sugarr
Members-
Posts
2690 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by sugarr
-
[quote name='Anashar']Ja kupiłem w Saturnie w promocji :eviltong: Ale za 550, pomieszały mi się cyferki, aż rachunek musiałem sprawdzić :oops: Ale napewno poniżej 500zł się znajdzie ;) Sugarr - w Krakowie jest fajny sklep, gdzie tanio możesz dostać amatorski sprzęt :) Ja kupiłem taki zestaw: [url=http://www.quantuum.pl/detal.php?id=1032&lang=pl&curr=PLN]Quantuum - o[/quote] Nie działa mi coś ten sklep, cen nie ma :roll: A lightbox ja sobie sama zmajstruję :cool3: może to nie będzie namiot bezcieniowy, ale pudełko :razz:
-
[quote name='ladySwallow']Ja przepraszam, że się wtrącę, bo psa nie mam, ale mam z psiarzami trochę do czynienia, a dzisiejsza sytuacja mnie po prostu rozwaliła. Wracam z uczelni przez Park Akademicki (kto studiował/studiuje/mieszka w Lublinie, wie, gdzie to jest). Schodzę z górki, zajadam się pizzą z boczkiem i nagle widzę taaakiego psa (sięgał mi głową tak mniej więcej biodra/połowy uda, a ja mam ponad 170cm), kundla, który biegnie w moją stronę i centralnie skacze mi do twarzy. Przewrócił mnie, ja w panice (nie znam psa, nie wiem, co chce i do tego jest bez kagańca), dodatkowo serce na pełnych obrotach(a na serce to ja mam uważać :roll: ). A pies... schodzi ze mnie, łapie za pizze i spieprza do właściciela. Ja wstałam, z mordą na gościa, a on do mnie: ,,Żeś jadła, to masz. Też chciał." Normalnie aż mnie zamurowało :crazyeye: Gość ani nie przeprosił, ani nie pomógł wstać, ani nawet psa nie zapiął! W ogóle się nie przejął! Zagroziłam wezwaniem policji albo SM... Wyśmiał mnie, zwyzywał od k*rew i uciekł. Na SM zadzwoniłam, bo gościa widuję w Parku jak wracam z uczelni o mniej więcej stałych porach, opisałam jego i psa - obiecali się niby przejść.. :roll: Niby nic mi się nie stało... Ale jakbym walnęła głową o chodnik? Jakbym to nie była ja, ale dziecko?[/quote] A to to już nie tylko nieodpowiedzialny właściciel, ale jakiś cham i prostak po prostu... Tacy to zawsze "w każdej dziedzinie" się znajdą... :cool1:
-
[quote name='KaRa_']Na allegro ten obiektyw średnio kosztuje 500-600zł. Gdzie tak tanio?:cool3:[/quote] No za 500zł to się już kupi tą wersję bez APO Może się pomylił o tą stówkę :D A jak nie to ja proszę linka do sklepu gdzie jest po 400zł, bo kto wie, może na nią padnie. Anashar, dzięki za propozycję przetestowania, pewnie się odezwę niebawem w tej sprawie :cool3: Aha i jeszcze pytaniaa. Czy do takiego bardzo prowizorycznego studia domowego (na początek i na prawdę bierzcie pod uwagę, że koszty chcę ograniczyć ile się da) wystarczy mi na razie: Statyw oświetleniowy tak z 40cm-110cm, na dwie lampy (góra dół) i do tego oprawka + żaróweczki halogenowe/świetlówki może z jedną błyskową żrówkę. Parasolkę białą dyfuzyjną, może jedną odbijającą Statyw do aparatu, z tych takich zenków tanich też max ze 110cm Do tego własnoręcznie zrobiony lightbox :lol: jakieś tam tło na jakimśtam stojaku :P Czy z takim fantastycznym "Studiem" da radę coś ciekawego stworzyć, czy trzeba więcej świateł, softboxy?
