-
Posts
15154 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ala123
-
[quote name='mdk8']15 ,- / doba w klinice ? to Hoteliki są tańsze.[/QUOTE] Nie było na razie innej alternatywy,Dino wymaga cotygodniowej kąpieli i advocata raz na dwa tygodnie. Cd zdjęć: ale za to uwielbiam spacerki [IMG]http://i42.photobucket.com/albums/e343/alafert/DSC_2444_zps9e16217a.jpg[/IMG] [IMG]http://i42.photobucket.com/albums/e343/alafert/DSC_2446_zps058dbf90.jpg[/IMG] [IMG]http://i42.photobucket.com/albums/e343/alafert/DSC_2447_zpsb483be37.jpg[/IMG] [IMG]http://i42.photobucket.com/albums/e343/alafert/DSC_2448_zps42aee213.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://i42.photobucket.com/albums/e343/alafert/DSC_2440_zps37dffdee.jpg[/IMG] [IMG]http://i42.photobucket.com/albums/e343/alafert/DSC_2457_zps4d7f6f1c.jpg[/IMG] [IMG]http://i42.photobucket.com/albums/e343/alafert/DSC_2458_zps6e0ebb85.jpg[/IMG] [IMG]http://i42.photobucket.com/albums/e343/alafert/DSC_2443_zps25aec934.jpg[/IMG]
-
Ten tekst jest na tablicy: Dino został znaleziony na ulicy,był chory i wygłodzony. Pomimo,że wiele osób go widziało,bo przez długi czas szukał pomocy chodząc od człowieka do człowieka,to znalazła się tyko jedna,którą poruszył los psa. Dino okazał się wspaniałym,pozbawionym agresji i energicznym psem. Jest bardzo wesoły i lgnie do ludzi, pomimo tego,że człowiek wielokrotnie tak bardzo go skrzywdził. W swoim krótkim, trzyletnim życiu Dino przeszedł wiele złego. Najpierw z jakiegoś powodu znalazł się w schronisku; potem wydawało się,że los uśmiechnął się do niego,bo przyszedł człowiek i zabrał go stamtąd,dając mu dom. Niestety dom okazał się byle jaki,nieodpowiedzialny i Dino w największe mrozy wylądował na ulicy. Cierpienia psa były niewyobrażalne,tym bardziej ,że z powodu choroby,jego skóra była pozbawiona sierści i pokryta ranami. Od tamtej pory minęło kilka miesięcy,Dino znowu czeka na dom,ale tym razem nie pierwszy lepszy,lecz najlepszy dom na świecie. Bo taki pies jak Dino tylko do takiego może trafić. Do domu troskliwego,pełnego miłości i empatii,który nigdy nie wyrządzi mu krzywdy. Dino jest zaczipowany i wykastrowany. Czekam z nadzieją na telefony w sprawie adopcji Dina, ale też i na przemyślane decyzje. A oto kilka zdjęć Dinusia: Nie lubię aparatu i błysku flesza ... [IMG]http://i42.photobucket.com/albums/e343/alafert/DSC_2430_zpsace5a674.jpg[/IMG] [IMG]http://i42.photobucket.com/albums/e343/alafert/1924790_610438282381876_1615676257_n_zps27848552.jpg[/IMG] [IMG]http://i42.photobucket.com/albums/e343/alafert/DSC_2433_zpscc79fb97.jpg[/IMG] [IMG]http://i42.photobucket.com/albums/e343/alafert/DSC_2464_zps324ff0ac.jpg[/IMG] [IMG]http://i42.photobucket.com/albums/e343/alafert/DSC_2459_zps4a4543b0.jpg[/IMG]
-
