Jump to content
Dogomania

Aga-ta

Members
  • Posts

    4585
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Aga-ta

  1. piesek o posturze jamnika z glowa spaniela:) piekny [IMG]http://i47.tinypic.com/21edimh.jpg[/IMG] [IMG]http://i48.tinypic.com/2dw1sg.jpg[/IMG] [IMG]http://i46.tinypic.com/2kikon.jpg[/IMG] [IMG]http://i50.tinypic.com/zmikcn.jpg[/IMG] [IMG]http://i45.tinypic.com/x1wwo6.jpg[/IMG]
  2. [SIZE=5]w schronisku sa sterylizacje! [/SIZE]sunia husky, mlodziutka ma ok.1r, wysterylizowana [IMG]http://i47.tinypic.com/2z847xl.jpg[/IMG] [IMG]http://i48.tinypic.com/2roszz8.jpg[/IMG] suczki, biala jest nowa, bardzo wystraszona [IMG]http://i47.tinypic.com/11ayd07.jpg[/IMG] [IMG]http://i48.tinypic.com/2i7tt8m.jpg[/IMG] suczka, mlodziutka, nie ma chyba nawet roku [IMG]http://i49.tinypic.com/1ranw7.jpg[/IMG]
  3. sporo psiakow z Klaja pojechalo dzis do nowych domow (nawet jamis, ktory mial chyba ze 100 lat:) ), oby tak dalej:) mam nadzieje, ze Bruna tez niebawem ktos wypatrzy
  4. odnawiam ogloszenia Bruna na tablicy, ma prawie 2 tys. wejsc i niestety zero telefonow:( chyba, ze z innych ogloszen ktos po niego dzwonil? SUPER, ze Bezik ma dom!:)
  5. a potem wzial batonik milky way i wrzucil go do mleka -" wiedzialem, wiedzialem, ze bedzie plywal":multi: a ja mam pyatnie, kto wydal psa bez buta skoro bylo wiadomo co sie stanie? poznalam Bruna w lecznicy, gdy przyjechalam, zeby go zabrac do DT, lapa juz tak wygladala. Do kogo mozna teraz miec pretensje - do osoby, ktora przewozila psa? (jak jest sugerowane), czy do osoby, ktora go wydala, a ktora znala psa i nie zrobila nic, zeby go zabezpieczyc doprowadzajac do samochodu? dla mnie to nie mialo znaczenia, wiec tym bardziej dzis nie bede w to wnikac. Jezdzac od weta do weta (w tym do ortopedy) najwazniejsze bylo dla mnie ustalic co mozna zrobic, zeby psu ulzyc i co nalezy zrobic, zeby znow mogl zaczac w miare normalnie funkcjonowac. Sugerowane byly rozne rozwiazania, ale ostatecznie wszyscy zgodnie stwierdzali, ze nalezy ja wysoko amputowac (tak, zeby nie mogl sie na niej podpierac, co mialo zapobiegac kustykaniu). Jezeli decyzja o amputacji jest zla tzn., ze wszyscy weci sie mylili, a ja zanam adresy klinik, gdzie pracuja tacy niekompetentni weterynarze. Faktem jednak jest, ze po zabiegu pies zaczal od razu chodzic, nie mial problemow z utrzymaniem rownowagi, nastepnie zaczal biegac, jakby w ogole nie zauwazyl, ze stracil lape - i to bylo niewiarygodne! Bruno od razu trafil do domu tymczasowego z opcja zostania na stale, niestety z tego co mi wiadomo jak Bruno doszedl do siebie ludzie nie potrafili poradzic sobie z jego temperamentem. Ostatecznie koszty leczenia i psa przejal KTOZ i najwazniejsze na ten moment jest znalezc chlopakowi najlepszy dom. Wiem, ze sa osoby, ktorym pasowaloby, zeby on nadal wygladal tak: [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/18/brunokaj.jpg/"][IMG]http://img18.imageshack.us/img18/9753/brunokaj.jpg[/IMG][/URL] ale sa tez osoby (w tym ja), ze ciesza sie jak widza go takiego [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/833/dsc9556t.jpg/"][IMG]http://img833.imageshack.us/img833/5585/dsc9556t.jpg[/IMG][/URL] i tyle...
