-
Posts
464 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kropcia
-
Dobek Max wreszcie znalazł swoją przystań
Kropcia replied to Agnieszka Co.'s topic in Już w nowym domu
Ehhh.... :-( I tu właśnie pojawia się pytanie dlaczego... :-( Przykre to strasznie, on jest taki kochany. :-( Nooo fakt będąc z nim kiedyś na spacerze, myślałam, że mi ręce powyrywa, ale poza tym drobnym szczegółem jest cudowny... :loveu: Musi się ktoś znaleźć, i znajdzie.... i tym razem będzie już odpowiedni... Karusia?? :cool3: No wiesz, on Ciebie kocha nad życie...:roll: :lol: i to ze wzajemnością chyba :lol: -
Dobek Max wreszcie znalazł swoją przystań
Kropcia replied to Agnieszka Co.'s topic in Już w nowym domu
O rany!! Do pyszczka mu :loveu: A jak tam z domkiem? Teraz to pewnie ciężko... jeszcze po wakacjach, ale i on znajdzie zapewne swoje miejsce w czyimś życiu, i tak już na zawsze... -
Cudowna *MOLLY* specjalnej troski - Pojechała do wspaniałegp DOMKU!!
Kropcia replied to fizia's topic in Już w nowym domu
Ostatnio kupowałam smycz dla mojej suni, poprzednia flexi po ok. 8 latach się zepsuła. Mamy teraz Flexi Comfort Compact, taśma, 5m. Jak na razie spisuję się bardzo dobrze, wygodnie trzyma się w ręce. Głaski dla Molly. :loveu: -
6 królików- chore, porzucone - za TM
Kropcia replied to agamika's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Biedne Maluchy :-( Tego właśnie bałam się najbardziej. :shake: :-( [*] [*] [*] [*] [*] [*] -
6 królików- chore, porzucone - za TM
Kropcia replied to agamika's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Biedne Rudaski :-( (*) Mam nadzieje, że z resztą będzie już tylko lepiej. Szkoda, że i ja nie mogę pomoc w schronisku :-(. Anashar, tak jak pisał wcześniej zostawił agamice troszkę karmy, i dość spore paczki sianka. Moim Kicajkom starcza to na dość długo a to głodomory straszne. Mam tylko nadzieję, że im posmakuje ;). -
Cudowna *MOLLY* specjalnej troski - Pojechała do wspaniałegp DOMKU!!
Kropcia replied to fizia's topic in Już w nowym domu
Witajcie :-) Wątek tego Maleństwa śledziłam praktycznie od początku, choć nic tu nie pisałam. Pamiętam, że zaglądnęłam bo zauważyłam w tytule "mini goldenek" a w nich jestem zakochana:loveu:, i tak sobie z boku czytałam. Teraz nadrobiłam dość spore zaległości. Molly jest cudowna:loveu:, trzymam bardzo mocno kciuki za nią:loveu::kciuki:. banerek na szczęście również wkleję. Cieszę się, że mała dostała szansę aby żyć, i choć może nie powinnam się wtrącać, myślę, że to dobra decyzja, choć pełna niepewności. Często los płata nam figle, i może i tu choć to niestety bardzo trudny przypadek, stanie się cud... Naa cudownie, że mała ma u Ciebie tyle szczęścia i radości :loveu: Trzymam kciuki, oby było tylko lepiej :-) Pozdrawiam :-) -
6 królików- chore, porzucone - za TM
Kropcia replied to agamika's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jeeej jakie one biedne :-( i jakie cudne :loveu: :-( Nawet nie mam jak pomóc, bo mam już dwa swoje Misiaki. :shake: Eh, z chorobą nie ma żartów. Miejmy nadzieję, że może uda im się jakoś z tego wyjść... :roll:Trzymam w każdym razie kciuki. :kciuki: -
Sznaucer średni pieprz i sól - Guzik teraz Bej ma domek :)
Kropcia replied to AnkaG's topic in Już w nowym domu
Cudeńko :loveu: i pamiętam jak jechał do nowego domku :) -
Dobek Max wreszcie znalazł swoją przystań
Kropcia replied to Agnieszka Co.'s topic in Już w nowym domu
Brak mi słów... Myślałam, że źle widzę, jak zobaczyłam ten wątek w subskrypcji, na dodatek z takim tytułem......:-( Koszmar... Gdzie Ci ludzie mają serce...:shake: -
samczyk, szynszylek - tylko w BARDZO dobre ręce. - już u Agnieszki Co.
Kropcia replied to dream*'s topic in Już w nowym domu
[quote name='dream*']no to baw sie dobrze :) a ja czekam na jakies wiesci od Agnieszki jak tam idzie zapoznanie panów :)[/quote] Dzięki :) Ja też jestem ciekawa co tam u nich słychać :cool3: -
samczyk, szynszylek - tylko w BARDZO dobre ręce. - już u Agnieszki Co.
Kropcia replied to dream*'s topic in Już w nowym domu
[quote name='dream*']trzeba było wpasc :P[/quote] Bardzo chciałam, ale nie za bardzo miałam jak :-(. Niedługo jadę nad morze, i trzeba się powoli pakować :) -
samczyk, szynszylek - tylko w BARDZO dobre ręce. - już u Agnieszki Co.
Kropcia replied to dream*'s topic in Już w nowym domu
Baaardzo się cieszę :sweetCyb:Szkoda tylko, że nie miałam okazji go poznać. -
samczyk, szynszylek - tylko w BARDZO dobre ręce. - już u Agnieszki Co.
Kropcia replied to dream*'s topic in Już w nowym domu
Cuuuudo :loveu::loveu::loveu: Szylek na rękach, to też raczej niecodzienny widok...:roll: :loveu: -
samczyk, szynszylek - tylko w BARDZO dobre ręce. - już u Agnieszki Co.
Kropcia replied to dream*'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Anashar']Jakbyście byli w sobotę, to może wyszedłbym też do Was na spotkanie, bo do dworca mam niedaleko, a jeszcze będę w Krakowie :) [/quote] Oooo... Ja też, ja też... :lol: :razz: -
samczyk, szynszylek - tylko w BARDZO dobre ręce. - już u Agnieszki Co.
Kropcia replied to dream*'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Agnieszka Co.'][B]Kropcia - [/B]ja dotąd myślałam, że masz szynszyle :lol: Słodkie kłapouchy. [/quote] Hehe, pisałam gdzieś wcześniej, że mam Króliki. Bardzo chciałam szylki, no ale niestety nie wyszło.[SIZE=1][COLOR=PaleGreen] Słodkie to może i one są, ale o grzeczności ostatnimi czasy nie mogę tego powiedzieć...:roll:[/COLOR][/SIZE] Szkoda, że nie uda się zgrać z nami transportu szylka, ale mam nadzieję, że i tak niedługo uda mu się dotrzeć jakoś na miejsce. :) -
samczyk, szynszylek - tylko w BARDZO dobre ręce. - już u Agnieszki Co.
Kropcia replied to dream*'s topic in Już w nowym domu
To moje, jeszcze wtedy malutkie "kuleczki". Niestety teraz nie mam ich aktualnego zdjęcia, muszę to w końcu nadrobić ;). Sama się dziwię, że one były takie maleńkie...:roll: [URL="http://img171.imageshack.us/i/kopiakrliki002.jpg/"][/URL][URL="http://img171.imageshack.us/i/kopiakrliki002.jpg/"][IMG]http://img171.imageshack.us/img171/3636/kopiakrliki002.jpg[/IMG][/URL] -
samczyk, szynszylek - tylko w BARDZO dobre ręce. - już u Agnieszki Co.
Kropcia replied to dream*'s topic in Już w nowym domu
[quote name='dream*']trzymam kciuki za utęperowanie ich męskich charakterków :diabloti: też miałam króliczka, ale w czasach kiedy dostępna wiedza o zwierzętach była, lekko mówiąc, zdawkowa, więc żył samotnie [znacie ten stereotyp, że SAMIEC zawsze będzie się żarł z 2gim samcem, a z samicą to tylko dzieci? <sciana>][/quote] Dzięki przydadzą się, charakterki to one mają... oj maaaają...:roll: Ach te stereotypy..... Nad moimi "Chłopcami" trzeba będzie sporo popracować, ale najpierw wykastrować...co by skończyły się hormonalne gonitwy...:shake: -
samczyk, szynszylek - tylko w BARDZO dobre ręce. - już u Agnieszki Co.
Kropcia replied to dream*'s topic in Już w nowym domu
[quote name='dream*']jasne, że nie da się przewidzieć i czasem potrzeba dużo czasu żeby zwierzeta się zaakceptowały :) [/quote] To prawda. Ja już szykuje OGROMNĄ dawkę cierpliwości, dla moich "Maluchów":roll:. Jak je przywiozłam do domu, mieściły się na jednej ręce, a teraz....:shake: -
samczyk, szynszylek - tylko w BARDZO dobre ręce. - już u Agnieszki Co.
Kropcia replied to dream*'s topic in Już w nowym domu
[quote name='dream*'] Kropcia, moją jedyną obawą jest to, że może się okazać, że oba szyle będą żyły w samotności a chciałabym uniknąć takiej sytuacji :( dlatego to ciężka decyzja.. [/quote] Wiesz, nic nie da się z góry przewidzieć. Jeden i drugi żył sobie samotnie, jeden jest oswojony pewnie troszkę bardziej od drugiego, ale może zarówno jeden szylek jak i drugi chciałby towarzystwa, więc wszystko się okaże dopiero jak się spotkają. Ja w tym momencie mam dwa "diabły" choć nic na to nie wskazywało, wiem, że może nie ma tu i co porównywać, ale nie jest też powiedziane, że się nie zgodzą. Ja wzięłam dwa kicki, choć tego nie planowałam do końca, ale patrzyłam na to, że im też będzie raźniej. To bracia dosłownie jak bliźniacy, i cóż, dopóki nie skończyły 3 mcy było spoko. Sały razem, przytulone, razem jadły i biegały. Jeden co prawda pokazywał sobie charakterek, i czasami odpychał drugiego i do tego mniejszego od miski, ale było ok. Do czasu, bo teraz niestety Miśki siedzą w osobnych klatkach, i z niecierpliwością czekam na kastracje. Hormony przestaną buzować, i liczę na to, że się uspokoją, i znowu zamieszkają razem. No ale już koniec tego, w końcu to wątek szylka, już nie zaśmiecam. :oops: Mam nadzieję, że jednak się przyzwyczają i będą żyły w zgodzie ze sobą. Taki miałam dylemat niedawno, i pokochałam te małe Kuleczki, ale cóż, kiedyś myślę, że nie tylko na psie i królikach skończę :lol: PS: a Szylki masz cudowne:loveu::loveu::loveu: