Jump to content
Dogomania

izulkabu

Members
  • Posts

    1150
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by izulkabu

  1. [FONT=Consolas][SIZE=3]..."Znaleziona przywiazana w lesie w okolicach łodzi, poczatkowo nieufna przestraszona, powoli nabiera zaufania do ludzi ma ok 4 lat, wysterylizowana"...[/SIZE][/FONT] [FONT=Consolas][SIZE=3][/SIZE][/FONT] [FONT=Consolas][SIZE=3][URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images45.fotosik.pl/203/f6e3199bd6c2da84med.jpg[/IMG][/URL][/SIZE][/FONT] [FONT=Consolas][SIZE=3][/SIZE][/FONT] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/202/b1a4d710d0d7b44cmed.jpg[/IMG][/URL]
  2. (') tak mi przykro
  3. zobaczcie :loveu: powiedzcie że nie urocze :) [U][COLOR=#0000ff][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images42.fotosik.pl/114/3b19527094963634.jpg[/IMG][/URL][/COLOR][/U] [U][COLOR=#0000ff][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images43.fotosik.pl/202/b1101aa712215f67.jpg[/IMG][/URL][/COLOR][/U]
  4. :multi::multi::multi::multi::loveu: pięknie komponuje się ze stylowym wnętrzem :loveu:
  5. ja poprostu nie mogę uwierzyć że można aż tak się ośmieszać ?? hmm nawet nie wiem jak to nazwać. Ciągle wszystko przeinacza :( ja już straciłam cierpliwość...materializm, materializm,materializm... oto post z molosów napisany przez byłą właścicielkę,która to jest najbiędniejszą osobą w tym wszystkim:crazyeye: cytat: ..."Odwołując się do jednej z wcześniejszych wypowiedzi: [B][SIZE=4]"Kończ Waść, wstydu oszczędź" - [/SIZE][/B] [B][SIZE=4]Słowa Kmicica do Wołodyjowskiego, z trylogii Sienkiewicza.[/SIZE][/B] To ja nie za bardzo mam się czego wstydzić, od początku mówiłam prawdę, w którą wiele osób wątpiło (sterylizacja, ucieczki, znalezienie się Saby w schronisku, zachowanie podczas burzy, itd.) teraz moje relacje zaczynają się potwierdzać, gdyż nowi właściciele, też mają te same problemy. Aha żyjemy w wolnym kraju, to znaczy, że każdy ma prawo wypowiedzi, a przede wszystkim obrony. Po raz kolejny poczułam się zaatakowana i czy moje wypowiedzi się komuś podobają, czy też nie będę się bronić. ____________________________________________________ Nie wiem, czy Pani Iza sugeruje, że to przez mnie pies się teraz zachowuje tak, a nie inaczej- przypomnę, zarówno ja, jak i nawet Pani Agata przez pierwsze noce też po X razy wstawałyśmy do Saby, bo również nie przesypiała całej nocy- też jest Pani pod moim wrażeniem? Ścierałam jej wymiociny po sterylizacji, mocz i stolce oddawane w domu w czasie burzy- robi to na Pani jakieś wrażenie? Na mnie już nie. Zgłosiłam, że chcę ją oddać z takiego, a nie innego powodu, ponieważ w chwili obecnej nie mogę sobie pozwolić na samarytanizm, zależy mi, żeby dzieci spały w czasie nocy nawet jeżeli na dworze szaleje burza; gdy Saba stawiała cały dom na nogach w środku nocy nikt się nad nami nie użalał, tylko miał pretensje o to, że nie zamierzam mojej rodzinie fundować więcej nieprzyjemnych wrażeń.. Przez te 3 tygodnie które minęły od momentu zgłoszenia, że ją oddaję, do jej ostatnie ucieczki-burz przeżyliśmy kilkanaście, co odbiło się na całej rodzinie. Chyba każdy normalny człowiek w pierwszej kolejności zajmie się dziećmi, a