Jump to content
Dogomania

Talagia

Members
  • Posts

    2473
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Talagia

  1. motyleqq mój pies przez dobre 3 lata robił taką demolke, że musiałam się modlić przed każdym wejsciem do mieszkania, a każda mijająca mnie straż pożarna w głowie kierowała się do mojego mieszkania. Musiałam rolować dywany, wyłączać korki, psikać wszystkie kontakty, pozmieniać klamki itp ;) A teraz "wydoroślał" i można go zostawić z jedzeniem/nożami a nawet(!!!) niezabezpieczonym śmietnikiem i NIC się nie dzieje od 1,5 roku mniej wiecej ;) Ba! Jest wręcz uważany, za wyjątkowego aniołka i wszyscy, którzy mieli z nim kontakt bardzo go chwalą, ze taki grzeczny i spokojny hihi Wiec serio jest nadzieja :D Justa czy na 4 roku ilość zajęć jest na tyle normalna, aby mieć szczeniaka?
  2. Ja bede pewnie z interami na szczęście, bo widze, że ceny na krajówkach robią sie kosmiczne :( Jak tak dalej pójdzie to wystawców będzie coraz mniej niestety...
  3. U nas nikt nie zwraca uwagi na wykładach na psy, chociaż raz mnie pogoniła jakaś babka na korytarzu jak byłam z psem i podrzucałam indeks do podpisu ;) Z drugiej strony osobiście nie wyobrażam sobie chodzenia na wiekszosc wykladow z psiurem, bo przecież 15 min pozniej zaczynają się ćwiczenia, a tu już nie ma mowy o psie - wiec trzeba biec do domu i go zostawiać. A skoro ktoś mieszka tak blisko (np ja mam jakies 4-5 min na nogach) to lepiej w okienkach wpadac do psiura :) Mi zdarzało się brać psy tylko na jakieś wykłady kończące zajęcia itp - normalnie pies siedzi w domu. No i nie widziałam jakiegoś super entuzjazmu z siedzenia na wykładzie, pies sie najnormalniej nudził ;) Ostatecznie zawsze pies właził na kolana i zasypiał na 3 studentach - bo tyle zajmował na długość :D
  4. Dzięki :) Czyli jednak jest nadzieja ;)
  5. W każdej lecznicy można poprosić o bezpłatna konsultacje, ale nie wiem czy dużo to pomoze gdy nie można będzie włączyć żadnego leczenia i pomóc psu. Dokładniejsze badania kosztują i lekarz musiałby płacić z własnej kieszeni za ich wykonanie. Sporo fundacji zajmuje sie pokrywaniem kosztów takich znajd, a osobiscie spotkalam sie kilkakrotnie z bezplatnym leczeniem bezdomnych zwierzaków przez lekarzy - oczywiscie mowimy o zwierzetach, ktore nie maja opiekunów.
  6. Rozumiem, że zaczeły CACem w klasie championów i skończyły takim samym CACem już po zmianie przepisów?
  7. [quote name='Elitesse']jest przyznawany ale liczy sie tylko do Grand Championatu[/QUOTE] Czy to w 100% potwierdzona informacja? Bo ja za to słyszałam, ze to się tyczy psów węgierskich i dla wystawców zagranicznych CAC z klasy championow liczy się do Championatu. Znam dwa psy, które skończyły Ch.Węgier właśnie na wystawie w kl.championów jakiś czas temu i pytam bo teraz wystawialam dwa psy - jednego w open i jednego w ch... i troche bym sie wkurzyla jakby sie nie liczyl ten CAC :/
  8. A czy ktoś zrobił zdjęcie anglikom? Zapomnialam aparatu :(((
  9. LILIAN - CWC,CACIB, Zwycięzca Polski 2011, Nominacja na Cruft's 2012 i na deser Best of Breed!!! Raven r.CACIB :)
  10. Nasz Lilo doskonała i CWC, A Raven 1,CWC,Zwyciezca,BOB,BOG4 i BIS oddziału 2 :)))
  11. My tez mamy juz potwierdzenie i szykujemy się na niedziele :))) Do zobaczenia!
