Jump to content
Dogomania

dogofanka

Members
  • Posts

    248
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by dogofanka

  1. Dżeki chodzi udeptanymi ścieżkami, nie lubi wskakiwać w zaspy (w przeciwieństwie do Tobika, który nadal jest ze mną :-( ) A na wiatry narzeka...babcia, ale już na tyle zżyła się z Dżekusiem, że jest skłonna do poświęceń :razz: .
  2. W sprawie Tobiego cisza :-( ...
  3. A Tobi faktycznie się przywiązał... Gdybyście go widzieli jak wczoraj ganiał z patykiem po trawie, zanim jeszcze spadł śnieg -jakie sadził susy, robił uniki i starał się mnie wciągnąć do zabawy! Niestety nadal nie udało mi się go "okiełznać" i nie mogę dać mu pełnej swobody spuszczając ze smyczy - mam poważne obawy czy wróciłby na zawołanie, a gdyby spotkał drugiego psiaka mogłoby dojść do poważnego "spięcia". Choć swój rozum ma: gdy wczoraj mijał go pies 2x większy od niego (w typie jakiegoś wielkiego owczarka), Tobi położył się na ziemi i pozwolił spokojnie obwąchać, natomiast przy spotkaniu z porównywalnego wzrostu typowym burkiem puszczonym luzem musiałam ostro interweniować- myślałam, że tylko się obwąchają ale niestety... Tobiemu z wściekłości, aż białka w oczach różowieją- no i dostał w doopę. Właśnie nie wiem jak mam reagować w takich sytuacjach? Jeśli się nie odzwyczai od "popadania w konflikty", nigdy nie będzie go można spuścić ze smyczy... A do kagańca nie jest wogóle przyzwyczajony, zresztą statnio przymierzyliśmy wszystkie rodzaje, jakie były w sklepie i żaden nie pasował do jego mordki, ten który wydawał się najlepszy i tak potrafi zdjąć, a przy tym jaki jest nieszczęśliwy, gdy mu się go zakłada...
  4. Wstawiłam go też na eoferty.com.pl
  5. Skonfrontowałam wczoraj Tobika z 1,5-rocznym dzieckiem mojej kuzynki: oboje przeżyli! :multi: , tzn. dzieciak zjadł mniej ciasta niż mu dali, a Tobi miał pełno okruszków w sierści :cool3: .Tobi nie reagowal nawet jak przytulałam maluszka, więc chyba dla rodzin z dziećmi można go spokojnie polecać...
  6. OK, już nie trzeba-przekopiowałam zdjęcia z wątku- na razie się nie wyświetliły, może trzeba poczekać 30 min... Oby moje godziny robocze nie poszły na marne... (Gdyby szefostwo wiedziało co ja robię w czasie pracy...)
  7. Ktoś mi może poradzić jak zmniejszyć zdjęcie - ale tak jak 4-latkowi?
  8. Dżeki został zważony u weterynarza- waży ok. 7 kg, ale jak zwykle tak się wiercił, że nie można było dokładnie odczytać. Poza tym 2 psy u weta strasznie panikowały: szczekały, skamlały więc Dżeki dołączył ze swoim szczekaniem- coraz bardziej wątpie czy faktycznie nie słyszy... A w sobotę miałam pożegnać się z Tobim, jednak pan, który miał po niego przyjechać się rozmyślił... Zaczyna świtać mi myśl, że jeszcze skończy się na tym, że Dżeki zostanie u babci, a Tobi u mnie..... Poza tym ostatnie anomalia pogodowe Dżeki zniósł bardzo mężnie - po prostu je przespał, podczas gdy Tobi trząsł się jak galareta od pierwszej błyskawicy i musiałam w środku nocy w wielkim deszczu wyjść z nim na siusiu ze strachu :roll: ...
  9. Wstawiłam Tobika na kupsprzedaj: [URL]http://www.kupsprzedaj.pl/zwierzeta/psy/wielorasowe/showAdvert,379972,170,1.html[/URL] ale nie umiem dodać więcej zdjęć... (za duże pliki) Może ktoś mógłby go jeszcze gdzieś umieścić?
  10. Niestety pan z Bielska więcej się nie odezwał...
  11. Mieli dzwonić dziś wieczorem i ewent. przyjechać jutro po psa. Odezwę się w pn czy coś z tego wyszło...
  12. A Tobi boi się burzy!!!
  13. Ależ jesteśmy odblaskowi!
  14. Kurcze, gdybym miała domek z ogródkiem... Albo chociaż konkretne większe mieszkanie, żeby ten pies miał gdzie się ruszyć, gdy mnie nie ma...
  15. Tobi coraz bardziej psoci; drzwi nie stanowią dla niego już żadnej bariery. Wczoraj odgryzł brodę i wyrwał włosy (ze sznurka) figurce murzynka stojącej na biurku pod ścianą za monitorem komputera. (Rasista jeden!) Oczywiście przespał się też w mojej pościeli. Ciekawe co wymyśli dzisiaj?!
  16. A wczoraj babcia zrobiła mi wyrzuty, że Dżekuś chodzi głodny, bo nie lubi tej paskudnej karmy którą mu przyniosłam (Purina), więc dała mu jajko i 2 kiełbaski dla psów, a potem poszła do zaprzyjaźnionej pani z zoologicznego na degustację karm -wybór padł na coś okrągłego z dziurką o czerwonawym kolorze (na wagę, więc nie znam nazwy), no ale to było rano, a przez cały dzień Dżeki NIC nie jadł!
