-
Posts
3249 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Figa Bez Maku
-
Ojej to już dzisiaj sobota może na Figę najdzie kogoś ochota:loveu: Taka słodka i przylepiasta lepsza od drożdżowego ciasta:eviltong:
-
Pręgusy spod kościoła już w domach. Alleluja!
Figa Bez Maku replied to Agnie Koty's topic in Już w nowym domu
Musze przyznać ,że bardzo subtelnie zachwalasz Malinę...:diabloti:..Kto chętny na kota co strzela baranki:diabloti:? -
Pręgusy spod kościoła już w domach. Alleluja!
Figa Bez Maku replied to Agnie Koty's topic in Już w nowym domu
Pani Helena ma pole do popisu...niech znajdzie Malinie domek...he he .Jak nie znajdzie...( tfu tfu) to wtedy masz argumenty......jak znajdzie to dobrze.... -
Na spacerek Poziomka poszła z Szyszką, lecz kiedy uśnie na ciepłym legowisku? Kiedy nie będzie już "hopana" lecz realnie przytulana?
-
Superdomek pewnie dla Figuni się szykuje, więc trochę czasu na dojście potrzebuje. Skoro inne pieski do domków trafiają, niemożliwe ,że Figunię wciąż ludziska omijają....
-
Pręgusy spod kościoła już w domach. Alleluja!
Figa Bez Maku replied to Agnie Koty's topic in Już w nowym domu
Słodka jak miód Malina, bura, śliczna kocina. U Agnie przycupnęła na trochę domu szuka co ją pokocha -
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
Figa Bez Maku replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
Tak w ogóle to łagodna jest..:cool1:...i nie krwiożercza...chociaz hiena......Ostatnio Fiśce się wydaje ,że jest już zupełnie "dorosła" i postanowiła nie "dać się złapać" na smyczkę...wracamy więc do linki...dzisiaj założyłam ...i pomimo ,ze wcale jej nie przydeptywałam ( linki nie Fiśki:diabloti:) przychodziła prawie idealnie....no bestia jaka:diabloti: -
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
Figa Bez Maku replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
Najpierw je wypatroszyła , pozbawiła oczu i teraz tylko futerka zalegają na podłodze...a Fiśka je nosi dumnie w paszczy i bawi się z nami w wyrywanie zdobyczy.........Tak...to ta delikatna Fizia jest taka okrutna........ -
Figa - delikatna, wrażliwa - kochamy się - zostaje
Figa Bez Maku replied to Evas's topic in Już w nowym domu
Evas...jak Figa "okrzepnie" to i szczekac się nauczy:diabloti: i pilnować domu:lol:...a ztym rozróżnianiem płci...mój kolega kiedyś nauczył swojego psa - spaniela witania sie z ludźmi na dwa sposoby.Panom fundował łapę a panie lizał w rękę...Nigdy się nie pomylił:cool1: A jak myślisz ( tak na marginesie:cool3:) jak potraktowałby człowieka po zmianie płci...albo transwestytę:diabloti::D Życzę Wam dłuuuuuuuuugich lat wspólnego ,miłego życia w pełnym zdrowiu:loveu: -
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
Figa Bez Maku replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
Oooo..Agnie..dziękuję..:eviltong::loveu:uświadamiasz mi ,że powinnam jakies zdjęcia zrobic ...tylko ,że rano ciemno, po południu ciemno...:diabloti: to pozostaje albo w mieszkaniu, albo w "łykend:p" A Madzia ostatnio powiedziała ,że nasz dom wygląda jak dźungla...: wszędzie poniewierają się zwłoki zwierząt...pluszowych oczywiście -
Figa - delikatna, wrażliwa - kochamy się - zostaje
Figa Bez Maku replied to Evas's topic in Już w nowym domu
