Jump to content
Dogomania

Figa Bez Maku

Members
  • Posts

    3249
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Figa Bez Maku

  1. Ojej to już dzisiaj sobota może na Figę najdzie kogoś ochota:loveu: Taka słodka i przylepiasta lepsza od drożdżowego ciasta:eviltong:
  2. Musze przyznać ,że bardzo subtelnie zachwalasz Malinę...:diabloti:..Kto chętny na kota co strzela baranki:diabloti:?
  3. Pani Helena ma pole do popisu...niech znajdzie Malinie domek...he he .Jak nie znajdzie...( tfu tfu) to wtedy masz argumenty......jak znajdzie to dobrze....
  4. Na spacerek Poziomka poszła z Szyszką, lecz kiedy uśnie na ciepłym legowisku? Kiedy nie będzie już "hopana" lecz realnie przytulana?
  5. [quote name='szajbus']Zyta nawet w tak pochmurny dzień czeka na ciebie[/QUOTE] Zyta nawet w tak pochmurny dzień czeka na Ciebie bo chce rozświetlić Ci życie jak tęcza na niebie. Swoim uśmiechem śliczna Zyta sprawi, że nawet w deszczowy dzień dobrze się będziesz bawić
  6. Superdomek pewnie dla Figuni się szykuje, więc trochę czasu na dojście potrzebuje. Skoro inne pieski do domków trafiają, niemożliwe ,że Figunię wciąż ludziska omijają....
  7. Słodka jak miód Malina, bura, śliczna kocina. U Agnie przycupnęła na trochę domu szuka co ją pokocha
  8. Tak w ogóle to łagodna jest..:cool1:...i nie krwiożercza...chociaz hiena......Ostatnio Fiśce się wydaje ,że jest już zupełnie "dorosła" i postanowiła nie "dać się złapać" na smyczkę...wracamy więc do linki...dzisiaj założyłam ...i pomimo ,ze wcale jej nie przydeptywałam ( linki nie Fiśki:diabloti:) przychodziła prawie idealnie....no bestia jaka:diabloti:
  9. [quote name='luka1']Ciotkę lukę boli rączka bo ją psiko użarło.[/QUOTE] A czego ciotka Luka w psiej paszczy szuka? Na pewno nie była to Zyta więc nawet o to nie pytam
  10. Najpierw je wypatroszyła , pozbawiła oczu i teraz tylko futerka zalegają na podłodze...a Fiśka je nosi dumnie w paszczy i bawi się z nami w wyrywanie zdobyczy.........Tak...to ta delikatna Fizia jest taka okrutna........
  11. Potwierdzam to co mówił Puchatek...zachowanie dogo zalezy od komputera....
  12. Agnie..jakie artystyczne zdjęcia....:cool3:..a co do Twoich kłopotów z komputerem ..to ja naprawdę nie mogłam w pracy wstawić banerka, w pracy nie moge tez wstawic emotikonek.....:-(
  13. Evas...jak Figa "okrzepnie" to i szczekac się nauczy:diabloti: i pilnować domu:lol:...a ztym rozróżnianiem płci...mój kolega kiedyś nauczył swojego psa - spaniela witania sie z ludźmi na dwa sposoby.Panom fundował łapę a panie lizał w rękę...Nigdy się nie pomylił:cool1: A jak myślisz ( tak na marginesie:cool3:) jak potraktowałby człowieka po zmianie płci...albo transwestytę:diabloti::D Życzę Wam dłuuuuuuuuugich lat wspólnego ,miłego życia w pełnym zdrowiu:loveu:
  14. Oooo..Agnie..dziękuję..:eviltong::loveu:uświadamiasz mi ,że powinnam jakies zdjęcia zrobic ...tylko ,że rano ciemno, po południu ciemno...:diabloti: to pozostaje albo w mieszkaniu, albo w "łykend:p" A Madzia ostatnio powiedziała ,że nasz dom wygląda jak dźungla...: wszędzie poniewierają się zwłoki zwierząt...pluszowych oczywiście