dopiero w wolnej chwili psem. Kiedy obejrzałam nowe zdjęcia Saby zrobiło mi się ogromnie żal, że nam nie wyszło, jednak w nocy było załamanie pogody i z ulgą odetchnęłam, że to nie nasza rodzina będzie miała kiepską noc. ___________________________________________________ Proszę się zastanowić, czy ona się zmieniła przez mnie, czy prze siedzenie 3 tygodnie w schronisku? ___________________________________________________ Pani Agacie w związku z ciągłym powtarzaniem przez nią nudnego i oklepanego tekstu o zabawkach: - może kiedyś- wiele lat temu, gdy nie było w sklepach zabawek lub było ich mało ludzie kupowali dzieciom pieski, ale czasy się zmieniły. - za pieniądze wydane na Sabę mogłabym kupić dzieciom kilkanaście zabawek z wyższej pułki, lub zabrać na wakacje, ale woleliśmy wziąźć do domu psa, który byłby członkiem rodziny, a to spora różnica. Może Pani traktuje zwierzęta jak zabawki i posądza o to i innych. ________________________________________________ Pani Agato ja również mogłam iść z nią na spacer spuścić ją ze smyczy (i porobić zdjęcia), gdyż zawołana przychodziła z powrotem; owszem jak ją spuściłam po 3 dniach pobytu u nas to nie reagowała na wołanie, ale później się to zmieniło, z tego co Pani mówiła u Pani zachowywała się podobnie No i to nieszczęsne niszczenie- niszczyła tylko w trakcie burzy jak np. była noc- zanim się zorientowaliśmy, że coś się dzieje, lub gdy nie było nas w domu. Super, że nowi właściciele mogą ciągle przy niej przebywać i dlatego nic nie uległo jeszcze zniszczeniu. ____________________________________________________ Nie będę nowym właścicielom życzyć, aby sikała, niszczyła, uciekała, ugryzła dzieci, nie jadła, tylko po to by powiedzieć "a nie mówiłam". Z całego serca życzę zarówno im, jak i psu tylko miłych wrażeń. Zaglądam na tą stronę tylko dlatego, że chcę wiedzieć, czy u Saby wszystko jest ok. Chociaż wydaje mie się, że ani Pani Iza, ani Pani Agata nie napiszą tu wszystkiego co wiedzą ze względu na mnie. ____________________________________________________ Pozdrawiam"....
  6. [quote name='eliza_sk'] Odrzekłam, że jeżeli Parysowi nie będzie przeszkadzać ten różyk, to dla mnie bomba, no co pan odpowiedział, że po tym co mu zrobiłam 2 dni temu (kastracja) w różyku mu powinno być do twarzy :evil_lol:[/quote] :grin::grin::grin::evilbat:
  7. Była "pani" miała czelność się odezwać jeszcze z pretensjami na wątku Saby na molosach :razz: Saba nie jest łatwym psem z tego co pisze obecna właścicielka, ale to bardzo mądra osoba, która wie co robić. Trudno się suni dziwić,po tym co przeszła... jeden dom, DT, drugi niby dom, schronisko i znowu dom, sądzę że ostateczny. Na szczęście nowi właściciele zdają sobie sprawę z tego, że przed nimi jeszcze sporo pracy. Saba dopiero od dwóch tygodni przesypia spokojnie całe noce. Jest traktowana jak pies a nie jak zabawka. Mnie bardzo cieszą takie wieści, bo to oznacza odpowiedzialność ludzką za stworzenie skrzywdzone przez los.
  8. W Katowicach w marcu są organizowane akcje sterylizacji i kastracji, które są dofinansowywane przez UM. Wtedy zabieg z lekami kosztuje około 200 zł bez względu na wielkośc psa. My skorzystaliśmy. Polecam klinike Katowice Brynów.
