Ja 8 lat temu wzięłam znalezioną 3-tygodniową koteczkę. Był to mój pierwszy kot, więc oczywiście nie miałam o niczym pojęcia. Dostałam od weta następujący przepis na mieszankę:
1 szklanka mleka 2%
1 żółtko surowe
1 łyżka cukru
1 łyżka słodkiej śmietanki
5 łyżek naparu z rumianku
1 łyżeczka canvitu zielonego (witaminy i mikroelementy)
Robiłam taką mieszankę raz dziennie, wstawiałam do lodówki i potem wlewałam porcję do buteleczki, buteleczkę wstawiałam do gorącej wody żeby mleczko się zagrzało i karmiłam Milusię kilka razy dziennie (w nocy nie). Też co najmniej pół dnia nie było nikogo w domu, bo ja byłam w pracy, synowie w szkole, ale małej nic się nie działo. Mieszkała w pudle po telewizorze, potem trzeba było to pudło dobudować na wysokość, bo zaczęła z niego wychodzić. Pudło wymoszczone było szmatkami, na tyle było miejsca, że w jednym rogu siusiała, a w drugim spała. I wychowała się! Dzisiaj jest z niej kawał baby - 6 kg!