Jump to content
Dogomania

Isabel

Members
  • Posts

    14993
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Isabel

  1. Tinka miała dzisiaj robiony wymaz z ucha. Wyniki będą w sobotę lub poniedziałek. Do tego czasu bierze antybiotyk taki, jak za poprzednim razem. Potem antybiotyk dostosuje się do wyników z wymazu.
  2. Mróweczka czeka...Może na Ciebie?
  3. I jeszcze raz Rudi pokazuje swój uroczy pysio!
  4. I jeszcze raz wielkie HOOP z nadzieją, że za którymś razem doskoczymy do domku!
  5. Znam ten i inne przepiękne wiersze Franciszka Klimka. Znam też osobiście samego poetę - mieszka w Krakowie.
  6. Tu, na forum, chyba nie ma takich osób, które kojarzyłyby czarnego kota z pechem. Ja, jeżeli już mam być przesądna, to wolę wierzyć, że czarny kot przynosi szczęście! Co do głaskania, to Aksamitek w ogóle umyka przed wyciągniętą ręką. Przez ostatnie dni udało mi się zaledwie dotknąć grzbietu, i zaraz ten grzbiet pobiegł dalej. Dzisiaj zdjęłam drugą zasłonę i firankę. Pierwszą zasłonę zdjął w trzech ratach sam Aksamitek. Jak dzisiaj zaczął ściągać drugą, to mu pomogłam i zdjęłam już wszystko. Widocznie stwierdził, że pokój bez firanek i zasłon będzie wyglądał ładniej. Wcale też nie przerzucił się na suche, tak jak pisałam. Po prostu tamte puszki mu nie smakowały. Dzisiaj dostał inną i zjadł ze smakiem. Jutro czeka nas drugie odrobaczanie. Chyba dam mu tabletkę z surową wątróbką.
  7. Gratka to aktualnie kolejny piesek, którego podnoszę bez rezultatu, ale wielu z tych, którym kibicowałam ma już domy, więc chyba pecha nie przynoszę.
  8. Śliczny, zdrowy, kuwetkowy Aksamitek domku poszukuje!
  9. Pokazujemy się na dzień dobry!
  10. Pokazujemy się na dzień dobry!
  11. I jeszcze raz przypominamy, że domku bardzo potrzebujemy!
  12. Co do zdjęcia, to musiałabym poprosić syna, żeby przyszedł, zrobił i wkleił. Wydaje mi się, że Aksamitek jeszcze urósł, sierść dalej śliczna, lśniąca. Tylko on w ogóle nie chce kontaktu ze mną. Zawsze jest jakiś metr ode mnie, jak zrobię krok w jego kierunku, to się cofa, albo zmyka. Ale jak nałożę jedzenie, to je przy mnie. Przy jedzeniu też nie da się pogłaskać, zaraz się wycofuje. I z tym jest gorzej, bo na początku udało mi się go ze 2-3 razy pogłaskać (nie licząc głaskania przez koc), 2 razy miałam go króciutko na rękach, ale to chyba dlatego, że brałam go przez zaskoczenie, a on był zbyt jeszcze wystraszony, żeby reagować momentalnie ucieczką. Teraz już nie wydaje się taki wystraszony, ale kontaktu z moją ręką sobie nie życzy. Ciekawe jak ja go złapię, jak przyjdzie domek stały. Z Ptysią jakoś poszło, chociaż bez ofiar się nie obyło (oczywiście ofiarą byłam ja!). No, ale na razie żadnego domku dla Aksamitka na horyzoncie nie widać.
  13. Prędziutko wspinamy się do góry!
  14. Jest kochany, śliczny, mądry, same zalety - tylko domku brak!
  15. My również przesyłamy uściski i bardzo dziękujemy za Tinę. Ja też wspominam ten dzień, pamiętam go jakby to było wczoraj. Datę przybycia do domu wszystkich moich zwierzaków mam zapisaną w pamięci - też traktuję ją jako dzień powtórnych ich narodzin. (A ten kotek w podpisie to mój aktualny tymczasowicz.)
  16. Tak jest szefowo, 13 stycznia 2008 roku minął rok jak sopocka Tina zameldowała się w Krakowie. Bardzo szybko minął ten rok, nadzwyczaj szybko. I chyba teraz mogę już powiedzieć na pewno, że Tinka jest z nami wszystkimi szczęśliwa. Jak patrzę na nią śpiącą spokojnie i pochrapującą, wychodzącą chętnie na spacer, ale jeszcze chętniej wracającą do domu, to nie może być inaczej. Pokochała Vegę, zaprzyjaźniła się z kotami, a mnie... mnie chyba też kocha. Bo my ją wszyscy bardzo kochamy!!!:lol:
  17. Tak, niestety to lubi się powtarzać, a Tina dosłownie szaleje przy czyszczeniu uszu. Wolę nie myśleć co mnie znowu czeka. Akuszko, podsunę tę myśl wetce. Sama też już podejrzewałam jakiegoś szczególnego bakcyla, którego trzeba by po prostu przez wymaz zdiagnozować.
  18. Tak, przedtem też była i po kuracji antybiotykowej i czyszczeniu uszu zniknęła. A teraz, jak próbowałam jej wyczyścić uszy, to zobaczyłam, że znowu jest to samo. No i chyba ją te uszy bolały, bo nie pozwoliła sobie na żadne zabiegi.
  19. Tak, niech żałuje, jego strata! Ktoś wziął czarnego kocurka z chorzowskiego schroniska, może to TEN pan.
  20. Może ktoś mu założy bazarek, to trochę pieniędzy wpłynie?
×
×
  • Create New...