Jump to content
Dogomania

motyleqq

Members
  • Posts

    5536
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by motyleqq

  1. [quote name='Mapi'] Swoją drogą to ciekawe dlaczego faceci tak lubią długie włosy?[/QUOTE] nie wiem, mój nie lubi :cool3: znaczy, u innych lubi, ale u mnie nie :evil_lol: i jak mi trochę odrosną to już łazi za mną i pyta, kiedy idę do fryzjera :evil_lol: no ale jak mnie poznał, to nosiłam irokeza, więc :diabloti: poza tym długie włosy przeszkadzają... czasem... z facetem... :evil_lol: ahahha Jagna z chłopów, Oluś to zawsze dobrze podsumuje :loveu:
  2. fatalnie to wyglądają ONki z zadami przy ziemi, a nie niekopiowane psy :cool3: noo, wieje nudą... pokłóćmy się :evil_lol:
  3. mnie też to zdziwiło, naprawdę nie zauważyłam usilnego reklamowania ohmypet ;)
  4. śliczne długie włoski :loveu::lol:
  5. [quote name='asiak_kasia']ale to jest amberowej galeryjka, i ten temat był tu wałkowany gazyliard razy i pewnie bedzie jeszcze kilka tysięcy razy poruszany-bo my wyrodne lubimy się pozachwywać krzywdą papisów :diabloti: a tak serio, ludzie czemu wy tak powaznie traktujecie dogo, przeciez czasami to się klepie w klawiasze dla zabicia czasu i nudy. I przynajmniej ja bardzo zartobliwie podchodzę do wielu tematów. Trochę luzu laski, bo juz wystarczy, że się w wątku o papikach żarły panie :evil_lol:[/QUOTE] tu nie chodzi o poważne traktowanie dogo, tylko o to, że wszystko, nawet żarty, z czasem robi się nudne :cool3: a poza tym to jest dogo. jak to tak, spokój na dogo? to jest dopiero nuda... :diabloti:
  6. [quote name='asiak_kasia']No bo niecięty dobek wyglada jak marna podróbka łyżwa, albo innego gończaka. Niestety od tego jest forum coby swoje zdanie wyrażać. Jak ktoś lubi psy ogoniasto-uszaste super, ale zastanawia mnie gdzie Ci miłośnicy byli w erze kopiowania, wtedy nikt nie płakał, że pieska boli. Także sory bardzo, dobek tylko okaleczony. Inny jest w MOJEJ opinii już mało elegancki. A zasadniczo Amber(owa :diabloti:) dostaje spam dobkowo uszasty bo to ona wszedzie pisze jak to lubi swojego pieska katowac kopem w pysk, kolcami i innymi torturami. To pewnie by takiemu bio uszy sama sekatorem obcięła :evil_lol: a tak btw. cześć kobieto pracy, gdzie się szlajasz? :cool3:[/QUOTE] spoko, ale ile można o tym samym? :cool3: mi to tam dynda, ktoś sobie może uważać że dobek z uszami to taki i siaki, ale to już zakrawa na paranoję :eviltong: swoją drogą, dla mnie w dzieciństwie to był SZOK, że obcina się pieskom uszy i ogonki. nie czaiłam, czemu szczeniaczki mają uszy, a potem nagle nie? no i znajoma mojej babci i jej pytanie dotyczące psa w typie rottka(kiedy był szczeniaczkiem to całkiem rotta przypominał) "czemu on ma ogon?"
  7. [quote name='eria'][URL]http://www.dobermann-review.com/males/Bentley_Mysa_Hersones/bentley.jpg[/URL] mimo ogona i uszu ten mi się nawet podoba, ale widzę,że w dobkach też jest mania na ciągięcie zadu po ziemi jak ON...[/QUOTE] mi się wydaje, że on jest tak tylko ustawiony w pozycję wystawową?