  17. Otóż to, po czym postawiona przed faktem dokonanym zachowuje się jak powyżej...
  18. Dżekuś nie szczeka, bo babcia nie zostawia go ani na chwilę samego :cool3:. Z sikaniem jeszcze się przydarzyło, ale jak tylko staje przy drzwiach wyjściowych babcia ubiera się i wychodzi na spacer - średnio co 4 godz. Na szczęście przesypia(ją) całą noc bez problemów...
  19. A tak ogólnie to z Tobiego niezły cwaniak jest... nauczył się otwierać drzwi! Za pierwszym razem myślałam, ze źle zamknęłam: wszedł do pokoju, rozsypał cukier z cukierniczki, zrzucił aparat fot. (działa), siedział na moich ciuchach na fotelu i oczywiście na wersalce. Wczoraj jednak wlazł do mojej sypialni (na 100% zamknietej) oczywiście do łóżka, wywalił wszystko z wiklinowego koszyczka, który pięknie rozkruszył w pościeli! Facet ewidentnie nudzi się sam w domu, dlatego dobra dla niego byłaby rodzinka, gdzie ciągle ktoś się kręci po domu - wtedy jest grzeczny jak aniołek...
  20. Wczoraj dzwonił do mnie pan z Bielska zainteresowany Tobim! Jest to rodzinka, mają dwoje dzieci: 5-cio i 8-mio letnie. Mieszkają w bloku, ale dużo czasu spedzają na działce u dziadków. Ma do mnie zadzwonić w pt i ewentualnie w sb przyjechać zobaczyć/zabrać Tobiego. Tobi bardzo spodobał się dzieciom. Jednak nie wiem jaki jest stosunek Tobika do dzieci? Dla mnie Tobi jest łagodny jak baranek, ale miałam okazję zobaczyć go w akcji do innych psów: zaatakował wilczura mojej ciotki na jego własnym terenie (w domu ciotki) -posypała się sierść...wilczura. A potem zaatakował małego, starego Dżekusia, który w końcu do mnie trafił (Dżekiego musiałam natychmiast odstawić do babci). Wydaje mi się, że ta cała jego zajadłość wynika z zazdrości...o mnie. Stąd kolejna moja obawa jak Tobi zniesie przekazanie do innych ludzi? Proszę o rady jak to najsprawniej przeprowadzić, czy mają go zabrać odemnie z domu czy może lepiej, żebym z nimi pojechała do Bielska, żeby nie zaczął szaleć w samochodzie, no i przede wszystkim nikogo nie ugryzł...
  21. Babcia chyba złapała się na haczyk: "jaki on mądry, jak wszystko rozumie, jak słucha" itp. i faktycznie Dżekuś jakby siadał na komendę -a podobno nie słyszy? A Tobi-skubaniec (ten z tymczasu u mnie) nauczył się otwierać drzwi! Staje na 2 łapach, przyciska klamkę i gotowe. Wczoraj po pracy zastałam ślady po nim w moim łóżku - w pościeli: wiórki, które pozostały po wiklinowym koszyczku ściągniętym z półki! Całe szczęście, że nie zostawiłam go ani na chwilę sam na sam z Dżekusiem!
  22. Dżeki jest u babci na czas pobytu Tobiego u mnie. Ja codziennie wieczorem wyprowadzam go na spacer- chętnie wychodzi na dwór. A jak jesteśmy razem u babci- nie wie czy ma siedzieć przy niej czy podejść do mnie :cool3: Jest bardzo przymilny- staje na dwóch łapkach i domaga się głaskania. Wujkowi, którego widział pierwszy raz też od razu wskoczył na kolana...
  23. Dżekuś jest ... u mojej babci. Niestety Tobi, który jest aktualnie u mnie na tymczasie, miał ochotę połknąć Dzekusia w całości. Nawet drzwi nie wydawały mi się odpowiednim zabezpieczeniem, bo co jeśli Tobikowi udałoby się skoczyć na klamkę? Więc po ok. 1 godz pobycie u mnie i coraz gęściejszej atmosferze, Dżeki wylądował u mojej babci, a tam ma opiekę 24 godz/ dobę i spanie w nocy z babcią w łóżku... Niestety stres robi swoje -Dżekuś prawie cały czas nerwowo chodzi po mieszkaniu nie potrafiąc znaleźć sobie miejsca i usiedzieć przez chwilę w spokoju. Na spacerkach zasuwa jak mała torpedka- zygzakami od trawnika do trawnika. Mimo częstych spacerów posikuje po całym mieszkaniu, a po zamknięciu w kuchni -skomli i poszczekuje, czego moja babcia nie jest w stanie przeczekać- stąd to wspólne spanie w łóżku- dopiero wtedy się uspokaja, zwija w kłębek i zasypia. Jeśli Dżeki ma dojść do siebie, to jest w najlepszym miejscu, bo u mnie spędzałby pół dnia samotnie, tam ma zapewnione mizianie 24 godz/dobę. Teraz potrzeba mu czasu, choć zdaję sobie sprawę, że jest to uciążliwa sytuacja dla mojej babci...
  24. Nikt się do mnie nie odezwał, jak dotąd, w sprawie Tobika...
  25. Ja mam nadzieję, że przez weekend, jak ludzie będą mieli więcej czasu, ktoś się odezwie w sprawie Tobiego...
×
×
  • Create New...