  12. No ja starałam się tak stopniowo te praktyki sobie organizować. Po pierwszym roku chodziłam do jednoosobowej lecznicy, a teraz krok dalej. Następnym planem jest właśnie coś dużego, jak nie będe potrzebować tak wielu wyjaśnień i wskazówek. Myśle, że trzeba wszystko właśnie zobaczyć z kilku perspektyw :) A taka mniejsza lecznica na pewno pozwala budować lepsze relacje lekarz-pacjent oraz między samym zespołem :)
  13. Tak w Katowicach. Jednoczesnie w lecznicy jest 2-3 lekarzy + zootechniczka :) Wyjatkowo fajna atmosfera + wszystko mi pokazują, tłumaczą przypadki, zwracają mi uwagę na specyficzne objawy i pozwalają robić sporo rzeczy, a pacjentów jest na tyle, ze cały czas coś się dzieje. Zastanawiałam się czy w Warszawie znajde coś takiego, żeby od czasu do czasu przychodzić...
  14. Na tym kierunku jest tak, ze 5tkowi studenci wcale nie musza byc doskonałymi praktykami ;) Nie zdziwcie się jak tacy wzorowi uczniowie nie podejdą do konia, czy boją się psa. Co do praktyk to fajnie jak trafi sie na konkretnego lekarza, badz grupe lekarzy, ktorzy podczas praktyk nie bedą traktować nas jak powietrze, które tylko głupio się przygląda pacjentom. Ja chodziłam na praktyki po pierwszym roku i wykonywałam bardzo podstawowe rzeczy + zadawałam MASE pytań. Teraz po 2gim roku pracuje w większej lecznicy, gdzie jest 5-cio osobowy zespół młodych lekarzy, którzy BARDZO mi pomagają, tłumaczą wszystko, zwracają uwage na mase rzeczy, zapoznają z działaniem leków, nauczyli obsługi sprzętu medycznego (typu ekg i inne cuda) i ogólnie nie mają mnie całkowicie gdzieś tylko cały czas coś robie ;) To baaardzo dużo daje, bo mozna się nauczyć mase rzeczy i zobaczyć duzo ciekawych przypadków. Ja czuje się z każdym dniem mądrzejsza i żałuje, ze praktyki w te wakacje już kończe :( mimo, ze siedze tam po 10 h dziennie. A co do zwierząt... Ja mieszkałam rok temu z 2 fretkami i 2 psami :) A w tym roku planuje szczeniaki. Jak mieszka się blisko uczelni to wiele ułatwia (ja mam 6 min do wydziału spacerkiem)
  15. [quote name='Meg']O, talagio- ja Cię chyba kojarzę z forum biolog.pl ? :p Studiujesz wet. w Warszawie? [/QUOTE] tak, tak ;) Na prawie wszystkich śląskich wystawach jestem wiec można mnie zawsze złapać ;)
  16. Mam nadzieje, ze dobrze odczytuje kolumne z agolami i że to moje białasy ;)
  17. Ja myśle, że pierwszy rok to chyba najbardziej stresujący rok ;) Bądz co bądz każdy czuje sie jak na wylocie :D
  18. A kiedy niby byś chciała pracować jako ten technik? Chyba nie w czasie studiów? :P Moim zdaniem technikum to stracony rok i zmniejsza szanse dostania się na wete. Co jak co ale klasa biol-chem przygotuje cie duzo lepiej.
  19. Nie Championat jest za 3 CACe zdobyte w odstępie roku :)
  20. E nic, bedąc dnem matematycznym można sobie świetnie poradzić ;) Ale z tego co wiem w Wrocławiu z biofizyki są ćwiczenia (?) ktoś potwierdzi co tam się robi ? :)
  21. Uf czyli rozumiem, z patami to nie trzeba juz siedziec z dyktafonem i nagrywac wykladow, zeby miec szanse na zaliczenie :))
  22. Ok, bede sie tym martwic potem ;) Jestem narazie przerazona ogólnie 3cim rokiem :)
  23. a to sie wybiera, czy jest jakis test kwalifikujacy?
  24. Myśle, że z językiem problemu nie będzie, ale po prostu mam już dość i siedzenie w Warszawie mnie wykańcza ;) wiec każdy dzień jest dla mnie cierpieniem. Z ruskiego niestety wiecej niż alfabet to nie ogarniam, ale mam nadzieje, że na angielskim nie ma pogromu na 3cim roku. Oj żeby każdy egzamin był taki jak z żywienia ;)
×
×
  • Create New...