W radio, o godz. 3 w nocy, już też podawali o podtopieniach w Sandomierzu i Tarnobrzegu. Na pogodę wpływu nie mamy, wszelkie żywioły są straszne, ale przecież można przeciwdziałać, na tyle, na ile się da, skutkom takich klęsk. Ale u nas, jak widać, nikt nie wyciąga wniosków z poprzednich zdarzeń. Ludzie niech się martwią sami - o siebie, swoje rodziny, swój dobytek.
I w tym wszystkim te biedne zwierzęta, takie bezbronne...:placz: