Jump to content
Dogomania

karjo2

Members
  • Posts

    4482
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by karjo2

  1. telefon do Strazy Miejskiej za kazdym razem, gdy pies biega bez opieki, z podaniem adresu wlascicieli, prosba o interwencje i podanie nazwiska osoby przyjmujacej zgloszenie. Do tego zgloszenie problemu do administracji, dobrze by bylo miec wsparcie sasiadow, nagrania np. na telefonie.
  2. Dorzuce sie z kamyczkiem. Chodzi mi po glowie, ze metody dobiera sie do sytuacji/zwierzecia, a nie czlowieka, stad wybor pozadany. Milan pracuje z psami mozno problemowymi, nad ktorymi calkiem realny wyrok igly. I ok, choc czasem sie zastanawiam, co sie dzieje poza kamerami, jak wyglada realna przyszlosc takich rehabilitowanych zwierzat. Natomiast zdarza sie pies z zupelnie innym problemem, z ktorym daloby sie inaczej popracowac, moze mniej efektownie by to wypadlo przed kamerami, moze dluzej by potrwalo, ale efekty niekoniecznie bylyby gorsze, a moze wrecz przeciwnie. I teraz, skoro Milan pracuje z psami problemowymi, dla ktorych tylko praca z dobrym szkoleniowcem ma sens, to dlaczego taki instruktaz jest dla przecietnego Kowalskiego w ramach programow familijnych? A jezeli program nie dotyczy tylko psow mocno problemowych, to znaczy, ze sie bawimy w szkolenie przecietnego burka, a wiec spokojnie mozna korzystac z pomyslow Milana bez ograniczen, a jakie one sa, kazdy widzi. Jakos mam wrazenie, ze wykreowano kolejna gwiazdke, mode na latwy, szybki sposob 'rozwiazania' problemow, jak troche wczesniej zachwyt Fennel, jak wiara w behawiorystow i certyfikaty z teorii, jak w zaklinacza koni. I przeraza troche powszechnosc stosowania zagrywek Milana, niezaleznie od sytuacji, do tego dochodzi urocze polaczenie pomyslow z ignorowaniem, przepychaniem sie z psem, rytualami jedzenia przed nim z czesto niepotrzebna brutalnoscia Milana, ot takie obrazki na codzien ze psich spacerow.
  3. Coby nie dublowac, wszystko w temacie brania psa bez mozliwosci zapewnienia mu aktywnosci typowej dla rasy [URL="http://www.dogomania.pl/threads/128212-Husky-instynkt-%C5%82owiecki."]http://www.dogomania.pl/threads/128212-Husky-instynkt-%C5%82owiecki.[/URL]
  4. [quote name='omry']No ja go teraz nie karmię, ale jak już za te dwa-trzy miesiące zaczniemy go zabierać ze sobą, to na pewno nie raz wejdziemy do zoologa po jakiś smakołyk z nim. W związku z tym mam pytanie. Czy takie całe wędzone kurze łapki też są dobre na stawy, czy tylko ta galaretka?[/QUOTE] Zdecydowanie galareta. A bardzo zageszczona, schlodzona i pocieta na kawalki jest swietnym smakiem do nagradzania. Tzw. smakow z zoologa unikalabym, poza chemia nie maja w sobie nic wartosciowego.
  5. Neurolodzy nam klarowali, ze nie chodzi tyle o stan emocjonalny, pobudzenie, co gwaltowne dotlenienie organizmu w czasie dluzszego wysilku fizycznego. Sama z kolei dalabym sobie spokoj z wyrzucaniem pieniedzy na kolejny grat w domu, a pobawila sie na tym, co dostepne. Jak rozladowanie, to raczej w kierunku zmeczenia psychicznego, np. ostatnio p. Mrzewinska podrzucila fajny pomysl z pudelkami po jajkach, w jedno zapakowany smak i szukamy, przy czym zauczanie psa w wskazywaniu wlasciwego pudelka, a nie wyzeranie z niego, jesli komus sie chce, nauka zawarowania i wytrzymania stopniowo wydluzanego czasu itp. ;). A spacery tez z poleceniami, nawet drobiazgami typu zatrzymanie i siad przed kazda ulica. wylaczylabym myslenie w kategoriach 'biedny, chory piesek', tylko traktowala jak kazdego innego, a ze pewne ograniczenia co do wysilku, branie lekow, czy zdarzajace sie ataki, no trudno, nasza panika i rozczulanie nie pomoga.
