sugarr
Members-
Posts
2690 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by sugarr
-
Gdyby Panciostwo Shilowe tu jeszcze zaglądnęło, to ja byłabym wdzięczna bardzo za jakieś zdjęcia :) Chciałabym zobaczyć jak sunia wyrosła, o tymczasach - ile by ich nie było - chyba się nigdy nie zapomina i ciekawość co u nich słychać zawsze zostaje :) Mam nadzieję, że wszystko w porządku. Pozdrawiam serdecznie i mizianka dla Shili
-
[quote name='malawaszka']np tu: [URL]http://www.animalis.com.pl/[/URL] ale cen nie znam[/QUOTE] Dziękuję bardzo, przesłałam koleżance :)
-
Wiem, że to nie jest odpowiedni wątek, ale ja się tylko wtrącę na dosłownie kilka postów. Moja koleżanka ma psiaka w typie Sznaucera miniatury i narzeka, że wszędzie gdzie nie pójdzie zostawiają mu za krótką sierść na brzuchu, łapach, mimo tego iż to zawsze na wstępie podkreśla. Wysłałam jej psy Doginki w wersji "na cacy" i powiedziała, że jej psu zdecydowanie krócej zostawiają i ona już nie wie gdzie ma iść. Czy może ktoś z Was się orientuje, gdzie tak ładnie zrobią Sznaucera w Krakowie i w jakiej cenie?
-
Mushu, Tic-Tac oraz Zoom-Zoom. Ferajna Aneciorka
sugarr replied to Anecioreczek's topic in Border Collie
Ależ mnie Kora rozczuliła, jak zaczęła dawać łapę :loveu: Takie "Patrz! Ja też umiem, ja też!" :loveu: -
:placz: Cholera, no... Szkoda :( Miałam nadzieję, że już praktycznie dwutygodniowa sobie poradzi :( Normalnie jadła i wypróżniała się przez ostatnie dni?
-
Dowiedziałam się dzisiaj, że będę miała kilka dni obowiązkowego obozu badawczego, więc w razie czego mój awaryjny DT jest dopiero od 8.06 :(, ktoś musiałby od 2 do 7 czy 8 ją przechować (jeszcze nie wiem czy będę wolna 8.06 rano czy później)...
-
Kochana, poznać możesz Lusię :) Portos mieszka z moją mamą w domu pod Krakowem, bo z sąsiadami było ciężko (właśnie dlatego moja mama ma dwa psy na głowie, jak jedzie do niej Lusia kiedy wyjeżdżam). Może udałoby się dograć tak, żeby przywiozła Portka specjalnie na tą okazję, ale ona nie lubi wsiadać w samochód, a ja już któryś rok odwlekam robienie prawka (jakoś mamy niezmotoryzowaną rodzinkę) więc rzadko go widuję :( W takim razie, jeżeli nie znajdzie się nikt inny, to szukamy też deklaracji.
-
O kurcze, a co się stało? W razie czego mogę ją wziąć awaryjnie, mam już trochę doświadczenia z karmieniem takich maluchów, ale i tak będzie potrzebna rozpiska "co i jak" dołączona do psa:lol:, bo maluszki miałam już bardzo dawno temu. Kolejna sprawa jest taka, że nie mam środków na mleko i tak dalej, a przede wszystkim gdyby coś się poważniejszego działo, to na weta też nie, więc potrzebne byłyby jakieś deklaracje (robaki, czy jakieś pierwsze szczepienie, to nie będzie problem, ale ogółem strony finansowej nie pokrywam, mam psa z ciężką dysplazją i koszta są bardzo wysokie, a możliwe, że jeszcze będzie trzeba operować, więc na prawdę mnie teraz nie stać, tak że sytuacje w których nie mam wyboru, bo "środków brak" byłyby bardzo przykre dla mnie, bo nie odmówię pomocy maluszkowi, nawet jak to jest ponad moje możliwości finansowe). Najlepiej byłoby, gdyby ktoś zdeklarował się składać zamówienia w Krakvecie na mój adres, mleko dla szczeniąt do 35 dnia kosztuje tam około 30zł najtańsze. Potem o ile pamiętam przestawia się już powoli szczeniora na karmę, też będzie potrzebna, bo moja jest na dietetycznej, zupełnie się nie nadającej dla maluszka. Ostatnia sprawa jest taka, że teraz siedzę w domu i mogę się nią zajmować, ale przykładowo w lipcu czy sierpniu możliwe, że będę chciała wyjechać, dam znać odpowiednio wcześniej w razie czego, ale chcę to zaznaczyć. Swoją sukę zawożę wtedy do mamy, która ma wtedy już dwa psy na głowie, więc kolejnego i to szczeniora nie ma mowy. To pewnie nie są wymarzone warunki, bo fajniejszy byłby DT, który zadeklaruje, że będzie mieć psa tak długo, aż ten nie znajdzie domu, a nawet i na stałe jak się to nie uda, ale wiem że zazwyczaj lepszy rydz niż nic, więc gdyby nic się nie znalazło, to ja przyjmę, paniki nie ma. Mam cudowną suczkę, która już była mamusią dla całej masy tymczasów, więc to jest plus - dobry socjal.
