-
Posts
120 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by jolakar
-
Feluś wygląda rewelacyjnie w porównaniu ze zdjęciami z pierwszych dni po operacji. Nabrał ciałka, jest zgrabniutki (chciałabym, żeby moja sunia - też sharpeika miała taką linię :lol: ) czyli idzie ku dobremu. Trzymam mocno kciuki za adopcję. Myślę, że dr Garncarz mógłby ocenić jak jest z jego oczkami, czy widzi chociaż troszkę czy zupełnie nic. Może przyszła rodzinka Felusia zaprowadzi go na wizytę do doktora :razz:
-
To najlepsza nowina jaką można było dziś przeczytać z tych 29 stron poświęconych szarpusiowi. Żeby się tylko udało do końca - wtedy z radości chyba się upiję;) Kochane biedactwo - może znajdzie wreszcie miłość i ciepły domek. Gosiaczku - dziękujemy za dobre wiadomości - dla Ciebie gorące uściski za troskę i zaangażowanie w los Felusia :calus:
-
Kochani - to taka wielka prośba do wszystkich, którzy chcą wyrazić swoje zdanie na temat schronisk - proszę, załóżcie nowy, oddzielny wątek. Ten temat to: "Szarpej wzywa pomocy" i na pewno nie pomogą mu nasze żale skierowane do dyrekcji schronu. Już taka prośba była zamieszczona przez Gosiaczka, która regularnie odwiedza sharpka i wychodzi z nim na spacery, zna całą sytuację i wie dlaczego dyrektor ma takie wymagania. Jeszcze raz bardzo Was o to proszę - nie w tym temacie.
-
Kasiu, cały czas szukamy domku, ja pytam wszystkich swoich znajomych, w pracy też ale ludzie nie chcą chorych, wybiedzonych zwierzątek. Do moich ogromnych sukcesów należy znalezienie domku kalekiej, piwnicznej koteczce, do dziś trudno mi uwierzyć że ma teraz domek:lol: Pomoc finansowa dla sharpka z mojej strony nadal baaaardzo aktualna.
-
A jak ci zainteresowani państwo jedni i drudzy, czy dalej odwiedzają bidulkę czy raczej nic z tego nie będzie??? Może znów bolą go oczka, jeśli łzawią to znaczy że jednak coś go tam drażni i dlatego pewnie jest znowu smutny bo nie czuje się dobrze. Odwodniona kufa może świadczyć o tym, że dostał jakiś zastrzyk ze sterydem, przeciwzapalny - wszystkie sharpki tak reagują ale to pózniej wraca do normy za jakiś czas. No kurcze, on nie może zamieszkać w tym schronisku na stałe :shake: Boję się żeby te biedne oczka znowu nie zaczęły się paprać:sad:
-
No właśnie - taka cisza, czyżby temat sharpka już przestał interesować??? To, że bidulka wygląda lepiej i oczka są już zupełnie ładne nie może oznaczać zakończenia wątku, wprost przeciwnie - wszyscy szukajmy mu domku. Gosiaczek - czy wiesz coś nowego o psiaczku, czy nadal jest zainteresowanie ze strony tych dwóch rodzin??? A może wybierasz się do niego??? Napisz proszę.
-
To dobra wiadomość, że oczka się wygoiły i bidulka już nie cierpi. Martwi mnie jednak to, że będzie musiał spędzić w schronisku jeszcze trochę czasu a przecież już jest tam ponad trzy miesiące. Przejrzałam oba sharpejowe fora i nikt nie pisze nic o bidulce. Może Ci Państwo nie chcą się ujawniać przed podjęciem decyzji?? Miejmy nadzieję, że jednak sharpuś znajdzie kochający domek - oby jak najszybciej.
-
Dziękujemy, że się odezwałaś - strasznie mi przykro, że adopcja nie doszła do skutku, to biedactwo na prawdę nie ma szczęścia:-( Co do wizyty u Garncarza to byłoby dobrze, żeby go zobaczył (przesyłanie zdjęcia raczej nie wchodzi w grę) ale też tak sobie myślę, że jeśli Garncarz zleci mu dwa albo trzy rodzaje kropli i każe aplikować 3 razy dziennie to kto mu to będzie wpuszczal?? Oj, chyba wkradło się trochę pesymizmu, bo mi przykro - bardzo:placz:
-
To moja koleżanka z pokoju z pracy jest zdecydowana na Sarę, wezmie ją na pewno jeśli tylko sunia nie zareaguje zle na małe dziecko. Koleżankę znam - mogę za nia ręczyć. Strasznie chciałabym, żeby Felek został zabrany ze schronu, może jednak Ci się uda nawet po weekendzie - to byłaby wielka radość i dla nas i przede wszystkim dla Felka.