  6. Marta, po co doszukiwac sie choroby na sile? Wiekszosc psow po takim traktowaniu albo zamknie sie w sobie, ucieknie zupelnie od kontaktu z czlowiekiem albo bedzie walczyc do upadlego... Tym bardziej szkolenie psa tu nie pomoze, istota jest pokazanie Tobiiemu sposobu pracy z psem.
  7. NadziejA, akurat doskonale rozumiem sytuacje, dlatego podsunelam kilka rozwiazan. Jeszcze 2 lata temu dzieciaki startowaly w przedszkolu od 3 r.z, znow sie cos zmienilo ;)? Na petsittera niekoniecznie trzeba wydawac duze pieniadze, jak dziewczyny wspomnialy, moze da sie pogadac z dzieciakami z sasiaedztwa, rzucic ogloszenie w okolicznych sklepikach, wiele mlodziakow chcialoby psa, a nie ma szans. A tak mozesz pokazac troche materialow z netu, jak pobawic sie i popracowac z psem, dzieciak bedzie mial satysfakcje, pies uchachany i zmeczony, a Ty odrobine spokoju. A jak nie do psa, to moze sie okazac, ze latwiej zaprosic sasiadke na kawe, pogadac, od czasu do czasu poprosic o pare minut opieki i wyskoczyc z psem. Znow moze sie okazac, ze fajnie jest miec zaprzyjaznionych ludzi dookola, bedzie z kim kawe wypic, pogadac, dzieciaki beda mialy przyszywanych ciotko-wujkow, a siaiadom bedzie milo, ze maja do kogo sie zwrocic, jakby np. w chorobie nie mogli zrobic zakupow.
  8. I na stare lata moze sie psu przydac cieplejszy kat niz buda. A z opisu Omry wynika, ze pies fajny, kontaktowy, obyty ze swiatem poza poza obejsciem, wiec i problemy z adaptacja mniejsze. Poza tym wedrowalby do domu z ludzmi, ktorych zna, to tez troche zmienia postac rzeczy. Omry, moze warto pomyslec nad suplementacja psa w kierunku stawow, dorzucic czasem do miski galarete z lap kurzych z warzywami na teraz, latwiej bedzie znosil kiepska pogode (chyba, ze znow cos mi umknelo w topiku)?
  9. Dobry szkoleniowiec wystarczy, byle sie wlascicielom psa chcialo, tak jak nie chce ;). A Wawa ma paru dobrych.
  10. przepraszam, co do podatku, chodzilo o UK.
  11. No i sprawa jasna, zawalone zupelnie zaufanie szczylka do czlowieka, do reki, nienauczony, ze wspolpraca sie mu oplaca. Niby bicia nie bylo, ale targanie psem, podnoszenie za kark oznacza chec zabicia go, stad szczenie broni sie, jak tylko potrafi. Ze szczeniakiem, jak z dzieckiem, trzeba wszystko pokazac, nauczyc, a nie dawac po lbie. Skad jestes, to moze uda sie polecic kogos madrego, pies zasluguje, by mu dac szanse na poukladanie relacji, bo tu opiekun nawalil na calej linii, bezgranicznie ufajac marketingowi, niestety. Okreslenie 3 m-cznego szczylka jako agresywnego diabla ze strony 'szkoleniowcow' jest niewybaczalnym nieuctwem, rece opadaja... Podobnie z draznieniem szczeniecia, nikt rozsadny nie szczuje zwierzecia, nie stwarza sytuacji zagroznia. Nie wiem, u kogo byles, nikt z szkoleniowcow, ktorych moge polecic z czystym sumieniem, takich idiotyzmow nie praktykuje. Norma jest nauczenie opiekuna, by tak pracowac i bawic sie z psem, by obu zylo sie fajnie razem. To, co opisujesz, to prowokowanie stalego konfliktu, dawanie szczylowi do zrozumienia, ze czlowiek jest nieprzewidywalny, raz jest fajnie, za chwile sytuacja skrajnego zagrozenia. I szczeniak radzi sobie, jak potrafi, broni sie przed zagrozeniem, jak tylko umie. Potrzebny dobry, madry szkoleniowiec, ktory Ciebie nauczy, jak postepowac z psem na juz, a kastracja tego nie zmieni... Na juz do poczytania [URL]http://pies.onet.pl/13,17202,42,boje_sie_wlasnego_psa,ekspert_artykul.html[/URL] [URL]http://pies.onet.pl/56994,13,16,problemy_rodza_sie_nad_psia_kolyska,artykul.html[/URL] [URL]http://pies.onet.pl/58452,13,17,chwalmy_te_psy,artykul.html[/URL] [URL]http://pies.onet.pl/57882,13,17,usmiech_i_spojrzenie,artykul.html[/URL] Moim zdaniem do zrobienia - wyeliminowac punkty zapalne, np. kosc i umowic sie ze szkoleniowcem, powodzenia!
