-
Posts
2279 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by zurdo
-
Do pyska mu w dredzikach. A na smuteczki - setka wódeczki :diabloti: [SIZE=1](jako lokalna mądrość niesie)[/SIZE]
-
No wiecie, wkurza mnie, jak dwunorzni myślą (po co oni w ogule myślom), że ja tak wyglądam, bo się zurdo stara. Chwilunia, chwilunia... to ja cienszko pracuje na efekty. I żeby nie było tych... no nieropozumień, postanowiłam wam zdradzić, choć chciałam raczej poradnik napisać, moja rady, ale dla przyjaciół to za darmo. No to tak: Piersza zasada: [B]Od myślenia – zmarszczki i anemia![/B] Praca umysłowa to najgorsze, co może być, wy w ogule wiecie ile mózg energii spala, wszystkie mikroemelenty zjada, a jak to życie skraca, a jeszcze się zaraz jakieś marsy, zmarszczki, zamyślenia pojawiają,, stąd już krok do brzydoty nawet u piękności, zademonstrumuje: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images23.fotosik.pl/195/451a154328105e74.jpg[/IMG][/URL] Po drugie: [B]Życie to wczasy a nie zakwasy![/B] No wienc praca fizyczna tak, ale nie za cienszko, tak z umiarem, fuj, nie ma nic gorszego niż spocone plecy... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images32.fotosik.pl/218/071d65a2145db74b.jpg[/IMG][/URL] Po trzecie: [B]Od kwiatów ubywa latów![/B] Zambijscy naukowcy udowodnili ponad wszelką wątpliwość – wąchanie kwiatów zmniejsza ryzyko zeza i paradontozy [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images32.fotosik.pl/218/0a8218f26963a06f.jpg[/IMG][/URL] Po czwarte: [B]Życie z bladą twarzą jest potwarzą![/B] No wiecie, o co chodzi, nie? Dziewczyny lubią brąz, chłopaki tesz. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images34.fotosik.pl/219/97a31b59e6666314.jpg[/IMG][/URL] Po ostatnie: [B]Od ziewania tlen się wchłania![/B] A to wiadomo podstawa... Bakterie beztlenowe i te sprawy. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images32.fotosik.pl/218/d52537ae9641968b.jpg[/IMG][/URL] No i jeszcze uśmiech, ale to jusz na własną łapę załatwiajcie, bo psychotropy chyba na receptę są
-
Szanowny Kamelku, jesteś tu mile widzianym gościem. A jeśli zechcesz od czasu do czasu skrobnąć tak piękne słowa jak do Soni i Szelki to ehhh... jestem Twoja. Bo wiesz, ja cierpię na niedobór czułych słówek. Normalnie to tu, gdzie jestem, mówią do mnie „potwór”, „brzydal”, „makolągwa”, „pancernik potiomkin”, „pani-zechcą-mi-szanowni-państwo-uprzejmie-wybaczyć -że-sobie-donośnie-beknę” itd. No i tu truchtam do meritum... Znowusz musze odkrzywiać co nasmarowało o mnie to zurdo. W ogule jakie gniazdo... Bo ja to chciałam szałas. Mógł być i kosz... Nie żeby dla siebie, nie no. Dla niej chciałam ten szałas lub co wyjdzie, może i kosz. I taka mnie dźwięczność spotyka, że na bruk jej nie chciałam wywalać. Choć zasłużyła. To było poważne przedsięwzięcie. Nawet mnie jeden majster pomagał: [IMG]http://images30.fotosik.pl/195/468ae8ca9bdd0da4.jpg[/IMG] Ale się skubana nie dała wyrzucić, bo to się przyczepi do psa jak rzep i odczep się potem od takiej...
-
Tosia też wszystkich pozdrawia wiosennie... :hand: Sama wpaść nie może, bo wije gniazdo :hmmmm: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images32.fotosik.pl/216/66280cff1482c238.jpg[/IMG][/URL] * [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images30.fotosik.pl/195/681b4dfcbdc7c49a.jpg[/IMG][/URL] * [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images24.fotosik.pl/196/349bf2b405b58e23.jpg[/IMG][/URL]
-
Nie przesadzaj, jak model piękny, to nie ma złych zdjęć :lol:
-
AMANDA - z Sycyna szczęśliwa u wspaniałej dziewczyny!
