze relacja p. Tomka rewelacyjna, pies wesoly, swoim szczekaniem zaprasza wyraznie do zabawy, wychodzac z swojego kojca nie reaguje agresywnie na pozostale psy, i odwrotnie jak on jest w kojcu a jest wyprowadzany inny psiur staje bokiem i wysyla sygnaly uspokajajce. Jest piekny jak powiedzial p. Tomek kto do niego przychodzi zachwyca sie Ramzesem, zreszta Ramzes jes podobny do Odyna tylko z fotek wydaje mi sie wiekszy, i ma ciemne oczy w przeciwienstwie do Odyna. Dea jak jutro pojedziesz do Ramzesa to ustal z p. Tomkiem kastracje psa w schronie, tylko ze pies jedzie do schronu tylko na kastracje i zaraz wraca zeby nie musial przypomniec sobie schroniskowej traumy, i ten tydzien obserwacji nie poszedl na marne.[/quote] [B]Wspaniale!!![/B] Ada możesz być spokojna, na kastrację Ramzes pojedzie do przychodni weterynaryjnej, nie do schroniska. Termin muszę ustalić z wetką i kieroniczką w poniedziałek. Natomiast niestety może być problem z jutrem - jutro jest Rajd Barbórki, między innymi przez Zamarski, drogi podobno mają być zamknięte. Jeszcze to posprawdzam, ale mogę się tam nie dostać:shake:
  5. Morgan do lustra nie gadaj, bo to zakrawa tak trochę na chorobę psychiczną, domownicy mogą się lekko zastanowić... A tak serio to dla tych ludzi ten pies jest tylko problemem, najchętniej chcieliby, żeby "zdechł":placz: Całe życie im służył. Ech:shake: Co do materaca musiałabym pomierzyć budę, ale koc mógłby być, tyle, że co jakiś czas trzeba by wymienić, bo on w błocie i wilgoci siedzi, to koc zaraz będzie mokry. Widzicie, dzisiaj miałyśmy z koleżanką akcję "[B]koń[/B]", staruszek, 20 letni, całe życie pracujący w polu. Coś stało mu się z nogą. Weterynarz przyjechał do gospodarstwa i uznał, że konia nie ma co już leczyć, i dał ludziom telefon do rzeźnika:angryy::mad: Gospodarz starszy pan, dla niego co wet mówi to święte, więc zadzwonił po niego... Na szczęście jego córka bardziej przytomna, zadzwoniła do nas. Rzeźnik został odwołany, a jutro albo pojutrze przyjedzie konika zobaczyć wetka z sercem, a nie taki sk.....yn co od razu do rzeźni!
  6. ale sierść mu ładnie odrasta [IMG]http://img217.imageshack.us/img217/9313/tnzdjcia0011vp0.jpg[/IMG] a to domek jego:-( [IMG]http://img140.imageshack.us/img140/7240/tnzdjcia0027ec8.jpg[/IMG]
  7. Agusiazet dzięki!!! już wysyłam:p I zaraz nowe zdjęcia wklejam. Oj marnie widzę tą zimę, marnie... Budę ma słabiutką, będzie trzeba mu tam słomy dołożyć, i jakoś osłonić może matriałem z zewnątrz... [IMG]http://img217.imageshack.us/img217/645/zdjcia0012ao5.jpg[/IMG] [IMG]http://img222.imageshack.us/img222/9461/zdjcia0019ar9.jpg[/IMG] [IMG]http://img217.imageshack.us/img217/6506/zdjcia0028oq9.jpg[/IMG]
  8. ale co jej jest? poza gorączką wet coś ustalił? i jak wyglądasz z finansami?
  9. a kiedy miał być odjajczany?:p
  10. Przypuszczam, że nie pomyłka, jutro się upewnię... Chyba pomoc przyszła za późno, nie dał już rady kochany psiak:-( Oby Profesora nie spotkał ten sam los:shake:
  11. Ada wystawię jak tylko będę miała dłuższą chwilę wolną, czyli pewnie w niedzielę. I poproszę jeszcze asl ona ma rękę do bazarków a obiecała coś znowu dla "moich" wystawić, to tym razem mogłoby być dla Ramzesa. W sobotę jeżeli uda mi się skończyć pracę przed zmrokiem chcę podjechać do hoteliku zobaczyć jak się Ramzes sprawuje i jakieś fotki na wątek zrobić:p Może mogłabyś zadwonić już do pana Tomka, nie chcę go ciągle ja męczyć telefonami, a bardzo ciekawa i trochę niespokojna jestem:roll:?
  12. Ja jestem za kastracją, jeśli tylko uzbieramy:roll:, ile Twój wet bierze za tą przyjemność:diabloti:? A jak tam kontakty Herosa z innymi psami, i czy dalej burczy, a w ogóle napisz coś więcej co..... albo fotkę jakąś w wolnej chwili:oops:
  13. Jeszcze nie mam, jak zdążę przed zmrokiem w sobotę z pracy to podjadę do hoteliku zrobić mu zdjęcia i przy okazji zobaczę jak tam Ramzes się ma:p z trzech bazarków zrobionych przez [B]asl[/B] wpłynęło [B]96 złotych[/B], wielkie wielkie dzięki!:loveu:
  14. Jamniczka zaadoptowana:p Też szukałam wątku Sary, i tak podejrzewam, że ta jej "opiekunka" napisała do moda o usunięcie, bo ona była zalogowana na dogomanii. Przecież inne wątki, dużo starsze nadal są i to aktywne. Sary nie ma na stronie schronu, bo jeszcze nie mam jej nowych zdjęć, nie zdążyłam ostatnio wszystkich nowych psów zrobić. Jutro, jeżeli przestanie lać powinno się udać, więc w weekend już będzie. Herspri gdybyś takie "poduszki" kombinowala dałoby radę też taką dla Szarika z Puńcowa?:oops: On biedny ma tą budę taką marną...
