Jump to content
Dogomania

morgan77

Members
  • Posts

    161
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by morgan77

  1. morgan77

    Pudle sznurowe

    [quote name='Ewaa']Oj chyba sie nie rozumiemy,:roll: nie ma innej odmiady pudla, tylko trzeba go od szczeniaka dredować i będzie taki jak...komodor[/quote] No to teraz już wszystko rozumiem!!! :-) Dzięki za informację. A to zdjęcie które wkleiłaś to też już kiedyś wynalazłam. Ten pudel jest prześliczny!!! Dlaczego nie ma takich na wystawach ?? :-( No to jak kiedyś będę miała pudla to go zdreduję - tylko pytanie jak na takie "zjawisko" zareagują sędziowie???..... A jeszcze jedno pytanie laika jeśli chodzi o pudle - czy na wystawach można wystawiać takiego "naturalnego" pudla czy musi mieć fryzurę określoną. Jak wyglądałby pudel, którego się tyko czesze bez strzyżenia i golenia??? Czy w poszczególnych klasach (młodzieży, otwarta) jest jeszcze podział na grupy ze względu na fryzury?
  2. morgan77

    Pudle sznurowe

    [quote name='Ewaa']Obiecuje,:diabloti: że już nigdy nie będę narzekała na kąpiel pudla, po tym co powiedziała morgan77. Ja psa kąpie i strzyge cały dzień, ale potem jest piękny i pachący przez kilka tygodni :oops:[/quote] No nie narzekaj nie narzekaj!!! Jakbyś chciała doprowadzić komondora do takiego pięknego wyglądu do jakiego doprowadzasz swojego pudla to byś chyba zwątpiła.... Nie twierdzę tu oczywiście, że komondory nie są piękne - oczywiście, że są!!! [B]I to najpiękniejsze[/B] :-) Ale rzecz jasna o gustach się nie dyskutuje i całe szczęście, że jest tyle ras psów, bo każdy znajdzie wśród nich tę najpiękniejszą dla siebie rasę! A swoją drogą to nigdy nie zrozumiem ideii konkurencji Best in Show na wystawach. ten wybór przecież też opiera się tylko i wyłącznie na gustach sędziego - no bo jak porównać ze sobą np.: komondora i chińskiego grzywacza??? No ale nie zmieniajmy tematu - dowiedział się ktoś coś konkretnego o tych pudlach sznurowych, bo jak na razie to sobie tak wszyscy gdybamy.... jest gdzieś na świecie jakaś hodowla tej odmiany pudli????
  3. spróbuję wkleić zdjęcie [IMG]http://www.dogomania.pl/gallery/pic30061.html[/IMG]
  4. morgan77