-
Mushu, Tic-Tac oraz Zoom-Zoom. Ferajna Aneciorka
sugarr replied to Anecioreczek's topic in Border Collie
No to gratulacje, fajnie że zostaje :) Jeżeli masz się niepokoić, to zrób pełne badanie krwi, tak jak pisałam wcześniej, zwłaszcza jeżeli będziesz i tak szła zanosić kupala do badania. To nie są duże koszta, a w zasadzie psu po schronisku tak dla zasady nie zaszkodzi zrobić (no i dla własnego spokoju, po prostu) :) -
Mushu, Tic-Tac oraz Zoom-Zoom. Ferajna Aneciorka
sugarr replied to Anecioreczek's topic in Border Collie
A wychodziło coś z niego? Z tego co wiem, to Aniprazol jest ok. Podaje się go przez 3 dni. Na moje oko Mushu wygląda dobrze, może po prostu ma taką sylwetkę? Jeżeli jednak uważasz, że jest za chudy, to podstawa - morfologia i biochemia. -
Ale szkoda z tą suczką:-( Trzymam kciuki za maluszka. Gdzie będzie jechał? Czy Ci Państwo mają czas go karmić co chwilę, wstawać w nocy i tak dalej? Czy wiedzą dokładnie wszystko o opiece, masowaniu brzuszka itd?? Wiem, że byliście u weta, ale wet wetowi nierówny, a teraz wszystko jest bardzo ważne, nie można sobie pozwolić na niedociągnięcia, bo taki maluch może nie przeżyć.:-(
-
A nie ma jakiejś lecznicy weterynaryjnej z dyżurem, która mogłaby podać mleko? Wysłałam wątek do użytkowniczki, która bardzo mi pomogła jak karmiłam szczeniaki, może coś doradzi, kurcze, trzymam kciuki za maluszka.
-
Coś "nowego" :) [IMG]http://i129.photobucket.com/albums/p223/sugarr_photos/DSCF1703.jpg[/IMG] [IMG]http://i129.photobucket.com/albums/p223/sugarr_photos/Untitled-2-1.jpg[/IMG]
-
Wiem, że już pewnie padało to pytanie nieraz, ale może ktoś polecić specjalistę ortopedę z Krakowa? Chodzi o konsultację w sprawie dysplazji.
-
Założyłam ten wątek 2 lata temu i dopiero teraz weszłam ponownie do tego działu... Szukać rad dla psa z dysplazją :placz: Wszystkim, którzy mają psa z takimi objawami radzę robić zdjęcie pod kątem dysplazji momentalnie... Bez względu na koszta związane ze zdjęciem, nie ma co czekać tak jak ja to zrobiłam... I dzisiaj się dowiedziałam, że stawy są w tragicznym stanie. A pies miał robione różne zdjęcia, z racji tego, że miała wypadek i inne urazy, ale tutaj nie ma bata, trzeba iść do specjalisty i robić pod kątem dysplazji, zdjęcia "na króliczka", "na żabę"... Nie dajcie się wetom spławić i nie oszczędzajcie nawet przy takich - wydawałoby się - niegroźnych objawach. Moja suczka nie piszczała, nie rezygnowała z zabaw czy biegów, nic nie wskazywało na ból i problemy ze stawami... Martwiło mnie troszkę jedynie to dziwne siadanie, strzelanie w kościach. Dopiero ostatnio po wysiłku zaczęła kuleć na tył i to mnie zmartwiło, gdybym poszła wcześniej to kto wie jakby teraz sytuacja się miała, może o wiele lepiej :placz:
-
Jeszcze jest ostatnia opcja - endoproteza. Jest robiona tylko w kilku ośrodkach w Polsce podobno i jest to koszt tak ok 7-10tys... Póki co nie rozważaliśmy tej opcji jakoś szczególnie, ale już ustaliłam z mamą, która ze mną dzisiaj była na wizycie, że będziemy odkładać pieniądze na tą enoprotezę... Na wszelki wypadek :(
-
