Jump to content
Dogomania

socurek

Members
  • Posts

    621
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by socurek

  1. [quote name='Dil Se']I kolejne psie biedactwo..... Deklaruję 10 fantów na bazarek... [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/242798-Mam-parę-fantów-na-bazarek-Oddam-w-dobre-ręce?p=20786456[/URL][/QUOTE] Dziękujemy :) Podnoszę małą :)
  2. [quote name='czi_czi']To że ty znasz psy które nie widzą różnicy miedzy ich ogrodem a przestrzenią publiczną to nie mój problem[/QUOTE] No ja też takie znam. Właściwie wszystkie, które znam tak mają. Zaraz jeszcze napiszesz, że Twój pies umie czytać...
  3. Odświeżam wątek, bo mam spory problem z moim młodszym psem. Od samego początku jest niejadkiem i muszę robić niezły cyrk nad miską, żeby całą ją opędzlowała. Fazzi zupełnie nie czuje zainteresowania jedzonkiem. Podejdzie, powącha i pójdzie. Żeby zjadła muszę jej wymyślać różne zabawy jedzonkiem, albo straszyć ją, że Norek jej zje :D Nie chcę tego robić, bo nie chcę, żeby się spinała przy misce, a tym bardziej żeby była agresywna - czasem jej się zdarzy go od michy pogonić, karcimy ją za to. Chciałam zapytać, jakie karmy z półki premium albo super premium psy jedzą w miarę chętnie (mnie się wydaje, że takie bardziej "mięsne", ale nie wiem)? W swojej karierze wypróbowaliśmy już brita, meradog, royala i dwa smaki taste of the wild. Co jeszcze można spróbować, żeby skład był OK, a pieskowi smakowało?
  4. Czasem na wsi pies ucieknie i narobi więcej zniszczeń niż nasranie komuś do piaskownicy, a mimo wszystko ludzie się potrafią jakoś dogadać i tolerować, a czasem jest tak, że faktycznie tylko się szuka pretekstu. Ostatnio mnie pani zaczepiła, że jak mój pies śmie sikać pod drzewkiem, przecież ono uschnie. A gdzie ma sikać? Jak widać - ludziom różne rzeczy przeszkadzają. Mnie na przykład przeszkadzają dziadki wyciągający bez skrępowania publicznie swój interes i szczający w parku i smarkający byle gdzie. Teoretycznie mogłabym psa na nich poszczuć, ale jakoś tak niemoralne mi się to wydaje... Jak byłam mała wiele takich kocich gówien wyciągnęłam z piaskownicy, ani mnie to nie zabiło, ani mojej mamie to też jakoś specjalnie nie przeszkadzało. W tamtych czasach to było zupełnie normalne, że psy i koty srać muszą...
  5. Ja też mam kociego gościa, który sra mi w ogródku i wyleguje się na grządkach - wielokrotnie mu się odgrażałam, że mu nogi z d*py powyrywam, ale w życiu bym nie pomyślała, żeby mu autentycznie krzywdę zrobić. Nie przepadam za kotami - wszystkie, które znam są niezrównoważone. Ale życie (kota, psa, muchy, szczura) uważam za wartość najwyższą i zdaję sobie sprawę z tego, że jest dla każdego stworzenia najcenniejszym, co można mu zabrać i że raczej każde stworzenie pragnie ponad wszystko swoje życie ocalić. Po prostu po ludzku serce mi pęka jak widzę na tym filmiku, jak ten kot próbuje uciec (parokrotnie udało mu się wyrwać, ale ponownie został pochwycony) i do ostatniego tchnienia próbuje tylko uciec, ocalić siebie... Bardzo przykry jest ten film. Nawet nikogo z przechodniów to nie obeszło...
  6. *zaba* - wysłałam Ci fotki... Ciotki, trzeba jakoś rozreklamować ten wąteczek i spróbować przez ten tydzień wytężyć wszystkie siły, żeby jak najwięcej osób dowiedziało się o Teri i jej pomogło. Zapraszajcie kogo możecie i gdzie możecie...
