Byłyśmy zobaczyłyśmy. To bardzo wruszajacy widok. Sunia karmi jedno żywe szczenię, drugie martwe leży obok przykryte listkami i papierkami jakby je pochowala ale jeszcze nie była pewna czy to wszystko co się wydarzyło to prawda. Daje się glaskać właścicielce działki ale nie pozwala jeszcze zabrać martwego szczenięcia. Jest dokarmiana, jest ciepło więc na razie nie ma strachu. Ale....
To nie jest mozliwe aby Sun spędzil resztę zycia w schronisku, to taki cudny psiak.
Dzisiaj zabralysmy go na spacer. Na spacerze młodnieje, weseleje, idzie grzecznie. Ma potem takie radosne oczy.