  12. Chodzi o podatek importowy w przypadku sprowadzania spoza EU i sposob deklaracji, bo byc zwolnionym z oplat. Nie dotyczy wystawcow z EU [URL]http://customs.hmrc.gov.uk/channelsPortalWebApp/channelsPortalWebApp.portal?_nfpb=true&_pageLabel=pageImport_ShowContent&id=HMCE_CL_000220&propertyType=document#P508_46249[/URL]
  13. Zajrzyj na watek [URL="http://www.dogomania.pl/threads/196018-Hodowle-prosz%C4%99-o-opinie"]http://www.dogomania.pl/threads/196018-Hodowle-prosz%C4%99-o-opinie[/URL] i podane linki, dowiesz sie wiecej.
  14. [quote name='Taya']Nie gwarantuje. Kastracja to zabieg, który w tym przypadku powinien byc skonsultowany ze szkoleniowcem, ale nie takim, który mowi o psie "diabeł wcielony" I kastracja nie teraz- jestem przeciwniczka kastrowania niedojrzałych psów. Dlatego właśnie, że nie gwarantuje poprawy zachowania, pisałam o kastracji chemicznej-odwracalnej.[/QUOTE] No dobrze, skoro z potencjalna kastracja czekamy, to czekamy do eskalacji problemu, do utrwalenia zachowan, jak wspomina Marta, do sytuacji bez wyjscia? Czy analizujemy obecne pstepowanie z psem i pracujemy, by to zmienic? Bo jak widac, dotychczasowe wsparcie 'czolowych behawiorystow' dalo takie sobie efekty... Ale my tu gadu gadu, mozemy sobie pogdybac, bez autora topiku ;).
  15. I naprawde zagwarantujesz chlopakowi, ze kastracja usunie bledy wychowawcze, a nie da skutkow ubocznych...? Dosc odwazne, by nie powiedziec, ze malo odpowiedzialne, porady przez net, bez znajomosci faktycznej sytuacji. PS. Podobny temat [URL="http://www.dogomania.pl/threads/200576-9-miesi%C4%99czniak-du%C5%BCej-rasy-warczy-na-wszystkich-pr%C3%B3cz-stada"]http://www.dogomania.pl/threads/200576-9-miesi%C4%99czniak-du%C5%BCej-rasy-warczy-na-wszystkich-pr%C3%B3cz-stada [/URL] tez poczatkowo tlumaczone jako proby 'dominacji' otoczenia przez szczenie, zupelnie nietrafione.
  16. Taya, proponuje doczytac o skutkach ubocznych sterylki/kastracji. A co jesli kastracja nie pomoze? Samo wyciszenie hormonalne potrwa kilka miesiecy co najmniej, a problem jest na juz. Nie rozumiem toku myslenia pies nie kastrowany = reproduktor. Owszem kastracja moze pomoc, ale zbyt mlody pies, to szczenie, porostek jeszcze Nie polecalabym szkolenia stacjonarnego, bez opiekuna, bo problem generalnie dotyczy kontaktu miedzy nim a psem. Obstawiam blad szkolenia, bo skoro 'szkoleniowiec/behawiorysta' okresla szczenie jako 'diabla', to znaczy, ze merytorycznie niekoniecznie byl wlasciwym czlowiekiem na wlasciwym miejscu, zabraklo wiedzy i doswiadczenia.