  8. oo border :evil_lol: [URL]http://imageshack.us/a/img707/3990/dsc00222qkh.jpg[/URL]
  9. ja to zawsze widząc psa, którego moja Etna nie lubi, zmieniałam trasę ;) a mieszkała taka jedna suczka z nami w klatce i nigdy nie doszło do poważnego spięcia. tyle, że jej właściciele byli ogarnięci i pilnowali swojego psa
  10. [quote name='Aleks89']Jakbym mógł to dziś Luc nie miałby ogona:diabloti:ze względów praktycznych i wokalnych.Po 1 tłucze tym bejsbolem po wszystkim ,leży i wali w podłoge jak idiota i zmiata mi ze stołu szklanki :lol: [/QUOTE] mnie też do szału doprowadza ogon Etny ;) wali nim non stop, bez powodu, tylko ktoś się odezwie a ta już trzepie ogonem. a jak się wita to najlepiej uciekać razem ze wszystkim co może strącić :evil_lol: a jeśli chodzi o dobki, to chociaż kopiowane mają swój niepodważalny urok i piękno, to jak dla mnie przesadzacie z tym przeżywaniem że dobek wygląda jak jamnik :eviltong: bo nie wygląda ;) pies albo jest ładny, albo nie i brzydkiemu psu kopiowanie nie pomoże
  11. [quote name='PaulinaBemol']dzień świety będziesz święcił no Pan świętował jak przystało. Motyleq ty nie świętowałaś??:razz:[/QUOTE] no, jak przystało NA POLAKA, bo nie wiem czy gdzieś indziej jeszcze się tak święci? :cool3: w Rosji może ewentualnie? ;) a ja to mało świątobliwa jestem... :evil_lol:
  12. nie ma to jak mówić o świętości będąc uchlanym :loveu: to takie polskie :loveu:
  13. [quote name='Amber']Jariego to bym i dorosłemu nie dała :evil_lol:[/QUOTE] noo, np mama Piotra raz wyszła z Etną i powiedziała, że nigdy więcej :evil_lol:
  14. [quote name='czarkowa']A studiuje ktoś z was ten kierunek? Możecie go polecić, warto? Trzeba mieć doświadczenie w pracy z psami zanim się tam pójdzie?[/QUOTE] ja studiuję i już napisałam stronę temu: trzeba się przygotować na to, że pierwsze półtora roku to bardzo dużo teorii typu genetyka, fizjologia. jeśli komuś nie zależy na takiej wiedzy, to polecam robienie sobie kursu, np Silva Lupus(moim zdaniem jedyny sensowny) a doświadczenia mieć nie trzeba, czasem osoby z mojego roku mówią takie rzeczy, że mi witki opadają :eviltong:
  15. [quote name='a_niusia']a ja uwazam, ze szkoleniowiec czy tam behawiorysta, ktorego przerasta jakis tam przypadek to nie jest zaden wstyd. w wiekszosci dziedzin jest tak, ze nie wszyscy umieja wszystko. wtedy wazne jest, zeby nie isc w zaparte, nie brac od ludzi kasy za nic tylko np. polecic kogos, kto naszym zdaniem poradzi sobie z takim przypadkiem lub tez samemu sie z nim skontaktowac. psy sa bardzo rozne i zawsze moze sie znalezc taki, do ktorego nie uda sie "dotrzec". profesjonalizm czasem polega po prostu na przyznaniu sie do niemocy w danej sprawie przy jednoczesnym nie pozostawianiu wlascicieli sam na sam z problemem.[/QUOTE] no ja się z tym zgadzam, nikt nie zjadł wszystkich rozumów i bywa, że się czegoś nie wie. ja jak czegoś nie wiem, a wiadomo że jestem na początku drogi to dużo nie wiem, to szczerze się do tego przyznaję. tylko chyba bardziej chodzi o takich behawiorystów, co w ogóle nic nie wiedzą, albo udają że wiedzą i pogarszają sprawę
  16. no to może powiem inaczej: DOBRY szkoleniowiec powinien być wszechstronny. i oczywiście taki jest mój zamiar :evil_lol: a że jest wielu behawiorystów, którzy nie znają się na swojej robocie, to już trochę inny, przykry temat...
