Poćwiczyłam trochę z Justą jak to jest być w parze z człowiekiem. Myślę, że takie ćwiczenia są jej bardzo potrzebne codziennie. Justa bardzo boi się tak naprawdę aby jej nie zrobić krzywdy. Gdy jest oddzielona od człowieka kratami, taką magiczną granicą nie boi się i jest wesoła, jak tylko znajdzie się z nim w bardziej bezpośrednim kontakcie traci odwagę i lęk bierze górę. Jeszcze długa droga przed nią i przed nami.