Jump to content
Dogomania

konfirm13

Members
  • Posts

    1723
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by konfirm13

  1. Świąteczne życzenia dla Mazowszanki i psiaków [url]http://www.jacquielawson.com/preview.asp?cont=1&hdn=0&pv=3111940&path=83563[/url]
  2. Z najlepszymi życzeniami :) [url]http://www.jacquielawson.com/preview.asp?cont=1&hdn=0&pv=3274601&path=83563[/url]
  3. Dziękuję Wszystkim za miłe życzenia i wzajemnie życzę :) [url]http://www.jacquielawson.com/preview.asp?cont=1&hdn=0&pv=3111933&path=83563[/url] Max i Bliss - też
  4. [quote name='a_niusia'] .................powiem szczerze, ze o ile jeden z moich psow ma troche klopotow z emocjami, ciezko przychodzi mu wyciszanie sie i w ogole trzeba mu pomagac schodzic z wysokich obrotow, to z takim histerykiem i tak bym nie chciala zyc i nie wiem, co kieruje ludzmi, ze doprowadzaja swoje psy do takiego stanu.[/QUOTE] Niestety, często biedny Onek juz od początku ma przerąbane, bo liczy się tylko - eksterier (dla mnie - wątpliwy), a nie prawidłowa psychika psa i właściwie przeprowadzane próby pracy. No i oprócz ZKwP, mnożą się różne zarejestrowane hodowle "Miłośników ON/DON z Mszany Dolnej", że o pseudo i wiejskich/miejskich amatorach radosnej działalności na niwie rozmnażania własnych, domowych psów/suk - nie wspomnę :( Jak do tego dojdzie właściciel , który wie, że Onki same z siebie są mądre,to powstaje mieszanka piorunująca :(
  5. Piękne :). I każda ze złotych myśli o psach, jest[B] naprawdę [/B]złota
  6. I ja pytam - co z Kreską? Alutko, wydoroślej choć trochę ;). A rzeczony tort, bardzo pragnę zobaczyć na wątku w postaci fotografi :). Też bym nie dała zjeść figurek ;)
  7. [quote name='3 x']problem na pewno nie lezy w 55 kg (mocy), z doświadczenia wiem że im więcej tym mniejszy problem ;)[/QUOTE] Jeżeli to oznacza, że im większy pies, tym łatwiej mu coś zrobić "dla zdrowotności". Ja co prawda, zawsze miałam duże psy :)
  8. No masz ci los :(. W naszej okolicy, błąkają się w rosnącej ilości bezdomne owczarki. I jednocześnie - są kradzieże psów tej rasy :(. Pan od zaginionego ONka, mówił mi, że jeździł już w różne miejsca, bo miał telefony, że przybłąkał się ON. Niestety - nie jego :(. Coś mi to się źle kojarzy z........... Gwiazdką i wymianą starego modelu na nowszy i lepszy - pod choinkę :( Ale to tak na marginesie. Sunia - biedulka. Jak psy chodzą, pewnie w cieczce? Kojec jest na tę chwilę najlepszym rozwiązaniem .....