  7. Właśnie nie chciałam wyjść na najgorszą, ale jak by mi czyjś pies zagryzł ukochanego np. kotka, to naprawdę nie wiem, do czego bym była zdolna... może nawet wet za wet. Wiem że to okropne, ale ja na takiego psa, który zrobił krzywdę jakiejkolwiek istocie, patrzyłabym jak na potwora i wybaczenie ciężko by mi przyszło, nawet gdyby był to mój pies. Rozumiem instynkty łowne, samoobronę itd.... ale ja staram się ze swoimi psami bardzo unikać takich sytuacji... I wiem, że to co napisałam jest okropne. Wiem,że wypadki się zdarzają... ale chyba od właściciela zwierzaka, który pozbawił życia mojego, spodziewałabym się skruchy i współczucia, a nie podejścia "sam sobie był winny, bo akurat zabierał mojemu psu powietrze, a mój kagańca nosić nie będzie, bo się inne pieski z nim nie chcą bawić" - chyba rozzłościłoby mnie do tego stopnia, że przeszłoby mi przez myśl zlikwidować likwidatora, tylko żeby jego pańciowi było równie przykro...... Wiem to naprawdę okropne... [quote name='czi_czi']Masz pecha bo mój pies łapie myszy, nornice, nawet szczura upolował :-D tak, wiem, to straszne że nie wielbię tych zwierzątek a traktuję je jak szkodniki ja żadnych opowieści o krwiożerczych kotach nie wymyślam, bo u mnie koty się nie pojawiają odkąd mam psa :smile:[/QUOTE] Spoko, jest powód do chwalenia się. Mam nadzieję, że teój pies odróżna szczury i myszy, od na przykład jeży, które są pod ochroną, więc jeśli sobie jeża upoluje, to już będziesz mieć problem.
  8. Ale macie super... Moje psy w taką pogodę męczą się z prędkością światła... Cekinowi nie jest gorąco? jego futro wygląda na naprawdę gęste :)
  9. Ja też naprawdę nie rozumiem co jest takiego strasznie złego w tym kagańcu... Mnie się nigdy nie zdarzyło spotkać kota, który by się po prostu rzucił ot tak na psa, za to zdarzyło mi się spotkać kilka kotów tak wychowanych, że nie bały się psa i przed nim nie uciekały. Gdyby ktoś z psem agresywnie nastawionym do kotów po prostu ich nie zauważył przechodząc koło nich, to skończyłyby identycznie jak kotka na filmie. A są naprawdę bardzo ułożonymi zwierzakami.
  10. OK, jeżeli mam psa agresora, który nienawidzi wszystkiego co się rusza, ale przecież nie będę go krzywdzić kagańcem, i hipotetycznie jakiś dzieciak się nawinie w zasięgu smyczy i zostanie pogryziony, to z waszych wypowiedzi wina będzie dzieciaka tak? Mój pies nosi kaganiec zawsze dla pewności. I myślę, że nikomu korona z głowy nie spadnie, jak swojego agresora włoży także w kaganiec, tak, właśnie zapobiegawczo, BO LEPIEJ ZAPOBIEGAĆ, NIŻ PÓŹNIEJ SIĘ DZIWIĆ NAD TRUPKIEM... Niestety pewnych sytuacji się nie da przewidzieć... Maron86 bardzo fajne podejście. Nie założysz psu kagańca, bo kotek podrapał pieska, więc niech sobie ginie w jego szczękach? Acha, fajnie...
  11. [quote name='Felka z Bagien']A co na to koty?Wiedzą,że je goni dla pogoni,czy myślą,że to już koniec tuż, tuż?[/QUOTE] Koty nie myślą abstrakcyjnie, tak jak psy :P myślą żeby uciec - w 100% im się udaje. Tak szczerze to nigdy się nie zastanawiałam, co myślą. Grunt, że ja mam pewność, że nic się im nie stanie. A w domu pies kocha wszystkie zwierzęta - koty, szczury, psy...
  12. [quote name='sleepingbyday'] jak ktoś ma takie rzeczy w doopsku, to zachowuje się socjopatycznie. nie wyobrażam sobie, ze kogoś, kto ma szacunek do żywych stworzeń, może nie obchodzić, czy jego pies stwarza, czy nie stwarza zagrożenia w jakimkolwiek aspekcie. nie wyobrażam sobie, ze można nie brac tego pod uwagę w swoim zachowaniu i decyzjach i nie dostosowywać zachowania do sytuacji. czy do poczekalni u weta wchodzi sie bez smyczy? jakos nie, prawda...? a zachowanie tego faceta było chyba jednak z premedytacją. nie zrezygnował z tego kopania przez dłuższy czas i dla mnie to jest wyznacznikiem. zresztą nawet jeśli nie, to co z tego? czy jak mając w tyłku możliwość wejścia pieszego na jezdnię będę pruła 100km/godz w mieście i kogoś zabiję, to też tak sobie tu podyskutujemy? przeciez nie specjalnie przejechałam, więc nie ma tematu? ciekawe swoja drogą, co by wskazała autopsja w kwestii przyczyny zgonu, pęknięcie śledziony/wątroby, czy może kręgów szyjnych. czy może i to i to?[/QUOTE] Amen. Też nie rozumiem, jakim sposobem zalozenie psu kagańca jest ceną za wysoką za życie... Bo umówmy się, temu biednemu stworzeniu życia nic nie zwróci. Ona zniknęła bezpowrotnie. Mój pies zawsze nosi kaganiec. Nawet sam go sobie ubiera. Żyje i jest szczęśliwy. Tak jak koty, które goni (choć on goni dla pogoni, nie dla zabijania, bo generalnie lubi koty).