    Pudle sznurowe

    [quote name='Magda Olga'] [COLOR=black]Wiem, że to trochę nie na temat, ale i tak zapytam: a komondorom się skręca sierść, czy mają tak same z siebie? I jak często się je kąpie? Naprawdę schną 2 dni...?[/COLOR] [/quote] Komondorom sierść filcuje się sama w wieku ok.9 miesięcy. W większości dredy robią się same tylko na niektórych partiach ciała trzeba sfilcowane płaty sierści podzielić na poszczególne dredy. I nie jest to ciężka praca (jak napisała Aneta). Nie wiem jak jest w przypadku puli (bo nie znam aż tak tej rasy) ale u komondorów zabiegi te zabierają niewiele czasu. Jasne, że można poświęcić kilka godzin na to, bo jak ktoś nic nie robi z sierścią psa jak tylko zaczyna się ona filcować to po kilku miesiącach faktycznie musi przysiąść nad psem na kilka godzin i to pewnie z nożyczkami żeby porozdzielać zaniedbaną sierść. Jeśli jednak zabierzemy się za to w odpowiednim momencie to wystarczy przy każdym kontakcie z psem coś mu tam rozdzielić po kawałku i tyle. Jak często się je kąpie??? - to zależy. Jeżeli nie jeździmy z psem na wystawy to kąpiemy tylko te najbardziej brudne części ciała - pysk i tył - raz na kilka tygodni. Po prostu tak często jak tego wymaga pies - czy jest brudny czy nie. Jak jeździmy na wystawy to kąpiemy przed wystawami. My naszą sukę, która ma już piękne dredy bo ma ponad 3 lata kąpaliśmy ostatni raz tak dokładniej w listopadzie ubiegłego roku przed wystawą światową. I to też nie było kąpanie w całości tylko dokładniejsze szorowanie tych zabrudzonych części. Dredy psa schną nawet dłużej niż 2 dni. Całego psa się nie kąpie, bo po namoczeniu całej sierści pies nie może wstać!!! To jest ogromny ciężar takie namoknięte dredy!!! Psa można w całości kąpać tak mniej więcej do 1,5 roku bo do tego momentu nie ma on jeszcze wytworzonych takich zbitych dredów na całym ciele. Później to już tylko kąpiel po kawałku przez kilka dni!!!!
  5. [quote name='Anka5']Witaj Morgan na forum Owczarków.:multi: My na Bergamascach czasami piszemy o wszystkich dredziarzach. Często pojawiają się właściciele puli . A Tracja jest właścicielem trzech bergamasców i komondora . szkoda tylko,że tak rzadko się pojawia. Czy wybieracie się ze swoim stadkiem na klubówkę do Łodzi , bo chętnie bym je zobaczyła na żywo pozdr Anka[/quote] Witam. Z Tracją to chyba nawet wymieniłyśmy maile. Do Łodzi niestety nie pojedziemy :-( Najbliższa wystawa jaką planujemy to może Kielce w listopadzie. Dam znać na forum, bo chętnie się też spotkam z innymi dredziakami.
  6. Witam. Kiedyś już tu coś pisałam o komondorach ale to było dawno i już chyba tego nie ma... Jeżeli jest ktoś zainteresowany mało popularną, a owianą wieloma mitami, rasą, to chętnie odpowiem na pytania. Prowadzimy z mężem hodowlę Zwierz w Dredach. Mamy w tej chwili dorosłą piękną sukę z Węgier i jeszcze 2 jej szczeniaczki z jej pierwszego miotu. Pozdrawiam serdecznie "dredziaków" zapraszam też na komondor.pl lub komondor.blog.onet.pl
  7. morgan77

    Pudle sznurowe

    [quote name='Ewaa']Po są "normalne pudle z normalną sierścią'' tylko od początku cały czas robi im się dredy i filcuje im się sierść. Niestety to nie jest ani przyjemne dla oka, ani dla nosa.[/quote] "Nie to ładne co ładne tylko co się komu podoba".... :-) - jak mówi stare przysłowie. A żeby było znośne dla nosa o to musi zadbać właściciel - wiem coś na ten temat :-) Ok. Skoro to są normalne pudle to załóżmy taką sytuację. Kupuję sobie dużego pudla i robię mu te sznurki i jak go zgłosić na wystawę. Tak po prostu - do klasy dużych pudli? Czy przy ocenie pudli nie bierze się pod uwagę fryzur? Nie ma jakichś określonych "trendów" w tych fryzurach? Czy nie zdarzy się tak, że sędzia na wejściu mnie i mojego psa wyśmieje i mi podziękuje? Bo to tak jakby ktoś przyszedł na wystawę z rozczesanym komondorem. Pies nie zostałby oceniony na pewno! Jak to jest u pudli? Sorki za sporo pytań ale kompletnie się na tym nie znam. Ja jestem zagorzałym "owczarkarzem" - niech mnie ktoś oświeci w kwestii pudli!!! Dzięki!
  8. morgan77