  17. Od zawsze jak kazdy zabieg, tym bardziej majacy wplyw na gospodarke hormonalna. Taya, nie wysuwalabym pochopnych wnioskow o dominacji, moze sie okazac cos zupelnie innego. chocby zaburzony kontakt z domownikami, brak zaufania do czlowieka. Ale opis zbyt lakoniczny, by cokolwiek wyrokowac. Tobii, skad jestes? I nie przesadzajmy o tych zawistnych o psa rasowego, jest tych psow na tyle duzo, ze dla kazdego chetnego starczy ;).
  18. Akurat kastracja nie musi poprawic sytuacji, a wrecz odwrotnie. Polecanie powaznego zabiegu na podstawie lakonicznego opisu jest co najmniej ryzykowne. Podpytam, jaka rasa? Jaki sposob szkolenia, czy pies byl wysylany na szkolenie stacjonarne, czy byles z nim?
  19. No dobrze, a jak pracujesz, co nakazali szkoleniowcy? Jak wyglada zabieranie rzeczy? Jak wygladaja spacery, ile pies ma ruchu?
  20. Przepraszam, ja prosty inzynier po polibudzie, stad skojarzenia :). I o ile pamietam, to najbardziej sie cenilo tych, ktorzy wykladaja zrozumiale nawet trudny material, w przeciwienstwie do preferujacych zasade 'ignotum per ignotum' i operowania udziwnionym pustoslowiem.
  21. Dropsik, do mnie masz pretensje o nierzeczowa wypowiedz ? Nawiasem, owszem, przerabialam temat malego dziecka, meza na wyjezdzie i mlodego zaprzegowca w domu, z cala otoczka zakupow, chorob itp., owszem czasem lecialo sie na paszcze, ale coz, chcialam, to mialam... Z rzeczowych podpowiedzi jeszcze, 3-latek, to juz raczej przedszkole, a przy okazji poranny i popoludniowy spacer dla maluszka i psa ;).
  22. Poza tym wspolnym pokojem, to kwestia, co psiak dostaje do zajecia (poza zabawka, radiem i zmeczeniem przed Waszym wyjsciem)?
  23. [quote name='nataliahexe'] bziuk jak widzisz Twój post w ogóle nie został zauważony, liczy się tylko to, ,że gdzieś tam w Twoich danych był błąd. Właśnie tego można było się spodziewać. [COLOR=blue]Akurat pojawily sie odpowiedzi od strony merytorycznej, chocby Puli. [/COLOR]Myślę, że nie ma potrzeby pisać na tym wątku o "piramidzie nagród", "P-" czy tam "P+" no i o "rezystancji". Przecież tu nikogo to nie interesuje na czym właściwie polega metoda "C&V". [/QUOTE] Przyznaje, nowomowa ani nie jest mi szczegolnie znana, ani nie rzuca na kolana. Rezystancja owszem w tematyce elektrycznosci sie pojawia, to kursy z elektryki w pakiecie w promocji?
  24. Brak czasu i niechec do wyjsc nie ida w parze z posiadaniem psa. 2-3 godzinny spacer plus ze 2 spacery sanitarne nie sa przesada ;).
  25. A proste rozwiazania nie wchodza w gre? Jesli jest to kwestia sporadycznych wypadow, to poprosic sasiadke o pare minut opieki nad dziemi w domu i wyskoczyc na spacer. 3-letni pies nie wymaga biegania co chwile na spacery sanitarne, mozna spokojnie poukladac dzien, by wyjsc z dziecmi i psem na spacery, znalezc czas co najmniej kilka razy w tygodniu na podzielenie sie opieka z mezem/po prosbie z rodzina i zorganizowac czas dla siebie i psa. wszystko sie da, byle chciec. A wprowadzanie kuwety u kilkuletniego psa w tym ukladzie jest bezcelowe. PS. Umknal mi fragment o zostawianiu dzieci na dlugo (co oznacza?) w nocy i szczerze mowiac, zmrozil taki pomysl. raz, ze dzieciakom sie moze cos stac, chocby panika , gdy sie obudza same w domu, dwa balabym sie w leb dostac, ze swiadomoscia, ze maluchy w domu, a pies obok. No i nie ukrywam, ze z dzieckiem/dziecmi da sie latac na spacery, troche moze bardziej uciazliwe, ale to kwestia miesiecy, moze roku, dwoch, potem z gorki.
×
×
  • Create New...