  6. Bruno - Kłaj [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/18/brunokaj.jpg/"][IMG]http://img18.imageshack.us/img18/9753/brunokaj.jpg[/IMG][/URL] lapa po kontakcie z podlozem (2 buty z Klaja gdzies zaginely) [IMG]http://i50.tinypic.com/11b3dc2.jpg[/IMG] tak Bruno chodzil, kustykla i caly czas podpieral sie na niewladnej lapie cignac ja za soba [IMG]http://i50.tinypic.com/148zyno.jpg[/IMG] 12 h po wyjsciu z Klaja i wizycie u weta (buta kupowalam osobiscie, mam rachunek - chce sie ktos dolozyc?) [IMG]http://i50.tinypic.com/2ushhl2.jpg[/IMG] dobra forma [IMG]http://i50.tinypic.com/okqrmh.jpg[/IMG] Bruno - 15.06 (hotel) [quote name='kachul'] ............ To jest właśnie część historii Bruna, psa który trafił do Kłaja. Trafił tam prawdopodobnie po wypadku , z niesprawną łapą. Wskutek nieprawidłowej opieki/pomocy z jego łapą było coraz gorzej. Nie chodził na niej, podwijał ją tak że wierzch łapy cały czas stanowił otwartą ranę, ciągnął ją po ziemi. Kiedy został zabrany z Kłaja okazało się że łapy nie da się uratować, musiała zostać amputowana. Bruno trafił do domu tymczasowego na czas opieki pooperacyjnej, teraz przebywa w hotelu. Bruno jest młodym psem w sile wieku (ma około 3-4 lata). Brak łapy w niczym mu nie przeszkadza, wręcz przeciwnie, [B][COLOR=#ff0000]biega i hasa jak szczeniak[/COLOR][/B]. Jest bardzo kontaktowy i ogromnie brakuje mu kontaktu z człowiekiem. Najchętniej cały czas stałby na 2 łapach opierając jedną przednią na człowieku i chciałby być głaskany. Niestety nie toleruje kotów i nie przepada za innymi psami. Wspaniale broni, ma silny instynkt terytorialny. W hotelu nie jest jednak nieufny w stosunku do obcych , poprostu bardzo brakuje mu ludzkiego towarzystwa. Bruno jest wielkim głodomorem ( nie ma się co dziwić, po wyjściu z Kłaja wiele brakowało mu do pulpeta). Ten pies stracił już tak wiele- poprzedni dom, właściciela, łapę. Niewiele mu już pozostało. A on tak bardzo tęskni za ludźmi... Bardzo nam zależy na tym aby Bruno znalazł kochający dom. Idealnie byłoby gdyby trafił do domu z ogrodem. Interwencja w Kłaju pociągnie za sobą ogromne koszty- obecnie jest tam około 70 psów, w tym niektóre ciężko chore. Potrzebna będzie miała fortuna. Jeśli więc ktoś chciałby wspomóc KTOZ w utrzymaniu Bruna byłaby to ogromna pomoc: Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami ul. Floriańska 53 31- 019 Kraków 14 1500 2282 1222 8000 1556 0000 z dopiskiem "bruno z kłaja" Narazie kiepskie zdjęcia zrobione telefonem, na dnach pojawią się porządne [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/833/dsc9556t.jpg/"][IMG]http://img833.imageshack.us/img833/5585/dsc9556t.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/6/bruno1b.jpg/"][IMG]http://img6.imageshack.us/img6/6668/bruno1b.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/339/bruno2r.jpg/"][IMG]http://img339.imageshack.us/img339/9780/bruno2r.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/23/dsc9559s.jpg/"][IMG]http://img23.imageshack.us/img23/7152/dsc9559s.jpg[/IMG][/URL] Kontakt: Kasia 660716564 [EMAIL="kachul@tlen.pl"]kachul@tlen.pl[/EMAIL][/QUOTE] mam nadzieje, ze wszyscy widza jaki Bruno jest teraz nieszczesliwy. Mogl przeciez na swoim linoleum spokojnie dozyc swoich dni, a tak... biega (po trawie!), skacze! sama nie wiem co o tym myslec... czy nie bedzie mial przez to problemow z sercem
  7. [quote name='Dogo07']A coś wiecej o tych kudłaczkach ? http://i47.tinypic.com/r0tdex.jpg http://i46.tinypic.com/i24psh.jpg. niestety nie, dowiem sie dopiero po weekendzie [quote name='Lucyja']A wiadomo w jakim mniej więcej jest wieku ten zrezygnowany owczarek? sprawdzalam za pierwszym razem i teraz za nic nie moge sobie przypomniec, a nie chce "strzelac". Dowiem sie po weekendzie, dobrze?