    Pudle sznurowe

    [quote name='Magda Olga']"Sznurówki" podobno śmierdzą okropnie i jest problem z utrzymaniem szaty w czystości... Już to parę razy słyszałam. Może Morgan coś więcej napisze na ten temat - skoro masz w domu inne sznurowadełka, to na pewno wiesz ;-) Rzeczywiście jest tak ciężko z higieną u dredziaków? A może to tylko plota?[/quote] O boże !! Temat rzeka. No ale już się przyzwyczaiłam żeby nieść "kaganek oświaty" i uświadamiać ludzi na temat mojej ukochanej rasy. :-) Przede wszystkim musicie sobie uświadomić, że komondor, puli i bergamasco to rasy pracujące. A więc zupełnie inna grupa. To nie są psy do ozdoby. To znaczy do ozdoby też, bo KAŻDY się za nimi ogląda z zachwytem i zdziwieniem. Ale na pewno nie są to psy na salony z dywanami. Nasze psy włażą do domu ale nam to nie przeszkadza. Śpią też w domu i rano po prostu trzeba pozamiatać tę piaskownicę zostawioną przez komondory :-) Ciężko jest doczyścić psa do białości. Nawet na wystawy psy przychodzą z brudnymi łapami (niestety nie da się ich przenieść z samochodu na ring wystawowy na rękach... ;-) ) Trzeba się też przyzwyczaić do zapachu, którego intensywność zależy od właściciela, bo jak się regularnie szoruje dredy w newralgicznych częściach (tył i pysk) to psa nie czuć. Częstym pytaniem jest też "co z insektami"? Ano nic. Zakrapiamy młodym psom od czasu do czasu kropelki na kleszcze i pchły. Czemu młodym? Bo starszy pies jak już ma wytworzone dredy to kleszcze mu niestraszne - nie mają sznasy dostać się do psiej skóry przez ten pancerz. Wiele razy zbieraliśmy z naszej suki padłe małe kleszcze zaplątane w dredy. Nie wiem co chcielibyście jeszcze wiedzieć. Nie chcę zaśmiecać wątku. Już kiedyś tu na forum pisałam o komondorach. Jak jeszcze coś chcecie wiedzieć to pytajcie albo zaglądnijcie na nasze strony: komondor.pl lub komondor.blog.onet.pl A te śliczne bielusieńkie komondory, które można znaleźć na necie to najczęściej psy spędzające całe swoje życie w kojcach na betonowej posadzce żeby się nie brudziły. Zdjęć prawdziwych komondorów, które mają charakter niezmieniony od lat i które pracują tak jak ich przodkowie nie znajdziecie na necie, bo nikt im zdjęć nie robi. No może na wystawie na Węgrzech gdzie psy są przyprowadzane prosto od stada upaprane "po pachy". I nie piszę tego żeby się usprawiedliwiać bo moje psy nie są najczyściejsze na wystawach. Piszę to bo byłam kiedyś w bardzo znanej hodowli pięknych komondorów. Hodowla utytułowana, tysiące medali i pucharów a psy w małych klatkach na rusztach. Oczywiście, że bielutkie ale czy szczęśliwe......???? Takie dredziaki to psy dla pana który nie będzie rozpaczał jak pies się ubrudzi. Zapomniałam dodać, że psy te instynktownie unikają błota i kałuż. Więc brudzą się minimalnie - tylko końce łap. Trochę pysk od jedzenia no i tył - wiadomo od czego... Dlatego o czystość tych części musi zadbać właściciel.
  9. morgan77

    Pudle sznurowe

    Dzięki wielkie za odpowiedzi. Będę zatem czekać na dalsze informacje. Wiecie czemu tak o to pytam? Bo kocham dredziaki!! Mamy już komondory, kiedyś będzie jeszcze puli i może właśnie pudel sznurowy. I o ile puli to nie problem (jeśli chodzi o zakup) to jak widzę pudel to będzie problem.... Pozdrawiam i czekam z niecierpliwością.
  10. [quote name='DuDziaczek']Morgan ale nie tak ostro moze i lepiej pomyslec o takich rzeczach zawczasu zey potem nie bylo artukolow typu pies mordercA ZAGRYZL NIEWINNE DZIECKO[/quote] Przepraszam ale to nie było ostro :shake: Ja uważam, że psa można przyzwyczaić do dziecka - wystarczy włożyć w to tylko trochę pracy. Ale oczywiście wygodniej jest się pozbyć problemu... Akurat owczarek niemiecki należy do tak oddanych swemu panu psów i tak pojętnych jak żadna inna rasa (a wiem to z doświadczenia). Ja zrobiłabym wszystko żeby moje psy "dogadały" się z dzieckiem. I to nie jest niemożliwe, bo jakby było niemożliwe to wszystkie rodziny gdy narodzi im się dziecko pozbywały się swoich psów. Trzymam kciuki za znalezienie nowego domku dla tego ślicznoty.
  11. Dlaczego niby jest prośba żeby nie komentować??? Bo co? Bo właściciele doskonale wiedzą, że robią ogromne świństwo (że innych obraźliwych a adekwatnych do sytuacji słów nie użyję!!!)!!!!!! Jak można tak po prostu po ponad 7 latach pozbyć się oddanego przyjaciela i członka rodziny. Tak jak już tu ktoś napisał - dziecko nauczy się chodzić bardzo szybko i przyzwyczają się do siebie. Boże jak można coś takiego napisać nawet, że będziemy zmuszeni go oddać do schroniska albo uśpić!:crazyeye: Wstydźcie się!!! Mamy nową "zabawkę" i oczko w głowie w postaci dziecka to starą wywalimy za drzwi!! Koooooszmar. Mam nadzieję, że taki piękny pies szybko znajdzie NORMALNYCH właścicieli. Powinno się wprowadzić jakieś egzaminy czy testy przed zakupem/zabraniem psa. Niektórzy naprawdę nie powinni mieć zwierząt. Aha i życzę tym Państwu żeby ich ukochane dzieciątko nigdy im nie sprawiało problemów wychowawczych no bo jak sobie biedaki z tym poradzą......
  12. morgan77