  17. dużo zależy od psa. nie dałabym dziecku wyprowadzać Etny :diabloti:
  18. [quote name='Luzia']ale Twoich pleców raczej na nich nie widać? :cool3:[/QUOTE] oj tam oj tam, pewnie widać :evil_lol:
  19. ale ja się z Tobą nie zgadzam :) może kiedyś taki podział miał sens, dla mnie w tym momencie ktoś, kto chce zająć się pracą z psami, powinien robić i jedno i drugie: "zwykłe" komendy i praca nad problemami psa. i szkoła, do której oddaje się psa dla mnie mija się z celem. dla mnie celem jest, by to właściciel nauczył się pracy ze swoim psem i do tego dążę, gdy ktoś się ze mną kontaktuje, bo ma problem :) ludzie bardzo często chcą wszystkiego... przychodzisz do nich i okazuje się, że nie tylko ich pies ciągnie na smyczy, ale że ma gdzieś właściciela, nie zna żadnej komendy, ucieka z podwórka, niszczy w domu... trzeba być wszechstronnym
  20. dziwne rozróżnienie miedzy szkoleniowcem, a behawiorystą. i dziwne stwierdzenie, że problemy z agresją nie zależą od słuchania się. te granice są bardzo płynne i takie oddzielanie tych rzeczy jest zupełnie nietrafione. i w rzeczywistej pracy z psem nie ma znaczenia, czy nazwiesz się szkoleniowcem, czy behawiorystą. zresztą, tym drugim to można być chyba tylko po kursie COAPE. jeśli chodzi o te studia, to trzeba być świadomym, że najpierw jest BARDZO dużo teorii i to takich rzeczy jak genetyka, fizjologia, zoologia. i tak przez pierwsze półtora roku. ci, którzy z jakiegoś powodu tego nie wiedzieli, są teraz zawiedzeni. a ile będzie praktyki i jaka, to się jeszcze okaże ;) ponoć mają być na praktyce małe grupki, tak by każdy miał realną, fizyczną szansę pracy z psem/koniem(tylko te zwierzęta są do wyboru).
  21. [quote name='Amber']Unbleble jest taka zdolna, że kto wie, czy nie dała rady? :roll: :lol:[/QUOTE] a tak, jedną ręką rzuciła talerzyk, drugą zrobiła zdjęcie :lol: sorry, nie pomyślałam :roll::evil_lol:
  22. my to normalnie mieliśmy niańki, jak byliśmy mali to obie nasze babcie zwyczajnie pracowały ;) za to teraz ciocia, siostra taty, ma pierwsze dziecko(ma ponad 40 lat), mieszka w Warszawie i moja babcia z Łukowa do niej jeździ zajmować się jej dzieckiem na zmianę z mamą faceta mojej cioci, która z kolei dojeżdża z Wrocławia.
  23. no na pewno nie ona, skoro sama jest na tym zdjęciu :evil_lol:
  24. a ja nie wiem co jest złego bądź dziwnego w pytaniu o to, kiedy się jedzie po psa i inne takie ;)
  25. [quote name='Beatrx'][URL]http://www.ceremoniehumanistyczne.pl/slub.html[/URL] :cool3:[/QUOTE] hm... fajne, ale chyba po takim ślubie nie jest się prawnie związkiem małżeńskim? chociaż zawsze można zrobić sobie taki fajny ślub, a potem formalność w urzędzie załatwić. fajne, TŻtowi się spodoba :evil_lol: [quote name='Rinuś']Ja wszystko widzę :diabloti: Mi ruja już minęła :evil_lol: o ten mi się tez podoba, coś w tym stylu też bym chciała: [URL]https://aimor.pl/produkt/Pierścionek+zaręczynowy+Tierra+0.20ct+p0445zb,62.html[/URL] szerokie wolę od tych wąskich z kamyczkiem. ale u mnie to sie nie zanosi więc nie mam co rozmyślać nad tym.[/QUOTE] ooo fajny ten co dałaś :loveu: [quote name='Fauka']A ja akurat przeszłam się z mamą i psem, i truła że jestem z facetem 4 lata i że wypadałoby się zaręczyć chociaż :diabloti: Ma sie dokładać do psów, to poważniejsze niż pierścionek :lol: Zaręczać się nie chcę, ale chciałabym zamieszkać z nim na próbę, sprawdzić czy jeszcze to da się czystości nauczyć bo niestety mama go nauczyła, że krasnoludki sprzatają za niego wystarczy tylko wyjść z pokoju, wrócić i jest porządek :shake: Ale i tak ma mega mamę, taką teściową mogę mieć, miłośniczka fotografii i podróży, mega aktywna babka z pasją :loveu: Ja kiedyś byłam przeciwniczką zaręczyn i ślubów, to bardzo modne. Ale mi się przestawiło i uważam że śluby i zaręczyny są fajne, a najfajniejsze małżeństwa były wtedy, kiedy decydowali o tym rodzice i majętność :diabloti: (za dużo Austen)[/QUOTE] no to ja jestem 3 i też uważam że już moglibyśmy się zaręczyć :evil_lol: ja już mieszkałam z moim i nie mogę się doczekać ponownej przeprowadzki :loveu:
×
×
  • Create New...