  8. ale sie dziewczyna zmienila. Fryzura pierwsza klasa:) Jezeli daje sie juz tak szczegolowo "macac" to i tak zrobila postepy. Bedzie dobrze
  9. Lucynko, nie mam teraz mozliwosci, zeby mu pomoc. Trzeba by bylo go po prostu stamtad zabrac, a nie ma gdzie... Dziekuje bardzo za umieszczenie go na Waszym forum. Ogloszenia moga byc oczywiscie z moim numerem. Ciesze sie, ze Armani jest juz w nowym domu. Czy rowniez zamieszkal we Wroclawiu? (Zdjecie usunelam z pierwszej strony)
  10. co slychac u Bruna? jak sobie radzi w hotelu?
  11. kolejna bida z budki:( bez zmian bez zmian kolejny piesek w typie owczarka, ktory zupelnie nie radzi sobie w schronisku
  12. suniz z uszkodzonym oczkiem sunia w typie wyzelka (jeszcze dzieciaczek)
  13. tam jest jeszcze drugi maluszek, bialy z brazowa glowka szorstkowlosy podhalan;) kudlaty rudzielec wylysiala husky
  14. [quote name='malawaszka']http://i45.tinypic.com/23r985w.jpg a ten piesek jakiej jest wielkości? a ten którego ostatnio wstawiałaś czarny był jeszcze? http://i48.tinypic.com/26396h5.jpg pierwszy piesek jest sredniej wielkosci, tzn. to jest sunia:) Czarnego niestety juz tym razem nie widzialam [quote name='Toska1']czy ta psia malizna na pierwszej fotce to piesek czy suczka ? i coś o nim-niej wiadomo ? to jest samiec, jest w boksie z innymi psami i dogaduje sie z nimi bez problemu, ludzi zza krat obszczekuje. Jest rzeczywiscie malutki, mysle, ze moze wazyc tak ok. 4 kg. Jest to piesek starszy, ale nie staruszek (dosc energiczny) [quote name='Rewelacja']http://i46.tinypic.com/k2hjr6.jpg a ten/ta z tyłu to co to za piesek? to jest malutka suczka. Jest w boksie z 2 szczeniakami, ktore szaleja na calego, a ona siedzi sobie oniesmielona. Niestety nic wiecej na jej temat nie wiem
  15. [quote name='elaja']Dexter ... Właśnie się zastanawiałam czy to Dexter bardziej zarośnięty czy znowu coś w typie westa . Odnowie mu ogłoszenia z nowym zdjęciem , mimo tych krat widać , że to ładny pies i akurat na tym zdjęciu wyglada na młodego. Wakacje nie sprzyjają adopcjom ale może będzie miał szczęście . oby, oby mial to szczescie, bo szkoda, zeby sie w schronisku marnowal. Taka piekna pogoda, powinien teraz biegac po trawce, a nie grilowac sie w klatce:( [quote name='Therion']Biedne psy , niestety nasuwa mi się taka myśl o syzyfowej pracy , na podhalu prawie wogóle nie sterylizują suk, ciężko przekonać do tego ludzi, nawet wykształconych, nie mówię już o prostych góralach. Nikt tam nie jest zainteresowany tym problemem, mnoży się wszystko jak chce. Zreszta nawet w tym pseudoschronie nie ma zabiegów. Potem topią szczeniaki w Dunajcu, jednego takiego wyłowiłem jakiś tydzień temu........Zakopane, Nowy Targ takie bogate gminy , a moja gdzieś problem bezdomnych psów. tak, to jest jak niekonczaca sie opowiesc... niestety [quote name='Lucyja']Widzę, że sunia smooth collie dalej w schronisku :( Kurcze, nie mam jej gdzie teraz zabrać. W hoteliku mam nadal trzy psy pod opieką. W w ogole to mamy teraz w fundacji same psie babcie i dziadków. Nie potrafię zrozumieć, jak można na starosc swojego psa skazac na schronisko. rowniez jest mi to ciezko zrozumiec... kolejne psiaki z dn.04.07
  16. pregowana sunia nadal bardzo sie boi i nie wychodzi z budy
  17. dziadeczek piesek z chorym oczkiem - bardzo przyjazny
  18. wbrew pozora maly piesek strasznie fajne dzieciaczki (suczki)