-
Dzięki za informację! Nie wiedziałam, że KTOZ ma swoje psy w hotelach, tymbardziej zadłużone:oops:. Na razie wysłałam pomysł do zwierze nie jest rzeczą, jak z tą fundacją nie, to zadzwonię do KTOZ
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
sugarr replied to Vectra's topic in Foto Blogi
[quote name='Vectra'] Ja wiek kto , nie będę pokazywać palcami , ale jak rąbne w ten wątrobiany [B]wielki łeb[/B] :mad:[/quote] Jak wielki łeb to może Franczesko? :cool3: On patrząc na banerek taki jakby największogłowy :diabloti: -
[quote name='mar.gajko']Dzięki Sugarr, za pomyśłenie o AMICUSIE, ale o ironio, od piątku nei ma AMICUSA, a wszytskie psiaki i kociaki są teraz, moje - prywatne. Na to wyszło. Może Iza Smolińska? Fundacja Zwierzę nei jest rzeczą. O kurcze, nie miałam pojęcia. A przyznam, że gdzieś tam podświadomie byłam pewna, że właśnie z Amicusem się to zorganizuje. Napisałam na razie maila na fundacja.konie@wp.pl Ten film, o którym mowa wchodzi do kin 20.02. Niby miesiąc, ale żeby wszystko podopinać to wcale nie tak dużo czasu. Nie wiem zupełnieee od strony prawnej jak wyglądają takie akcje, ale jeżeli tylko będzie taka opcja, to poproszę o pomoc też dla psiaków z tego wątku. Ale zobaczymy czy to wszystko wypali, poczekam na odpowiedź od Zwierze nie jest rzeczą. Czy w razie czego znane są komuś jeszcze jakieś z Krakowa? Napisali mi, że prawdopodobnie będzie można wprowadzić do kina jakieś grzeczne, spokojne, zdrowe bidy na czas akcji, więc jak na 100% będzie zgoda, to ktoś by się przydał z jakimś kundlem :cool3:
-
Pudzian - szczeniak wielkości dłoni z Punktu 44. ma dom
sugarr replied to jotka's topic in Już w nowym domu
O matkooooo jaka słodzizna! Dajcie to go chyba zjem :loveu::loveu: taki słodki A tak swoją drogą, ja się na tych mikrusach nie znam, ale on taki jakby ratlerek? :eviltong: -
Uwaga! Do krakowskich fundacji Niedługo odbędzie się premiera filmu familijnego "Hotel dla psów" w kinach Cinema-City. Skontaktowałam się z ich specjalistką ds. marketingu i są chętni wesprzeć krakowską fundację na zasadzie jakiejś zbiórki przed/po premierze. Wspomniałam też o przekazaniu części funduszu z biletów, ale nie otrzymałam dokładnej odpowiedzi w tej kwestii. Akcja jest do zrealizowania, ja wyobrażam sobie to jako zbiórkę - jakiś szyld/plakat na zasadzie małego stoiska przy wejściu do sali i wolontariuszy z "puszkami" (być może udałoby się z psami - byłoby na pewno efektowniej). Często na premierach obsługa kina ogłasza coś przed seansem przez mikrofon, możnaby poprosić o ogłoszenie zbiórki, przedstawienie przez przedstawiciela fundacji/wolontariusza na co dokładnie zbierane są pieniądze. Z mojej strony jest to tylko garść pomysłów, aby w pełni coś uzgodnić z Cinema-City trzeba podać im dokładne szczegóły akcji, pewnie jakiś plan. I oczywiście nie da rady zbierać na "prywatne" psy, musi być to wszystko załatwiane pomiędzy fundacją a przedstawicielem kina. Moje pytanie - czy mamy chętną fundację? Ja oczywiście przekażę namiary, sama mogę załatwić ile będzie się dało, pomóc przy samej zbiórce gdyby doszła do skutku, ale zaangażowanie fundacji jest konieczne. Pomyślałam o Amicusie, bo nie wiem nawet czy jakaś jeszcze w Krakowie jest? Do tego wiem, że Amicus ma swoje psy w hotelach, a właśnie w takiej tematyce będzie ten film. Myślę, że rodzice z dziećmi oglądając film, na którym inne dzieci ratują bezdomne pieski, po wyjściu z kina chętnie pogłaszczą psa i wrzucą parę groszy :) Po namiar na panią od marketingu proszę na PW :)
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
sugarr replied to Vectra's topic in Foto Blogi
o cholera, się znalazła psia krawcowa! :crazyeye: a diamenciki i princess to gdzie? nie no poważnie, szkoda że mój jest zimoodporny:roll: -
[quote name='Bogarka']Moze akurat trafiłam na taka pore kiedy nie było głupich psów?[/quote] Nie ma głupich psów, są głupi właściciele :diabloti:
-
