-
Posts
621 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by socurek
-
Ja jestem strasznie nerwowa, wiec gdybym byla w takiej sytuacji to myślę, że po takim tekście właściciel ONka co najmniej z długą wiązanką by się spotkał. A potem panoszy się to to takie po osiedlu i się cieszy, że mu wszyscy z drogi schodzą :/
-
To nie jest choroba Cushinga... Czyli co? Powinnam mu wspomóc wątrobę?
-
Tak, mój pies nie ma jajek. Juz jesteśmy po dwóch próbkach krwi, zaraz będzie trzecia.
-
I jeszcze jedno :) [IMG]http://imageshack.us/a/img843/7434/wp20130609026.jpg[/IMG]
-
Udało nam się wybrać na pierwsze w życiu wspólne wakacje :) Ziutę zawsze zabieramy ze sobą, ale Norton zazwyczaj zostaje. Tym razem pojechaliśmy razem. Oto kilka zdjęć:[IMG]http://imageshack.us/a/img37/716/wp20130609059.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img713/8207/wp20130609057.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img705/6413/wp20130609043.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img43/3451/wp20130609038.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img836/8896/wp20130609018.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img43/2880/wp20130609165935smartsh.jpg[/IMG] Psiska wróciły szczęśliwe...
-
Jak w temacie - czy ktoś już wypróbował tą karmę na swoim psiaku? Jakie wrażenia? I czy to jest coś na zasadzie "mięsnych krokiecików"? Będę wdzięczna za uwagi...
-
Ale jest coś nie OK z tymi wynikami? Kurczak, badania krwi u weta zostały... Jutro będziemy robić to badanie, to poproszę, żeby dały wyniki... Pies wygląda tak (jeszcze nie zauważyłam, żeby cokolwiek się zmieniło w jego fizjonomii): [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/41/wp20130609054.jpg/"][IMG]http://img41.imageshack.us/img41/9742/wp20130609054.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/829/wp20130609018.jpg/"][IMG]http://img829.imageshack.us/img829/8896/wp20130609018.jpg[/IMG][/URL]
-
Tak, robiliśmy badanie moczu, oto zdjęcie wyników: [url]http://imageshack.us/photo/my-images/849/sikunorka.jpg/[/url] - ja nie wiem z tego nic, ale wetka mówi, że potwierdzają jej podejrzenia co do Cushinga. Badanie moczu robiliśmy (jak i USG) bo zdarzyło mu się siknąć krwią - jak już pisałam leczyliśmy później zapalenie pęcherza.
-
Tłuszczaki, których ma naprawdę bardzo dużo mogą na to wskazywać? No i to wzmożone pragnienie i sikanie jakiś czas temu.
-
W ciągu kilku ostatnich lat jego waga oscyluje od 40 do 43 kg. Ostatnio bylismy na wyjeździe gdzie obydwa nasze psy robiły sobie post i w ogóle prawie nie jadły, więc myślę, że apetyt ma w normie. Pił i sikał ostatnio wiecej, ale wetka po badaniu moczu stwierdziła, że to zapalenie pęcherza. Po kuracji antybiotykowej sytuacja się unormowała. Robiliśmy też USG jamy brzusznej ale tam wszystko wygląda dobrze. To duży pies, ma juz ok. 9 lat i wolimy dmuchać na zimne...
-
Właśnie po podwyższonym ALT. Wszystko inne w normie. Wetka stwierdziła ze nie przychodzi jej nic innego do głowy, co może być tego przyczyną. Zasadniczo dala nam do zrozumienia, że badanie specjalistyczne to tylko formalność. Pies nie ma żadnych objawów niczego. Robiliśmy biopsję (ma dużo tluszczaków) i właśnie przy tej okazji wyszło to ALT...
-
Właśnie w piątek będziemy robić naszemu starszemu psu badania pod kątem Cushinga... Norton ma już ok. 9 lat i nie potrafię na to spojrzeć inaczej niż na zły omen, albo jeszcze gorzej - wyrok. Jeszcze się łudzę, że okaże się, że to jednak nie to. Może jakieś przekłamanie w badaniu krwi....? ALT 255... cała reszta zupełnie idealnie... Bardzo się boję o niego... Zaczynam czytać ten wątek i póki co jestem przerażona...
-
Na stronie emira w galierii: [URL]http://fundacja-emir.pl/aktualnosci/GALERIA/2013/galeriaczerwiec2013.htm[/URL]
-
Tutaj można przeczytać więcej o Teri i zobaczyć fotki, m.in. RTG [URL]https://www.facebook.com/photo.php?fbid=511824768855084&set=a.471699012867660.90415.191348934236004&type=3&theater[/URL]
-
Proszę, dziewczyny, ogarnijcie finanse... trzeba wkleić rozliczenie na wydarzenie FB....