    Pudle sznurowe

    Witajcie. Przeszukałam forum i nie znalazłam informacji na temat pudli sznurowych (sznurkowych?) Proszę o jakieś informacje jak ktoś coś wie na ten temat. Chodzi mi konkretnie o to czy z każdego pudla można zrobić sznurowego, czy to jest po prostu osobna odmiana, która ma specjalne predyspozycje do takiej "fryzury". W jakich rozmiarach są te psy? Czy w Polsce wogóle są? Czy macie jakieś namiary na hodowców lub chociaż właścicieli takiego cuda?!?! Z góry dziękuję za pomoc i wszelkie informacje. Pozdrawiam
  13. [quote name='Juta']Trzeba mieć jeszcze na uwadze fakt, że współwałsność pociąga do odpowiedzialności wszystkich współwłaścicieli, bez względu na to, który z nich coś przeskrobał. Więc to także i ten drobny szczegół należy mieć na uwadze, bo jeżeli samemu jest się czystym a weźmie się osobę nieodpowiedzialną to przez jej "machlojki" można stracić całą hodowlę wg prawa ZKwP.[/quote] Dokładnie - święte słowa. Tu sprawdza się stare przysłowie - "powiadają jaskólki, że niedobre są spółki".......
  14. [quote name='Dada']Morgan: niestety, ale nawet jeżeli ktoś wpłaca całą kasę, to nie masz pewności, że będzie krył sunię 'na lewo'.[/quote] Oczywiście, że nigdy nie ma się pewności - niestety. Teraz też nie mieliśmy pewności, że takie mieli plany ci ludzie. Ale mamy teraz pewność, że dobrze zrobiliśmy odbierając sukę, bo ta deklarowana miłość do szczeniaczka nie była aż tak wielka jak mówlili :-( Ja będąc w takiej sytuacji stawiłabym się pod drzwiami hodowcy na drugi dzień z resztą pieniędzy i długopisem do podpisania jakiejkolwiek umowy jaką by mi dano do podpisania. Nie potrafiłabym tak po prostu zrezygnować z ukochanego szczeniaka. Ale oni tak nie zrobili i dlatego mamy pewność, że zrobiliśmy dobrze - nie ważne jakie mieli plany na przyszłość, wiemy, że nie kochali tego psa aż tak bardzo jak o tym mówili na początku.
  15. [quote name='Śnieżynka'] A ja ma do was pytanie czy np. jak by ktos chciał zapłacic 3/4 sumy psa a reszte przywieśc np karme i potrzebne rzecz w równowartości reszty ceny psa zgodzilibyście się ?? i np tą część co by była w kramie i jakis smakołykach dla psów wcześniej powiedziane przez hodowce co preferuje. Dostarczyć po narodzinach szczeniąt jak by właściciel przyszły wybrał sobie szczeniaka a raczej określił że pasuje mu któryś szczeniak z miotu czyli jakoś w 3 tyg życia zgodzilibyście sie na coś takiego ?? a reszta sumy płacona przy odbiorze szczeniaka...[/quote] Hmm ciekawe rozwiązanie.... Myślę, że zgodzilibyśmy się, bo psy nasze potrzebują karmy w sporych ilościach.. :-) Nigdy się nie zastanawialiśmy nad takim rozwiązaniem ale przyznam, że jest ono interesujące. Na pewno już nigdy nie sprzedamy psa na raty!!!
  16. [quote name='jefta'][URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=24905[/URL] czarne kwiatki a jak wyglądają relację miedzy hodowcami komondorów? dałoby się poinformować ich wszystkich o sytuacji?[/quote] Relacje są bardzo dobre. :-) Niestety hodowców w Poslce nie ma więc będziemy teraz całą historię tłumaczyć na kilka języków i rozsyłać po świecie.
  17. [quote name='Kasia_82'][B]morgan77[/B] napisz o tym w czarnych kwiatkach ;)[/quote] ????? nie wiem co to???
