Jump to content
Dogomania

Figa Bez Maku

Members
  • Posts

    3249
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Figa Bez Maku

  1. Przpięknościowata!:loveu: A pytaj na forum nie bój się. :lol: Widzisz.. na tyle często można spotkac się z psim nieszczęsciem ( choćby na dogo ) ,że ludzie reagują bardzo emocjonalnie... Jak wszędzie. Nigdy nie miałaś tak ,że wszyscy wokól lepiej od Ciebie wiedzieli jak należy wychowywac Twoje dziecko?:diabloti: Na pewno Wikunia jest okazem zdrowia ( wnosze z tego ,ze nie możesz jej zrobic zdjęcia:lol: ) pozdrawiamy i głaski dla ślicznotki
  2. Karolino co prawda piszesz ,że dawałaś smakołyki ale jak i kiedy? Ja Fizię ( 10 mies.)ucze tak,że biorę smycz w lewą rękę przysmak w prawą i mowię noga (jak zaczynałam ją tak uczyć to pokazywałam smaka i nakierowywałam na moje lewe kolano teraz sama wie jak się ustawić) .. idzie dobrze to chwalę i w ruchu daje smaka. Na początku często , później rzadziej. Potem jak juz nie musi iść blisko mówię luzem i idzie na dłuższej smyczy. teraz ćwicze chodzenie bez smyczy na tej samej zasadzie. no efekty bywają różne ( a to inny piesek a to trzeba coś obwąchać) ale ciągle robię to z żelazną konsekwencją.Cierpliwości .. ot czego nam wszystkim trzeba:placz: :evil_lol:
  3. Śliczności:loveu: :lol: Słodka i ma przepiękne paseczki na łapkach. :eviltong: Wikunia to bardzo ładne imię dla takiej sympatycznej suni. Podziwiam ,że udało Ci się zrobic jej zdjęcie....w pozycji modelki. Moja Fiśka jest ciagle w ruchu i zrobienie jej zdjęć jest dość trudne:shake:
  4. Chałko jeśli Twój synek potrafi w wieku 2 lat korygować swoje zachowanie w stosunku do psa to myślę ,że to dobrze rokuje na przyszłość tym bardziej ,że sunia ( a propos jak ma na imię?) dużo szybciej "wydorośleje" niż on i będzie ( dzięki Waszemu wychowaniu jej) na pewno ostrożniejsza i spokojniejsza. Mam nadzieję ,że niedługo i Ty będziesz na forum mogła komuś innemu podpowiedzieć co ma robić , bo zdobywasz przecież teraz doświadczenie... Namawiam Cię gorąco ( jak już będzie można) żebyś pozwałała tak często jak to możliwe na kontakty szczeniaka z innymi psami i innymi ludźmi. Przyjemniej mieć pieska " nie dzikuska"
  5. Chałko a jak Twój synek? Chętnie przebywa w towarzystwie szczeniaczka czy raczej trochę się boi " podgryzania"?To świetnie ,że synek też "opiekuje się" pieskiem . Dobrze ,że ( wcześniej czy później) pytasz i starasz się znaleźć jak najlepsze rozwiązania. Jeśli jest taka możliwość to może dobrym rozwiązaniem jest towarzystwo drugiego szczeniaka . Nie mówię ,żebyś Ty zakładała psiarnię ale na spacerkach może jakieś spotkacie ? Szczeniaki będą zaabsorbowane wspólną zabawaą i tak się wymęczą a jednocześnie uczą ,jakie zachowania są prawidłowe ,że suńka powinna być mniej kłopotliwa w domu( bardziej padnięta)
  6. Gdyby Lunka mówić umiała o domek prosić by chciała:modla: Ale że umie prosić tylko oczkami posługuje się więc ciotkami:buzi:
  7. Czy Muszka pamięta jeszcze zapach łąki mokrej od deszczu? Czy wiatr jej wspomnienie przyniesie o parku, kwiatach i lesie?
  8. Patrzę.. i oczom nie wierzę:crazyeye: to jest zupełnie inne zwierzę:evil_lol: Słodkie, pluszowe ,niewinne:loveu: od tamtej groźnej :diabloti: suni tak inne:cool1:
  9. Karo a może pójśc na "łatwiznę" i jednak zakładać jej kaganiec w domu? Wygodny i zdejmowany tylko do jedzenia. Ostatecznie wszyscy sie męczycie ta sytuacją więc i ona może troche pocierpieć... Oczywiście do czasu aż zrozumie ,że opłaca się byc grzeczną? Jak Fibi nie będzie mogła ugryżć to i Tobie będzie łatwiej coś na niej wymusić... Choćby zgonienie z łóżka....
  10. Basiu ja mam taki starożytny co prawda młynek do kawy ale ni czorta nie zmielę w nim czegoś tak małego jak siemię.......próbowałam i jak wlata tak wylata w tej samej postaci:oops: :-o
  11. Chałko niestety psy rasowe które stają się popularne bardzo często lądują potem w schronisku. Nie mówię o Tobie ale czasem ludzie chcą mieć "modnego" psa a nie wiedzą nic o jego charakterze i jak się go układa.Później pies sprawia kłopot i.......następna rasa jest modna. niech mnie ktoś poprawi ale chyba obecnie to boksie wyszły z mody najbardziej? Co chwila jakiś bokser "szuka domku".......
