Jump to content
Dogomania

izulkabu

Members
  • Posts

    1150
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by izulkabu

  1. [quote name='E-S']Kolejny raz piszę MIX DOGA Z POINTEREM - może ten dog gdzieś się zaplątał przy dziadku albo babci, ale ewidentnie był, bo głowa i pysk jest doga ewidentnie. Ewa[/QUOTE] Z doga też ma niewiele ;) ale to nie istotne, my umieściliśmy Daisy na naszej stronie jako mix doga i pointera :) Cieszę się że dziewczynka czuje sie lepiej A tak wygląda głowa doga :) ewidentna ;) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images38.fotosik.pl/252/8eb35ca8adea04ccmed.jpg[/IMG][/URL]
  2. Dostałam wiadomość od byłej wolontariuszki schroniska na Paluchu że od bardzo długiego czasu przebywa tam owczarek anatolijski oto zdjęcie z ogłoszenia na stronie z 30.01.2010. NIe znam się na rasie wcale ale wklejam może znajdą się tu miłośnicy tej rasy,którzy będą mogli pomóc suni oto ona: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images42.fotosik.pl/167/17b0d28fcfa5f52fmed.jpg[/IMG][/URL]
  3. Umieściliśmy sunię na naszej stronie [URL]http://dogi-adopcje.pl/index.php?option=com_classifieds&Itemid=52&oglmsg=_OGL_APPROVED[/URL] do kogo mam podać numer telefonu ? Daisy nie ma raczej nic z doga ;) alemoże się dziewczynce poszczęści.
  4. :( :( :( dobrze dla tego psiaka, gorzej dla Aniołka....
  5. O matko, to co tam robi Twoja siostra ??? No i czy ona nie może Wam oddać Milusi ? jejku jakie to pokręcone...
  6. I ja trzymam kciuki, może Anioł trafił na swojego anioła... Jeśli ktoś go faktycznie przygarnął w takim stanie, to musi to być dobry człowiek.
  7. Oj, ufff to mnie uspokoiłaś.... To znaczy że siostra jest z Milusią ?
  8. Kurcze, tylko nie bardzo rozumiem dlaczego Milusia potrzebuje ogłoszeń ??
  9. Kochana a może porozmawiać po dobroci i zaproponować kasę ? Zwykle na to idą. Z policją i sądami to masakra.
  10. [quote name='mysza 1']Polecam się, chętnie pomogę. Mrówcza długa bardzo, bliżej Anina, Międzylesia ci emeryci mieszkają? edit: już sprawdziłam, wszystko wiem ;)[/QUOTE] SZOK!!! trafiłam tutaj przez banerek. biedny piesiu. Wierzę jednak że dojdzie do siebie.
  11. Wysłałam do znajomych z okolic Warszawy i samej Warszawy
  12. .Właśnie wróciłam od Lenki. Dziewczynka jest bardzo bystra, wszędzie jej pełno ale jest kochana. Uknuliśmy malutki spisek przeciwko jej nietolerancji mężczyzn i poprosiliśmy, żeby Weronika z Lenką wyszła na dwór a my w tym czasie do jej domku Lenka przyszła wzięła od mojego małża suszone płucko, ciasteczko a potem obszczekała ale obyło się bez ekscesów. Obwąchała nas dokładnie, mojemu małżowi nawet sprawdziła czy uszy umył :evil_lol: i bardzo chciała się poczęstować naszymi ciastkami :lol: Ach te błagalne spojrzenia :eviltong: Poopierała się o mnie usiadła obok na kanapie... Pani mama Basia rozpieszcza dziewczynkę :razz: silną rękę nad wychowaniem ma Weronika :lol: Potem już było całkiem luzacko, Lenka się wyłożyła na dywanie i spała sobie smacznie. Potrzebne są porady jak przyzwyczaić koty do Leny bo to one się panicznie boją. Lena jeśli nie uciekają to ma je w nosie, jak uciekają to robi polowanie :diabloti: Na spacerach rzuca się na psy, z relacji wynika, że dośc agresywnie. Nie widziałam więc trudno mi określić. Dostała kantarek (mimo że ma cudną czerwoną obrożę i czerwoną smycz. Może kantarek pozwoli skorygować jej niedopuszczalne zachowania. Moim i mojego małża zdaniem Lena to jeszcze szczenior, nie dajemy jej dwóch lat wbrew temu co twierdził wet. Ma piękne białe ząbki i zachowuje się jak szczeniak. Mimo długich spacerów ma niespożytą energię :loveu: Niebawem zorganizujemy kolejną wizytę ale już ze spacerem, żeby zobaczyć reakcje. Te domowe są raczej ok, początkowa nieufność do obcych ale potem pełna akceptacja.