  18. [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Wcześniej opisywałam tu naszą historię związaną ze sprzedażą psa na raty. Chciałabym teraz podsumować wszystko, bo być może dzięki naszym przykrym doświadczeniom ktoś z Was ustrzeże się takiej sytuacji.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Szczeniaka odebraliśmy ponieważ nie było z kupującymi kontaktu i nie płacili rat w uzgodnionych terminach (ani nie raczyli nas poinformować kiedy i czy wogóle zapłacą kolejną ratę). [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Szczeniak miał u tych państwa bardzo dobrze (tu nie możemy złego słowa powiedzieć). Dlatego też postanowiliśmy im dać jeszcze jedną szansę, bo tęsknił do nich pies i oni do niego też – podobno.... [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Sporządziliśmy zatem kolejną umowę, w której główny nacisk położyliśmy na zabezpieczenie się przed rozmnażaniem suki „na lewo”. Niestety takie mieliśmy przypuszczenia, że o to właśnie chodziło tym ludziom – chcieli tanio zdobyć bardzo dobrą sukę i potem prowadzić „hodowlę”. W pierwszej wersji umowy było, że kupujący ma się zarejestrować w związku kynologicznym – nie zrobili tego i to dało nam do myślenia. W nowej wersji umowy zawarliśmy podpunkty, że jeśli będą chcieli prowadzić hodowlę to tylko na zasadach panujących w ZKwP i że jeżeli „wyprodukują” bezpapierowy miot to suka zostanie im odebrana bez zwrotu pieniędzy. No i jak można się domyślić państwo, którzy podobno tak kochali tego białego szczeniaczka i tak się do niego przywiązali odstąpili od zakupu. Nie raczyli nawet napisać czy chcieliby coś zmienić w umowie, co im pasuje a co nie. Kazali sobie odesłać pieniądze, które już wpłacili i tyle. Było minęło... Jak jeszcze kilka tygodni temu mieliśmy jakieś wątpliwości czy dobrze zrobiliśmy – tak teraz nie mamy już żadnych wątpliwości! Mamy podstawy sądzić, że chodziło o założenie mnożarni psów „po rodowodowych rodzicach”..... Podejrzewam, że pani ta będzie chciała w najbliższym czasie zakupić jakiegoś psa do spełnienia swych planów – nie wiem czy komondora czy jakąś inną rasę ale uważajcie na panią A.Cz. z Radomia, bo ja nie rozumiem o co właściwie jej chodziło i jak ona to sobie wszystko wyobrażała. Jeżeli ktoś chce pełne namiary na tą panią to chętnie podam na maila. [/SIZE][/FONT]
  19. [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Wcześniej opisywałam tu naszą historię związaną ze sprzedażą psa na raty. Chciałabym teraz podsumować wszystko, bo być może dzięki naszym przykrym doświadczeniom ktoś z Was ustrzeże się takiej sytuacji.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Szczeniaka odebraliśmy ponieważ nie było z kupującymi kontaktu i nie płacili rat w uzgodnionych terminach (ani nie raczyli nas poinformować kiedy i czy wogóle zapłacą kolejną ratę). [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Szczeniak miał u tych państwa bardzo dobrze (tu nie możemy złego słowa powiedzieć). Dlatego też postanowiliśmy im dać jeszcze jedną szansę, bo tęsknił do nich pies i oni do niego też – podobno.... [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Sporządziliśmy zatem kolejną umowę, w której główny nacisk położyliśmy na zabezpieczenie się przed rozmnażaniem suki „na lewo”. Niestety takie mieliśmy przypuszczenia, że o to właśnie chodziło tym ludziom – chcieli tanio zdobyć bardzo dobrą sukę i potem prowadzić „hodowlę”. W pierwszej wersji umowy było, że kupujący ma się zarejestrować w związku kynologicznym – nie zrobili tego i to dało nam do myślenia. W nowej wersji umowy zawarliśmy podpunkty, że jeśli będą chcieli prowadzić hodowlę to tylko na zasadach panujących