  15. Witaj Evas.....miło zagląda się na wątek Figuni.....Niestety ( o dziwo?) większość psów mająca złe przejścia z ludźmi ma lęk przed mężczyznami...Nasza Fiśka też nie lubi mężczyzn..nie rzuca się na nich co prawda, a nawet nie szczeka...ale określony typ budzi wyraźnie jej niepokój( powarkuje w bezpiecznej odległości) ( w czapce , w roboczym ubraniu).....i nie jest to tak ,że ona po prostu boi się czegoś nietypowego....nie zwraca uwagi na ludzi którzy biegają po parku w dresie, gimnastykują się itp. Więc to nie to ...pewnieTwoja Figa zostałą skrzywdzona przez mężczyznę ..może podobnego w typie do tego , którego "zaatakowała".?....teraz czuje się bezpieczna i może dlatego tak reaguje..bo wie ,że nie musi się bać.....Czytałam o suce która została odebrana sadyście i po dłuższym pobycie w nowym domu ( a byłą kłębkiem strachu) spotkałą przypadkiem swojego kata...Nowa pani ledwie zdołała utrzymać ja na smyczy.....A wcześniej tylko bałą się tego człowieka ( i innych ludzi przy okazji) panicznie i nie w głowie jej było jakiekolwiek "odgryzienie się".......Na szczęście Figa O Migdałowych Oczach jest u Ciebie...Czekam na fotki szczęśliwej suni...na komputerze w pracy nie udaje mi się wstawić emotikonek..więc wyobraź sobie kilka serduszek dla Ciebie i Figuni...
  16. Ewentualnie sprawdź jeszcze aparat na innym komputerze.....
  17. Zadam Ci głupie pytanie...czy masz świeże baterie?
  18. Zuzia widać bardziej do psów niż do kotów przyzwyczajona:diabloti:"co to takie dziwne co miauczy i nie szczeka"? A Bunia jest imienniczka suki Puchatka..:lol:.bardzo lubie grzeczne koty...bo niegrzeczne:mad:A taka podstępna kocica właśnie rezyduje "po cichu" u naszej sekretarki..najpierw się łasi...a potem znienacka gryzie ostro reke człowieka....nawet naszej sekretarki , która ją karmi....tak więc psy górą...no ale ja to raczej od zawsze psia jestem:cool3:
  19. Bo ja wiem? mnie się wydaje ,że to jednak od usposobienia zwierzaka zależy...no bo jak na biednego pitka rzuci się jakiś spiczastozęby..no to co ,że mniejszy? dziurę w futrze zrobi...jak nic..a Fila ( ta pitka) w ogóle jest dość karna, więc to był pech ,że akurat Madras się "wtrącił" swoją obecnością i przez niego poniekąd doszło do kontaktu 3 stopnia..... W każdym razie ja nie miałam pretensji bo Fiśki nie dałam rady odwołać...i wina byłą też moja...a nic się Fidze nie stało...co świadczy o tym ,że byłą to tylko kłótnia a nie walka na śmierć i życie...i powtarzam...Fiśka jest szybka ,sprężysta jak guma i w zabawie ( to fakt ..w zabawie...w walce na szczęście nie sprawdzałam...z takim dużym psem ...chyba wiałaby) radzi sobie świetnie nawet z dogiem, berneńczykiem, wilczakiem i innymi naprawdę dużymi rasami ( i nierasami)...myślę ,ze ona po prostu nie daje się capnąc ..bo jest tak szybka i zwrotna......Ludzie z przyjemnościa podziwiają jak biega i głośno wyrażają swój zachwyt dla jej szybkości i zwinności.. Ale zgadzam się ,że ludzie "boją sie" kagańców a w wielu przypadkach ułatwiają one życie....ludziom....chociaz i psom też ...np. Figa zostałą kiedyś zaatakowana przez zakagańcowaną sukę ...ale ponieważ nie została ugryziona to nie odparła ataku i sprawa szybko się rozmyłą.... I Lulko a wpadaj do Fiśki wpadaj...jak widzisz produkuje się na jej wątku "właściwa" pańcia czyli Figielek ( moja córka Madzia);)
  20. Czy Zyta na śniadanie może domek dostanie? a może na kolację? powiedzcie że mam rację....:(
  21. ale wiesz Lulka..Fiśka TEŻ się odgryzała..........no i nie wróciła do mnie pomimo wołania........a w kagańcu sztywna się robi....więc nie zakłądam ..chociaż te wszystkie pokusy w krzakach leżące.... Co do szczęścia to hmmmm...Lulka dawno Fiśki nie widziałaś ...to nie jest zabiedzony szczeniorek tylko suczysko jak sprężyna....same mięśnie i wulkan energii...pewności siebie jej przybyło a to w walce ogromny atut.......a Fila też nie jakaś bestia..ot dziewuchy się pokłóciły.......