[COLOR=#000000][FONT=Verdana]Jest tragedia [/FONT][/COLOR]:placz::placz:[COLOR=#000000][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Verdana]Nie dotarło do mnie wszystko tak w stu procentach, bo ja momentalnie wpadłam w ryk jak usłyszałam, że jest bardzo źle, dużo było gadania o tych główkach i panewkach, ogółem tragedia.[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Verdana]Ogółem oba stawy biodrowe tragiczne (dysplazja), zwłaszcza lewy, grozi Lusi ?patologiczne złamanie?, a przy jej wadze obecnie, to nie ma szansy, że wytworzy się wtedy na miejsce tego fragmentu kości udowej zdaje się tkanka łączna, która ma robić za taki niby staw. Podobno szansa realna jest u psów tak do 15kg, do 20kg gorzej, a powyżej w zasadzie nie ma szans. Lusia waży teraz 28-29kg i musi schudnąć 5-7kg, ma być psem można powiedzieć wychudzonym, możliwie jak najbardziej żeby odciążyć :placz: tak jak pisałam, ona dostaje obniżoną ilość karmy dla psów mało aktywnych, ale z normalną karmą koniec, będzie light w małych ilościach. [/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Verdana]Do tego zastrzyki, arthroflex w dawkach już leczniczych nie profilaktycznych i w poniedziałek będziemy rozmawiać na temat sprowadzenia jakiegoś leku dla koni, czytałam kiedyś o tym, ale dopiero teraz będę się wczytywać konkretniej...[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Verdana]W trakcie oglądania zdjęć jeszcze wszedł drugi wet, tylko spojrzał i "o kurcze...:shake:".[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Verdana]On był zdania, że raczej lepiej teraz robić operację usuwania chyba tej szyjki i główki kości udowej zanim samo się złamie. Drugi wet twierdzi, że lepiej zobaczyć jak będzie po lekach i jak trochę zrzuci, będziemy jeszcze dyskutować w poniedziałek. Póki co dostała zastrzyk i jakieś leki na weekend, a do tego oczywiście arthroflex.[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Verdana]Z intensywnymi spacerami, a przede wszystkim z aportami :placz: koniec, powiedzieli za to, że nawet wskazane jest pływanie w ciepłe dni, więc chociaż tyle, będziemy chodzić na Bagry...[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Verdana]Mam potworne wyrzuty sumienia, że nie zrobiłam zdjęcia wcześniej i że rzucałam jej piłkę, ale ona to tak uwielbia... A po niej tego w ogóle nie widać, że coś ją boli, na spacerach owczarkowych nie była nigdy "gorsza" i zawsze dotrzymywała grupie kroku :placz:[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Verdana]Aha i kolana też wyglądają tak sobie, ale nie ma tragedii, więc będziemy je obserwować, wiadomo, leki pomogą też na inne stawy... [/FONT][/COLOR]
-
A ja dziękuję Goniu, że czuwasz i odwiedzasz Lusię regularnie :loveu: Zapytam jutro weterynarza, czy ten końcowy odcinek kręgosłupa też wyjdzie na zdjęciu, zapytać nie zaszkodzi, ale chciałabym wiedzieć czy mam go naciskać w razie czego, czy nie trzeba :cool3: Myślę, że im można tam ufać, nie jest to może klinika znana na cały Kraków i polecana przez wszystkich na każdym kroku, ale jak pytałam o nią na innym wątku, to była pozytywna opinia, w necie o lek.wet. Bartosz Stawowski również same dobre opinie no i do tego gigantyczna kolejka (a to nie jest jedyny wet w okolicy) jedna Pani mi powiedziała, że tam czasem siedzi po 4 godziny. No zobaczymy wszystko jutro, już się nie mogę doczekać tych wyników RTG, tak bym chciała usłyszeć, że nie jest źle i że wszystkiemu zaradzimy i że Lusia może sobie biegać dowoli... Ech, byle do jutra! Aha no i Lusia waży teraz 28/29kg... Czyli jakiś 1kg schudła. Dostaje teraz odrobinę mniejsze porcje, ruchu ma zawsze tyle samo mniej więcej, no bo łap nie można przeciążać. Karmy nie chcę zmieniać na żadne light, zwłaszcza że jak widać po wynikach obecna karma jej służy, a wydaje mi się, że jeszcze 1-2kg Lusia mogłaby schudnąć, na zlocie mówili mi że jest gruba, a wiecie, nie to że mnie to jakoś przeszkadza, ale dla zdrowia by się pewnie przydało... Będziemy myśleć o tym w następnej kolejności po badaniach.
