Jump to content
Dogomania

Molkas

Members
  • Posts

    1251
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Molkas

  1. Justyna od dwóch plaserków jeszcze nic nikomu się nie stało. Daj dziewczynie od czasu do czasu posmakować świata. Mój Doggi też od święta dostanie plasterek :) Choć on raz dziennie oprócz suchego dostaje ryż z korpusem i z dodatkami :) Szkoda mi go tylko na suchym trzymać :)
  2. nasz Doggi szczeka tylko raz...i uwierzcie to wystarcza :):):) nikt klamki nie dotknie :):):)
  3. Kto będzie robił zakupy w Karusku w najbliższym czasie? Tam kong dla Lisi kosztuje 47,3 jak nie znajdzie się nikt chętny to zapłacimy za przesyłkę trudno :)
  4. Dziewczyny a ja znalazłam inne leki ale proszę zobaczcie to i zapytajcie lekarza: [URL]http://www.okulistykazwierzat.pl/Zespol_suchego_oka.php[/URL]
  5. ja też tak myślę, że lepiej na konto kogoś kto zakupi.Może ktoś będzie robił w najbliższym czasie zakupy w którymś ze sklepów z linku. To odeszłyby koszty transportu :)
  6. No ba mojemu to nawet TV na Animal Planet przerzucam jak siedzi na wersalce i ogląda :) hihihihihi...dzięki temu mogę coś zrobić w domu, bo inaczej łazi za mną krok w krok :)
  7. O tym mówię dla Lisi. Ten model nie ma ale sądzę, że znajdziesz i ze sznurkiem. Jest to wersja przeznaczona specjalnie dla nieustępliwych psów uwielbiających żucie i gryzienie. Występuje w trzech rozmiarach: Jest niezwykle silny i wytrzymały. Uzywany przez psy policyjne, wojskowe i sportowe (Schutzhund, AKC) Tak jak do oryginalnego czerwonego KONGa, można do niego zapakować dużą porcję przysmaków. [URL="http://javascript<b></b>:newWin('http://www.karusek.com.pl/img_prod/b/b_4354.jpg', 449, 470)"][IMG]http://www.karusek.com.pl/img_prod/s/s_4354.jpg[/IMG][/URL]
  8. Dziewczyny a czy nie ma innych ciut tańszych zamienników leków??? Pytałyście o to weta?
  9. Moim zdaniem Lisi najlepiej kupić czarnego tego najmocniejszego:)
  10. Justyna gwarantuje ze nie one maja przynajmmniej te najmocniejsze dożywotnią gwarancję. Tu nawet Lisia nie da rady :)
  11. O rany dziewczyny na amen zapomniałam. Justyna trzeba było przypomnieć mi na GG, bo ja ma ostro zaawansowaną sklerozę!!! [URL]http://www.zooplus.pl/google/-1703/shop/psy/zabawa_sport/kong?gclid=CLyckcaVpY8CFQeTMAodTktGKw[/URL] [URL]http://www.karusek.com.pl/index.php?cat=341[/URL] [URL]http://www.arka.sklep.pl/product.php?PHPSESSID=c10dcd33e7c02f309044e555fc77541f&toper=pokaz&poz=3&doid=16&prod_id=35&prod_do=16&PHPSESSID=c10dcd33e7c02f309044e555fc77541f[/URL] W związku ze sklerozą deklaruję, że dorzucę 20 zł na zabawkę dla Lisi...tylko proszę mi przypomnieć że obiecałam hihihihihi!!!!
  12. Justyna uwierz mi czarnego konga nawet Lisia nie rozpracuje. Może i szpenio to ona jest ale w końcu ograniczają ją mozliwości fizyczne. Te czarne są produkowane dla psów olbrzymich i bojowych. I tworzywo z jakiego są produkowane (mówię o orginalnych kongach) jest naprawdę mega wytrzymałe. Znajdę Ci później link i podeślę na wątek sama zobaczysz.
  13. No cóż nie powiem, żebyście nas zasypali fotkami ale lepsze to niż nic ;) Ale teraz przydałby się jeszcze jakiś malutki raoprcik o obecnym życiu Jacha...
  14. Dziewczyny fazę "na odkurzacz" ma chyba większość psów. Doggi też miał i wystarczyło tylko położyć warczącą rurę pare raz na ziemi przydepnąć ją kapciem. Tak żeby zobaczył, że to Pani ma władzę nad tym czymś. Dzisiaj w zależności od dnia i humoru Doggi albo zupełnie nie reaguje na odkurzacz, albo skacze dookoła niego i próbuje zjeśc (ale w formi zabawy) rurę. Nie widać u niego, żadnego strachu. Podobnie było z wielkim głazem w parku...jak był nmały szedł i jak tylko go widział to piszczał, warczał i szczekał...widać było, że się boi w końcu któregoś dnia wziełam i siadłam na tym głazie. Od tej pory nie zwraca na niego uwagi. Ważne jest też to, żeby w sytuacjach lękowych nie głaskać psa, nie mówić do niego czule tylko