  13. Jutro porobię foty rzeczy, które mam do sprzedania. Ktoś pomoże z bazarkiem? :) ktoś już pisał do Emira?
  14. [quote name='masdamerka']Piszesz że psu poświęcasz 3godziny na zabawy/tresurę/spacer i uważasz że to dużo. Gratuluję. Jak sobie wyobrażasz dwa psy których rodzina na dobrą sprawę nie chce? Masz młodego psa, zajmij się nim, a nie szukaj kolejnego. Moja sucz ma 9 miesięcy i też zastanawiam się nad drugim psem, ale za jakieś 3-4 lata jak nie więcej.[/QUOTE] Ja żałuję, że czekałam tak długo z decyzją przygarnięcia drugiego psa...
  15. Może wzięłybyśmy się solidnie za nagłaśnianie sprawy, porozsyłały link do wydarzenia na FB, link do cegiełkowych allegro i zrobiły bazarek cegiełkowy na dogo. Dodatkowo mogę wyszperać jeszcze parę rzeczy na bazarek (chyba z podziemi :D) i koniecznie trzeba poprosić jakąś fundację o pomoc. Do kogo można uderzyć?
  16. :(:(:( rozumiem, że dalsze czekanie nie wchodzi w grę? Nikt też tego nie rozłoży na raty?
  17. Cholerka... a co z tą fundacją?? Da radę poprosić tam o pomoc?
  18. U mnie piszczenie pomogło :) właściwie to takie piszczenie pomieszane z krzykiem. Psinka sama wtedy przestawała gryźć i zaczynałyśmy zabawę od nowa. Myślę, że blog Pani Mrzewińskiej Ci pomoże. Wiele rzeczy przetestowałam i sprawdziły się u nas, tak, że polecam tą lekturę :)
  19. [quote name='Ancyk']Wpłaciłam na podany w pierwszym poście nr konta 50 zł dla suni. Wpłata od Ani M z Suchedniowa. Sunia jest śliczna.[/QUOTE] W imieniu Tereski ślicznie dziekujemy :*
  20. To zrób proszę rezerwowe posty... Coś tam jeszcze postaram się wygrzebać...
  21. Ona mnie tak zauroczyła, że nawet namawiałam (szalona) mojego TŻta na trzeciego psa. Niestety nieskutecznie...
  22. Dziewczyny, w wydarzeniu na facebooku bierze udział 4 osoby - wypadałoby je bardziej rozpropagować... może na jakichś innych forach lub coś? Na szybko skrobnęłam banerek - mistrzostwo świata to nie jest, ale zawsze jakaś forma reklamy... [IMG]http://img9.imageshack.us/img9/7105/tereskabanerek.jpg[/IMG]
  23. [URL]https://www.facebook.com/events/196799490444201/[/URL] - pozwoliłam sobie... mam nadzieję, że nikt nie będzie zły za kradzież zdjęć... Teraz proszę, dołączajcie, rozsyłajcie... Te kilkaset złoty to o kilka tysięcy za mało. Trzeba jakoś sprawę nagłośnić... Dziewczyny, a może udałoby się zrobić bazarek ogłoszeniowy lub np. z tekstami do ogłoszeń (teksty to nawet ja bym mogła napisać - w miarę mi idzie praca ze słowem pisanym)?
  24. Ja mam Chabę z 4 lata już. Tyrana przez caly czas, ostatnio nawet jako dwójnik. Trzyma się doskonale, tylko się troszkę zmechaciła i już nie jest czarna... Właśnie chcę kupić drugą.
  25. U mnie ten filc właśnie tak wygląda - taka grubsza poduszeczka. Dlatego właśnie go kupiłam. Norton ma spore problemy z kagańcami, często robiły mu rany na nosie, a ten się wydaje bardzo wygodny.
×
×
  • Create New...