w ZKwP i że jeżeli „wyprodukują” bezpapierowy miot to suka zostanie im odebrana bez zwrotu pieniędzy. No i jak można się domyślić państwo, którzy podobno tak kochali tego białego szczeniaczka i tak się do niego przywiązali odstąpili od zakupu. Nie raczyli nawet napisać czy chcieliby coś zmienić w umowie, co im pasuje a co nie. Kazali sobie odesłać pieniądze, które już wpłacili i tyle. Było minęło... Jak jeszcze kilka tygodni temu mieliśmy jakieś wątpliwości czy dobrze zrobiliśmy – tak teraz nie mamy już żadnych wątpliwości! Mamy podstawy sądzić, że chodziło o założenie mnożarni psów „po rodowodowych rodzicach”..... Podejrzewam, że pani ta będzie chciała w najbliższym czasie zakupić jakiegoś psa do spełnienia swych planów – nie wiem czy komondora czy jakąś inną rasę ale uważajcie na panią A.Cz. z Radomia, bo ja nie rozumiem o co właściwie jej chodziło i jak ona to sobie wszystko wyobrażała. Jeżeli ktoś chce pełne namiary na tą panią to chętnie podam na maila. [/SIZE][/FONT]
  20. [quote name='jefta']Ja rozumiem jakie masz intencje, ale jeżeli ktoś kliknie kup teraz, albo nie zdążysz wycofać aukcji masz OBOWIĄZEK wydać szczeniaka. Kilka miesięcy temu była nagłośniona sprawa jakiegoś samochodu, wystawionego jako ogłoszenie, ale ktoś wylicytował za śmieszne pieniądze. Sąd uznał licytację za wiążącą umowę kupna-sprzedaży i nakazał wydanie samochodu. To orzeczenie jest teraz podstawą do dochodzenia swoich praw przez kupujących. Allegro nie jest portalem ogłoszeniowym tylko aukcyjnym. Jeżeli korzystasz z niego w innym celu musisz się liczyć z konsekwencjami.[/quote] No to w końcu się zrozumiałyśmy ;-) Znam tę historię z samochodem i wiem, że allegro to serwis aukcyjny - blokują aukcję gdzie jest napisane żeby się skontaktować z kupującym itp. Dlatego trzeba się i swoich aukcji pilnować i umiejętnie je wystawiać. I niestety obawiam się, że żaden apel do allegro nawet wysłany z ZK nie pomoże bo serwis allegro dba o swoje interesy i im zależy najbardziej na prowizji od aukcji niestety. I tego niestety chyba nie uda się zmienić, no bo jakby pozwolili na zamieszczanie ogłoszeń to to nie były by już aukcje i niemieli by z tego kasy. Pozdrawiam
  21. Widzę Paulinka, że mamy podobne zdanie. Może wytłumaczę jeszcze raz tym co nie rozumieją za bardzo o co chodzi z wystawianiem reklamy hodowli i szczeniaków przez hodowcę na allegro. Mam szczeniaki, wystawiam aukcję - albo kup teraz i zastrzegam kontakt, albo określam cenę minimalną i nawet jak ktoś licytuje to jej nie przebije, albo po prostu kończę aukcję przed czasem - mam takie prawo. Nigdy nie sprzedawałam ani nie sprzedam komuś psa przez kup tera i tu nie chodzi o kontakt ze nazywam sie tak i tak i jestem stad i jestem zainteresowana. Ja pierwsze pytam jakie ktos ma warunki, czy podpisze umowe kupna sprzedazy, dowiaduję się ile ktoś wie o rasie, jakie ma doświadczenie z psami. Nigdy nie przeprowadzam takiej transakcji poprzez allegro. Allegro to tylko kolejny portal na ogłoszenia. Dla mnie ważniejsza jest moja umowa zawarta na pismie z kupujacym niz to czy on kliknie kup teraz i przez to bedzie dowod ze kupil. Powtórzę jeszcze raz, że nawet kociaki które się nam przyplątały przypadkiem też wystawiliśmy na llegro ale jako ogłoszenie o oddaniu. Nawiązali z nami kontakt zainteresowani ludzie. Pisali, dzwonili - wszystkiego się dowiedzieliśmy, aukcję zakończyliśmy przed czasem żeby nikt nie licytował. Zainteresowani przyjechali i zabrali kotki i tyle. Niektórzy wystawiają potem jeszcze raz aukcję na kup teraz po to zeby ten kto juz kupil zwierze kupil je przez allegro i wystawil komentarz - ale mi akurat na tym nie zalezy, zalezy mi na zwierzakach. Mam nadzieje, że teraz już jest wszystko jasne. Jak nie to przykro mi - prościej nie umiem tego opisać.
