Jump to content
Dogomania

Niewiasta_21

Members
  • Posts

    3810
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Niewiasta_21

  1. Fioneczko ['] Asiu...trzymajcie sie. Tak mi przykro :-(
  2. No własnie,juz prawie nikt nie zagląda. Zmienie tytuł.
  3. Byłam dzisiaj znowu u pana Mirka,bardzo się martwiłam czy daje sobie rade. Otóż nie daje :-( Niewiem juz co robić, jestem troche podłamana tym wszystkim. Wczoraj wieczorem pan Mirek dał Sarci tabletke na uspokojenie (taką ziołową) i do wpółdo 1 było nieźle,ale potem co pół godziny wyła,bo chciało jej sie kupke. Gdy pan Mirek sie obudził sunia była na srodku pokoju i sie załatwiała. Ona poprostu niechce sie załątwiac tam gdzie lezy,przez całe zycie załatwiała sie na dworzu. Potem sie uspokoiła. Jednakże to jej samowolne poruszanie sie tylko jej szkodzi, czego pan Mirek nie jest w stanie poprostu upilnować. Jak to starszy cżłowiek, jego pojęcie o czystości i higienie jest juz troszke inne. Niezręcznie mi o tym pisać,ale sunia leżała dzisiaj na tym samym podkładzie co wczoraj, upackana w gównie...ehhhh. Pan Mirek chciał jej w żółtku od jajka rozpuscic tabletke bo nie wiedizał jak ją podac. Otworzyłam jej pysk i wepchnełam do gardła. Wczoraj jakis sąsiad powiedział mu żeby Sare uspic,ze tak bedzie lepiej, pan Mirek sie tylko popłakał, przy mnie tez dzisiaj płakał. To taki dobry człowiek, tak bardzo kocha swoją malutką Sarcie. Zycie jest takie niesprawiedliwe ze własnie im musiało sie to przytrafić. Sara musi wstac na nogi i wyzdrowieć, dla pana Mirka. Ale my musimy jej w tym pomóc. Błagam, popytajcie znajomych, może ktoś mógłby wziasc sunie na jakis czas do siebie i zaopiekowac się nią tak jak powinna wyglądac opieka nad połamanym psem. Inaczej wszystko pójdzie na marne,a Sarcia będzie sie tylko męczyc :-( To silna sunia, ona chce zyc,tylko trzeba jej to ułatwić.
  4. Długu jeszcze niema,ale za chwile może byc, bo nie będzie z czego zapłacic za hotel Stefanka za styczeń. Bardzo prosimy o wpłaty !!
  5. Uzupełniłam pierwszy post z rozliczeniem finansów. Jutro musimy jeszcze zrobic zakupy dla pana Mirka, zeby w pełni sprawnie mógł się zając Sarą i żeby niczego mu nie brakło.
  6. Lekarz jak narazie nic nie może powiedziec. Narazie trzeba czekac i trzymać kciuki zeby kosci jak najszybciej sie zrosły. Mysle ze kolejna operacja raczej nie wchodzi w gre, raczej będą to narazie tylko korekty zeby wszystko zrastało się w miare prosto. Sarcia jest bardzo ruchliwą suczką,co niestety w jej sytuacji nie jest dobre, bo wszystko sie poluzowuje i źle zrasta. Jutro Sara wraca do pana Mirka. Relacje będą wieczorkiem.
  7. Dopiero wróciłyśmy. Było robione ponowne rtg zeby zobaczyc jak to sie wszystko trzyma. W łapce znów sie wszystko poluzowało i było korygowane,ale wszystko wygląda dobrze. Natomiast niestety śruba w miednicy nie utrzymała wiercenia się małej i wszystko się poprzesuwało. Jednakze nic narazie nie będzie z tym robione. Ogólnie proces zalewania się kości trwa bardzo powoli,ale co się dziwić, sunia nie jest zbyt młoda. Takze musimy cierpiliwie czekac az wszystko sie pozrasta i dopiero wtedy bedziemy korygować tak żeby było dobrze. Następna wizyta za dwa tygodnie, chyba ze cos bedzie sie działo. Faktura wystawiona na kwote 214 zł. Ogólnie rzecz biorąc mała Sarcia miała duzo szczescia w nieszczesciu. Nie zostały uszkodzone żadne narządy wewnętrzne. Dzisiaj do lecznicy przyjechała malutka sunia - szczeniak przejechana takze przez samochód. Wyglądała całkiem normalnie, złamana tylko nóżka. Ale krwawiła z dróg rozrodczych. Obrażenia wewnętrzne nie dały jej szansy na przeżycie ['].
  8. Ja rówqniez zaglądam i śledze losy,niestety inaczej nie moge pomóc.
  9. Wiec w poniedziałek mam nadzieje ze juz nam nic nie przeszkodzi i do weta z wizytą pojedziemy. Ze względu na skomplikowaną sytuację życiową Helgi, nasza mała hrabianka musi wrócic do pana Mirka. Prawdopodobnie bedzie to juz we wtorek. Mam nadzieje ze pan Mirek da sobie rade, nie zostanie oczywiscie bez pomocy. Wszelkie konsultacje weterynaryjne nadal będziemy prowadzic i wsparcie finansowe jak najbardziej nadal potrzebne,bo pan Mirek to raczej taki skromny staruszek.
  10. Wizyta u weta znowu nam dzisiaj nie wyszła. Dr był dzisiaj sam na dyżurze i wolał żebyśmy przyjechały w poniedziałek kiedy będzie luźniej. A więc jedziemy w poniedziałek.
  11. Nemko, tak, pieniązki wpłynęły. Bardzo dziekujemy. Jak wrócimy od weta to wstawie dalsze rozliczenie.
  12. Niestety Helga miała dzis zajęty dzień, zrobiłam dla małej tylko zakupy. Potem wstawie rozliczenie. Wizyta u weta przełożyła sie na jutro.
  13. Lekarz weterynarii musiałby sporządzić raport o okaleczeniach i chyba trzeba by było zgłosic to na policje.
  14. a tutaj sie ukrywa nasz przystojniak. Podnosimy Luckiego i o domek prosimy.
  15. Tez bym była za tym drugim transportem.
  16. Dobrze,bardzo dziekujemy :-) W piątek tez mam nadzieje doktor powie na jaką kwote będzie druga faktura. A jutro znowu wydatki, trzeba kupic kolejne podkłady, olejek parafinowy i hydroksyzine.
  17. W piątek bedzie wizyta u weta,bo jutro nie dam rady :-)
  18. Szajbus napisz info z dokładnymi informacjami o miesjcowosci (skąd - dokąd, jakie to są województwa) bo tak to ciezko sie zorientowac o jaką trase chodzi.
  19. Kolejna wpłata: [SIZE=2]Angelika R. 20 zł Bardzo dizękujemy!!
  20. Z tego co wiem pan Mirek nie był w weekend u Saruni, bo Helga musiała pozałatwiać swoje sprawy. Ale jutro pewnie sie zjawi. Nadal bardzo prosimy o wsparcie finansowe, bedzie jeszcze jedna faktura od weta i wciaz na bierząco kupujemy jedzonko i podkłady.
  21. I nowe allegro: http://www.allegro.pl/item879665654_czy_mozna_wycenic_zycie_niestety_tak.html
×
×
  • Create New...