  9. szkoda że musicie je rozdzielić :cool1: a może siostra weźmie inną bidę ;) a Nusię i Milusię zostawi :loveu: razem
  10. PIES IDEAŁ :loveu::loveu::loveu: Wszyscy w rodzinie w nim zakochani po uszy, głaskania i przytulania nie ma końca. Jedynie Pers musi się mieć na baczności bo Rufik chciałby spróbować jak samkuje :evil_lol::diabloti: ale pracują nad tym, żeby tak się nie stało ;)
  11. A to :loveu:przystojniak ze swoją piękną nową :loveu:panią [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images43.fotosik.pl/199/af4713f908194d7a.jpg[/IMG][/URL]
  12. Dawno nas nie było ale może pamiętacie naszą Sabcię :loveu: Fragment listu z nowego domu Saby: ..."Saba jest bardzo mądrym psem, szybko się uczy mimo, iż sprawia wrażenie psa, do którego nic nie dociera ale po czasie miło zaskakuje, że jednak w tej główce coś się dzieje pozytywnego. Jest bardzo strachliwa ale jakoś pomału sobie z tym radzimy. Przeżyliśmy parę burz, cały czas ma opiekę. "... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images38.fotosik.pl/195/eb1bdfc4fa7f4091.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images48.fotosik.pl/199/1c977973b147f51a.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images39.fotosik.pl/196/aed0deea4e7070d7.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images50.fotosik.pl/199/bdde3ef1b4ea394c.jpg[/IMG][/URL] __________________
  13. [quote name='Diuna B.']To nie ten nasz się błąkał co najmniej od tygodnia,poza tym jest chyba ciemniejszy.[/quote] i z fotek widać, że spoooro młodszy :roll:
  14. Kala prztrwała pierwszą noc,wczoraj była w klubie z panem ale tylko na chwilę, tam dostała michę z wodą i... dawała się głaskać wszystkim. Jest ogromną pieszczochą i lubi ludzi. Kocha już swojego pana bardzo, została na chwilę sama w domu i po powrocie odtańczyła taniec radości, a potem z tej radości zagluciła panu łóżko. Jest czysta - nie załatwia potrzeb w domu, pięknie chodzi na smyczy, a że pan w służbach mundurowych i uprawia joging dbając o kondycję, to sunia ruch ma pewny w przyszłości, bo na razie musi dojść do formy. Powiem tak: PRZEPADLI OBOJE Sądzę, że to warkliwe zachowanie w schronie to objaw stresu i niepewności, sunia jest przekochana (to słowa nowego pana :) ) :) :) :)
  15. Hmmm co do oczu poproszę Macieja żeby zapytał weta, ale u dogów często oczy sa czerwone. Czy w schronisku oczy jej ropiały ? Aaa Negri nie martw się o zachowanie suni, Maciej jest wojskowym :) i na pewno sobie poradzi, poza tym planują wspólne szkolenia w profesjonalnych ośrodkach.
  16. Ja się nie denerwuję :) pytam tylko a Ati nie powiedziała że sama za nią płaci. Dobrze by było pozyskać jakieś stałe deklaracje finansowe. Ja nie mogę niestety ale chociaż kilka złotych dołożę w tym miesiącu, do kogo mam przesłać ?
  17. we wtorek Kala będzie miała badania krwi i szczepienie na wściekliznę. Nowy Pan dzwoni do mnie co kilka godzin, jest juz w niej zakochany :loveu: Wydaje mu się, że Kalunia kiedyś miała szczeniaki, ponieważ ma dość duże sutki... ale to nic pewnego. Była już na spacerkach :) Państwo poszli do sklepu, Kala została z Panią na dworze a Pan poszedł na zakupy :) i po wyjściu ze sklepu zobaczył radość Kali ze swojego widoku, Kala poprostu się ucieszyła skacząc :evil_lol: Dziewczynka jest strasznie żarłoczna, pochłania jedzenie w mig ale chyba po czasie jej to przejdzie, jak już w końcu będzie pewna, że jej go nigdy nie zabraknie. Jest usłuchana,kiedy chciała podkraść panu kanapkę, pan krzyknął, że nie wolno i odesłał na miejsce i suńka poszła, mądraa bestyjka :diabloti: Bardzo się cieszę, bo troszkę się obawiałam że początek będzie trudny :) AAA Kalunia zapoznała się z nowym weterynarzem i jego gabinetem, zostawiając qupę na podłodze :evil_lol::evil_lol::evil_lol: ale zostało jej wybaczone. Dostała maść na otarcia,które ma na łokciach.