Znalezione na wysypisku śmieci szczenię poszukuje domku!!!ma dom
sugarr replied to agusiazet's topic in Już w nowym domu
Zastanawialiście się jak to jest...? Jak ktoś po prostu trzyma takiego małego puchatego pieska w rękach, kładzie go na mrozie i patrząc na niego odchodzi, wiedząc, że może go zostawia na pewną śmierć. Na prawde, jak próbuję sobie wyobrazić, że miałabym coś takiego zrobić, to za każdym razem w moim wyobrażeniu lecę do tego puchatego pieska i go wyściskuję. Nie wiem jak można być takim potworem. Tyle takich sytuacji, często gorszych, ale mnie to dalej przeraża jak ludzie są pozbawieni serc :cool1: A to takie przemyślenia przy okazji zaznaczam sobie ten wątek, oby szybko znalazł się domek -
sugarr@boo.pl jak mi ktoś wyśle to mogę podrukować i porozdawać tu i tam w Krakowie :) zapytam też na wątku krakowskim, może ktoś będzie chętny porozwieszać
-
[quote name='WŁADCZYNI']Nie mam nic do psów bawiących się grupowo - ich i ich właścicieli sprawa. Irytuje mnie za to wbieganie takiej grupy na mnie, lanie po rzeczach, zabieranie zabawek, skakanie po mnie, próby dobrania się do mojej saszetki zapiętej na moich biodrach, czy próby upolowania mojej suki polującej na frisbee. Drażni mnie podbieganie psów bez względu na płeć/rasę/brak rasy/wielkość/wiek - dla mnie to niedopuszczalne aby pies zaczepiał innych lub im przeszkadzał. I tak jak nie chciałabym aby do mnie podchodzili ludzie aby uścisnąć mi rękę, objąć, przytulić etc tak również nie życzę sobie wymuszanych kontaktów z cudzymi zwierzątkami.[/quote] Rozumiem to w 100% i zgadzam się w 200% 1) Ostatnio mój pies, który nie jest mistrzem posłuszeństwa, lubi się nie słuchać, PRÓBOWAŁ wykonać komendę "do mnie" ale nie mógł tego zrobić, bo pies, szczenię doga niem. które swoją drogą "za duże wyrosło" doskakiwało do niego i zaczepiało do zabawy. Już mi go na prawdę było żal, już był prawie na siad przed moimi nogami, a ten go cap, on chce siad, ten cap... W końcu zaczął po prostu kleić się do mojej nogi i błagać o smaka za komendę, olałam że nie zrobił do końca, zapięłam i poszłam odprowadzić tego doga właścicielowi, który nawoływał go od 15 minut. 2) Mój pies jest super pozytywny do innych psów jak jest puszczony POD WARUNKIEM że nie ściga go całe stado, nie ma swojej zabawki(ewentualnie innej przytarganej wraz ze stadem), nie daję mu smakołyków. Dlatego wiadomo - mój jest puszczony, sfora gdzieś tam jest puszczona, to właścicielom się wydaje, że nic się nie dzieje jak cała banda do mojego psa podleci, ale niestety dzieje się. Po pierwsze często te sfory latają z piłeczkami, albo mój jest w trakcie aportów i ma swoją i potem jak przybiegają mój prędzej czy później się zacznie rzucać o zabawkę i właściciele do mnie mają pretensje. No i smaki... Ja nagradzam mojego, a nagle podlatuje stadko, nie daje mu zjeść i wtedy już mój pies jest na prawdę poważnie zdenerwowany i gotowy tego jedzonka bronić. I to również jest moja wina! Ale on do cudzych smaków nie podbiega. I jeszcze taka sytuacja. Ja mam psa na smyczy, flexi. Podbiega do nas jakiś mikro szczeniak (obok stoi właścicielka) i zaczyna sobie świrować z moim psem, smycz się skręca, a ja mam dość cieniutką taśmę w tej flexi, nie chcę mieć jej poplątanej i zaginanej. Mówię do właścicielki, czy mogę puścić bo widzę, że się bawią. A ona mi na to "Nie nie, bo to jeszcze szczeniak, a ten coś nie bardzo, a wie Pani dla niego teraz jedno chapnięcie i już" (chyba chodziło o socjalizację i o to że mój niby agresywny) No to dobra nie, to nie, uśmiecham się, skracam psa i idziemy dalej. A potem ten maluch lata za nami przez 10 minut, zaczepia Portosa, więc smycz się zwija skręca, oplata dookoła mnie. I ten mały jest puszczony! A ja nie mogę normalnie iść z psem. Myślicie, że mogłam go puścić? Bo co to miało być, mój pies wielki potwór, ale na uwięzi to szczeniaczek może pozaczepiać? Ale żeby mój pobiegał (i dał mi spokój a nie zawijał mi smycz na kostkach) to już nie?
