Jump to content
Dogomania

Isabel

Members
  • Posts

    14993
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Isabel

  1. O ile wszystko dobrze zrobiłam, to jestem na Twojej liście znajomych, a Ty jesteś na mojej :) I jak taka lista znajomych potem działa?
  2. Kakadu, co do zaproszenia do znajomych, to ja jak najbardziej za :) tylko nie wiem jak to działa :roll:
  3. Bo one Cię kochają :loveu: Jedzonko oczywiście też kochają, ale nie za każdym by tak wchodziły do mieszkania :cool3:
  4. Niestety, z tymi sterylkami, i w ogóle z problemem bezpańskości zwierząt, to taka "neverending story"...:(
  5. Pingwinek jest świetny, ma tak symetrycznie rozłożony biały kolor na buźce :)
  6. DT konieczny, bo kotek jest zbyt ufny, żeby był bezpieczny tam, gdzie teraz jest...:shake:
  7. Skąd wiedziały, że wrócisz? Toż koty posługują się telepatią, nie wiedziałaś? ;) A tak na poważnie, to ilość tych bezdomniaków staje się naprawdę problemem...:(
  8. Nie, u kota nic na wierzchu nie widać. Ale możesz zajrzeć pod ogon - jeżeli widzisz dwa okrągłe otwory, jeden nad drugim, to chłopak. Jeżeli otwór okrągły (odbyt), a pod nim podłużną szparkę - to dziewczynka. Kotki też, choć rzadko, bywają całe rude, a jeżeli ma rujkę, to może być baaardzo przymilna ;)
  9. Ja bym jednak stawiała na chłopaka - kotki nie są takie przymilne. To kotek wybitnie domowy, może wyrzucony, może się zgubił, a że nie widziałaś tego, czego szukałaś, to pewnie dlatego, że wykastrowany ;)
  10. Może skontaktuj się z którąś z kocich fundacji w Łodzi, wiem, że jest ich kilka w tym mieście. Załóż też wątek na forum miau, może ktoś coś doradzi, pomoże. A rudzielec to na 99% chłopak :) Rude koteczki też się zdarzają, ale bardzo rzadko.
  11. Ja, póki co, na szczęście nie mogę narzekać na sąsiadów.
  12. kakadu, chętnie bym przyjechała, gdyby nie ta odległość...no i nie mam z kim zostawić 4 kotów i 17-letniej, bardzo słabiutkiej już Vegi...
  13. Piękne kwiaty - miło mieszkać w takim otoczeniu :) I odpoczywać w cieniu w ogrodzie :)
  14. Ja również czekam na fotki reszty Rodzinki :)
  15. Oj, to współczuję takiego spacerku :( Vega z kolei rano nie mogła się pozbierać. Nogi utknęły pod krzesłem i nie była w stanie przesunąć się tak, żeby je uwolnić. Też musiałam dźwigać, ale to był na szczęście wysiłek tylko jednorazowy. Jak stanęła na nogi, to już poszła.
  16. Wiem, że Karolek nie ma łapki, a Kacperka to znam przecież od urodzenia (ma tym wątku oczywiście) ;)
  17. Jakie z nich fajne chłopaki :loveu: Ale poza umaszczeniem, to każdy inny - teraz to widać wyraźnie :)
  18. [quote name='wisela1']To nie szafa tylko waskie lustro na ścianie. Ja sobie Elu już niczego nie funduję. Wszystko zasysa domowe hospicjum przy współudziale bezdomniaczków....[/QUOTE] Myślałam, że to szafa z lustrem, i że była już na wyposażeniu mieszkania :roll: Ja musiałam sobie zafundować, no bo jakąś szafę trzeba mieć. Żal mi było zostawiać tę starą 3-drzwiową, bardzo pakowaną, ale niestety nie mieściła się...
  19. Też zafundowałam sobie w przedpokoju szafę z takim dużym lustrem (ze starych szaf jedna się nie mieściła, a druga była za wąska i za niska) i dzięki temu po raz pierwszy ja i wszystkie zwierzaki możemy się oglądać od stóp do głów ;)
  20. Ja też obdzieram kurczaka ze skóry przed gotowaniem, a ryż jest na wodzie. Kurczaka gotuję z marchewka i selerem dla smaku, seler wyrzucam, a marchewkę dodaję do posiłku. Duży, 2-kilogramowy kurczak starcza mi na jakieś 3 dni - oczywiście też samo mięso, bez najmniejszej kosteczki, nieraz jakąś małą, miękką chrząstkę dorzucę.
  21. Ja podobne qpaczki robiłam sama z opakowań tekturowych - też spełniały w miarę dobrze swoją rolę, pod warunkiem, że konsystencja qpala była odpowiednia :evil_lol: Vega od dłuższego już czasu nie ma biegunek (odpukać!), problem polega na tym, że zwieracze jej puszczają - robi to, co ma zrobić tam, gdzie w danej chwili się znajduje :( Surowizny żadnej nigdy Vedze nie dawałam, nie odważyłabym się próbować - wzięłam już dorosłego psa z problemami trawiennymi. Szybko okazało się, że nie może jeść żadnego suchego pokarmu, nawet dobrych firm, ani też przysmaków typu preparowane uszy czy suszone podroby, chociaż bardzo to lubi. Niestety skutek jest zawsze ten sam - biegunka. Ale marchewkę gotowaną jej daję i gotuję ją razem z kurczakiem, nie przeszkadza jej słodkawy smak mięsa.
  22. Ja już też od długiego czasu zastanawiam się kto kogo bardziej męczy: Vega - mnie, czy ja - Vegę. W nocy na szczęście śpi, ale w ciągu dnia mam różne niespodzianki...Chodzić nie chce, ciągnę ją jak osiołka na sznurku, niedługo będę miała rękę dwa razy dłuższą. A wychodzić z nią kilka razy dziennie muszę, bo inaczej powódź (albo to drugie) - jak nie w domu, to - co gorsze - na klatce schodowej...:(
  23. Mimo niedochlapania (czy to skutek suszy?), to jednak przechlapane i nadchlapane...
×
×
  • Create New...