A ja spieszę donieść, że Cofi czuje się bardzo dobrze, trzyma sztamę głównie z Teosiem, ale z innymi kotami też żyje w przyjaźni, psów w ogóle juz się nie boi. Apetyt dopisuje, sierść zrobiła mu się piękna, lśniąca, wszelkie ubytki zarosły. Biega i rozrabia, ale w ogóle to dalej bardzo grzeczny kotek, uwielbia siedzieć na kolanach i mruczy, mruczy. I chyba wcale nie ma 10 lat...;)