[quote name='Makila']Zaglądam do biedaka. Miał dużo szczęścia, że trafi na tak cudowne cioteczki. Jedynie jak mogę pomóc, to zaproponować miejsce w domowym hoteliku :oops: Mieszkałby w domu (pomieszczenie przystosowane dla psów) z całodziennym dostępem do ogrodu.[/QUOTE] [QUOTE]bea100 Od rana wisi ten post Makila :shake:. Zajrzałam i nie ma odpowiedzi. O bezpłatnym DT nie ma co śnić, więc dla mnie propozycja Makila jest tym, co psiak bardzo potrzebuje i to na już. Tylko za co? Deklaracji tu zero. Czy Dino jest pod opieką fundacji jakiejś? Czy płatny domowy hotelik też wchodzi w grę? Co wtedy z funduszami? Kto jest osobą decyzyjną wogóle i na dogo? [/QUOTE] Nie ma odpowiedzi,bo od dwóch lub trzech dni nie było mnie na dogo;mam,tak jak większość z nas różne obowiązki i problemy życiowe ,dlatego czasu brak na wszystko. Makila - Twoja propozycja to po prostu marzenie :loveu:,napisz coś więcej,gdzie jest Twój hotelik,ile kosztuje doba - Dino waży 17-18kg ,to wszystko jest ważne,bo jak słusznie zauważyła bea100 - deklaracji zero,kasa pusta. Dino nie jest pod opieką żadnej fundacji, Fundacja Help Animals uzyczyła nam jedynie konta na wpłaty z fb. Nie dość,że kasy brak na bieżąco,to jest jeszcze dług w szpitalu. Weci liczą po 15zł za dobę. Osoby zaangażowane w pomoc Dinusiowi to handzia,ja,kudlataja, funia ... Dziewczyna,która go uratowała ma teraz ogromne problemy z dzieckiem ( z którym była w ciąży,jak spotkała Dino pod szpitalem),więc nawet nie mogę jej powiedzieć o tym wszystkim...
-
Zabierz mnie stąd dobry człowieku...proszę o normalny dom...
ala123 replied to ala123's topic in Już w nowym domu
[quote name='Marycha35']Ufff psiaki bezpieczne więc:) A jest nadzieja, żeby i mamę bidkę uwolnić, zabrać????? Po cholerę tym ludziom psy?????[/QUOTE] Na razie kobieta pozbyła się Cziki i szczeniaka oraz dwóch kotek,które zostały wysterylizowane i są już bezpieczne; ta ostatnia suczka-mama nie jest do oddania.Podjadę tam któregoś dnia i sprawdzę,czy rzeczywiście jest w domu,tak jak miało być po oddaniu szczeniorka. Mam nadzieję,że u Cziki wszystko OK,boję się nawet myśleć,że mogłoby być inaczej. -
Zabierz mnie stąd dobry człowieku...proszę o normalny dom...
ala123 replied to ala123's topic in Już w nowym domu
Ciekawa jestem,czy są jakieś wiadomości z domu Cziki? Pytam oczywiście o dobre;) -
[quote name='DORA1020']Dziekuje Elisabeta:klacz::) ala juz wstepnie rozmawiala z wetami moze sie uda,ze pojada obie naraz.[/QUOTE] Dobrze by było,gdyby sunie mogły zostać w szpitaliku chociaż ze dwie doby,bo buda po sterylce niezbyt wskazana.Mogą pojechać obie razem,pod warunkiem,że zgodzą się zamieszkać w jednej klatce przez ten czas
-
Szczesliwe zakonczenie! Sonia znalazla wspanialy,kochajacy domek!
ala123 replied to DORA1020's topic in Już w nowym domu
Nie rozumiem, dlaczego nikt nie dzwoni w sprawie Soni. Taka ładna i łagodna suńka... -
Jeszcze napiszę,że wczoraj i dzisiaj Dino był na długim spacerku z moją sąsiadką;nie wiem,jak często będzie mogła go wyprowadzać,bo ona wiosną przeprowadza się z psami i kotami na wieś i przebywa tam do końca lata. Zawiozłam też Dinusiowi obrożę foresto,tak,że będzie zabezpieczony do końca "sezonu kleszczowego".