  22. [quote name='jefta']Owszem allegro jest synonimem wielkiego sklepu z aktualnymi cenami. Z analizy tych aukcji wynika, że rodowodowy jest 3 razy droższy. I tylko tyle. Allegro nie jest darmową tablicą ogłoszeń, a z dwojga złego lepsze "kup teraz" niż sprzedaż poza allegro przynajmniej umowa jest :shake:[/quote] Trochę na skróty napisałam o tym mega sklepie - chodziło mi ogólnie o allegro i wszystko co tam się sprzedaje a nie tylko zwierzęta. Dla mnie allegro to nie tylko aukcje ale wlasnie tablica ogłoszeń (jasne, że nie darmowa bo trzeba być zarejestrowanym i za każdą aukcję jest opłata). Tam hodowcy podają linki do swoich stron i numery kontaktowe. A co do kup teraz to nie powinno być absolutnie takiej opcji w przypadku zwierząt! Co z tego, że jest umowa i dowód że ktoś wcisnął "kup teraz"? Każdy szanujący się i swoje zwierzęta hodowca spisuje z kupującym umowę kupna-sprzedaży i tylko taka umowa chroni sprzedawane zwierzę i interesy sprzedającego i kupującego. Nigdy nie sprzedałabym psa na "kup teraz" byle komu kto tylko jest w stanie zapłacić mi tyle za ile wystawiłam na allegro! Najpierw chętny musi się skontaktować telefonicznie/ mailem/osobiście. Zwierzę nie jest rzeczą i poprzez "kup teraz" to sobie można taboret do kuchni kupić a nie psa, kota czy inne zwierzę.
  23. [quote name='mojek'][COLOR=black] Sprobujmy pokusic sie o ocene oddzialow.[/COLOR][/quote] Hmmm - ryzykowny temat zapodałeś. To tzw. włożenie kija w mrowisko... ;-) My jesteśmy w oddz. rzeszowskim. No i co by tu napisać.?... Otóż przewodnicząca - Pani Rogowska baaardzo miła i sympatyczna osoba. Zawsze chętnie porozmawia, uprzejma i kulturalna. My mamy jeszcze do czynienia z kierowniczką sekcji owczarków - Panią Tuleją - też złego słowa nie można powiedzieć. Chętnie pomoże, porozmawia na wystawach, zapyta jak się ma suka, jak szczeniaki. Nasze kontakty z ZK ograniczamy do minimum, bo nie lubimy atmosfery tam panującej. Ci którzy się znają i tam siedzą cały czas są jedną paczką, która niezbyt chętnie przyjmuje nowych a my jesteśmy poza tym i chwalimy to sobie. Omijają nas nerwy związane z polotkami (wiemy od innych hodowców co tam się mówi), pomówieniami itp, itd. Bardzo miła była tam też taka młoda dziewczyna, która odbierała telefony i wypełniała kwity itp. Niestety nie ma jej już i jest kto inny :-( Na ten temat nic nie napiszę, bo jak się nie ma nic dobrego do napisania to lepiej nic nie pisać.... Opiszę za to sytuację jaka nam się przytrafiła. W styczniu tego roku złożyliśmy wniosek o rejestrację przydomka w FCI. Miało to trwać jakieś 3-4 miesiące. Minęło poł roku i składając wniosek na rod. exportowy zapytałam w związku co z naszym przydomkiem. Hmmm - nic! Wsiąkł! Nie wysłali go wogóle do Warszawy!!! Z lekka się wkurzyłam. Wniosek wypisałam jeszcze raz i pani obiecała wysłać go jak najszybciej. Oczywiście żadnego słowa przepraszam, to nasza wina, załatwimy to jak najszybciej - nieee skąd!?! 2 tygodnie później zadzwoniłaa aby się dowiedzieć co z tym przydomkiem a ona mi bezczelnie mówi że tego jeszcze nie wysłała!!!! No myślałam że mnie szlag trafi!!! I jeszcze mi palnęła, "że jednego wniosk[B]a [/B]jej się nie opłaca wysyłać". Przez grzeczność nie skomentuję tego. W końcu chyba wysłała bo rodowód już przyszedł ale z przydomkiem wciąż cisza.