-
[COLOR=#000000][FONT=Verdana]Byłyśmy dzisiaj u weterynarza.[/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Verdana]Morfologia i biochemia wyszły idealnie!! :multi: Weterynarz się nawet lekko zdziwił, że takie dobre wyniki, bo wiadomo, Lusia dość staro wygląda pewnie się spodziewał, że już się coś może dziać... A tu niespodzianka! I ja jestem przeszczęśliwa :loveu:[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Verdana]Jeżeli ktoś się bardzo dobrze zna na wynikach i miałby ochotę wydać drugą opinię, to ja bardzo chętnie je tu podam, ale faktycznie wszystko się mieści w normach. Wątroba jest dokładnie o 1 przekroczona, ale to chyba normalne, ja sama mam odrobinkę przekroczone niektóre rzeczy i lekarze, też mi mówili, że ok :razz:[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Verdana]Natomiast RTG robimy jutro o 10:00 pod kątem dysplazji i innych zwyrodnień, robią na głupim jasiu, więc się bardzo cieszę, że nie narkoza. Tylko się trochę boję wyników, bo jednak ona wyraźnie ma problem z chodzeniem po dłuższym spacerku i boję się, że nie będzie można już za dużo pomóc w tej sprawie... A przecież ona duchem to ma może ze 3 latka i chce biegać i skakać jak inne psy :shake: Ale zobaczymy, może nie będzie źle. [/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Verdana]Wet mówił głównie o dysplazji i zwyrodnieniach rożnych stawów, a myślicie, że o RTG kręgosłupa, chociaż tej części przy ogonie mam go też prosić, czy to wyjdzie przy okazji? Ja nie lubię lekarza instruować, powiedziałam mu jak jest i pewnie wie co robić, ale jak myślicie?[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Verdana]Jeżeli chodzi o Lusiową sierść, to w przeciwieństwie do poprzedniego weta, którego uwielbiam, ale niestety mówił jedynie "kwasy omega", a ten powiedział, że omega owszem, ale przyczyn tego stanu sierści może być pełno i trzeba pokolei wszystko wykluczać. Zaczniemy od nużeńca, który ponoć może żerować bez formy klinicznej i osłabiać ten włos, podaje się na niego preparat ?Adwokat? ale że Lusia dostała przed zlotem Advantix, to dopiero pod koniec maja zastosujemy tego Adwokata. Potem będziemy wykluczać alergie i tak dalej, ale to wtedy, kiedy wykluczymy nużeńca.[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Verdana]Trzymajcie kciuki za jutrzejsze zdjęcia!! :thumbs:[/FONT][/COLOR]
-
Gdyby tak jeszcze pies zawsze chodził tak jak w zegarku, bez względu na to jak śmierdzące coś napotka się na trasie ;) Ja tam wolę stworzyć 100% skojarzenia - jedzenie na ziemi = nie ruszamy. Aportowanie kiełbaski - jasne, ale wtedy kiedy ją rzucam i mówię aport, a nie kiedy leży sobie na ziemi (bez znaczenia, że ja ją wcześniej tam schowałam). Ja uczę nawet badyli nie podejmować samodzielnie, zabawa jest tylko tymi, które ja rzucam. Kwestia bezpieczeństwa.
-
No cóż, różne są szkoły, ja mogę się mylić, ale ogółem uczę, że z ziemi nic co "ładnie pachnie" się nie podnosi, tak samo w domu. Bo jak mi coś spadnie, to nie chcę, żeby sucz po to leciała, nie dlatego, że chcę to zjeść, ale dlatego, że to może być, np. dla psa szkodliwe. W domu owszem, rozkładałam swojego czasu kiełbaski, ale przechodziłam obok nich ucząc "fe". A szukania po domu też uczyłam, ale piłeczek. Ale tu trzeba mieć już psa nakręconego na zabawki. U mnie to jest podstawa szkolenia, chociaż smaczki też są na początku, ale do czasu aż się pies nie nakręci po prostu. I nigdy nie wymieniam zabawek na smakołyki :)
-
[quote name='Soko']W wieku 15 lat to się nie mówi o wszystkim rodzicom :cool3: chyba, że są potrzebni do transportu.. ale i tutaj może coś się da wymyślić? Jeśli chcesz, by pies zaczął używać nosa, naucz go tego przy podstawowym zaopatrzeniu - smakołykach. Rozrzuć je wokół psa i wydaj komendę "szukaj". To na początek ;)[/QUOTE] Kiepski pomysł, bo uczy zbierania jedzenia z ziemi. Pies używa nosa, rzecz w tym, żeby zaczął używać nosa na komendę i przestawał na inną komendę oraz żeby szukał przedmiotów "zgubionych" celowo przez właścicielkę, a nie zwierzyny itp.