ignorować...bo wtedy w psie nie włącza się mechanizm "szczekam, boję się = Pani mnie przytula i poświęca uwagę". A co do szczekania i wylewności w stosunku do innych psów to Doggi ma to samo. malutkie owszem zauważa ale nie reaguje głosem. Natomiast po ostatniej przygodzie z Huskim, który bawił się z nim od maleńkości a ostatnio się go przestraszył bo chwilkę go nie widział - wziął i go zaatakował Doggi na psy wielkości huskiego na wszelki wypadek najpierw strasznie szczeka ale tylko do momentu kiedy nie zauważy, że nie mają w stosunku do niego, żadnych zamiarów ataku. Wtedy zaczyna się najlepsza pod słońcem zabawa. Ale i za te zachowania zostaje skarcony. Zawsze słyszy, jak warczy "nie wolno".
  15. Justyna przy Doggim to mnóstwo rzeczy trzymania by nie wytrzymało. Ostatnio nad morzem, oddaliłam się na kilka metrów a Doggi szedł z Adasiem na smyczy...i co...smycz nie wytrzymała...ale nie materiał tylko żelazny karabińczyk nie wytrzymał nadmiaru dożej miłości do pani i dosłownie rozprysł się na cztery strony świata. Najlepszą minę miał mój Adaś, który stwierdził, że już wierzy, żenie ma rzeczy niemożliwych, bo karabińczyk był naprawdę masywny.
  16. [quote name='uxmal'][IMG]http://www.emar.boo.pl/GRYF2/Pliki/okiem_psa_d.jpg[/IMG] czy to ta? Widziałam ją w ksiegarni.[/QUOTE] Dokładnie ta sama. Mam nawet to samo wydanie :)
  17. Justyna Konga na bank Lisia nie skonsumuje - o ile oczywiście będzie on przeznaczony dla psów odpowiedniej wielkości np. dogów, rotwailerów, dobermanów wtc. jest zrobiony z mega wytrzymałej gumy. Tyle tylko, że taki orginalny kosztuje troszkę kasy, a za podróbki głowy uciąć nie dam.
  18. [quote name='uxmal']Ja też nadal staje słupem. Czasami trace cierpliwośc:( Ta książka jest dostepna normalnie w ksiegarni?[/QUOTE] Ja ją przez net zamawiałam ale sądzę, że w księgarni spokojnie być powinna. Naprawdę warto przeczytać.
  19. No Justyna to dużo cierpliwości życzę, a i tak ma łatwiej niż ja :) wiem co piszę, bo z Doggim trenujemy to do dziś. U mnie nawet ludzie się już przestali dziwnie patrzeć, jak co chwilę stajemy z 80 kg koniem na smyczy a on się cofa na wstecznym. Trenujemy to z Doggim od malutkiego, a on i tak jeszcze czasami próbuje przeć do przodu jak taran. Na szczęście wie, że na drugim końcu smyczy jest ktoś (czyt. ja - bo Adasia już tak nie słucha) kto jak w końcu przesadza to postoi sobie ile trzeba. Metoda "drzewa" wymaga mnóstwa cierpliwości ale jest skuteczna. Trzeba tylko pamiętać o tym, że konsekwencja jest kluczem do sukcesu. P.S. Polecam Wam jeszcze "podręcznik psiej psychologii" Fishera...rewelacyjna książka, którą każdy właściciel psa powinnien choć raz przeczytać.
  20. No najpiękniejsza fota jaką można zrobić własnemu psu - szczyt bezpieczeństwa u psa :)
  21. Ha mówiłaś mówiłaś i teraz masz pociechę :)
  22. Słuchajcie, a możeby tak Lisię spróbować oduczyć tych niszczycielskich zapędów, bo wtedy i szansa na nowy domek jest większa. Spróbujecie jaj na noc zostawiać jakąś obgotowaną kość do zabawy...może ją zajmie...oczywiście o ile Lisia jest sama w boksie. A może i by im na noc cichutko radyjko zostawić włączone....
  23. No nie!!!! Justyna nie mogę uwierzyć!!! Ogromne gratulacje dla obu Pań, niech się Wam zycie układa najsłodziej na świecie :)
  24. [quote name='rotek_']dobra...w poniedziałek biore aparat i zeby nie wiem co....dam kopniaka i jedziemy do jacha[/QUOTE] No ja myslę zwłaszcza, że to mój uciechowski ulubieniec, bo choć troszkę większy od reszty uciechowiaków, a ja mam z lekka spaczony światopogląd jeśli chodzi o wielkośc psów :) no cóż tak to jest jak ma się wersje kucyka w domu hihihihihi
  25. [quote name='rotek_']teraz wy męczcie roberta.... ja już nie mam do niego sił:evil_lol:[/quote] Eeeeeeeeeeeee powiedzcie Robertowi, że to wstyd. Wydać jasia i jeszcze u niego nie być. Do innych psiaków jakoś udało Wam się dotrzeć, a jasio co patyk????
×
×
  • Create New...