-
Dziękujemy cioteczki kochane:loveu::loveu:. Dino jest wykastrowany,był wcześniej w schronisku i tam zabieg wykonano. Znaleziony został ok.4 miesięcy temu,na początku grudnia 2013r. i od tamtej pory jest w szpitalu. Ja mam dwie wersje tekstu,oto jedna z nich (druga jest chyba w komputerze w pracy): [B]Dino trafił do lecznicy z zakażeniem prawie całej powierzchni wychudzonego ciała , miał zapalenie uszu i spojówek. Był mroźny grudzień,a Dino nie miał prawie sierści ... Cierpienia zwierzęcia były niewyobrażalne, nie wiadomo jak długo czekał na pomoc,która na szczęście jednak się zjawiła. Pies błąkał się w okolicy szpitala,gdzie codziennie przewijają się setki ludzi,ale jedni udawali ,że nie widzą umierającego psa, inni brzydzili się nawet spojrzeć w jego stronę; parszywca jakiegoś.... [/B] [B]Życie uratowała mu dziewczyna, będąca w zaawansowanej ciąży, sama chora i słaba,wychodząca właśnie ze szpitala ; nikt nawet nie chciał pomóc jej w umieszczeniu psa w samochodzie...[/B] [B] Od tamtej pory minęło już kilka miesięcy,obecnie Dino waży 18kg,jest średniej wielkości psem w wieku ok.3 lat.[/B] [B] Cały czas przebywa w lecznicy,ale lekarze mówią, żeby jak najszybciej szukać mu domu. Psiak bardzo przywiązał się do nich,no i przede wszystkim potrzebuje dużo ruchu na świeżym powietrzu. Teraz czas spędza głównie w szpitalnej klatce,na zewnątrz wychodzi tylko trzy razy dziennie. [/B] [B]Dino pięknie porósł sierścią, jedynie na tylnej części ciała widać jeszcze ślady zmian na skórze. Nadal jednak wymaga opieki - kąpieli raz w tygodniu i podawania leków. [/B] [B]No i najbardziej na świecie Dino potrzebuje domu wolno stojącego,z choćby kawałkiem ziemi,gdzie mógłby biegać i wietrzyć swoje zdrowe,ale jeszcze wymagające troski futerko. Dino jest bardzo łagodnym i radosnym psem, lgnie do ludzi, przytula się wręcz i ciągle podaje łapę . Tak ufać i kochać potrafią tylko psy,nawet te po przejściach,skrzywdzone przez człowieka nie jeden raz. Tak, jak było w przypadku naszego Dino: najpierw trafił do schroniska (nie wiadomo w jakich okolicznościach),potem został adoptowany, by na koniec swojego dramatu znaleźć się na ulicy i powoli umierać na oczach ludzi.[/B] [B]Pomimo dramatycznych przejść nie stracił zaufania do człowieka,nadal patrzy z wielkim oddaniem w oczy i znowu wierzy,że tym razem nikt go już nie skrzywdzi. Szukamy odpowiedzialnego domu dla Dina. Zostanie on jednak wydany jedynie osobie,która zgodzi się na wizytę w domu i podpisanie umowy adopcyjnej. Wszystko to jest podyktowane dobrem psa;nie może on po raz kolejny trafić do nieodpowiedzialnych ludzi.[/B]
-
[quote name='fegelle']witam :) proszę o przesłanie nr konta bankowego Dinusia a dorzucę jakiś grosik na jego leczenie. Będzie to naprawdę niewielka kwota, ale zawsze to coś :)) napiszcie też proszę jaki jest stan zdrowia psiaka?? Dinuś uszki do góry będzie dobrze bo masz wielu dobrych ludzi w okół siebie :))[/QUOTE] [QUOTE]bea100 Jestem z wołania mdk8- bardzo mi szkoda psiaka, serce się kraje...wpłacę na konto od frontu tematu choć skromne 50 zł- nie mam jak więcej mu pomóc :shake:[/QUOTE] [QUOTE]azalia Żal Dinusia bardzo,poproszę o