-
Ostatni filmik po prostu pływanko po patyczek. Przed chwilą nam przyszła wreszcie zabawka do wody Jutro pójdziemy testować. Ciekawe jak długo minie zanim nam ona gdzieś odpłynie, bo Lusia jej nie zauważy albo coś tego typu [video=youtube;7mfYkhQyBZE]http://www.youtube.com/watch?v=7mfYkhQyBZE&feature=player_embedded[/video] [IMG]http://i129.photobucket.com/albums/p223/sugarr_photos/DSCF1659.jpg[/IMG] [IMG]http://i129.photobucket.com/albums/p223/sugarr_photos/DSCF1660.jpg[/IMG] [IMG]http://i129.photobucket.com/albums/p223/sugarr_photos/DSCF1662.jpg[/IMG] [IMG]http://i129.photobucket.com/albums/p223/sugarr_photos/DSCF1665.jpg[/IMG] [IMG]http://i129.photobucket.com/albums/p223/sugarr_photos/DSCF1666.jpg[/IMG] koniec :)
-
Drugi filmik pokazuje jaka Lusia jest zacięta jeżeli chodzi o znalezienie piłeczki. Bardzo celowo rzuciłam jej piłkę na polance pełnej żółtych mleczy (piłka też żółta) i mając na oku punkt, gdzie ona wylądowała, kazałam jej szukać. Filmik trwa prawie 1,5 minuty, a drugie tyle szukała już wcześniej, więc łącznie około 3 minut Lusia wytrwale szuka swojej piłeczki [video=youtube;lmeRyzj8nJ8]http://www.youtube.com/watch?v=lmeRyzj8nJ8&feature=player_embedded[/video] [IMG]http://i129.photobucket.com/albums/p223/sugarr_photos/DSCF1641.jpg[/IMG] [IMG]http://i129.photobucket.com/albums/p223/sugarr_photos/DSCF1645.jpg[/IMG] [IMG]http://i129.photobucket.com/albums/p223/sugarr_photos/DSCF1649.jpg[/IMG] [IMG]http://i129.photobucket.com/albums/p223/sugarr_photos/DSCF1655.jpg[/IMG] [IMG]http://i129.photobucket.com/albums/p223/sugarr_photos/DSCF1658.jpg[/IMG]
-
A dzisiaj byłyśmy z Lusią nad Zalewem Bagry, okazało się, że mamy tam rzut beretem i autobus spod domu. Teraz są takie upały, że na zwykły spacer nie da się iść, bo szkoda psa, ale teraz już mamy rozwiązanie i tam pewnie spędzimy resztę majówki :cool1: Mam trochę zdjęć i nawet filmiki :) Można dodawać po jednym filmiku na post, a mam ich trzy, więc będą w każdym poście przed zdjęciami :) Pierwszy filmik, standradowo kilka komend (pierwsze 13s sam widoczek, ale nie miałam kamerzysty, więc jest jak jest ) - noga, równaj, siad "z chodzenia", zostań i do mnie [video=youtube;KahXh1PXm-k]http://www.youtube.com/watch?v=KahXh1PXm-k&feature=player_embedded[/video] No i zdjęcia... [IMG]http://i129.photobucket.com/albums/p223/sugarr_photos/DSCF1616.jpg[/IMG] [IMG]http://i129.photobucket.com/albums/p223/sugarr_photos/DSCF1621.jpg[/IMG] [IMG]http://i129.photobucket.com/albums/p223/sugarr_photos/DSCF1622.jpg[/IMG] [IMG]http://i129.photobucket.com/albums/p223/sugarr_photos/DSCF1638.jpg[/IMG] [IMG]http://i129.photobucket.com/albums/p223/sugarr_photos/DSCF1640.jpg[/IMG] CDN...