Jump to content
Dogomania

Dea

Members
  • Posts

    5409
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Dea

  1. [quote name='aisaK']Dokładnie, takie życie nie daje nic dobrego. :( A wyprowadzają go chociaz na spacery? Potrzebujemy lepszych fot, można go poogłaszać, wkleję go na stronę dobermanów. Dobermania-ja wysłałam juz kilka dobków do Florida_Blue (chodzi o domek z 3-latkiem), czekam...[/quote] aisaK udało ci się wkleić dobka z Żywca na stronę dobermanów? Postaram się jak najszybciej zdobyć lepsze fotki i więcej informacji o nim.
  2. [quote name='Justa74']Witam wszystkich bardzo serdecznie od jakiegoś czasu śledzę pilnie ten wątek, ponieważ chciałam trochę poczytać o dobermanach - to są takie śliczne psy. Podoba mi się ich budowa i chciałam trochę poznać ich charakter, dlatego weszłam na strony dogomanii. I chciałam Wam tylko pogratulować, nie sądziłam, że są ludzie, którzy tak dużo robią dla bezdomnych psów. Podziwiam Was i Waszą ciężką pracę. Może kiedyś dojrzeję do adopcji psa ze schroniska. Wiem, że to nie jest łatwe, ponieważ takie pieski są po nieprzyjemnych przeżyciach i odbudowanie wiary w ludzi nie jest takie łatwe. A tym trudniejsze dla dobermanów, że mają one opinię psów niebezpiecznych. Pod wpływem tego co przeczytałam, pomyślałam, że zabiorę kiedyś moje córeczki do schroniska dla psów (najbliżej chyba mam ten na Paluchu) i spróbuję od małego zaszczepić im chęć niesienia pomocy zwierzętom. Tylko nie wiem, czy coś takiego przez pracowników schroniska jest mile widziane. Napiszcie proszę, jak to jest, bo jeśli nie, to może po prostu ograniczę się do wpłaty na konto. Jeszcze raz gratulacje !!!![/quote] Justyno - uważam, że pomysł zaprowadzenia Twoich dzieci do schroniska jest bardzo dobry. Nie jako wolontariuszy oczywiście, ale po to, żeby obudzić w nich wrażliwość na krzywdę zwierząt, oraz chęć pomocy. Można przecież wymyślić inne sposoby pomocy zwierzakom, ale takie, żeby dzieci czuły, że robią coś dobrego, coś, z czego będą mogły być dumne. Na przykład po wizycie w schronisku dzieci mogłyby wybrać pieska do adopcji wirtualnej, oglądać później jego zdjęcia, czytać co się u niego dzieje, odwiedzać w schronisku. Gdyby każdy rodzic chciał wychować swoje dzieci w miłości i wrażliwości w stosunku do zwierząt nie byłoby tyle krzywdy na świecie - cieszę się, że Twoje wyrosną na prawdziwych LUDZI:lol:
  3. Podnoszę - ktoś zauważy sunię?!
  4. Emilka ale Nutka to ta druga sunia o ile wiem - Wigra to ta z całym brązowym pyskiem (patrzy ze zwieszoną głową przezraty), a Nutka jest na głowie ciemna (to ta która siedzi na budzie?)... Marta wysłala mi foty obu.
  5. Domi nic się nie martw, my tu czuwamy:cool3: Ale jak będziesz w okolicy to zapraszam, uprzedzę Panią Ilonę na pewno się zgodzi na odwiedziny:lol:
  6. [quote name='aisaK']Dokładnie, takie życie nie daje nic dobrego. :( A wyprowadzają go chociaz na spacery? Potrzebujemy lepszych fot, można go poogłaszać, wkleję go na stronę dobermanów. Dobermania-ja wysłałam juz kilka dobków do Florida_Blue (chodzi o domek z 3-latkiem), czekam...[/quote] Podobno wychodzi dwa razy dziennie po 5 minut na wybieg, to niewiele, ale chociaż tyle. Może faktycznie posiwiał ze stresu i braku światła...
  7. Nooo, też byłabym za poziomem:cool3: Emilka jak trzeba to mogę pomóc wstawić, tylko prześlij mi fotki na maila. A moją suńkę z Wigier nazwałam "Wigra":razz:
  8. Super pomysł z tymi plakatami:multi: Ale dawajcie na plakatach namiary na siebie - żebyście miały możliwość sprawdzenia domów, no i wiedziały co to za człowiek chce psa adoptować. Ja dobka powstawiam, tylko może ktoś spróbuje zrobić fotki na wybiegu? Żeby całego było widać.
  9. katastrofa - taka klitka:angryy: Poproszę o więcej fotek i bez krat. Jak dziewczyny nie dadzą rady to jak tylko będę miała trochę więcej czasu sama tam pojadę.
  10. [IMG]http://img267.imageshack.us/img267/5107/tndscf6629iv3.jpg[/IMG]
  11. [IMG]http://img267.imageshack.us/img267/6156/tndscf6624ww3.jpg[/IMG]
  12. [IMG]http://img267.imageshack.us/img267/7349/tndscf6621fw8.jpg[/IMG]
  13. Sunia jest młoda, ma około 1,5 roku, żywa, wesoła, chętna do zabawy, łagodna. Dzisiaj robiłam jej zdjęcia, zamieszczę poniżej. Może wśród miłośników tej rasy, umiejący ją odpowiedzialnie i dobrze poprowadzić znajdzie się dla niej domek?