  9. [quote name='Martens']A ile on waży? Myślę, że psu o takiej wielkości możecie spokojnie dać 1/2-3/4 ludzkiej dawki; nawet cała by pewnie nie zaszkodziła ;)[/QUOTE] Dzięki. Zacznę od tej 1/2, bo chociaż Max jest masywny, to nadal - szczuplaczek [LEFT][COLOR=#000000]Glukozamina może powodować wzrost insulinooporności [URL]http://www.poradnikzdrowie.pl/eksperci/pytania/suplementy-na-stawy-a-uklad-pokarmowy/51421/1/[/URL][/COLOR] [/LEFT] I osoby chorujące na cukrzycę nie powinny jej stosować. A do Pana zadzwoniłam ws.wałęsającego się pod MarcPolem i szpitalem następnego ONka, bo może ten jest jego? Pan powiedział, że najlepiej by było, gdybym sprawdziła, czy ma tatuaż w uchu i jaki? . Powiedziałam, że w obecnej chwili, nie jest to możliwe(Święta) no i z Maxem trochę to trwało, zanim mu zawiązałam szalik na szyi...... Cóż, abstrahując od meritum, trzy owczarki w domu = mąż mnie wygna :( [LEFT] Wracając do Maxa, to nadal jest przewspaniały. Najchętniej......to wiecie, co ;), ale - rzeczywistość skrzeczy :( [/LEFT]
  10. [quote name='konfirm13']MarcPol. Panie które mi o tym mówiły w ostatnią środę(kurczę, znowu [B]po[/B] jarmarku), myślały, że ten ON, to Max(bo taki duży), a Max już od przeszło tygodnia był u nas...........[/QUOTE] [B]O tym o drugim Onku? Once? mam złą wiadomość. Błąka się :( Sąsiad widział go dzisiaj pod szpitalem, który jest po drugiej stronie drogi nr 60 - z Makowa na Ciechanów, a więc, prawie naprzeciwko MarcPolu :(, pod którym go widziały we środę po południu sąsiadki. Niedobrze :([/B]. To ruchliwa trasa. Podobno duży(większy od Maxa) i nowoczesny - przykucnięty. Zadzwonę do Pana - może to ten jego Ares? [quote name='Nutusia']Paszczoczyny - genialne określenie :) Maksymilian to super gość - dobrze wychowany, grzeczny - dżentelmelon w każdym calu. I przystojny jak James Bond :)[/QUOTE] No, bo jak są rękoczyny;).......... [quote name='malagos']a wiesz, że ja wczoraj to źle odczytałam, dodałam w środku , po "o" literki "sz" :oops: i myślę, ki diabeł, co miała autorka na myśli?........[/QUOTE] :) [B]Martens[/B], jeśli już tutaj zajrzysz, napisz mi proszę,[B] jak podawać Maxowi (dawka) ten Flexit.[/B] Bo oczywiście, wymieszam z pasztetem z małą ilościa wody (nie będę katować drinkiem).Ale ile?
  11. [quote name='malagos']Krysiu, pod którym marketem? Byłam dziś w Makowie, nie widziałam nic bezdomnego.[/QUOTE] MarcPol. Panie które mi o tym mówiły w ostatnią środę(kurczę, znowu [B]po[/B] jarmarku), myślały, że ten ON, to Max(bo taki duży), a Max już od przeszło tygodnia był u nas...........
  12. Ja mam już czwartą onkę.Tylko pierwsza była z papierami - rok urodzenia psicy - 1982 ;), reszta "w typie rasy" Obecnie, oprócz suki(ze schroniska) mamy na głowie (=w mieszkaniu) bezdomnego onka samca 4-5 letniego. Zawsze byłam entuzjastką tej rasy i jestem nią nadal, chociaz uważam, że wyrządzono ogromną krzywdę tej wspaniałej psiej rasie. Mądrego, spokojnego i zrównoważonego psa, doskonałego w praktycznie - każdej pracy z człowiekiem, zamieniono w histeryczną pokrakę na przykucniętych tylnych łapach. Dlatego , dawni entuzjaści rasy, przenoszą swoje uczucia na belgi, wilczaki (zupełnie jednak inne, niż onki) , lub kupują w Czechach psy użytkowe (wniosek - wiekszości polskich Onków daleko do uzytku, a tak był "pomyślany" przez rotmistrza Maxa von Stephanitza na początku XIXw. owczarek niemiecki). Ja nadal jestem wierna onkom. Miałam bardziej i mniej kłopotliwe egzemplarze i to były wyłącznie nasze problemy (psychika psa, nasze błędy wychowawcze), ale żaden z nich nie stanowił nigdy zagrożenia ani dla ludzi, ani dla zwierząt , ani w przestrzeni miejskiej, ani na łonie natury. Cóż, mój mąż zawsze mówi, że żaden pies nie będzie duzo mądrzejszy od swojego właściciela i ja się z nim zgadzam :)