  15. Rokowania od początku były niepewne, wiek też zrobił swoje... Ważne,że jeszcze zdążyła być szczęśliwa i kochana, dla niej ważne!
  16. alekso wszystkiego warto spróbować, trochę ogłoszeń już ma, ciotki z wątku porobiły, jest też na naszej Klasie, więc jak masz możliwość to jasne!:cool3:
  17. [quote name='alekso']przecież ona wcale nie była taka stara.... :([/quote] Chyba nie dała rady:shake:, odeszła w nocy dwa trzy dni temu...:-(
  18. Sprawa suczki ze szczeniakami została rozwiązana zaraz następnego dnia. Właściciele uśpili miot, zostawili jednego, i suczka z małym poszła do osoby, od której ją kiedyś wzięli. Przy okazji sprawdzę. Jutro będę u Szarika. Od [B]asn[/B] wpynęly pieniądze z bazarków, dzięki! Jutro wpisze ile i zrobię rozliczenie, bo chcę kupić te tabletki na odrobaczenie dla amstaffki, suchą karmę, no i karma dla Szarika się kończy. Koleżanka leczy też dalej te kotki półdzikie. Pamiętacie tego szczeniaka jamniczka na łańcuchu? Obecny właściciel mówił, że ma kompletnie zepsuty układ pokarmowy, to babsko go tak załatwiło:shake: No i jest problem nowy - piesek zabrany z meliny pijackiej, właściciel poszedł na odwyk, a pies nie miał opieki, tzn miał, ale raczej działa mu się krzywda... Ktoś się zlitował, i zawiózł go "na chwilę" do hoteliku w Zamarskach. I tak zostało, tyle, że nikt za niego nie płaci, i nikt się nie interesuje. Gmina powiedziała, że do schroniska nie przewiezie (trzeba by było zapłacić), i może co najwyżej sfinansować uśpienie:-(
  19. [quote name='sleepingbyday']któreś z nich ma indywidualne ogłoszenia? jakby co to porobię, tylko nie allegro...[/quote] Wszystkie psiaki z pierwszej strony są nadal w schronie:-( O wszelkie ogłoszenia bardzo prosimy jeśli jest taka możliwość!
  20. [quote name='Herspri']Psy mają coś w tych budach ? Kiedyś był pomysł na takie 'poduchy' wypchane słomą/sianem, jeśli coś takiego by było w schronie potrzebne mogę załatwić ale muszę mniej-więcej znać wymiar. Te budki to mają słabo silne przydało by się je jakoś dogrzać[/quote] Budy na zimę są wykładane kocami itp, podobnie pomieszczenia, tyle, że tego potrzeba baaaaaardzo dużo, bo one szybko niszczą, albo zasikują. Wtedy są wymieniane i stare palone, dlatego też w szkołach apeluje się o zbiórki wszystkiego co nadaje się do ocieplenia. Takie poduchy, jeżeli byłyby silne (np, z worków na ziemniaki) byłyby fajne. Jedyne, co się nie nadaje, to puchowe kołdry i poduszki, pierze lata po całym schronie. Budy robione przez szkołę na Bajerkach są ocieplone, ale ich jest 12, reszta w marnym stanie.
  21. Dzwoniła:p Powiedziałam jej o wszystkich problemach, jakie może mieć z psem. Do tego on na pewno był kiedyś bity, jak przyszedł do schroniska i robiłam mu zdjęcia (te z czerwca) pamiętam, że bał się smyczy i ludzi, chował się w kojcu przed światem. Teraz jest trochę lepiej, ale mimo wszystko... Poza tym ewentualne choroby, brudzenie, biegunka poschroniskowa itp. No chyba nie ominęłam w rozmowie tych najważniejszych problemów, a jak czegoś nie powiedziałam, to pewnie Herspri wcześniej jej uświadomiła. Dziewczyna dosyć rozsądnie mówiła. Ma jeszcze raz przedyskutować sprawę ze współlokatorką bo obie muszą przecież zdecydować, przemyśleć wszystko. Gdyby sie zdecydowała, a koszty leczenia byłyby duże, obiecałam jakieś wsparcie (może coś się uda uzbierać z bazarków na przykład). Zobaczymy:cool3: Kontrola byłaby dobra, w razie czego mamy w Krakowie zaprzyjaźnione wolontariuszki, nawet kilka:p
  22. [quote name='mar.gajko']Dea, uciąg malamutka do 2 ton. ja 60 kg. Musze tonować, żeby się nie zabić wisząc na końcu smyczki:p A jemu dobrze robi odrobinkę dyscyplinki.[/quote] Hmmmm, no jest jeszcze alternatywa, że się nauczysz latać:evil_lol:
  23. :lol::lol::lol: pewnie, że fajny. Ty go ciotka tak nie męcz bo się chłopak wrzodów żołądka ze stresu nabawi, tak przytrzymywać głodnego psa:diabloti:
  24. Ramzes już bezpieczny w hoteliku:p Zobaczymy, co w chłopaku siedzi:cool3: A to Profesor dzisiaj, dostał sterydy, chyba mu troszkę lepiej, ale niestety na regularne leczenie na razie nie ma szans, potrzebuje ciepła, leków na stawy i stałej opieki [IMG]http://img230.imageshack.us/img230/5302/tnpb170027zs4.jpg[/IMG] i Sara, dalej psychicznie nie najlepiej [IMG]http://img89.imageshack.us/img89/2399/tnp1100914cm7.jpg[/IMG]
  25. [B]Arka za TM:-( [*][/B] Jak co roku, przed zimą, słabsze, stare psiaki odchodzą:placz:
×
×
  • Create New...