-
Ja pisałam do emira wiadomość na facebooku... nic nie odpisali... Mam wysłać jeszcze raz na normalny e-mail? Ktoś mógłby przeczytać w ogóle tekst który do nich napisałam i ocenić czy jest składny?
-
Matko, jaka piękna ona... Możecie je na facebooka wrzucić? bo ja już nie mam czasu... jaka ona jest duża? Nie przypomina trochę czarnego owczarka szwajcarskiego? :)
-
Ja również nie widzę sensu dyskusji w tym temacie. Wydaje mi się, że gdyby zwierzak którejś z was Beatrx albo chi_chi został poturbowany przez innego, to pewnie byście wznosiły lament, że właściciel nieodpowiedzialny i dlaczego pies nie miał kagańca. Ale swoim pieskom to kaganiec fe... i o to zasadniczo mi tylko chodzi, że jak się nie jest pewnym zachowania swojego psa, to się go zabezpiecza na każdą ewentualność. A jak tego nie rozumiecie, to naprawdę nie ma z wami o czym gadać.
-
Czasem naprawdę aż nie chce się tłumaczyć takich ewidentnych rzeczy. Rozumiem, że zwierzęta nie rozróżniają dobra od zła, ale żeby ludzie...? To co zrobił właściciel psa na filmiku jest ZŁE! Facet pozwolił psu odebrać życie czyjemuś ukochanemu pupilowi. To co robi czi_czi jest ZŁE! bo prowadzi do takich właśnie sytuacji jak na filmiku, zwłaszcza, że czi_czi nie skala swojego psa kagańcem, a jakoś średnio mi się chce wierzyć, że jej pies poluje na działce, bo tam mu pozwala, a poza nią jest absolutnym ideałem, głaszcze koty i je dokarmia. Tu akurat uważam, że trochę ją fantazja ponosi. Zresztą na tym wątku jedzie taką hipokryzją, że aż żal to czytać. Tacy jesteście pełni zrozumienia dla pieseczka, który przecież nie rozróżnia dobra od zła, nie wolno go przecież uczłowieczać i wymagać od niego ludzkich przemyśleń i refleksji, ale nie potraficie być tacy wyrozumiali dla kota, którego najbardziej prozaiczna potrzeba srania akurat złapie na waszej pięknej rabatce. Czasem i człowieka złapie taka potrzeba srania w najbardziej nieoczekiwanym momencie i też się co poniektórym nasrać zdarzy gdzieś, gdzie komuś innemu przeszkadza. Wiem, bo mój pies jest mistrzem w znajdywaniu ludzkich gówien.
-
[quote name='Beatrx']nikt by mi psa nie poturbował, bo ani mój pies nie robi nikomu pod oknami ani nikogo nie zaczepia. czi_czi pisała, że rozmawiała z właścicielami kotów i oni mają sprawę gdzieś. a różnica jest prosta: kot przed psem ucieknie, a pies przed nabojem z wiatrówki nie, więc porównywanie takich rzeczy do siebie jest po prostu śmieszne.[/QUOTE] Kot z filmiku też nikogo nie zaczepiał. A chodziło mi właśnie jak byś się czuła, gdybyś w podobnym stylu, przez czyjąś nieodpowiedzialność straciła swojego psa.
-
Może się mylisz. Ja nawet nie mam kota. I tez nie jestem jakąś wielką ich miłośniczką. Nigdy jednak nie przyszłoby mi do głowy, aby szczuć psa na koty licznie przesiadujące pod moimi oknami. I już nawet nie mówię o wypuszczaniu psa na swoja działkę, ale o sytuacjach jak na filmiku, gdzie prowadza sie psa będącego zagrożeniem dla cudzych pupili zupełnie beztrosko.
-
Nie widzę różnicy... I to i to może się skończyć śmiercią dla Bogu ducha winnego zwierzaka. A to, że akurat czi_czi wysługuje się psem w tym celu a ja HIPOTETYCZNIE wiatrówką, to naprawdę nie ma znaczenia. Mój pies nigdy nikomu ani niczemu krzywdy nie zrobił, a i tak chodzi w kagańcu tylko prewencyjnie, choć nie uważam się za zrównoważoną osobę :P swoje problemy rozwiązuję sama, a nie oczekuję tego od psa. Beatrx piszesz, że kot ma siedzieć w domu dla bezpieczeństwa, a jak cudzy pies sra komuś przed oknem, to przecież nie ma problemu porozmawiać z właścicielem. Zaraz zaczniecie pewnie pisać, że właściciele kotów kogoś napadają i drapią po oczach bez powodu, bo nie wiem dlaczego by nie można było ruszyć czterech liter do właścicieli srającego kota i w ten lub inny sposób mu wytłumaczyć, że to komuś przeszkadza. Ciekawa jestem, jak Ty byś zareagowała, gdyby ktoś Ci psa poturbował. Idąc waszym tokiem rozumowania to, że być może mogłabym komuś mocno wpierdzielić za to, że jego piesek zjadł mi kotka, wcale nie oznacza, że jestem niezrównoważona :evil_lol: I nie, nie jestem niezrównoważona. Ani nie strzelałabym z wiatrówki do psów, ani bym nie szczuła psa na koty sąsiadów. Nie zdażyło mi się dotąd nikogo pobić, ale jak się czyta jak ktoś podchodzi do zwierząt, które bądź co bądź też są czyimś ukochanym pupilem, to aż się scyzoryk w kieszeni otwiera.....