  13. [quote name='Mazowszanka2']To może wspomnij Panu o tym drugim ONKu. Jak z Maxem nie wyjdzie to może jego weźmie. Byleby tylko sąsiadowi nie dawał.[/QUOTE] Ten drugi Onek(?) podobno biega na krańcu miasteczka pod marketem. Jeszcze (o ile nadal tam jest), nikt go nie oswoił, nie złapał. Ja go nie widziałam :( . Z resztą przyznam się,że nie prosiłam, żeby mnie mąż tam woził :( . Dwa Onki w mieszkaniu,zwłaszcza w czasie przedświątecznym to full. No i Pan nie dzwoni. Maxa będę ogłaszać po NR, jak go prześwietlę i będę wiedzieć, co mu jest. Póki co, Max korzysta z życia w rodzinie/stadzie. Jest przewspaniałym psem - spokojny, zrównoważony, szybko się uczy. Po łąkach biega z Bliss, a chociaż to ona atakuje, on się jej tylko lekko odgryza, raczej nadstawiając swój bark pod jej zęby - prawdziwy dżentelmen. Gdyby to były suki, to krew by się pewnie polała :(.Póki co, wszystko przebiega bezkrwawo, chociaz jak zdenerwowany już wreszcie na Bliss szczeknie, lub warknie, ta go porzuca i przybiega do nas. A on dostojnie, podbiega do nas, siada i pyta: OK? A ona - taka laska :) , ale ....po sterylce ;) .Widziałam, jak Max emablował 100% sukę - co z tego, że mała i w tej chwili nie ma cieczki? Jak paszczoczyny zaczynają być zbyt ostre (Bliss), to psy przywołuję, każę usiąść i objeżdżam oboje solidnie (jak kazała Martens :)), chociaż Maxa mam ochotę raczej pochwalic ;). Potem je zwalniam i albo biegaja, albo idą spokojnie. Jak się uspokoją, przywołuję i daję parówkę.
  14. [quote name='yumanji']No bo po co ogladac okropne i smutne rzeczy,najlepiej kupic prezenty,zarlo,klapki na oczy,zeby tylko to widziec,co przed ryjem i mozna nie myslec,nie czuc ,udawac przed soba,co najgorsze,ze jest zajebiscie.[/QUOTE] I wesolutko :(................ A tak w ogóle, to należy sobie po cichutku śpiewać pod nosem dawną piosenkę W. Młynarskiego : "Róbmy swoje, Pewne jest to jedno, że Róbmy swoje, Póki jeszcze ciut się chce " [URL]http://www.youtube.com/watch?v=ii33_jjkdo8[/URL]
  15. [quote name='Nutusia']Bardzo, bardzo dziękuję - ZA WSZYSTKO :) Ale fakt - od wczoraj jakoś niewiele się zmieniło. No cóż, poczekam do... wieczora ;)[/QUOTE] Jeszcze sie załapałam ;). Też nie potrafię splatać wdzięcznych rymów, ale Kochanej Nutusi, życzę wszystkiego najlepszego. A Osobisty Tomek, też się do życzeń przyłącza[IMG]http://scouteu.s3.amazonaws.com/cards/images_vt/merged/urodzinowy_bukiet_0.jpg[/IMG]
  16. [quote name='inka33'][SIZE=3]Czy ma ktoś może... do wypożyczenia... [B]dyby[/B] dla 11kg pieseczki...? :hmmmm:[/SIZE] ...bo wiecie... pieseczce trzeba trzy razy dziennie kropelkę do obu oczusiów wpuszczać... :roll: a wtedy pieseczka "dostaje" nagle ośmiu łap i 55kg (mocy...) :huh:[/QUOTE] Charakterne maleństwo ;)
