Gucio nie umierał sam, to nieważne, czy spałaś, czy nie. Ważne, że BYŁAŚ. I on o tym wiedział, czuł Twoją obecność.
I nie rób sobie żadnych wyrzutów sumienia - zawsze tak reagujemy, bo wydaje nam sie, że czegoś nie zauważyliśmy, nie dopilnowaliśmy, nie staraliśmy się zbyt mocno. Ale to nieprawda. Bo jesteśmy tylko ludźmi...