konto. [/QUOTE] Dziękujemy:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:. Wszystkim bardzo dziękujemy za przybycie i rozsyłanie wątku Dinusia:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:. Najważniejszy teraz jest dt lub ds;może wspólnymi siłami damy radę znaleźć. Nie podawałam konta,bo handzia miała rozmawiać z naszą Zamojską Fundacją Dla Zwierząt i Środowiska ZEA,aby użyczyła nam konta.Na razie nie wiem,jaki jest efekt rozmowy,więc podaję nr konta Stowarzyszenia Help Animals,na którego konto wpłacali ludzie z fb: [B]Stowarzyszenie Help Animals[/B] [B]85 9589 0003 0007 20232000 0010[/B] [B]Adres:[/B] [B]ul. Sienkiewicza 10A[/B] [B]55-320 Malczyce[/B] [B]z dopiskiem: DINO[/B] [B]IBAN PL 85 9589 00030007 2023 2000 0010[/B] [B]SWIFT: POLUPLPR[/B]
-
[quote name='fegelle']witam :) proszę o przesłanie nr konta bankowego Dinusia a dorzucę jakiś grosik na jego leczenie. Będzie to naprawdę niewielka kwota, ale zawsze to coś :)) napiszcie też proszę jaki jest stan zdrowia psiaka?? Dinuś uszki do góry będzie dobrze bo masz wielu dobrych ludzi w okół siebie :))[/QUOTE] Stan Dina jest już w normie,tzn.nużyca została opanowana,a jedynie widać,że miejscami skóra jest delikatna i porośnięta krótką sierścią.Pies wymaga kąpieli raz w tygodniu i aplikowania advokata raz na dwa tygodnie. No i najważniejsze,aby miał możliwość jak najczęstrzego przebywania na dworze,wietrzenia futerka,wybiegania się. Tego lecznica nie może mu zapewnić. Wyprowadzają go trzy razy dziennie na chwilę i zaprowadzają do klatki,a on potulnie idzie,bo jest przekonany,że tak ma być... Nie mamy żadnej perspektywy umieszczenia go gdziekolwiek poza lecznicą,dramat po prostu. Tyle wysiłku kosztowało doprowadzenie psa do obecnego stanu,a za chwilę może się okazać,że na próżno,bo wiemy,jakie mogą być następstwa depresji.
-
[quote name='handzia']Ala trzeba to na fb napisać koniecznie. [URL]https://www.facebook.com/events/226995127471865/?source=3&source_newsfeed_story_type=regular[/URL][/QUOTE] Napisałam Aniu,ale nie wiem,czy w odpowiednim miejscu,bo z fb jestem na bakier.
-
[quote name='mdk8']przyszłam tu z podpisu ala123 i serce mam w talarkach. Biedna psinka. Trzeba pościągać tutaj więcej ciotek. Jutro się postaram to zrobić. Wydarzenie na FB wygasło i nie można dołączyć.[/QUOTE] Dzięki ciociu! Pomóżcie nam i przede wszystkim psu
-
Z Dinusiem nie jest dobrze;weterynarz mówi,że ma depresję,nie chce jeść,schudł już 1kg i siedzi smutny w tej swojej nieszczęsnej klatce:shake:. Dwa razy zabrała go do siebie dziewczyna spod Zamościa,właśnie wczoraj tam był i tak strasznie rozpaczał po powrocie,że serce się krajało:-(. Te zdjęcia z radosnym Dino w towarzystwie innego psiaka, to właśnie od niej;podczas pierwszego pobytu zostały zrobione. Nie dość,że dług w lecznicy sięga już prawie 1000zł,to teraz jeszcze ta depresja. Jak psu siądzie psychika,to i na jego zdrowiu fizycznym się to odbije.Błagamy o dt!!! Na ogłoszenia nikt nie odpowiada,bo kto by chciał psa wymagającego szczególnej troski :roll:. Może ktoś będzie mieć jakiś pomysł?Może jakaś fundacja by go przyjęła na tymczas? Ludzie, błagam o pomoc! On jest trochę wyżłowaty,może ktoś zna ludzi od podobnych ras??