-
Kurcze, muszę zobaczyć powtórki.. Wie ktoś może kiedy można zobaczyć? Bo psie bawarki, uczenie psa na "patrz mi prosto w oczy", leżenie na ziemi 20 minut itd brzmią bardzo ciekawie :diabloti: Widzę, że TVN ma tendencję do jakiś ekspertów pod znakiem zapytania (nie mówię, że złych bo kim ja jestem żeby to stwierdzić..). [off topic] Oglądałam właśnie coś o dzieciach i było jakoś tak: No z takim całkiem niegrzecznym dzieckiem to najlepiej po prostu NIE chodzić do Supermarketu. Hehe nie ma to jak pomocna rada psychologa :cool3:
-
Odi-seja, czyli jak Platfus z Krzyczek odnalazł DOM
sugarr replied to Anashar's topic in Już w nowym domu
Matko, Odik taki piękny dorodny pies :loveu: A pamiętam jeszcze chudego Platfusa Cudownie, że znalazł taki super domek :multi: -
[quote name='Tinka:)'][URL="http://pl.pixel-peeper.com/"]Pixel-Peeper -- Ponad 100'000 pełnowymiarowych przykładowych zdjęć z danych obiektywów, lustrzanek i kompaktów.[/URL][/quote] :modla::modla::modla::modla::modla: Aha i pytanie. Sigma 28-200 3.5 5.6 (używana stan powiedzmy że super) Canon 75-300 4.0 5.6 (nowy) czy ta Sigma 70-300 ale bez apo, też nowa Wszyscy kupują tą długą sigmę ostatnio, widzę i dobre i złe opinie. Ale jak mam na tej samej zasadzie kupić, co kupiłam canona z kitem "bo wszyscy kupowali" :P to wolę chyba nawet tą używaną jaśniejszą sigmę. No i o tym canonie to nie wiem nic. Który najlepszy? Focić co ja chcę? Najchętniej wszystko, bo niestety nie będzie za dużo obiektywów w niealejkiej przyszłości. Ale głównie przyrodę, ptaszki pieski makro też możnaby czasem zrobić
-
[quote name='Suciune']czy jeśli mój pies jest na 10metrowej lince nylonowej, ma do dyspozycji ogród i codziennie wybieguję go na spacerach lub przy rowerze, też powinnam czuć się winna? pies jest na lince tylko dlatego, że nie mamy ogrodzenia a sunia ma skłonność do ucieczek...[/quote] Moim zdaniem nie można tak jednoznacznie powiedzieć "na uwięzi źle/dobrze". Wszystko zależy od psa, warunków, czasu jaki z nim spędzamy. Złe są 2m łańcuchy bez budy, z małym zmarzniętym kundlem na końcu tak samo jak złe są psy trzymane w małych, zazwyczaj starych kojcach, bez możliwości ogrzania się czy skrycia przed słońcem dla psa. Tak samo złe jest trzymanie psa w mieszkaniu, 200metrowym, wypasionym, ale cały dzień sam bez spacerów pies też nie będzie szczęśliwy, choć może przynajmniej fizycznie nic mu nie grozi. Mój pies na przykład byłby bardzo szczęśliwy w takich warunkach jakie opisujesz. 10 metrowa linka, aby mógł polatać, ogród i oczywiście schronienie, a do tego długie spacery ze mną i możliwość wejścia do domu - w takich warunkach mógłby żyć i byłby szczęśliwy. Więc jeżeli Twój jest, dbasz o jego zdrowie i zapełniasz mu jakoś czas, a nie po prostu "wisi" sobie na tej lince cały dzień to myślę, że krzywda mu się nie dzieje.