  17. [quote name='Nutusia']Miałam tego nie pisać, ale co mi tam - stara baba jestem od dziś, to i się nie boję - KOCHAM Twojego Tomka!!!! No dobra... nie tyle samego Tomka, co jego poczucie humoru. A tak po całkowitej prawdzie to Wasze, bo Tobie też nic nie brakuje w tym względzie ;))[/QUOTE] Też deklaruję gorące uczucia do obydwojga Malagosów :iloveyou:
  18. [quote name='yumanji']Jak na psa z problemem ze stawami,to i tak jest niezle.Natomiast widac sztywnosc tego tylu i ma specyficzny krok.Bliss jest "luzna",nie wiem,jak to inaczej okreskic,taki ma rozbujany ten tyl,a Jemu ten tyl chodzi inaczej.Ale super ,jak na On-ka w srednim wieku moim zdaniem.Natomiast wydaje mi sie,ze On nie powinien sie poruszac w taki sposob,jak Ona,tzn tzreba raczej unikac ,czegos takiego,ze On ostro biegnie,potem sie nagle zatrzymuje,zwrotow i unikow..Popytaj weta,ale On powinien chodzic rownym marszowym krokiem,bez takich gwaltownych i ostrych zwrotow.[/QUOTE] [B]Mądrze piszesz - spytam.[/B] Ale ona go zachęca do zabawy i gonienia, a on nie jest przeciw;). Może nie pozwalać mu biegać "do woli", tylko wcześniej go przywoływać? No i czekam na prześwietlenie - niestety, będziemy mogli pojechać dopiero po NR :( Puszczamy je razem luzem (na odludziu), żeby się bardziej ze sobą zaprzyjażniły - nie ma to, jak wspólna zabawa, węszenie, bieg za piłka - nawet (ograniczone i kontrolowane ) - paszczoczyny ;) . Bliss uwielbia bieg i biega często i szybko (jeśli to tylko możliwe, dla samej przyjemności biegania). Max większość spaceru biega (rewiruje) w swoim tempie i na większą odległość od nas, niż Bliss. Oba psy wspaniale reagują na przywołanie. Bliss, bo nauczona, Max - bo wybitnie pojętny :). Teraz juz siada, zaczyna rozumieć "zostań", przybiega na wołanie i.......wie, że jest Maxem :)
  19. [quote name='Marycha35']Niedługo czas świąteczny... Mówimy NIE NIE NIE takiemu dziadostwu!!!!!! [IMG]https://scontent-b-cdg.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/p480x480/971600_241216169380020_833892399_n.jpg[/IMG][/QUOTE] Też to widziałam :(
  20. [quote name='Nutusia']Niech zapora spojrzy na to - ileż będzie podobnych w te Święta? :( To całe ludzkie świąteczne wariactwo, zakupy, żarcie, prezenty, a za oknem, pod oknem, za drzwiami, pod drzwiami, za płotem, pod płotem, niemal na naszych oczach... [IMG]https://scontent-b-cdg.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/p480x480/971600_241216169380020_833892399_n.jpg[/IMG][/QUOTE] No właśnie :(. Ledwo co przygarnęłam Maxa, a od Pań z osiedla słyszę, że pod marketem na końcu miasta, błąka się kolejny ONek. Panie nawet mówiły, że myślały, że to ten(tj. mój obecny tymczas) tam zaszedł............ :(
  21. Niech przeczytaja o Greyce i zafunduja jej na Święta super domek :)
  22. Zadzwonił Pan. Powiedziałam o problemach Maxa ze wstawaniem i że pewnie nie będzie się nadawał na psa zewnętrznego. Dowiem sie co i jak, jak juz psa prześwietlimy i zdiagnozujemy - po Świętach. Pan chętnie zobaczy u nas Maxa, ale nic nie chce obiecywać że go weźmie i zaczął coś mówić o sąsiedzie, któremu zaginęła suka onkopodobna......... No cóż, Max to chyba jednak pies do bloku :(. A tutaj - filmik na YT, jak Max biega z Bliss. On jak sie już "rozbuja", to z poruszaniem jest OK, tyle, że czas między spacerami, spędza właśnie w bloku ;) [url]http://www.youtube.com/watch?v=IgZIuc2gkmI[/url]