-
[quote name='czi_czi']Aportowanie dotyczyło [B]mojej suki[/B]. A ja biore na siebie pelna odpowiedzialnosc za jej ewentualne wybryki i [B][COLOR=#ff0000]z pelna odpowiedzialnoscia dalej bede ją prowadzić bez kaganca.[/COLOR][/B] Uwazam ze nie ma takiej potrzeby w moim przypadku choć nie wiem jakby się zachowała gdyby nagle gdzieś zza rogu np. wyskoczył na nas kot[/QUOTE] [quote name='czi_czi'][B][COLOR=#ff0000]Ja na przykład nie wiem czy moja suka by nie dostała szczękościsku na kocie. Nie wiem czy potrafiłabym zwierzaki rozdzielić, myślę, że nie robiłabym tego w tak drastyczny sposób jak ten facet z filmu, ale mówię otwarcie że nie wiem jakbym zareagowała bo to dość mocna sytuacja, duże emocje.[/COLOR][/B] Jeden pomyśli trzeźwo i wsadzi coś psu między zeby, drugi będzie stał i sie gapił bo będzie w szoku, trzeci zacznie krzyczeć, a czwarty będzie próbował wyszarpnąc/wykopać psu to co pies trzyma.[/QUOTE] Sorry, ale jeden post wyklucza drugi. "Nie wiem, co by zrobił mój pies i nie wiem, czy w razie W potrafiłabym rozdzielić, ale będę go prowadzać bez kagańca, póki się nie przekonam a może i nawet później" to właśnie jest przykład na nieodpowiedzialność, niż na odpowiedzialność. Widzisz Ty nie wiesz jak byś się zachowała gdyby Twój pies dopadł hipotetycznego kota, a ja nie wiem jak bym się zachowała, gdyby Twój pies zagryzł mojego hipotetycznego kota, ale prawdopodobnie doszłoby do rękoczynów albo bym Ci pieska otruła :evil_lol: W końcu dla każdego jego zwierzak - jego oczko w głowie. Ja nie wiem jak mój pies się zachowa do obcych ludzi, czy tylko będzie szczekał, czy też będzie chciał spróbować. Ale właśnie dlatego wychodzę z nim tylko w kagańcu, żeby potem nie zakładać wątków w stylu: "Ratunku, mój pies ugryzł człowieka!". I uważam że bezpieczeństwo innych (czy to ludzi, psów czy kotów, czy jeży czy czegotamkolwiek innego) jest najważniejsze, a nie to, czy inne pieski chcą się z moim bawić, czy nie... Czi_czi, Ty w ogóle nie wiesz co to odpowiedzialność (tak wynika z Twoich wypowiedzi), więc Ci wyjaśnię: [B]odpowiedzialność to zapobieganie a nie ponoszenie winy za konsekwencje[/B]. [quote name='Beatrx']żeby mu się krzywda nie stała? a jak obce psy załatwiają Ci się pod oknem to albo je przepędź, jak są same albo zwróć uwagę właścicielowi. żaden problem się odezwać...[/QUOTE] Czyli rozumiem, że jak ktoś ma prawo przepędzać mojego hipotetycznego kota z działki szczując na niego psa dla zabawy, to ja w ten sam sposób mogę się rozerwać strzelając do psów sąsiadów z wiatrówki kiedy te się do mnie zapuszczają? Bo nie widzę żadnej różnicy....... [h=2][/h]
-
Posypujemy karmę suszoną wołowinką, ale nie robi to na niej wrażenia... zabieramy miskę, ale to też jej nie obchodzi. Teraz testowaliśmy brita, mamy jeszcze na spróbowanie Carnilove. Szczerze mówiąc już zastanawiam się nad przejściem na barfa, ale boję się, że nie będę jej potrafiła dostarczyć wszystkich niezbędnych składników...
- 16 replies
-
Jakoś pechowo się ten maj zapowiada... Jesteś którąś z kolei osobą, której się majówka nie udała. U nas też mała czekała z pierwszą cieczką rok i nagle teraz dostała :roll: teraz mam dylemat moralny, czy ją brać czy zostawiać... Fajne te smyczki. Ja też nie miałam przyjemności się na taką natchnąć nigdzie w necie. Zazwyczaj są krótkie i czarne z jakimiś paskudnymi kolorowymi plamkami... Nie będą one palić rąk?