Do domu ze schroniska poszedł jamnik z guzkami, które nie sa groźne, są to tłuszczaki albo inne "wypryski" takie wiekowe.
Pankracy już w Gdańsku.
Jamnisia z biura również wczoraj poszła do domu, Adoptowała ja starsza Pani. Tak więc w schronisku został na ten moment tylko czarny jamnik co z budy nie wychodzi.