Jump to content
Dogomania

jolakar

Members
  • Posts

    120
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jolakar

  1. Nordziku, nie mogę przestac o Tobie myśleć, czy na prawdę nie ma odpowiedzialnych i o wielkich sercach ludzi???? Nie wierzę:shake:
  2. Bo w naszym kraju kwestia kastracji albo sterylizacji to nadal ciemnogród. Pokutuje przekonanie, że suka to koniecznie musi mieć małe chociaż raz, no a pies wykastrowany jest niepełnowartościowy i traci swój charakter:angryy: :angryy: Potem dziwią się że rak sutków, ropomacicze, nowotwory prostaty i odbytu... oj, dużo jeszcze czasu upłynie zanim przyjdzie oświecenie:candle:
  3. Czy już robić przelew na konto czy jeszcze czekać na ostateczne potwierdzenie, bo przecież te pieniążki też nie znajdą się na koncie w ciągu godziny.
  4. To cudowne wieści, miejmy nadzieję że Psinka resztę swojego życia spędzi w kochającym domku :lol:
  5. Ja również podtrzymuję wpłatę - 30 zł tylko zróbcie wszystko żeby tę malutką Daisy też zabrać (jeśli jeszcze będzie żyła bidulka) Jeśli nie uda Wam się zabrać Daisy przy okazji transportu Lusi to kto ją potem dowiezie do Poaznania????? Myślę że będzie bardzo ciężko..
  6. Dajcie numer konta, to też dorzucę 30 zł, w tym miesiącu mogę tylko tyle bo już dokładałam do sharpeja ale zaraz po wyplacie podrzucę parę groszy na sterylkę dla Lusi albo na inne potrzeby dla innej bidy. Postarajcie się kochane , zabrać obie sunieczki.
  7. To wątek Tosia, czy na prawdę nikt nie wie co się z nim dzieje?????? A Nicol, a dziewczyny, które go odwiedziły i mają z nim fotki????? Napiszcie coś o psiaku, czemu tak nagle ucichło..
  8. Co tam słychać u Tosiaka, jak nowe domki - zdecydowały się??????? Psinka czeka cierpliwie więc nie pozwólmy mu tracić nadziei.
  9. Piękne dzięki za zdjęcia, jest zdecydowana poprawa, już Nordzik nie wygląda jak sierotka z opuszczonymi uszkami wciśnięta w kącik - to bardzo pocieszające, żeby jeszcze troszkę nabrał ciałka.
  10. A jak Twoim zdaniem Niki-lidka wyglada teraz Nord, już trochę czasu minęło odkąd przebywa w hoteliku, czy nadal jest taki chudy i przygnębiony, czy coś drgnęło na lepsze??? No troszkę więcej informacji by się przydało, przecież go dzisiaj widziałaś. Fotki też mile widziane aby zaspokoić wszystkich interesujących się losem tego bidulka.
  11. Nordzik potrzebuje domku z bardzo odpowiedzialnym, mądrym i mającym wielkie serce i wielkie doświadczenie w wychowaniu trudnych pieseczków Panem, a kiedy już taki Pan się znajdzie to na pewno będzie dobrze. Czekamy na takiego człowieka - na pewno taki jest, i my i Nordzik wierzymy że jest :fadein:
  12. A czy już odbyło się spotkanie z pierwszym właścicielem Norda, jeśli tak to co on na to wszystko???? A jak zachowanie Norda, czy jest jakaś niewielka choćby zmiana na lepsze??? W ogóle nic o nim nie piszecie, ostatnia informacja była z soboty, kiedy szalał ze strachu zabierany na badania a potem krótko, że w hoteliku Nord spokojny, może są jakieś nowe fotki??? Jak ta bidulka daje sobie radę w samotności??
  13. Nie chcę być źle zrozumianą, bo jak już wielokrotnie pisałam serce mi pęka nad losem tego psiaka i nie tylko, bardzo przeżywam wszystkie historie o ludzkim okrucieństwie w stosunku do zwierząt i boli mnie krzywda i cierpienie każdego stworzenia ale w żaden sposób nie mogę dopatrzeć się pozytywnego rozwiązania . Jak wiemy - cyt... "(Nord jest wyjatkowo trudnym psem (wielu szkoleniowcow go widzialo i kazdy ma taka opinie)a jego sytuacja jest wyjatkowo skomplikowana...)". Wątpię czy znajdzie się ktoś kto zechciałby go przygarnąć i ryzykować czy nie nastąpi pewnego dnia atak agresji. Znam z innego sharpejowego forum historię dziewczyny mieszkającej w Niemczech, która wykorzystała chyba wszystkie możliwości na tym świecie żeby poskromić agresję swojego ukochanego sharpka i po ostatnim ataku kiedy rozszarpał jej rękę i uszkodził ścięgna poztanowiła z wielkim bólem serca i żalem uśpić psa bo jego przyszłość mogła wyglądać tyko w schronisku w klatce. I bardzo, bardzo nie chciałabym żeby Nord po tym co przeżył, resztę swojego "pieskiego" życia musiał spędzić w klatce. :-(