  19. [quote name='Lucyja']No właśnie, takie małe biadactwa i tak bardzo boja się człowieka. Ich postawa świadczy o tym, że podejrzeliwie czekają aż człowiek znów im zrobi krzywdę :( Może czas zrobi swoje. Próba karmienia smakołykami z ręki. Może jakieś pachnące paróweczki, kabanoski. niestety u Kropki karmienie z reki nie wchodzi w gre, nie da sie jej przekupic zadnym smakolykiem. Jezeli zje juz cokolwiek, to tylko i wylacznie w samotnosci [quote name='elaja']Ojej , strasznie biedne dzikuski , one chyba od szczeniaka były w tym schronie i świat poza nim jest dla nich przerażający . Nie wiem czy pomogę , ale zerknijcie na wątek http://www.dogomania.pl/forum/threads/205324-Wika-już-NIE-dziki-szczeniak-szuka-swojego-domu-na-zawsze-) , bardzo długi wprawdzie , ale przypadek bardzo podobny . Wikę poznałam osobiście , różnie kombinowałyśmy i długo nic nie pomagało . Dopiero jak Wika musiała być zaszczepiona i bez odpowiedniej dawki sedalinu nie było możliwe zabranie jej do lecznicy , nastąpiła cudowna zmiana w zachowaniu suni . Ne dlatego , że dostała środek na uspokojenie ale dlatego , że dopiero wtedy założono jej obrożę , a sedalin odsypiała w objęciach pani - tak się jej spodobało , że nagle przestała panicznie bronić się przed dotykiem . Wprawdzie Wika nigdy nie będzie pewnym siebie i odważnym psem ale jest jednak już od dawna psem normalnym . O mojej tymczasowiczce nie ma co pisać - jest bez zmian , zrobiłam jej dodatkowo wyróżnioną tablicę i gumtree i był tylko jeden testujący telefon. Mała nadal grzeczna , trochę się rozkręciła , kotów się już nie czepia ale one też dały jej spokój . Szwy po sterylce wyciągnęłam sama , Daisy spokojnie pozwoliła zarówno na wyciąganie jak i odkażenie , grzecznie leżała brzuchem do góry . dziekuje bardzo za wszystkie podpowiedzi (w wolnej chwili przeczytam caly watek). Mialam pod swoja opieka juz rozne dzikuski, ale takiego jak Kropka pierwszy raz. Teraz wydaje mi sie, ze Kama, czy Gofik byly tylko "troche" wystraszone... elejo, co to znaczy tel. testujacy?:) (tzn. wypytali i juz sie nie odezwali:) ) taki okres, ze adopcje stoja... Moze po wakacjach bedzie troche wiecej telefonow [quote name='WATACHA']Na imię nie mam pomysłu jak na razie.My na początku sierpnia wyjeżdżamy na urlop, dlatego chciałbym, żeby ona się choć trochę ogarnęła.Dziś rozmawiałam z naszą wet. i jak jej się nie poprawi to w następnym tygodniu wprowadzamy leki.A jak po lekach się nie poprawi to dostałam telefon do specjalistki od takich przypadków też weterynarz. trzymam bardzo mocno za Was kciuki, mam nadzieje, ze sunia da sie w koncu przekonac, ze czlowiek to nie samo zlo... [quote name='Anula']Te dwa kudłate cuda mają swój wątek.Szukamy DT! http://www.dogomania.pl/forum/threads/228706-Hawańczykopodobne-cudo-za-kratami-szukamy-DT-DS DZIEKUJE za chlopakow [quote name='Aga-ta']jezeli ktos moze pomoc - bardzo prosze o pomoc w oglaszaniu tej suni: Misia-Spokojna, Zrownowazona SZUKA DOMU gdzies tam na koncu swiata, wsrod zapomnianych psow zyje nikomu niepotrzebna Misia. Spokojna, zrownowazona i... niewidzialna dla ludzi. Codziennie budzi sie w betonowej klatce, a jedyna radosc zycia czerpie z promieni slonca, ktore docieraja do jej celi - wtedy Misia zamyka oczy i jest na lace. Misia juz wie, ze przegrala, juz nawet nie prosi o uwage osob przechodzacych. Dodatkowo jest ostatnio gryziona przez inna suczke z boksu, ktora ja terroryzuje i nie pozwala wychodzic z budy. Jak mozna pomoc temu psu? (dom, nawet tymczasowy w jej przypadku bylby wybawieniem...) Kontakt: 605 491 538 agata-gaw@wp.pl woj. malopolskie niestety mojej Misi juz nie ma:(:(:(:(:( i bardzo, bardzo chce w to wierzyc, ze poszla do cudownej adopcji i mieszka w Zakopanem
×
×
  • Create New...