  18. Dziewczynka zamieszkała z panem Maciejem we wspaniałym domu, dostała nowe dumne imię Kala. Była już u weterynarza, jest w kiepskim stanie psychicznym i fizycznym :-( jednak nowy pan powiedział, że jest silna, oto zdjęcia biedulki już w nowym domu[URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images49.fotosik.pl/197/a50ac02db2a3ee51med.jpg[/IMG][/URL] i w swoim nowym łóżku [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images50.fotosik.pl/197/9d9099873b386d55med.jpg[/IMG][/URL] Wierzę, że niedługo wkleję śliczną odżywioną suńkę. Proszę zalożyciela wątku o przeniesienie do szczęśliwszego :)
  19. Podpisuję się pod tym, śledząc całą dyskusję :calus: Marku i zgadzam się z tym co piszesz, natomiast nie podejrzewam achaji o złą wolę, czasem tak nistety jest, że nie na wszystko mamy wpływ... mimo że często jesteśmy o to źli własnie na siebie. Powiedz Asi, że ma tu również pokrewne dusze i dobrze, że ma wsparcie w Tobie... wiele osób, pomagających lub chcących pomagać przeżyło takie ataki, jedni się wycofali inni otrząsnęli i pomagają dalej... nie zliczę ile razy chciałam się wycofać... i zawsze wtedy udawała się jakas adopcja i moje odejście zawisało w próżni... Pozdrawiam Asię i Ciebie
  20. Jestem, ech jednego psiaka uda się wyadoptować a tu następny się znajduje biedulek :( ma jak widzę problem z tylnymi łapami, niedożywienie... potrzebne będą też wieści o zachowaniu
  21. Ja dostałam tą informację z dogomanii, kiedy nasza adopcyjna suczka Saba borykała się z tą właśnie przypadłością, co Tod. Być może nie jednej osobie przydadzą się te wiadomości: cytat dogomaniaczki (przepraszam nie pamiętam kogo): ..."Wczoraj rozmawiałam na gg z halbiną,dowiedziałam się,że Saba boi sie burzy i zachowuje się w bardzo charakterystyczny sposób. Przypomniał mi się pewien angielski behawiorysta,który swego czasu badał tę przypadłość. W swoich doświadczeniach badał dwie grupy psów-jedna bała się wszelkich hałasów,druga nie badzo. Zaczął dochodzić do pewnych wniosków z biegiem czasu. Jak sie potem okazało psy,które bały się hałasów dały się kontrwarunkować i na sztuczne odgłosy burzy z czasem przestały reagować panicznym lękiem. Psy z drugiej grupy miały z tym mniej problemu i po pewnym czasie sztucznego sty,ulowania burzy przestały na nią kompletnie zwracać uwagę. Naukowiec myslał,że to finish jego badań. Mylił się. Podczas silnej nawałnicy psy z obu grup dostawały szału z wyjątkiem kilku egzemplarzy. Pewnikiem było,że nie chodzi o hałas. Pan Dodman kontynuował badania. Otóż dalsze badania dowiodły,że psy,które dostawały ataku histerii podczas burzy (uwaga) przejmowały łądunki elektrostatyczne i odczuwały,prosto mówiąc, rażenie prądem. Psy zachowywały się bardzo charakterystycznie (i tutaj przyjrzyjcie się Sabie) najczęściej próbowały wchodzić do armatury łazienkowej, do prysznica, umywalki czy wanny,która jest idealnym izolatorem lub wyłamywały drzwi bądź okna na dwór,wybiegały i stawały czterema łapami w kałuży usiłując znaleźć dobre uziemienie. Natknełam się na ten przypadek podczas zwykłej lektury fachowych publikacji na temat psychicznej złozoności psów. Zaczęłam analizować przypadek lęku przed burzą,zgłębiac go i początkowo byłam nastawiona sceptycznie,ale potem po głębszej analizie zaczęło mi się to układac w całość. Dlaczego o tym pisze? Wspólnie z halbina doszłyśmy do wniosku, że to może w jakiś sposób pomóc Sabie w wyleczeniu jej lęku. A dodatkowo te informacje moga stanowić przełom w polskiej behawiorystyce... Pan Dodman zalecał dosyć złozone leczenie oprócz ćwiczeń,nie nazwę tego fachowo,musiałby się wypowiedzieć doświadczony behawiorysta Wiem tylko,że warto pooglądać Sabę z każdej strony i zbadac czy ona odczuwa wyładowania elektrostatyczne, czy po prostu boi się hałasu. Z dwojga złego hałas łatwiej wyleczyć... Warto dodać,że jeśli jest to zespół wyładowań (sama to tak nazwałam ) to Saba nie powinna byc sama. Dwa najtragiczniejsze przypadki badane przez Dodmana skończyły na stole operacyjnym...suka owczarka niemieckiego zdrapała łapy do białej kości na betonie, bo zamknięto ją w dobrej wierze w piwnicy,a ta chciała przekopać się jeszcze niżej. No i pewien dog niemiecki, który zamkniety w kojcu wyłamał sobie większość zebów,bo usiłowac dostać się do łazienki,żeby tam wejśc do wanny. Nie wiem czy te informacje sie przydadza,ale warto to rozpatrzyć. Pozdrawiam."...
  22. [quote name='katie05']powiedz mu ze jak on jej nie wezmie to ja ją zabieram:eviltong:a tak na powaznie to gdybym miala warunki to bym sie nawet nie wachala,wydaje mi sie ze osoba ktora jest milosnikiem dogow powinna sobie poradzic z jej 'ulozeniem'[/quote] My dogarze, będziemy ich wspomagać merytorycznie :) Dadzą radę :lol:nie może być inaczej.
×
×
  • Create New...