  22. Rano w parku Fiśka miała sprzeczkę z pitbulką Filą...Fila pędziła w stronę Figi ale pan Filę odwołał..Niestety na horyzoncie pojawił się ich wspólny kolega golden Madras...i obie pobiegły do niego..nastąpiło zwarcie:shake:...Fila rzuciła się na Fiśkę ..ale jeśli myślicie ,że biegłam po strzęp futerka.:cool1:....Fiśka stanęła w szranki jak równa z równą ...:shake:......no niby dobrze ,że nie daje się bezkarnie gryźć...ale powinna biec do mnie jak ją wołałam a nie pędzic do Madrasa i nadziać się na Filkę....Obu sukom nic się nie stało bo i Filę chyba przystopował ten kontratak ...Fiśka pierwsza się nie rzuca ale coraz częściej zaatakowana zamiast uciekać odpiera atak...:shake: Pan Fili jest w porządku....w sumie biedny bo na pitki zawsze ludzie patrzą jak na agresorów więc pytał czy Fiśka cała itd..pewnie że cała..widocznie uznała że nie musi uciekac i może podjąć awanturę ..oj ta Fiska:mad:
  23. Dominiqo..Tuptuś jest słodki psiak i to najważniejsze. Nie znam się na hodowlach bo nigdy nie chciałam mieć rasowego psa ,ale to co piszą inni ( podając ceny i dziwiąc się Twoim doświadczeniom) jest rzeczywiście zastanawiające... Co robić? hmmm...zależy jak bardzo Ci zależy żeby wdawać sie w spory z tymi ludźmi....Dla Ciebie będzie to na pewno stres i kłopot...z drugiej strony...rozumiem że wiele wskazuje na to ,że to oszuści lub "prawie":cool3: oszuści... i wtedy na pewno można ( tylko czy masz dowody na poparcie swoich słów?) zgłosić ich nieuczciwa hodowlę do odpowiednich instancji....
  24. [quote name='majka127']a ja tylko chciałam powiedzieć , że jakby nie stanąć do d...zawsze z tyłu. Moje psy są spokojne , są na swojej posesji , ogrodzonej podwójnym płotem, oznakowanej, zamkniętej i mają w nosie spokojnych przechodniów. Jednak te mamuski idące z dziećmi, które wkładają swoje małe , chude łapki (co wymaga sprytu) , żeby pogłaskać pieska .Sen z powiek spędza mi , jak któregoś dnia pies zareaguje nieodpowiednio. Już kończę dyskusję na swój temat. Wiem wina będzie moja.Zgroza.[/quote] Majka pocieszę Cię może:cool3:... Ja dość dawno temu udałam sie do dentysty. Dentysta miał gabinet w domu z ogrodem ,byłam umówiona na konkretną godzinę, dzwonka przy furtce nie było, moje nieśmiałe i nieco bezsensowne okrzyki ( młoda byłam):oops:;)okrzyki " dzień dobry" nie przyniosły efektu... Nacisnęłam klamkę i wlazłam ...zostałam capnięta za kurtkę przez psa ( cicho był i przed atakiem i w czasie ataku). Dopiero jak krzyknęłam głośno ( w zasadzie do psa : zostaw) to zjawiła się żona dentysty ze słowami : "no on tu na swoim terenie jest"..w zasadzie z pretensją ..I TO JA zawstydzona jak złodziej co najmniej ...tłumaczyłam się i wyjaśniałam ,że byłam umówiona, że dzwonka nie było..że co miałam zrobić? A tabliczki nawiasem mówiąc "uwaga psy" tez nie było... Plomba wypadła po kilku miesiącach:mad:
  25. A to się ciesze ,że mój błąd w czymś Ci pomógł:lol:..W każdym razie to nie w porzadku ,że nie ma ostrzeżeń ...a na dodatek w jednym z punktów foto miły pan bardzo długo znęcał się nad aparatem i nie wiedział dlaczego dzieje się jak się dzieje...:shake:
×
×
  • Create New...