  14. Dziewczyny które odwiedzają to schronisko piszą, że jest bardzo łagodny, spokojny i przyjazny. Ma kilka lat - pracownik mówi, że 2 - 3 ale chyba wygląda na więcej. Ogon kopiowany. Przecież on nic całymi dniami nie widzi tylko ścianę budynku. Nawet światło słoneczne do niego nie dochodzi...
  15. [IMG]http://img441.imageshack.us/img441/9169/tnooofh9bv1.jpg[/IMG]
  16. [IMG]http://img120.imageshack.us/img120/1817/tndobtq2aj2.jpg[/IMG]
  17. W Żywieckim schronisku jest mieszaniec dobka - żyje w kojcu wielkości 1,5m na 1,5 m, do tego mieści się tam jeszcze buda, a koło metra przed kratą ma ścianę budynku!!!:-( Dobek w takich warunkach, bez ruchu, bez oddechu prawie że:shake: Zaraz postaram się dodać fotkę. Nie czytałam całego wątku, dzisiaj się dowiedziałam z innego wątku, więc go tutaj wklejam, ale chyba go jeszcze tutaj nikt nie dawał...
  18. Aż mnie w dołku ściska, w takiej klatce:-( Był już dawany na forum dobermana? Jak nie to go wstawię. Trzeba by popytać pracownika schronisku czy można o nim coś więcej powiedzieć... Faktycznie broda lekko siwawa, wygląda na parę lat. Jaki plakat robicie?
  19. Ulka jasne, że przekażę. A jak tylko będzie okazja zrobię fotki przystojniaka dla ciotek:cool3:
  20. Boże, dobek czy nawet dobkopodobny w takim małym kojcu????:crazyeye::angryy: No przecież on się tam męczy, taki pies musi mieć kawałek miejsca, ruchu.... czy wy macie możliwość wychodzić z pieskami na spacer? Nie wiem ile on tam siedzi, ale depresja dla takiego psa w takim pomieszczonku murowana! Macie może więcej fotek?
  21. Witam wszystkich. Jak bielsko i okolice to i ja się dołączę:razz: I od razu z prośbą wystartuję do dogomaniaków, którzy bywają w schronach w Bielsku i Żywcu - jeśli będą psiaki dobermano albo rottweilero podobne dajcie znać:p Podobno piękne schronisko macie w Bielsku...nam się z Basią takie marzy u nas:lol:
  22. Dzisiaj tam byłam podrzucić małe co nieco (taką psią kiełbasę, którą mały raczy spożywać na śniadanie;) ) i pani Ilona powiedziała, że będzie chciała pokazać to zdjęcie jeszcze jakimś znajomym weterynarzom z jej rodzinnych stron, bo ona im wierzy, a pewnie jak będzie trzeba to i do Wrocławia wyśle:p Ale ja też bym go nie męczyła, to żywe srebro, jak on później w tym gipsie wytrzyma to nie wiem. Jak się ucieszył na mój widok:lol: I od razu wsadził nos w torbę z kiełbasą. Umówiłam się też, że wpadnę przy okazji fotki mu zrobić. Z babcią wszystko dobrze - myślę, że się zaprzyjaźnili, o czym świadczy dzielenie się przez babcię z Czarusiem posiłkiem:razz: (bo jednak Czaruś został, najszybciej zaakceptował to imię).
  23. A to moja sunia z Wigier - Marta mi wysłała, nareszcie się znalazła! [IMG]http://img253.imageshack.us/img253/6200/tnsa400007jt6.jpg[/IMG]
  24. Pixie no najlepiej by było gdyby najpierw Marta z tą panią biologiczką się spotkały. Wiesz, jak się umówią w najbliższym czasie to pewnie zdążą, bo władza przecież tak szybko nie działa:-) Poza tym trzeba mu przedstawić konkretnie co i jak się chce robić, i jak powinien pomóc. On jest byłym nauczycielem - więc będzie za edukacją młodzieży poprzez pomoc zwierzakom, poza tym ma też psa, więc mu można na sumienie ponaciskać. Mnie właśnie chodzi też o to, żeby ułatwił grupie wejście tam, beż żadnej łapówy:angryy: , tylko legalnie!
  25. Rozmawiałam dzisiaj z M. Jurewiczem, tym radnym. Podobno przedstawił sprawę w formie interpelacji na radzie miasta. Prezes tego całego MPG pod które podlega schronisko twierdził na radzie, że w 2006 roku było 67 adopcji...hmmm, no nie wiem. O eutanazji nic nie wie, weterynarz, który opiekuje się schroniskiem też nie:-o Taaaa. W każdym razie pan Jurewicz przyznał mi rację, że schronisko jest traktowane przez prezesa i MPG jako zło konieczne i piąte koło u wozu. Ani to dla nich dochodowe, ani przyjemne, po prostu przymus. Żeby był chociaż pracownik, który lubi zwierzęta... W każdym razie prezes dostał dwa miesiące czasu na przemyślenie w jaki sposób można by schronisko powiększyć. Mówiłam o dociepleniu bud, karmieniu (podobno dostają raz dziennie jeść), wolontariacie, pomocy rzeczowej no i o grupie interwencyjnej Emilki. To jest były nauczyciel, więc ma trochę znajomości wśród dyrektorów szkół. Podałam mu nazwisko tej pani od biologii - ma się z nią skontaktować i pomóc grupie "dojść" z pomocą do schroniska. Co z tego będzie zobaczymy, ja nadal będę do niego wydzwaniać średnio raz na tydzień:razz:
×
×
  • Create New...