karjo2
Members-
Posts
4482 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by karjo2
-
Bo weci przywykli do problemow zdrowotnych u psow po podawaniu pieczonych/gotowanych gnatow. Inaczej to wyglada z surowizna. Akurat malamutowi podaje cale korpusy, czasem pokroje, zeby zmieszac z papka, bo bez wkladu miesnego to nie jedzenie ;). Z racji, ze mamy dostep do baraniny, koziny, to calkiem czesto dostaje zebra jagniece. Jedyne, czego unikam, to nogi (poza drobiowymi), najtwardsze kosci, moze sie skonczyc zlamaniem zeba. I zastanawiam sie, jak przygotowac leb swinski, by wyciac szczeki - dostaje takie cudo na specjalne okazje, jak dochodzi do nich, wymieniamy na smaka, ale na ogol to trwa i trwa, bo futro sie delektuje przysmakiem :evil_lol:. Futrzak cudnie wyglada i uwielbia wyjatkow sparzona pokrzywe, siekany mlecz, dostepne caly rok.
-
W przypadku dzieci i uposledzen i fizycznych i psychicznych nie zdecydowalabym sie na male psiatko, co najmniej sredniaka. To co dla duzego psa bedzie mocniejszym poklepaniem, w przypadku malucha bedzie bolesne nie do wytrzymania. No i kwestia perfekcyjnego przemyslenia, jak ma wygladac odpoczynek takiego psa, bo jesli to ma byc dodatkowo pies rodzinny, znoszacy niedelikatnosci np. malego dziecka, to zbyt obciazajace psa...
-
Jeszcze raz na spokojnie przemysl, jak wszystko poukladac, wroc do poradnika p. Mrzewinskiej, jak sie opiekowac szczeniakiem i moze warto troche poustawiac dzieciaka ;)? I przemyslalabym zostawianie uwiazanego gdziekolwiek psa, to niezbyt bezpieczny i dobry pomysl... Pociesze Cie, ze dziecko podobne urazy samo sobie robi dosc czesto i niezbyt sie tym przejmuje ;). A pies czasami tylko troche "pomaga"..
-
Tak po rozmowach z wetami, obserwujac psy na przestrzeni ladnych paru lat, dochodze do wniosku, ze takie domowe jedzenie (nawet z tymi wykletymi zlewkami) bylo dla psow bardziej odpowiednie niz karmy przemyslowe. Bylo bardziej urozmaicone, odpowiedniejsze dla wszystkozercow niz popularne obecnie monodiety. Do tego dochodzi ogrom polepszaczy i konserwantow, by karma wytrzymala dlugie miesiace u producenta, w hurtowni, sklepie, w koncu u psiarza. Wielu ludzi zupelnie swiadomie przygotowywalo osobny gar z jedzeniem dla psow, z makaronami/ryzem, miesem, podrobami, warzywami. Do tego dochodzily uzupelniacze w postaci nabialu, olejow i in., w sumie nienajgorsze zestawienie.
-
Na rowni ze szkoleniem nowego nabytku warto zaczac pracowac intensywnie z psem, przy czym zaczelabym od jego kastracji. Z opisu wyglada, ze pies ma spore zaniedbania w ulozeniu, moze warto rozejrzec sie za dobrym szkoleniem, skad jestescie?
-
[quote name='pisklakos']no tak, umyj siusiaka z bakterii :) i zrob posiew by stwierdzic czy ich nie ma w moczu... bzdury, bzdury, bzdury. Cewnikowanie jest przeciwskazane, bo wprowadzamy bakterie do pecherza, nawet gdy ich tam nie bylo i uszkadzamy nablonek, a punkcja jest to bardzo prosta i bezpieczna metoda i jedyna zalecana w literaturze swiatowej... czytac, czytac, czytac! :lol:[/QUOTE] No to poprosze o linki do tej swiatowej literatury, skoro z takim przekonaniem o nieomylnosci i jedynie slusznej procedurze :evil_lol:... I czytac, czytac, czytac ze zrozumieniem, co ma okolica siusiaka i jej mycie do wykrywania bakterii w moczu, to w kocu sugerujesz posiew na bakterie w moczu czy zeskrobiny ze skory :eviltong:. No i poprosze cos wiecej na temat prostoty i bezpieczenstwa punkcji w porownaniu do pobrania probki ze strumienia moczu...oczywiscie ze swiatowej literatury, cobym sie durna doumiala do poziomu dyskutanta....