Witaj Evas.....miło zagląda się na wątek Figuni.....Niestety ( o dziwo?) większość psów mająca złe przejścia z ludźmi ma lęk przed mężczyznami...Nasza Fiśka też nie lubi mężczyzn..nie rzuca się na nich co prawda, a nawet nie szczeka...ale określony typ budzi wyraźnie jej niepokój( powarkuje w bezpiecznej odległości) ( w czapce , w roboczym ubraniu).....i nie jest to tak ,że ona po prostu boi się czegoś nietypowego....nie zwraca uwagi na ludzi którzy biegają po parku w dresie, gimnastykują się itp. Więc to nie to ...pewnieTwoja Figa zostałą skrzywdzona przez mężczyznę ..może podobnego w typie do tego , którego "zaatakowała".?....teraz czuje się bezpieczna i może dlatego tak reaguje..bo wie ,że nie musi się bać.....Czytałam o suce która została odebrana sadyście i po dłuższym pobycie w nowym domu ( a byłą kłębkiem strachu) spotkałą przypadkiem swojego kata...Nowa pani ledwie zdołała utrzymać ja na smyczy.....A wcześniej tylko bałą się tego człowieka ( i innych ludzi przy okazji) panicznie i nie w głowie jej było jakiekolwiek "odgryzienie się".......Na szczęście Figa O Migdałowych Oczach jest u Ciebie...Czekam na fotki szczęśliwej suni...na komputerze w pracy nie udaje mi się wstawić emotikonek..więc wyobraź sobie kilka serduszek dla Ciebie i Figuni... -
Choco -nasza czekoladowa lisiczka (strona 96- skoki str. 55, 57
Figa Bez Maku replied to Czoko's topic in Galeria
Ewentualnie sprawdź jeszcze aparat na innym komputerze..... -
Choco -nasza czekoladowa lisiczka (strona 96- skoki str. 55, 57
Figa Bez Maku replied to Czoko's topic in Galeria
Zadam Ci głupie pytanie...czy masz świeże baterie? -
Zuzia widać bardziej do psów niż do kotów przyzwyczajona:diabloti:"co to takie dziwne co miauczy i nie szczeka"? A Bunia jest imienniczka suki Puchatka..:lol:.bardzo lubie grzeczne koty...bo niegrzeczne:mad:A taka podstępna kocica właśnie rezyduje "po cichu" u naszej sekretarki..najpierw się łasi...a potem znienacka gryzie ostro reke człowieka....nawet naszej sekretarki , która ją karmi....tak więc psy górą...no ale ja to raczej od zawsze psia jestem:cool3:
-
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
Figa Bez Maku replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
Bo ja wiem? mnie się wydaje ,że to jednak od usposobienia zwierzaka zależy...no bo jak na biednego pitka rzuci się jakiś spiczastozęby..no to co ,że mniejszy? dziurę w futrze zrobi...jak nic..a Fila ( ta pitka) w ogóle jest dość karna, więc to był pech ,że akurat Madras się "wtrącił" swoją obecnością i przez niego poniekąd doszło do kontaktu 3 stopnia..... W każdym razie ja nie miałam pretensji bo Fiśki nie dałam rady odwołać...i wina byłą też moja...a nic się Fidze nie stało...co świadczy o tym ,że byłą to tylko kłótnia a nie walka na śmierć i życie...i powtarzam...Fiśka jest szybka ,sprężysta jak guma i w zabawie ( to fakt ..w zabawie...w walce na szczęście nie sprawdzałam...z takim dużym psem ...chyba wiałaby) radzi sobie świetnie nawet z dogiem, berneńczykiem, wilczakiem i innymi naprawdę dużymi rasami ( i nierasami)...myślę ,ze ona po prostu nie daje się capnąc ..bo jest tak szybka i zwrotna......Ludzie z przyjemnościa podziwiają jak biega i głośno wyrażają swój zachwyt dla jej szybkości i zwinności.. Ale zgadzam się ,że ludzie "boją sie" kagańców a w wielu przypadkach ułatwiają one życie....ludziom....chociaz i psom też ...np. Figa zostałą kiedyś zaatakowana przez zakagańcowaną sukę ...ale ponieważ nie została ugryziona to nie odparła ataku i sprawa szybko się rozmyłą.... I Lulko a wpadaj do Fiśki wpadaj...jak widzisz produkuje się na jej wątku "właściwa" pańcia czyli Figielek ( moja córka Madzia);) -
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
Figa Bez Maku replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