-
[quote name='Patisa']Boże, ludzie jesteście niesamowici! Naprawdę. Ja NIGDZIE nie napisałam,z ę te zdjęcia są chociażby dobre, ba! o Ironio! chciałam nimi pokazać, ze są "tandetne" tak to zdjęcie, które skrytykowałam kilka postów wzwyż. Nigdzie nie pisnęłam słówka o tym, ze jestem dobrym fotografem bądź pstrykam dobre zdjęcia. Ot tak, porównałam to zaśnieżone, przeciętne zdjęcie to równie przeciętnych zdjęć pstrykanych przeze mnie. Coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu,z e na tym forum grasuje grupa maniaków, ktora z wielką pasją wyimaginowywuje sobie wrogów, by potem dzielnie ich zwalczać. O litości...:shake:[/quote] Boże! Jesteś niesamowita! Naprawdę. NIKT NIGDZIE nie napisał, że ty napisałaś, że te zdjęcia są dobre, ba! O ironio! Pokazałaś, że są "tandetne" Nikt również nie twierdzi, że jesteś dobrym/niedobrym fotografem, ani, że sie się za takiego uważasz. A co do końcówki posta. Nie uważasz, że poza tym, że sama sugerujesz, że ktoś jest Ci wrogi, tak więc sama sobie wyimaginowujesz wrogów, to PONAD TO, O IRONIO wyimaginowujesz sobie , że czyjąś pasją może być wyimaginowywanie (?) sobie wrogów, aby ich potem zwalczać? :diabloti: :evil_lol:
-
Ok. To ja dawno tu nic nie pisałam. Po pierwsze "tandetne - potocznie: coś lichego, nietrwałego, niedbale wykonanego 2. dawniej: miejsce handlu rzeczami używanymi" Buty mogą być tandetne, czy tam inna część garderoby na przykład. No. Co do tego sporu, to ani te ani te mi się nie podobają moim zdaniem nieprzemyślane, nieplanowane zwykłe pstryki zwykłych krajobrazów (chociaż mogę się mylić jeżeli tak, to chętnie przeczytam co chciał autor pokazać, co mu się w nich spodobało, że postanowił je tu umieścić). Ponieważ moim zdaniem nie chodzi tu o to, żeby wrzucać tu jakiekolwiek swoje zdjęcia i "mówcie co źle, a co dobrze" Tylko wrzucać zdjęcia w których my zobaczymy coś fajnego, co warto pokazać PLUS co można było poprawić, żeby było lepiej (i po to też krytyka) Bo tutaj oczywiście wszyscy są otwarci dla całkiem "zielonych", ale jednak przerzucanie byle czego z komputera do wątku, to moim zdaniem śmiecenie. I dodam coś od siebie, nic rewelacyjnego, ale dawno już nie zrobiłam żadnego zdjęcia, które tak bardzo bardzo by mi się spodobało, w ogóle mało robiłam... 1) Oto jak wybrałam się fotografować zimowe krajobrazy. W środku miasta. I słońce zasłoniły mi wielkie kominy z wielkimi kłębami dymu [URL]http://img211.imageshack.us/img211/6348/img2792copyeh7.jpg[/URL] 2) W zasadzie pstryk, ale zachlapał się obiektyw i spodobał mi się efekt jaki to dało [url]http://img209.imageshack.us/img209/5851/img2824copyjl5.jpg[/url]
-
http://www.dogomania.pl/forum/11598026-post528.html w tym poście ktoś pisze o rodzinie zbierającej rottki i asty do walk, pod sam koniec postu jest coś wspomniane o tym, że "czają" się na krakowskie schronisko, tylko jeszcze się dodzwonili, także jeżeli ktoś ma jakiś kontakt z kierownictwem, to może dałoby się ostrzec za nim uda im się dodzwonić/dojechać?
-
Mushu, Tic-Tac oraz Zoom-Zoom. Ferajna Aneciorka
sugarr replied to Anecioreczek's topic in Border Collie
rozumiem, ale w jaki sposób używasz kantara żeby go oduczyć tego ciągnięcia? bo wiesz jak to jest, powinno się tych rzeczy używać, żeby oduczyć pewnych rzeczy, a nie żeby po prostu łatwiej się z psem chodziło -
Mushu, Tic-Tac oraz Zoom-Zoom. Ferajna Aneciorka
sugarr replied to Anecioreczek's topic in Border Collie
wow, gratuluje występu, wygląda bardzo profesjonalnie :eviltong: a co to za sztuka? hmmm a jeszcze co do halti to... kantarek I kolczatka? uczysz go na tym nie ciągnąć? bo to ma tylko wtedy sens, raczej jest zamiast kolczatki -
Szczęśliwego Nowego Roku dla wszystkich dobrych dusz z tego wątku Obyście w nadchodzącym 2009 miały jak najmniej zmartwień, jak najmniej psich nieszczęść do uratowania, więcej czasu dla siebie, czasu żeby zatrzymać się na chwilę i uśmiechnąć się na myśl, że wszystko jest jak być powinno, że nie zostało nic "na wczoraj". Nikomu się to bardziej nie należy, niż wam, ludziom o wielkich sercach poświęcających tak wiele dla dobra naszych braci mniejszych I oczywiście wszystkim, którzy się gdzieś wybierają hucznej szampańskiej zabawy :BIG:, a tym którzy zostają w domu - wypoczynku i "ciekawego filmu na jedynce" :evil_lol:
-
Mushu, Tic-Tac oraz Zoom-Zoom. Ferajna Aneciorka
sugarr replied to Anecioreczek's topic in Border Collie
Przykro słyszeć takie rzeczy na temat osoby, której się "własnoręcznie" oddało szczeniaka (Atosa). Ale miejmy nadzieję, że jednak nie trzeba się bać, na wszystko Aneta ma dobre wyjaśnienie i obecni lokatorzy u niej nie muszą się obawiać eksmisji.