-
Tak jak napisalam, mocno starszego, szukajacego wlasciwie cieplego kata, po sprawdzeniu domu, byc moze... Jak dla mnie duze jednostronne wymagania, dwa koty sobie niezle radza, z psem to zupelnie inna historia.
-
Przyznam sie, ze nie bardzo rozumiem topik. Jak oczywistym jest strach i nerwy, ze cos sie wydarzylo, ze moglo sie dziecku cos stac, tak zupelnie nie rozumiem zlosci i gniewu w strone psa... No coz, wypadki sie zdarzaja, szczescie w nieszczesciu, ze nic groznego sie nie stalo, skonczylo na strachu. Ale jest jeszcze drugie dno, co mrozi. Swiadome bardziej lub mniej prowokowanie zdarzen, skoro dosc groznie bylo nie pierwszy raz... Nie rozumiem celowosci zabierania niezupelnie ulozonego, rozbrykanego mlodego psa ( ile ma mniej wiecej wiekowo?) w tak pobudzajace otoczenie, jak przedszkole, z ktorego wybiega sporo dzieci, "wlasne" dziecko tez, do tego zostawianie przywiazanego psiaka, bo rozumiem, ze dziecko samo sie nie ubiera i nie wychodzi do mamy, puszczenie dziecka na zywiol i pozwolenie na podbiegniecie - skok ze strony psa jest oczywistoscia... Do tego podejscie zywcem z zasad dominacji, kolano/uderzenie jako sposob oduczania skakania :shake:. Wywal te wszystkie pomysly Fishera i Fennelowej, poczytaj p. Mrzewinska, jak pracowac z psem, przemysl swoje podejscie, jak uprzedzac pomysly dziecka, warto zakodowac sobie, ze sie nie zostawia dziecka z psem bez opieki i wybiegania o krok mysla naprzod. [url=http://pies.onet.pl/13,7337,42,nieostrozny_szczeniak_i_dziecko,ekspert_artykul.html]Nieostrożny szczeniak i dziecko - Zofia Mrzewińska - Onet.pl Pies[/url] [url=http://pies.onet.pl/777,13,17,naucz_dzieci_i_psy_zasad_wspolzycia,artykul.html]Onet.pl Pies[/url] [url=http://www.owczarek.pl/teksty/tekst.asp?id=42&idd=2]Owczarek.pl: Gdy dziecko szkoli psa[/url]
-
Czytajac wymagania, to dom wlasciwie albo dla starszego psiaka, z domu tymczasowego, obytego z zwierzetami i dziecmi, malo aktywnego, wiekszosc czasu przesypiajacego w cieplym kacie albo uroczego pluszaka. Dom, gdzie nikogo nie ma po 10 godzin, gdzie niedlugo planowane jest dziecko ( a wiec jeszcze mniej), a obecnie przewidziane niewiele ponad 2 godziny dziennie dla psa, to nie jest dobre miejsce dla mlodego, aktywnego psiaka (niezaleznie od rasy/typu), tym bardziej szczeniaka. Tym bardziej przy tak roszczeniowym nastawieniu potencjalnych opiekunow, wymogi sa realne, ale przy zaangazowaniu w prace, zabawe, szkolenie psa, gdzie te 2 godziny to duzo za malo. Ile sie wlozy w nauke wspolpracy psa z czlowiekiem, tyle bedzie procentowalo w przyszlosci. Na poczatek poczytaj, by zdac sobie sprawe, na co sie porywacie: [url=http://pies.onet.pl/33865,13,16,nalezy_mi_sie_grzeczny_pies,artykul.html?drukuj=1]Onet.pl Pies[/url] [url=http://pies.onet.pl/3659,13,16,bedzie_sikac__piszczec_i_gryzc,artykul.html]Onet.pl Pies[/url] I swietny blog szkoleniowca, jak sie opiekowac szczeniakiem - warto zobaczyc w przyblizeniu tryb zycia z psiakiem: [url=http://www.owczarek.pl/zofia/journal/default.asp]Owczarek.pl - Szczeniak w domu - Blog Zofii[/url]
-
Kosci powinny byc, a dobiera sie do wieku i stany psa, zawsze mozna przejsc na mniejsze gnaty (lapy kurze, korpusy drobiowe, krolik, przepiorki itp.). Wiekszosc przestawiajacych wprowadzala barf z dnia na dzien, warto sprobowac np. poranny posilek z surowizny, po poludniu porcja dotychczasowego jedzenia.
-
Nie wolno podawac kosci po obrobce termicznej (pieczeniu, gotowaniu), Staja sie wtedy lamliwe, mogo doprowadzic do przebicia przewodu pokarmowego, zalegac w jelitach, powodujac od niestrawnosci do skretu zoladka. Poza tym sa wyplukane z jakichkolwiek wartosci odzywczych.
-
Wszystkie probki pobiera sie mozliwie jak najszybciej po ataku, w przyszlym tygodniu beda wyniki czy pobierana krew, mocz, kal itp? Na juz zabezpiecz psa, gdyby byl sam i atak sie powtorzyl, to zeby nigdzie sie nie uderzyl, nogi mebli warto czyms owinac, wyniesc wysokie niestabilne przedmioty, np. lampy, wazony, by nie postracal niczego, uderzajac w stol, szafki. I poczytaj watek, bo na odleglosc tylko tyle mozna :glaszcze:. Jeden atak o niczym nie przesadza, a moze wynikac z wielu powodow i trzeba bedzie przeanalizowac wszystko, od kontaktu z chemikaliami (odswiezacz powietrza w kontakcie, cos wylane na chodniki z pestycydow), problemy zdrowotne, gdzie atak byl tylko skutkiem (usg narzadow wew. ?), uraz, zmiany wiekowe, przyczyn moze byc bardzo duzo...
-
Wszystko zalezy od zakresu dogoterapii. Jesli to ma byc pies z przewodnikiem odwiedzajacy ludzi starszych w hospicjum, szpitalu, domu opieki, to nie ma az tak wysokich wymagan, podobnie w wypadku psa pracujacego z ludzmi dysfunkcyjnymi spolecznie. Natomiast zupelnie inaczej bedzie z psem pracujacym z dziecmi, osobami niepelnosprawnymi fizycznie badz psychicznie. Wtedy nie wyobrazam sobie przygotowywania psa adopcyjnego, norma jest wdrozone szkolenie od szczeniaka, trwajace dosc dlugo, podstawa jest znajomosc historii psa od poczatku, a i tak nie wszystkie po szkoleniu specjalistycznym pracuja. Popatrz: [url=http://www.youtube.com/watch?v=_mFIy7a5d44&feature=PlayList&p=E7AE385B7C2F9E56&index=0&playnext=1]YouTube - 8 weeks old and learning new skills[/url] Gdzies widzialam filmy z poszczegolnych tygodni, potem miesiecy psa w treningu, jak znajde podrzuce.
-
Powoli sie wszystko ulozy, nastepnym ciezkim etapem moze okres dorastania samka, to dosc charakterne psy. Szkoda tylko, ze troche wczesniej nie przygotowales sie i nie wprowadziles szczeniora w inny sposob, byloby moze latwiej. Poczytaj sobie o opiece nad maluchem, pewnie sporo sie przyda (pomysly sa niezle): [url=http://www.owczarek.pl/zofia/journal/default.asp]Owczarek.pl - Szczeniak w domu - Blog Zofii[/url] Z czasem fajnie bedzie spacerowanie/szkolenie dwoch takich futer, wykorzystuj, ze starszy bedzie mlodziakowi pokazywal wlasciwe zachowanie, ulatwia to szkolenie.
-
Popatrz tu: [url=http://www.cywil.pl/poznan.htm]Cywil Tresura, Szkolenie Psów - Poznań - psie przedszkole[/url] wybierz sie na zajecia, porozmawiaj, zobacz, jak to wyglada, bo na oko szkoleniowiec z doswiadczeniem.