  13. No to ja wyręczę Anię i wkleję fotki z nowego domu :) pierwsze spotkanie spacerkowo [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images38.fotosik.pl/242/1b95f3e0d62f1aa4med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images45.fotosik.pl/246/c9a84240e2224771med.jpg[/IMG][/URL] i już w domu [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images45.fotosik.pl/246/af514c5269ea4874med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images42.fotosik.pl/158/4418e463cc07a05emed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images42.fotosik.pl/158/29be943097d1aba9med.jpg[/IMG][/URL]
  14. Słuchajcie, w Katowicach w lasku kochłowickim błąka się Bernardyn, niestety nie udało mi się go zabrać ściemniało się już. Ponoć szukał go jakiś facet. Zostawiłam wiadomość w oczyszczalni na portierni, że błąkał się tam. Jest ciemno, nie mam pomysłu co zrobić. W ogóle nie znam się na bernardynach. Pies łagodny.
  15. :Cool!::Cool!::Cool!::tree1::x-mas::santagri: super
  16. Oj to prawda, jestem Waszą fanką :cool2::x-mas::santagri::x-mas:
  17. Ale czadowe :evil_lol: I Fifi i Nusia. Nusi ubranko odlotowe, ja też chcę taki sweterek :evil_lol: kto mi zrobi ???? a domagam się jeszcze fotek Milusi :eviltong: Wesołych Świąt kochana rodzinko :tree1:
  18. Śliczna dziewczynka :) i pasuje jak ulał do tego wyrka :evil_lol:
  19. no tak a ja się na molosach produkuję :evil_lol::evil_lol::evil_lol: żeby Ci przekazać wiadomości od dziewczyn o trzustce a Ty już tutaj dotarłaś Mufka :eviltong::lol:
  20. [quote name='Asior']To świetnie :) wspaniałe wieści.. A ja się tak martwiłam , ze znalezienie jej domku będzie trudne :( W jakim mieście zamieszała nasza olbrzymka??? Acha.. Ja tak od siebie radziła bym jej jeszcze raz zrobić porządne badania krwi, może to jednak nie jest trzustka.....[/QUOTE] Wiesz,my się tez martwiliśmy bo ludziska jak do nas dzwonią czy piszą, to raczej wolą prawdziwe dogi (dla mnie to pojęcie względne);) CHociaż Lenka ma głowę podobną do mojej Sarci. Na ile przypomina doga, to się okaże jak trzcinka zostanie odkarmiona ;) Skorzystam z Twojej rady i zasugeruję badania. Mamy w Gliwicach jedną panią weterynarz miłośniczkę dogów, a rodzinka ma na nią namiar. To pani weterynarz,która zgodziła się pomagać adopcjom i robi badania po kosztach :) A Lenka mieszka w Orzeszu :)
  21. [quote name='Asior']ale czad!!! A ja nic nie wiedziałam!!!! CUDNIE!!! CZy mała jest nadal taka przestraszona??????? Czy dziewczyny nie miały problemów w schronisku????[/QUOTE] No to masz taki malutki prezencik na święta. :) Dziewczyny nie miały żadnych problemów. Ogólnie w porównaniu z innymi schroniskami to krakowskie wypada naprawdę dobrze. Kafla/Fala/Lena była akurat w szpitaliku po sterylce. Dzisiaj zaczęła się już bawić z panią i... szczeknęła po raz pierwszy, to oznacza że się zadomowiła. NIe ma też problemu z zachowaniem czystości. Ma się Lenka jak u pana boga za piecem :) Będę pisać od czasu do czasu co u niej słychać. Najbardziej baliśmy się o koty a okazało się że jest wszystko w porządku. Dziś pozwoliła się panu karmić z ręki :) Kuli się jak chce ją pogłaskać, ale na pewno to ustąpi,ponieważ ani nie warczy już dzisiaj ani nie pokazuje ząbków. Jesteśmy naprawdę dobrej myśli.