  23. [quote name='Nutusia']Te planu już się realizują - w końcu psy nie cierpią biedy, trafiły na odpowiednie osoby, nie są głodne - na realizację dalszych punktów po prostu czekają. A prosić możesz, i grzeczna być możesz, może to co pomoże ;) :)[/QUOTE] :lol::lol::roll:. Cóż, czekamy na to, jakię będą te plany odgórne. Faktycznie, Max nie czuje się nieszczęśliwy - w sumie - my też. Byliśmy dzisiaj w południe z obydwoma psami na łąkach nad Orzycem. Max przychodzi na wołanie, siada, żeby dostać kawałek parówki, nadal pięknie chodzi przy nodze(cóż, lepiej niż Bliss,która często ciągnie) . Psy biegały razem i za piłką(w domu Max nie interesuje się żadną zabawką, a jak mu podtykam pod pysk, to patrzy na mnie ze zdziwieniem). Gorzej, że jak wrócił do domu, napił się, najadł, znowu się napił, to koniecznie chciał zająć legowisko Bliss. Ten zamach potraktowaliśmy jak na własny tapczan - Złaź! Zszedł :). I tak trzy razy. Pod oknem w dużym pokoju , gdzie ma własne, na którym leżał w pierwsze dni po przygarnięciu - teraz prawie wcale nie sypia. Śpi w różnych miejscach, na dywanie. Pan nie dzwoni(póki co), a my po Świętach, będziemy wozić Maxa na prześwietlenie . No i przekonamy się, jak reaguje na strzały - już zaczynaja strzelać, ale jeszcze nieśmiało ;). A tak co do wielkości psów, to Max ma 75 cm w kłębie( i pysk ma jak po bernardynie;)) , a Bliss(drobniutka :)) - tylko 61 cm . On o 10 cm przekracza górną granicę wzrostu dla ON (samców), ona zaledwie o 1 cm(górna dla panienek).
  24. [quote name='yumanji']Odnoszac sie do tego,co pisze Martens...to zapewne zalezy od ras psow i jakis tam osobistych przekonan wlasciciela,mysle,ze jakiejs jednej recepty na kazde psie stado nie ma.Moje psy maja od dawna scisle ustalona hierarchie,ktora widac po kolejnosci korzystania z okreslonych "dobr".Te ,ktore sa nizej nigdy sie nie wychyla,nawet jesli bede je do tego zachecac.Mam zasade,ze nie interweniuje w pzrypadku psich sporow ,jesli sily sa wyrownane,no i nie jest to sytuacja typu :cala osemka rzuca sie na 9-ego. Pozwalam najstarszy sukom "opierdalac" i ustawiac szczeniaki i podrostki,zreszta wobec bezdomnych psow tez tak robie.Kiedy mam on-ka dominanta "nastolatka",to go wrzucam do boksu z doroslym,zrownowazonym psem,ktory pokazuje gowniarzowi,jak sie tzreba zachowywac. To w ogole jest fascynujace,kiedy ma sie kilka psow i mozna obserwowac ich wzajemne relacje[B].Mam 11-letnia kaukazice,ktora uwielbia najstarsza suke-13-letnia Onke.Onka juz nie ma sil ,ani checi,zeby sie rzadzic,tak,jak kiedys ,w zwiazku z czym kaukazica szczerzy zeby przy misce On-ki,cale towarzystwo sie odsuwa i czeka,ON-ka je,a kaukazica co jakis czas tylko podnosi wargi i pilnuje,zeby nikt sie nie osmielil nawet podejsc.[/B][/QUOTE] Cudowne :) [quote name='Mazowszanka2']Nutusiu, OK, zgoda"[I]Nic się nie komplikuje - po prostu ten na górze ma swój plan i wszystko idzie zgodnie z nim ;-)[/I]". Ba, ale jaki to plan?[/QUOTE] Ja na przykład zastanawiam się jaki plan ma ten na górze wobec Fiony. Bo na razie sensu nie widzę. DS u inka33 lub Mazowszanka2 ? :evil_lol:[/QUOTE] Ja też póki co - nie :(. Tyle, że Max jest pod każdym wzgledem superowy(wiem, że Fiona - też) i gdyby nie skrzecząca rzeczywistość, to....ech :(
×
×
  • Create New...