Oj, to cudownie!!! Jak się widzi rezultaty swojego wysiłku, to zaraz w jakiś cudowny sposób sił i wiary przybywa! Może to św.Mikołaj miał w tym udział, tak bardzo prosiłaś go, Tweety, w imieniu maluszka.
Pieniądze wpłacę jutro, razem z innymi należnościami typu czynsz, prąd itp. itd. itd.