  22. Nowy Pan Leny podał jej dziś juz dwukrotnie posiłki. Nie podeszła dopóki Pan nie postawił miski na ziemi. Podeszła ostrożnie ale bez warczenia. Lenka w nowym domu, wylegująca się na dywanie :) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images38.fotosik.pl/235/72dfb8f1adfe0e72med.jpg[/IMG][/URL]
  23. [quote name='tu_ania_tu']Niech sie wszystkim dobrze wiedzie. Taki domek, który wybiera psa nieznanego pochodzenia i nieznanych obyczajów nie często się zdarza. Rewelacja[/QUOTE] W dodatku rezygnując z adopcji wychowanego, odżywionego psa. Czapki z głów przed takimi ludźmi. Kafla/Fala ;) będzie teraz nosiła dumne i śliczne imię LENA :loveu:
  24. :):):) Ot i cała historia: Dziewczyny pojechały dziś do południa na wizytę przedadopcyjną, która po moich kilkukrotnych rozmowach z panią Basią, okazała się formalnością :lol: Dom został zaakceptowany. Pani Basia w sumie zadzwoniła w sprawie innej suczki ale kiedy otrzymała ode mnie informację o Kafli, po rozmowach z domownikami zapadła decyzja, że chcą pomóc właśnie jej. Rodzina pani Basi przejęła się losem suni bardzo. Niedawno musieli pożegnać swoją suczkę,również schroniskową,odeszła na raka. Początkowo nie chcieli żadnego psiaka, bo ból po starcie przyjaciółki był zbyt wielki. Po czasie jednak zrobiło się w domu pusto i smutno... Zapadła decyzja o adopcji. I w ten sposób Kafla dziś zamieszkała w nowym domu :multi::loveu::multi: Państwo w sumie zostali wystawienie na jeszcze jedną próbę :cool3: Bo wizyta się zakończyła bez ustalenia kiedy sunia przyjedzie,miał to być weekend. Państwo chcieli żeby zamieszkała u nich jak najszybciej. Dziewczyny w drodze do domu zmieniły kierunek i pojechały prosto po dziewczynę. Wykonałam telefon do Pani Basi i... usłyszałam słowa... "o kurcze, to ja muszę szybko jedzonko dziewczynce gotować"... Ucieszyli się bardzo. Kafla zamieszkała w bardzo fajnym miejscu. Ma super tereny do spacerów i te ma zagwarantowane. Jest i smutna wiadomość. Chudość suni spowodowana jest problemami z trzustką,jednak pozostałe wyniki są ok,sunia wysterylizowana. Będą potrzebne enzymy trzustkowe i chude jeddzonko. Jeśli ktoś mógłby wspomóc i przekazać enzymy to będziemy wdzięczni, przynajmniej na początek. A teraz trochę o wprowadzeniu się suni do nowego domu: - weszła jak do siebie - wyłożyła się na dywanie jak na własnym :evil_lol: - zignorowała wszystkie trzy koty, pokazując im, że i tak to ona jest tu największa i najważniejsza :razz: Ze względu na informacje o agresji w stosunku do mężczyzn, pan domu zajmie się jak najczęstszym wyprowadzaniem Kafli na spacery (musi sobie przypomnieć zachowanie czystości w domu) oraz będzie jej podawał jedzenie, po to żeby męska ręka kojarzyła się pozytywnie. Państwo ogólnie bardzo pozytywnie nastawieni i będą pracować nad wzajemnym zaufaniem. Dziewczyny raczej w tym dzisiejszym szaleństwie pewnie nie pomyślały o zdjęciachale obiecuję je wstawić po wizycie poadopcyjnej.
×
×
  • Create New...