-
No i dzieki Wam szczylka przygoda skonczyla sie szczesliwie :). Powodzenia w pracy z labkiem, zagladaj czasem i pochwal sie, a moze z czasem dasz sie namowic na towarzystwo dla psiaka ...
-
Jedyna, ktora mozna polecic, to z forum Berek, jesli nie ona, to poleci kogos sensownego, odezwij sie na priva i dowiesz sie wszystkiego.
-
Akurat jedno drugiego warte i ich ksiazki narobily wystarczajaco zlego w przypadku ludzi slepo stosujacych proponowane zasady... Lepiej poszukac innych pozycji, Fishera i Fennel zostawic sobie na dlugie wieczory, jako malo uzyteczna ciekawostke.
-
[quote name='isabelle30'] nic nie wiem o banie. nie bylo mnie miesiac, bylam na szkoleniu, wpadalam tylko na sekundke czasem jak mialam dostep do netu, na pisanie nie mialam czasu:crazyeye::crazyeye::crazyeye:[/QUOTE] Hmm, no i znow dziewczyna na szkolenie pojechala... ;) Swoja droga, ciekawy temat, jak ma sie przewaga chlodzonego nasienia do sprowadzania nasienia z innego kontynentu? Bo jesli az taka roznica w skutecznosci zabiegu, to znow pozostaja zdanie sie na repy w ograniczonym kregu.
-
Moge pisac tylko z wlasnego i zaprzyjaznionych psiarzy doswiadczenia. Kazda przesada jest niepozadana, nic sie nie stanie, jak pies od czasu do czasu dostanie cos ugotowanego czy pieczonego, przynajmniej nie bedzie cudow zoladkowych, jak zgarnie smieci na spacerze ;). Czasami podaje (jak sie psu przeje surowe) swieze miesko, podroby, miesnie w krojone do zupy warzywnej, pomidorowki, z ziolami ( wtedy dosalam na koncu, po odlozeniu psiej porcji), ostatnio sie zajadal zupa z dyni z kminkiem i startym, swiezym jablkiem.
-
Mozna zetrzec na tartce, mozna zamrozic i po odmrozeniu takie paciowate podac, mozna np. banana rozgniesc widelcem, posiekac nozem (zielenine) pelna dowolnosc.
-
Weglowodany na ogol uzupelniane sa z warzyw/owocow, wiec podawanie wypelniaczy nie bardzo jest potrzebne. A ze dieta dosc elastyczna, to i czasem podanie gotowanych ziemniakow czy ryzu nie sprawi problemu. Ze smakow u wybrednego psa sprawdzaly sie kawaleczki kabanosow, pieczonego z ziolami miesa, wedzona ryba, swieze pieczywo, pasztet, czesc surowizny (np. pokrojone lapki kurze, penisy i inne obrzydlistwo bleeee ;) ).
-
Akurat codzienne czesanie, szczegolnie psow w typie pracujacym, o specyficznym futrze, wiecej szkod da niz pozytku. Przeczesanie raz na tydzien/dwa zupelnie wystarczy, tym bardziej, ze pies dopiero porasta "doroslym" wlosem. Zreszta zajrzyj na pielegnacje, na dzial owczarkarzy, wiecej podpowiedza.
-
[URL]http://pies.onet.pl/13,35326,42,ekspert_artykul.html[/URL] [URL]http://www.ziz.psy24.pl/art.php?art=869[/URL] Z ostatniego artykulu nie sugerowalabym sie polecanymi ksiazkami, moga bardziej zaszkodzic niz pomoc. Podpowiedz ojcu poczytanie np. forum owczarkowego, tam moze wiecej informacji znalezc.
-
Co rozumiesz przez czesanie do woli ;)? Nie, piesek nie powinien "sam sobie chodzic", to typ psow nastawionych na prace z czlowiekiem, najwyzszy czas moze poczytac o szkoleniu i zabrac sie do pracy, coby nie bylo na przyszlosc niemilych niespodzianek. Popatrz na smaka: [URL]http://www.youtube.com/watch?v=ARRh5L3f48s[/URL] [URL]http://www.youtube.com/watch?v=md_vR0BSAqw&feature=related[/URL] [URL]http://www.youtube.com/watch?v=Nr6i3X2LNvk[/URL]