zurdo replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
[quote name='Monia70']Ale przeciez miłóśc czasami rozum odbiera, co??????[/quote] Jak nie odbiera, to nie miłość :lol: A zdjęcia cudne, jak zawsze :loveu: -
Żmigrodzki bity i głodzony Colie. Cezar ma nowy dom w Tarnowskich G :)
zurdo replied to Edi100's topic in Już w nowym domu
[quote name='Bonsai']Jak miło czyta się te relacje! I nabiera się przekonania, że to TEN dom![/quote] Ja już nie nabieram, ja już jestem przekonana :lol: -
Żmigrodzki bity i głodzony Colie. Cezar ma nowy dom w Tarnowskich G :)
zurdo replied to Edi100's topic in Już w nowym domu
[quote name='Edi100']Dla Pochwały napiszę że Cezar je łagodniej z Ręki niż Neli ( Suczka Państwa) Pani mówi że Neli je z ręki razem z Jej paznokciami:evil_lol: Kciuki nadal trzymajcie:lol:[/quote] Ten typ tak ma - nienaganne, arystokratyczne maniery, jeśli nie liczyć drobnej słabości do bekania :evil_lol: Kciuki trzymamy, trzymamy, choć pewnie już całkiem niepotrzebnie :lol: -
Żmigrodzki bity i głodzony Colie. Cezar ma nowy dom w Tarnowskich G :)
zurdo replied to Edi100's topic in Już w nowym domu
Bardzo się cieszę, że Cezar już w domu, oby ostatnim i docelowym. Jesteście super, że tak szybko udało Wam się znaleźć chłopakowi nowy dom. Dzięki wam wielkie :lol: -
[COLOR=black][quote]Zapach szyneczki to bardzo ważna sprawa[/quote][/COLOR] [COLOR=black]Powiedziałabym nawet, że tuż po zapachu ciasta, zapach szyneczki to sprawa najważniejsza... :razz:[/COLOR] [quote][COLOR=black]Tosia, no wiesz... wstydziłabyś się[/COLOR][/quote] Tosia się wstydzi, choć ja bym wolała, żeby nie miała powodu do wstydu. Dziś też się wstydziła, bo w nocy rozorała mi rękę resztką swoich zębów, ale od jej wstydu opuchlizna i rany nie schodzą :p [quote][COLOR=black]Zurdo - a co się stało ?[/COLOR][/quote] Szkoda gadać. Późno, bo późno, ale wszystko zostało usunięte. Został tylko niesmak. [quote][COLOR=black] znam ten plac zabaw chyba na ktorym robilyscie fotki mialam tam kiedys zajecia[/COLOR][/quote] Aayaliah, a gdzie byłaś? Bo ten placyk powstał w drugiej połowie zeszłego roku... I jakie zajęcia ma się na placach zabaw? Też tak chcę :lol:
-
[quote name='Radek']Ulka, Saruśka najpierw odbija się z przednich łapek (tak trochę) a później z tyłu i wtedy jest pełen efekt :evil_lol:.[/quote] :crazyeye: Próbuję sobie wyobrazić, jak to wygląda w wykonaniu onki, a nie hiphopowca. I nie daję rady :evil_lol:
-
AMANDA - z Sycyna szczęśliwa u wspaniałej dziewczyny!
zurdo replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Świat na głowie stanął. Korin transwestyta, Malinka z rozpaczy sypia z misiem, odrzucony Korin mści się na pluszakach... :evil_lol: Tylko Tosia w tym wszystkim zachowuje resztki zimnej krwi... Zdjęcie Tosi z Martynką rozwaliło mnie całkiem :loveu::loveu::loveu: -
Aaliyah, już tymczas niepotrzebny... Modliszka, widzę, że została ci wielka nadwyżka. Zaszalej, zasłużyłaś :lol: Tak serio - nie wiem, dla jakiegoś swojego podopiecznego zostaw. I bardzo dziękuję za relację. Bardzo się cieszę, że tak zareagowała na dzieciaki. Czekamy teraz na relacje na FC. Mam nadzieję, że sunia będzie tam miała naprawdę dobrze, bo cała sprawa z tą sunią kosztowała mnie trochę nerwów i przykrości. Żeby nie było, że wątek z tematu zboczył ;) Czyżby Tosia zagubiła się na mega-placu zabaw, gdzieś między mega-pajęczyną a mega-zjeżdżalnią? [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img358.imageshack.us/img358/7797/f008vz7.jpg[/IMG][/URL] Nieeee... Zapach pańci okazał się słabszy i mniej kuszący niż zapach szyneczki :icon_roc: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img358.imageshack.us/img358/8107/f009eq0.jpg[/IMG][/URL]
-
Dlaczego miałyby polecieć gromy? Masz rację. Też mam wrażenie, że często jest tak - my z radości, że jest dom, jesteśmy gotowi coś dorzucić, a dom z tego korzysta. A tracą inne psy. Bo nsze budżety nie są z gumy. Ale nie mogę oceniać tej konkretnej sytuacji, bo nic o niej nie wiem. Mam nadzieję, że modliszka porozmawia dziś z panią i coś z niej wyciągnie. A ponieważ nie będzie wizyty przedadopcyjnej, a w domu jest pies, jestem za tym, żeby umowę adopcyjną zmienić na bardziej restrykcyjną, żeby pani czuła nad sobą bat w postaci kontroli i możliwości odebrania psa...
-
Nie wiem już, co robić :-( Nie wiem, gdzie szukać jakiegoś tymczasu albo hoteliku, na który byłoby nas stać. Na forum collie na kolejne psy wpłaca garstka ciągle tych samych osób, ich możliwości są ograniczone, więc trzeba szukać tak, żeby realne było uzbieranie pieniędzy... Modliszko, ile kosztowałoby Cię paliwo do Konina i z powrotem?
-
Aaliyah, na forum collie ostatnimi czasy bywa gorąco. Kłótnie to dość delikatne określenie tego, co dzieje się w dziale "collie do adopcji". W tej atmosferze osoba chętna na adopcję suni okazała się oazą spokoju i otwartości. Koresponduję z nią przez gadulca od dłuższego czasu. Nie obrażała się na wymagania, chociaż nie orientowała się, jak wygląda procedura adopcyjna - tych wymagań nie przyjmowała jako brak zaufania, ale jako działania, które mają zminimalizować ryzyko złej adopcji. W tym piekiełku, które się na forum zrobiło, okazała się osobą zrównoważoną, miłą, cierpliwą i otwartą. Jestem naprawdę dobrej myśli i mam o niej dobre zdanie. Wierzę, że sprawę sterylki da się z nią ustalić, tym bardziej, że to nie ona sama była przeciw, a jej wet. No i zawsze pozostaje wizyta poadopcyjna.