  14. Trzymam kciuki za Nordzika, mam wielką nadzieję, że po badaniach znajdzie się na świecie taka osoba, która przygarnie to zwierzątko:kciuki:
  15. Mariee - może coś więcej, czy coś się powoli zmienia w jego zachowaniu, byłaś u niego dzisiaj??? Chcemy wiedzieć jak najwięcej.
  16. Jak tylko będzie dzisiaj jakaś wiadomość o Nordziku to bardzo, bardzo prosimy napisać jak najszybciej, strasznie się o niego martwię:-( Bidulka taka, ile jeszcze stresów go czeka.... miejmy nadzieję, że będzie dobrze.
  17. Co słychać u Fąfelka, czy ktoś może napisać o nim troszkę więcej????? Jak on się czuje???? Dziewczyny, która była ostatnio u niego - nie ma żadnych wiadmości, odezwijcie się - dobrze??
  18. Czekamy na nowe wiadomości o Nordziku, jak on się dzisiaj zachowuje, czy jest jakaś poprawa???? To biedactwo jest przerażająco smutne i nieszczęśliwe, pomoc może przynieść tylko kochający domek i to jak najszybciej.
  19. Kobitki - czy Nordzik chociaż trochę zjada????, taka chudzinka się z niego zrobiła. I jeszcze jedno pytanie, czy on tam ma ciepło ???? Strasznie mi go żal, przesłałam trochę kasy na podane przez Nikador konto bo tylko tyle mogę dla niego zrobić, serce mi pęka jak patrzę na tę bidulinkę. Może los się uśmiechnie i jakiś domek przyjedzie :help1: po Nordzika ???
  20. No i lepiej to już mu nie będzie nigdzie (śmiem twierdzić, że nigdy w swoim życiu nie zaznał tyle miłości co u Agnieszki). Wielkie buziaki dla Was wszystkich a dla Felka specjalny całusek w czyściutki nochal (pewnie dziś już nie jest taki czyściutki ;) ).
  21. Sara - koniecznie skorzystaj z wizyty u Garncarza, fajnie jakbyście mogly pojechac razem z ciemny - tylko rzeczywiscie trzeba byłoby zabezpieczyć pychole chłopakom żeby od okulisty nie jechać do chirurga;) , o koszty się nie martw - damy radę, ważne żeby Felek się nie męczył.
  22. Felek rzeczywiście wygląda rewelacyjnie, to nie ten sam piesek dzięki Tobie Agnieszko. Miejmy nadzieję, że z oczkami też się wszystko powoli unormuje. Nie wiem jak jest na prawdę ale ja mam wrażenie że Feluś widzi, może minimalnie ale na zdjęciu, gdzie siedzi i spogląda daleko to nie chce mi się wierzyć, że jego oczka nie widzą. Ja cały czas namawiam Cię na wizytę u Garncarza. Duża buźka dla Ciebie i Felka:buzi: Drodzy forumowicze - trochę przykro, że deklaracje pomocy pozostają w sferze wirtualnej, to nie wróży niczemu dobremu na przyszłość w podobnych przypadkach - a szkoda :sad:
  23. Pewnie, że zdrowie Felusia jest najważniejsze, więc pomoc finansowa mu się należy, zresztą pomoc tę obiecywało parę osób w tym wątku, wtedy kiedy bidulka cierpiała i ostro szukaliśmy domku. Skoro więc znalazła się Sara_mia_speranza o wielkim sercu, pomóżmy zgodnie z obietnicami. Sara - tu się nie ma czego krępować. Ucałuj nosek szarpusia, kochanego psiurka.
  24. Bardzo, bardzo dziękuję Ci za adopcję szarpusia - jesteście kochani:buzi: , ja tak jak obiecałam, z radości że Felutek ma domek, wypiję nie jednego drinka :beerchug: za Wasze i psiulki zdrówko. Z oczkami trzeba ostrożnie (wiem to z własnego doświadczenia ze swoją sunią szarpinką). Najlepiej byłoby gdybyś jednak mogła jak najszybciej pojechać z nim do dr Garncarza. On na prawdę jest bardzo dobrym fachowcem, przy okazji w ciemni zbada oczka i będzie mógł upewnić Cię czy Feluś widzi czy też nie. Poza tym on leczy psie oczka kroplami ludzkimi, przeważnie przepisuje dwa albo trzy rodzaje leków co daje szybkie efekty i poprawę. Pierwsza wizyta kosztuje 50 zł, następne 40 (jeśli w ogóle są potrzebne). Podaję Ci nr telefonu na wszelki wypadek i gorąco namawiam do wizyty u niego: 601-30-80-80 albo 858-80-62 od godz. 17.00. Jeśli masz jakieś zdjęcia Felusia to prześlij nam. Nawet nie wiesz jak bardzo się cieszę:sweetCyb: Pozdrawiam Was wszystkich gorąco.
  25. Gosiaczku, czy nic bliżej nie wiesz o adopcji szarpusia, czy przypadkiem ta rodzinka się nie wycofała??? Jak będziesz miała jakieś informacje to bardzo proszę daj znać. Martwię się, że to tak długo trwa, tak się przeciąga a już myślałam, że bidulka jest w nowym domku:sad:
×
×
  • Create New...