  24. Ja jestem przeciwko rozmnażaniu psów bez rodowodów ale zupełnie nie rozumiem dlaczego tak chcecie walczyć z Allegro? Dla hodowców to jest poprostu kolejny portal ogłoszeniowy! Mało kto wystawia tam szczeniaki z rodowodem faktycznie na licytację. To są aukcje informacyjne. Allegro odwiedzają dziennie dziesiątki tysięcy internautów! My też mieliśmy i mamy tam ogłoszenie o hodowli i szczeniakach. A jak nam się "przyplątała" dzika kotka i oczywiście szybko urodziła na strychu kociaki to właśnie dzięki allegro znaleźliśmy im szybko dobre domy :-) I nie były to licytacje tylko informacja o kociakach do oddania za darmo! Allegro stało się w Polsce synonimem mega sklepu. Wszyscy teraz sprawdzają najpierw ceny na allegro, jak się czegoś szuka do kupienia to też sprawdza się na allegro. To jest łatwe po prostu. I nie widzę w tym nic złego,że hodowcy zamieszczają tam info o swojej hodowli z adresem www, telefonem i zdjeciami. To bardzo ułatwia znalezienie kontaktu do hodowcy. I jeżeli myślicie że ZK się zajmie tą sprawą to muszę Was rozcarować - ZK nie zajmuje się sprawami, które należą do ich obowiązkowych spraw a co dopiero taką "wojną z wiatrakami". I tak jak ktoś wcześniej tu już napisał - psy z rodowodem często mają gorsze warunki niż kundelki bez papierów. Zdarzają się niestety hodowle zarejestrowane w ZK gdzie mnoży się psy na potęgę, podstawia szczeniaki suki bez papierów suce z papierami, kryje sięinnym psem niż jest w dokumentach wpisany i wieeele innych przekrętów - a to wszystko pod "opieką" ZK. Nie chcę tu nikogo urazić bynajmniej ale takie są niestety realia. Jedyne co bym zmieniła na allegro to to żeby można było zamieszczać ogłoszenia jako ogłoszenia - bo teraz według regulaminu tego nie wolno. I niestety wszystkie aukcje które mają adnotację że jest to aukcja informacyjna - proszę nie licytować - są nielegalne i powinny zostać zablokowane przez admina. To bym zmieniła - bo wtedy hodowcy mogliby zamieszczać po prostu informację o szczeniakach i hodowli. Ale allegro to firma i bierze prowizję od każdej aukcji.
  25. [quote name='maxxel']Nie musisz sie denerwowac.. Pytalem o rase bo mnie to ciekawilo.Przejawiali chec kontaktu w sensie,ze gdzies sie tam spotkaliscie na "sesje".Oczywiscie,ze powinni dac znac zamiast chowac glowe w piasek.. Ja osobiscie mam pewne doswiadczenie odnosnie kontaktu z hodowca.Sytuacja stala sie na tyle irytujaca,ze tamten probowal narzucac mi swoje"doswiadczenie",wlacznie z ukladaniem menu.Na poczatku grzecznie dziekowalem za wskazowki,potem bylo juz mniej fajnie i doszklo do meskiej rozmowy-odpuscil..[/quote] Nie denerwuję się - spoko :-) Ja nie narzucam nikomu z kupujących swojego zdania - dajemy wskazówki na piśmie - taką instrukcję obsługi. Potem bardzo często nowi właściciele dzwonią i piszą czy pies ma właściwą wagę, czy dobrze rośnie, co z zębami itp., itd. Ja nie ingeruję w takie rzeczy jak wiem, że ludzie starają się opiekować psem jak najlepiej. Tylko muszę to po prostu wiedzieć. Niestety jasnowidzem nie jestem więc jak mi ktoś zdjęć nie przyśle albo nie spotka się ze mną na wystawie to skąd mam to wiedzieć - w tym był właśnie problem. Mam nadzieję, że teraz się zrozumieliśmy? :-)
×
×
  • Create New...