  12. Ja zauważyłam ,że jak moja Fizia np. zaszczeka w domu ( bo słyszy hałas na klatce) a jest to późny wieczór to wystarczy ,że położę jej bardzo delikatnie rękę na karku i powiem "dobrze a teraz spokój" natychmiast się wycisza. I właśnie to dotknięcie tak działa a nie słowa, bo to sprawdziłąm.
  13. Czy mi się zdaję ,że kłopoty znów się zaczęły jak Bunia skończyła brać furagin?
  14. Mądrzy ludzie doradzają długą linkę trenerską i jak psio nie reaguje to można go "przywołać" do porządku. Fiśka ostatnio nie podchodzi jak wie ,że zapniemy smycz. Ale mimo wszystko nie ma większych kopotów. Smakołyk działa. Jeśli o dziwo nie ( lub skończyły się:oops: ) odwracam się i idę w drugą stronę, albo chowam się za drzewo i nie ma szans żeby nie przybiegła. Ale Fiziuni zdarza się to rzadko , bo jest supersunią:cool1:( a co nie moge się pochwalić?)
  15. No to ja jeszcze się popiszę.... Figunia w miejscu ..no jakby powiedzieć pod tym serduszkiem ma na łapkach jasną kokardę ( jak prezent dla kogoś dobrego):lol:
  16. Trzeba było powiedziec ,że nawet wielorasowa.Ale faceta niestety skreśliłabym...Swoją drogą to nieźle ,że tak prosto można dokonać selekcji...
  17. Właśnie Gansio ostatnio znów się ze mna skontaktował ( swoją drogą jaki to mądry psiak - wiedział gdzie uderzyć:evil_lol: ) i chwalił się ,że ma najciekwszy wątek na dogo . Zobaczymy, pochwalimy:eviltong: :lol:
  18. Puk..puk jestem.....można? Ale fajnie, będziemy mieć relację z zacnego i statecznego żywotu Gansia! Pisz, pisz loozerko... zamieniam się we wzrok:crazyeye:
  19. W moim rozumieniu odgrodzenie części salonu czymś co pozwoli psu na kontakt wzorokowy z resztą stada jest nie tyle kara co pewną koniecznością i zabezpieczeniem obu stron czyli dziecka i psa przed nadmiernym rozbrykaniem. Natomiast zamknięcie w izolowanej od reszty rodziny łazience to kara. A przecież oba stworzonka są za małe żeby je karać za naturalną chęć zabawy. Tyle że ta zabawa może stać sie przykra tak dla dziecka jak i dla psa więc to Wy drodzy dorosli musicie byc czujni i cierpliwie tłumaczyc dziecku i psu jak mają się wobec siebie zachowywać. Synka myślę można poprosic żeby przyniósł psią miske aby napełnic ja jedzonkiem , w sklepie może wybrac smakołyk dla pieska itp.
  20. Gdzie można kupić młynek do lnu.?Pierwsze słysze o czymś takim:oops:
  21. To znaczy gotujesz z tym mięsem i warzywami? A jakby wrzucić do gotowego jedzonka takie nieugotowane siemie? Wyjdzie na to samo?
  22. Moja 10-letnia córeczka po śmierci swojej świnki morskiej spytała siostrę katechetkę czy zwierzęta idą do nieba. W odpowiedzi usłyszała ,że : siostra sądzi ,że maja w niebie swoje miejsce, swój kącik bo Bóg także i je stworzył z miłością i w nich także jest cżąstka Boskiej mocy i miłości" No w każdym razie taki był sens.. No a poza tym czy ten ksiądz nie słyszał o Św. Franciszku?
  23. Agnie, przyjmijmy tę wersję ( no cóż..) :evil_lol: że nasze rymy są dogomańskie i już:placz: :cool3:
  24. Powiedz coś więcej o jej charakterze to może się odważę i....Ci uwierzę:cool1: Bo wygląda jak tasmańska diablica:diabloti: a pewnie słodka jak ..anielica:loveu:
  25. Wydaje mi się ,ze na tym etapie to rzeczywiście oba szczeniaczki:lol: nie powinny zostawać sam na sam bez dozoru. To na pewno. I chyba dla takiego maluszka jak Twoje dziecko muszą wystarczyc krótkie kontakty( pogłaskanie pieska). Zarówno dziecko jak i psiak potrafią się "nakręcić" w zabawie i "przesadzić". Jak sunia dorośnie to myślę ,ze wtedy bedzie lepiej z jej strony aczkolwiek może być bardziej zaczepiana przez dziecko. Generalnie wydaje mi się ,że dopóki dziecko nie jest w miarę rozsądne ( 6-7 lat?) kontakty z psem muszą być pod kontrolą dorosłych.Jeśli masz dom to może rozsądnie byłoby wygospodarować kącik dla pieska w jakiś sposób odgrodzony od reszty domu ale dla psa widoczny ( oczywiście dziecko nie może potrafić tam przeniknąć!), np. ażurowymi szczebelkami?Tam miałby swoje posłanie. Chodzi mi o to ,żeby pobytu w łazience nie odbierał jako kary ale żebyś ty jednak mogła zwierzaka izolować w razie potrzeby i wtedy umilić mu pobyt w "jego kąciku" np. gryzakiem. Innymi słowy żeby zacząl podgryzać coś przyjemniejszego niż ludzkie kosteczki:diabloti: czyli przestawić na inna miła czynność.
×
×
  • Create New...