-
Posts
3139 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Puchatek
-
U nas też, tylko na Polach Mokotowskich były wczoraj duże płachty śniegu.
-
Wątek zamarł, znaczy Loozerka szusuje, albo chodzi po Krupówkch z nartami na ramieniu, w każdym razie wczasuje.
-
P.Olu (jeśli mogę się tak spoufalić) no niestety nie ma innego wyjścia tylko walić w d..ę aż kurz będzie leciał (i żadną tam gazetą). Kiwi musi zdać sobie sprawę że niektórzy są pod specjalną ochroną i koniec. Tezunia nie może ucierpieć z powodu pojawienia się w domu nowego członka rodziny. Chyba trzeba jej dać jeszczę większą niż do tej pory ilość głasków i przytulań. Nie wiem jaka jest sytuacja np. w trakcie posiłków. Tam gdzie jest więcej psów niż jeden często wymieniają się miskami, patrzą co tam który dostał itd. Takiej sytuacji należy uniknąć, miski Tezuni mają być dla Kiwi "święte", do nich nie można zaglądać, próbować z nich a najlepiej w ogóle trzymać się od nich z daleka. Reasumując pozycja Tezy w stadzie musi wynikać nie tyle z jej możliwości fizycznych które są mniejsze niż Kiwi i stąd Teza jest bez szans, co z Waszej pozycji w stosunku do Kiwi i "parasola ochronnego" który rozpostrzecie nad Tezą. Oczywiście nie można tak do końca "wdeptać" Kiwi w ziemię ale umiejętnie wyważyć Wasz stosunek do niej.
-
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
Puchatek replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
Fakt błota nie było, nawet sporo śniegu było, spotkanie udane, mój opis na wątku Buni. -
Bunia po powrocie ze spacerku, niestety zrobiła plamę na wspomnianym wcześniej zabytkowym dywanie w przedpokoju u Figi a po przeniesieniu jej do kuchni zsikała się tam w czasie snu (czyli standardowo) i nie chciała z tego wstać. Po powrocie do domu spodziewałem się dalszych "wodo? sikospadów" ale ani wieczorem ani w nocy nic się nie stało. Do teraz bez problemów w tym względzie. No nie wiem co o tym myśleć.
-
Potem spotkaliśmy Shojo (mam nadzieję że tak się pisze) sunią dość agresywną w stosunku do innych, tak że była cały czas w kagańcu i na smyczy, następnie przyszła Chocunia. Dołączył później piękny czarno-biały malamut Ice z mieszkającą z nim Figą (jakieś popularne imię). Bunia bardzo spodobała się Iceowi, który bardzo intensywnie się do niej zalecał, nawet parę razy wlazł na nią tyle że bez "efektów docelowych". Doszło do tego że starł się poważnie z innym psem który podszedł gdy Ice się zalecał. Okupił to nawet rozciętą powieką (Ice miał kaganiec a tamten nie, gdyby nie to to nie wiadomo jak by się to skończyło). Buni też Ice się spodobał. Odgryzała się czasem ale na zasadzie żeby nie było za łatwo. W pewnym momencie doszło do poważnej scysji z Figą (partnerką Ice'a) która z zazdrości usiłowała coś zrobic w tej sprawie. Bunia się trochę po niej "przejechała" a potem biegała w kółko wokół Ice'a a Figa też tylko po większym kółku. Zdjęcia może wkleję dzisiaj wieczorem.