Jump to content
Dogomania

Isabel

Members
  • Posts

    14993
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Isabel

  1. Biedna Pestka:placz:Dużo na tym świecie nie użyła:placz:
  2. [quote name='wtatara']wczoraj byłam na wizycie. Wszystko przekazane . Kotka chyba zostanie krakowianką[/quote] Ale świetna wiadomość:multi::multi::multi:
  3. Jaka śliczna:loveu: I na ulicy??? A co z Pestką?
  4. [quote name='Tweety']Z dobrych wieści to Tiger poszedł wczoraj do domu, a ze złych to to, że Dyzio nie żyje, doktor zrobił mu sekcję, kociuszek miał mocznicę w skrajnym stadium :cry: :cry: :cry:[/quote] Czyli ta podrutowana żuchwa to pestka w porównaniu z tym, co naprawdę w jego organizmie się działo:-( Taki młodziutki kotek:placz: Dyziu [*] [*] [*]
  5. Biedne te zwierzęta po śmierci swoich opiekunów, najbiedniejsze:-( Fiesta pewnie szczęśliwa razem ze swoją panią... [*]
  6. To jest pomysł!:)
  7. Jestem tego samego zdania, to bez sensu marnować tyle czasu:shake:
  8. Ale jak się nie wywali tych 3 stówek, to niczego człowiek się nie dowie - jeżeli operacji miało by nie być, to przynajmniej będzie wiadomo, że są to już ostatnie koszty. Ale mam nadzieję, że doktor się jednak zdecyduje.
  9. [quote name='maggiejan']Witaj Marto! Trzymam za Frodzia kciuki :kciuki:. Myślę że z bazarkami będzie można coś załatwić bez pomocy dogo...[/quote] Masz jakiś pomysł, maggiejan???
  10. Witaj Marto :multi: Ja też się przeprowadzałam i byłam przez ponad miesiąc bez telefonu i Internetu, w dodatku padł mi komputer. Ale już wszystko OK. Cieszę się, że teraz będziesz już z nami w stałym kontakcie. Jednak Internet to fajna i pożyteczna rzecz!
  11. Chociaż podniosę tego uroczego pieska!!!
  12. Dziękuję Jagodo:) Najważniejsze, że zdrowie wszystkim nam dopisuje:)
  13. U Vegi widać wiek w sposobie poruszania się, Tinka jest sprawniejsza fizycznie, właściwie pod tym względem nic jej nie dolega, tylko biegać się jej nie chce - ona chodzi za moją nogą. Vega próbuje zachowywać się tak jak dawniej, czyli tu podbiec, tam podskoczyć, nie bardzo jej to nieraz wychodzi, ale pycholek ma usmiechnięty. Kilka razy wywróciła się na chodniku, dwa razy na schodach, bardzo uważam jak idziemy, żeby nie weszła gdzieś na lód, ale ona i bez lodu potrafi się wywrócić. Ja też się przeprowadzałam kilka razy, ale im człowiek starszy i im dłużej mieszkał w danym miejscu, tym jest trudniej.
  14. Cudowna wiadomość:multi::multi::multi:
  15. Dziękujemy:) Te dwa lata naprawdę szybko minęły. Stareńkie mam te sunie, ale w całkiem dobrej kondycji, jak na ok. 13 lat (Tina) i ok. 15 lat (Vega), oby tak dalej jak najdłużej!
  16. Tina troszeczkę schudła, ale nie jest to zbyt widoczne, za to ewidentnie posiwiała. Ten czarny włos na grzbiecie zrobił się szpakowaty. Cofi (kot, ten ostatni) też robi się szpakowaty, zauważyłam dużo pojedynczych białych włosków na kruczoczarnym tle. A tak w ogóle, to wczoraj (a raczej już przedwczoraj) minęła druga rocznica przyjazdu Tinki do Krakowa. Strasznie szybko ten czas leci. To dobrze, że chociaż zimę jeszcze spędzisz na starym, dobrym mieszkaniu. Przeprowadzka to straszna rzecz, nie tylko mega wysiłek, ale i stres, jeszcze jak na lepsze, to wiadomo, że jak się człowiek rozpakuje i urządzi, to będzie świetnie, ale jak na gorsze, to łatwo się załamać.
  17. Witamy wszystkich po długiej przerwie. Juz mniej więcej zadomowilismy się w nowym miejscu. Tinka zniosła przeprowadzkę bardzo dobrze, lepiej niż Vega, która była maksymalnie zdenerwowana. Trochę nam ciasno, ale tak to już jest, jak ktoś przyzwyczaił sie do dużego metrażu. Największy problem to spacery - nie ma gdzie chodzić, wszystkie uliczki kończą się albo szosą bez pobocza, albo zaoranym (teraz pokrytym grubą warstwą śniegu) polem, które to pole przechodzi w następne pole. Nie ma w ogóle miedzy czy tez jakiejś ścieżki, która prowadziłaby w plener. Mamy taką jedną uliczkę, która wprawdzie też kończy się polem, ale zanim się skończy to są dwa ogrody i własnie wzdłuż tego ogrodzenia puszczam sunie, żeby choc trochę miały swobody. Tinka, jak to Tinka, grzeczna, ale niemrawa, apetyt też niespecjalnie dopisuje, ale tak już było na starym mieszkaniu. Nie chce od dłuższego czasu jeść suchego, serek biały też już niedobry, w ogóle niczego na śniadanie nie chce, za to kolację zjada chętnie. Dużo śpi, praktycznie cały czas, ale Vega też dużo śpi, z tym, że u niej to apetyt ogromny. Koty mają mniej miejsca na bieganie, przez co wszędzie ich pełno. Ja staram się jakoś zaadaptować w nowym miejscu, ale idzie mi to jakoś opornie, chyba wymaga to więcej czasu. Pozdrawiamy wszystkich bardzo serdecznie
  18. Ja również przesyłam Marcie serdeczne pozdrowienia:)
  19. I jeszcze raz przypomnijcie o sobie koteczki!
  20. Super wiadomość:multi::multi::multi:
  21. [quote name='Jagoda1']Bielinek czeka na dobry dom.[/quote] Na najlepszy dom!!!
  22. Najważniejsze, że wszystko w porządku, no może prawie w porządku, bo nie ma finansów na drugą operację...
×
×
  • Create New...