-
Zabierz mnie stąd dobry człowieku...proszę o normalny dom...
ala123 replied to ala123's topic in Już w nowym domu
[quote name='gluchypies']Jaka wspaniała nowina! Bardzo się cieszę, że Czika znalazła dom. Mam też nadzieję, że jej mamusia została uwolniona od łańcucha.. A ci ludzie nie chcą mamuśki wysterylizować? :([/QUOTE] Proponowałam kobiecie pomoc w sterylizacji,ale nie podjęła tematu,ponieważ - jak twierdzi - suczka rzadko zachodzi w ciążę;w tamtym roku nie miała małych... -
Pucek - przyjazny kundelek za TM... :(
ala123 replied to ala123's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Murka']Ale charakterystycznie jak u facetów Pucek robi więcej bałaganu niż porządku przy tym sprzątaniu miski ;) Ale jest postęp, bo zmieniłam mu miskę na niewywrotną (taką metalową z rozszerzanym dnem) i karma już nie jest wysypywana:) Miska czasami się trochę przemieści delikatnie (uparciuch próbuje ją wziąć :) ). Pucek jest bardzo fajnym psiakiem i nawet pan, który wziął Czikę zwrócił na niego uwagę (najwyraźniej lubi takie umaszczenie u psiaków :) ).[/QUOTE] Masz rację z tym sprzątaniem:evil_lol:. Może wreszcie trafi się ktoś jeszcze oprócz tego pana,komu Pucek wpadnie w oko:roll:. -
Pucek - przyjazny kundelek za TM... :(
ala123 replied to ala123's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Do rozliczenia finansów Pucka doliczyłam swoją wpłatę w kwocie 400zł. Tak chciałabym zrobić jakiś bazarek dla chłopaka,aby choć trochę popchnąć sprawę do przodu,ale ciągle wyskakują jakieś inne potrzeby i się odwleka:roll:. Dlaczego ludzie nie chcą Pucka,przecież to taki fajny gościu: i z piłką pobiega, i chaty popilnuje jak trzeba;). No i miski posprząta po sobie, a to rzadka umiejętność u facetów:diabloti: -
Zabierz mnie stąd dobry człowieku...proszę o normalny dom...
ala123 replied to ala123's topic in Już w nowym domu
Murka napisała mi sms,żeby nie zapeszyć i wstrzymać się jeszcze z zapłatą za kwiecień ... Może i racja:roll: .Przelewam 191zł -
Zabierz mnie stąd dobry człowieku...proszę o normalny dom...
ala123 replied to ala123's topic in Już w nowym domu
Dziękuję za kolejne wpłaty dla Cziki z bazarku Ewy Gonzales : Norel - 12zł i LenkaToruń - 7zł :loveu::loveu: Murko,podsumuj proszę pobyt Cziki w hoteliku w kwietniu oraz transport do ds,chciałabym już wszystko uregulować:lol: -
Zabierz mnie stąd dobry człowieku...proszę o normalny dom...
ala123 replied to ala123's topic in Już w nowym domu
Bardzo się cieszę z obrotu sprawy i nowego domku Cziki,ale bela51 ma rację,że dopiero po miesiącu będzie można odetchnąć naprawdę. W sobotę pojechałam do tej kobiety,skąd zabierałam Czikę z łańcucha; suczka mama nadal była na łańcuchu:angryy:,ale kobieta twierdziła,że jak szczeniak znajdzie dom,to suczkę uwolni . Szczeniak pojechał do domu, więc mam nadzieję,że suczka już nie jest na łańcuchu:roll:. Nie zdążyłam dzisiaj tego sprawdzić,zrobię to lada dzień . Tak więc i Czika i jej młodszy brat mają domki:lol::lol:. A nawet siwa kotka z tego miejsca dzisiaj pojechała do Lublina do ds:lol:. Fotki wszystkich zwierzaczków są na 4 stronie wątku.