ale wiesz Lulka..Fiśka TEŻ się odgryzała..........no i nie wróciła do mnie pomimo wołania........a w kagańcu sztywna się robi....więc nie zakłądam ..chociaż te wszystkie pokusy w krzakach leżące.... Co do szczęścia to hmmmm...Lulka dawno Fiśki nie widziałaś ...to nie jest zabiedzony szczeniorek tylko suczysko jak sprężyna....same mięśnie i wulkan energii...pewności siebie jej przybyło a to w walce ogromny atut.......a Fila też nie jakaś bestia..ot dziewuchy się pokłóciły....... -
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
Figa Bez Maku replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
Rano w parku Fiśka miała sprzeczkę z pitbulką Filą...Fila pędziła w stronę Figi ale pan Filę odwołał..Niestety na horyzoncie pojawił się ich wspólny kolega golden Madras...i obie pobiegły do niego..nastąpiło zwarcie:shake:...Fila rzuciła się na Fiśkę ..ale jeśli myślicie ,że biegłam po strzęp futerka.:cool1:....Fiśka stanęła w szranki jak równa z równą ...:shake:......no niby dobrze ,że nie daje się bezkarnie gryźć...ale powinna biec do mnie jak ją wołałam a nie pędzic do Madrasa i nadziać się na Filkę....Obu sukom nic się nie stało bo i Filę chyba przystopował ten kontratak ...Fiśka pierwsza się nie rzuca ale coraz częściej zaatakowana zamiast uciekać odpiera atak...:shake: Pan Fili jest w porządku....w sumie biedny bo na pitki zawsze ludzie patrzą jak na agresorów więc pytał czy Fiśka cała itd..pewnie że cała..widocznie uznała że nie musi uciekac i może podjąć awanturę ..oj ta Fiska:mad: -
Dominiqo..Tuptuś jest słodki psiak i to najważniejsze. Nie znam się na hodowlach bo nigdy nie chciałam mieć rasowego psa ,ale to co piszą inni ( podając ceny i dziwiąc się Twoim doświadczeniom) jest rzeczywiście zastanawiające... Co robić? hmmm...zależy jak bardzo Ci zależy żeby wdawać sie w spory z tymi ludźmi....Dla Ciebie będzie to na pewno stres i kłopot...z drugiej strony...rozumiem że wiele wskazuje na to ,że to oszuści lub "prawie":cool3: oszuści... i wtedy na pewno można ( tylko czy masz dowody na poparcie swoich słów?) zgłosić ich nieuczciwa hodowlę do odpowiednich instancji....
-
[quote name='majka127']a ja tylko chciałam powiedzieć , że jakby nie stanąć do d...zawsze z tyłu. Moje psy są spokojne , są na swojej posesji , ogrodzonej podwójnym płotem, oznakowanej, zamkniętej i mają w nosie spokojnych przechodniów. Jednak te mamuski idące z dziećmi, które wkładają swoje małe , chude łapki (co wymaga sprytu) , żeby pogłaskać pieska .Sen z powiek spędza mi , jak któregoś dnia pies zareaguje nieodpowiednio. Już kończę dyskusję na swój temat. Wiem wina będzie moja.Zgroza.[/quote] Majka pocieszę Cię może:cool3:... Ja dość dawno temu udałam sie do dentysty. Dentysta miał gabinet w domu z ogrodem ,byłam umówiona na konkretną godzinę, dzwonka przy furtce nie było, moje nieśmiałe i nieco bezsensowne okrzyki ( młoda byłam):oops:;)okrzyki " dzień dobry" nie przyniosły efektu... Nacisnęłam klamkę i wlazłam ...zostałam capnięta za kurtkę przez psa ( cicho był i przed atakiem i w czasie ataku). Dopiero jak krzyknęłam głośno ( w zasadzie do psa : zostaw) to zjawiła się żona dentysty ze słowami : "no on tu na swoim terenie jest"..w zasadzie z pretensją ..I TO JA zawstydzona jak złodziej co najmniej ...tłumaczyłam się i wyjaśniałam ,że byłam umówiona, że dzwonka nie było..że co miałam zrobić? A tabliczki nawiasem mówiąc "uwaga psy" tez nie było... Plomba wypadła po kilku miesiącach:mad:
-
Choco -nasza czekoladowa lisiczka (strona 96- skoki str. 55, 57
Figa Bez Maku replied to Czoko's topic in Galeria
A to się ciesze ,że mój błąd w czymś Ci pomógł:lol:..W każdym razie to nie w porzadku ,że nie ma ostrzeżeń ...a na dodatek w jednym z punktów foto miły pan bardzo długo znęcał się nad aparatem i nie wiedział dlaczego dzieje się jak się dzieje...:shake: