Jump to content
Dogomania

motyleqq

Members
  • Posts

    5536
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by motyleqq

  1. a jak tam foty dla mnie? :cool3::cool3:
  2. [quote name='pudzian321']dzisiaj jest już ciut ciut lepiej. W nocy co godzinę do niej wstawałem, i dawałem jej trochę wody i co ciekawe za każdym razem musiałem ją budzić. Od rana siedzi w pudełku i kombinuje jak wyjść a przed chwilą troszkę zjadła.[/QUOTE] uff, to pocieszające słowa.
  3. motyleqq

    Barf

    [quote name='HelloKally']Raczej z podrobami nie mieszam, bo nie mam już dobrego blendera, a z tradycyjnym mikserem nie próbowałam. Zazwyczaj warzywa mieszam z jogurtem albo kefirem + olej rybny, ale i tka pies grymasi. Hm, jak myślicie zmieszanie mikserem by coś dało?[/QUOTE] jak ja zblendowałam warzywa z podrobami, to Etna nawet to nie spojrzała... jak kładę podroby całe, na wierzchu, to trochę liźnie papki przy okazji. ale ostatnio dałam jej z wątróbkami, to wzgardziła całkiem :shake: a wczoraj wyrzygała w całości żołądki, chyba za dużo się na raz nachapała, bo ona ich nie gryzie, tylko połyka :shake: śmierdziało okropnie
  4. motyleqq

    FRODO wita :)

    [URL]http://img402.imageshack.us/img402/1872/spacer5e.jpg[/URL] Etna wraca tak z każdego spaceru, chyba że jest sucho od kilku dni i nie uda jej się namierzyć kałuży ;) ona ma satysfakcje z bycia brudną. a co do 'ataku' Froda, on się po prostu bronił. nachylenie się i wyciąganie rąk to dla psa sygnał ataku a tak przy okazji, zapraszam na bazarek: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/211841-pi%C3%B3ro-Parker-maseczka-na-oczy-50-fant%C3%B3w-na-Szafranka-do-15.08/page5"]http://www.dogomania.pl/threads/211841-pi%C3%B3ro-Parker-maseczka-na-oczy-50-fant%C3%B3w-na-Szafranka-do-15.08/page5[/URL] dla Szafranka, brakuje kasy na kolejny miesiąc pobytu w hoteliku. zapraszam też na ten drugi w moim podpisie :)
  5. [QUOTE]Po 30-90 minutach[/QUOTE] jaka rozbieżność :D ja chyba tak zrobię właśnie. można też zrobić domowe psie ciasteczka, też będą zgodne z ideą BARFu :)
  6. ode mnie dwa bannerki, mały i duży, trzeba tylko podlinkować zmieniając sobie sygnaturę: [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/828/bannerekduzy.jpg/][IMG]http://img828.imageshack.us/img828/3779/bannerekduzy.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/845/bannerek.jpg/][IMG]http://img845.imageshack.us/img845/6843/bannerek.jpg[/IMG][/URL] takie na szybko... ale może ktoś skorzysta
  7. w tym Szydłowcu to chyba same tragedie :shake:
  8. [quote name='evel']Ja mogę Ci opowiedzieć jak suszyłam fileta z indyka :lol: Pokroiłam mięso w kostkę i umieściłam w durszlaku, przykryłam drugim i całą konstrukcję wytargałam na słoneczny balkon. Co jakiś czas trzeba było tym zatelepać, żeby się kawałki poprzekręcały, w ciągu trzech dni sobie to pięknie obeschło, pies dostał świra ;) Wiem, że dziewczyny suszą też w piekarniku - filodendron chyba pisała, że cieniutkie mięsne paski suszy w piekarniku nastawionym na niską temperaturę (chyba 50*C) dość długo - ale ile - :niewiem:[/QUOTE] dzięki :) ciekawe ile w tym piekarniku powinno siedzieć
  9. ale frytkownica :D też muszę Etnie kupić ;)
  10. motyleqq

    Barf

    [quote name='HelloKally']Mam ytanie, papki, trzeba podstępem wciskać, dosmaczać, a i tka zazwyczaj nie pożera, jest coś jako alternatywa papek?[/QUOTE] też się nad tym zastanawiam ostatnio...
  11. [quote name='evel']Suszone mięso wydaje się być najrozsądniejszą opcją, ale wliczać to do ogólnego bilansu? :niewiem:[/QUOTE] a jak się suszy takie mięso? proszę o instrukcje krok po kroku :D
  12. [quote name='kavala']Co miesiac ma wkrapiany jakiś środek na kark, mimo to w sezonie wyciągaliśmy po kilka kleszczy dziennie. Zawsze po spacerze go generalnie przeglądam pod tym kątem. Teraz od jakichś dwóch miesięcy nie przynosi nic.[/QUOTE] ale takich wczepionych w niego? bo rozumiałabym, jeśli by siedziały na nim martwe, to się zdarza, ale jeśli go gryzą, to kiepski ten środek mus być
  13. [quote name='kavala']Może to tylko rozdrapany kleszcz. U Froda po kleszczach opuchlizna zawsze się utrzymuje kilka dni. Nie ma się co martwić na zapas, wet wyjaśni wątpliwości. Trzymam kciuki.[/QUOTE] :-o nie używasz niczego przeciwko kleszczom, że zdarzyło Ci się to już więcej niż raz? :-o trzymam kciuki za Bibi, oby to było od spinki
  14. to ja, Agnieszka z fejsa, pytałam o dogo przy albumie małej. ostatnio wpadł mi do głowy pomysł na bazarek cegiełkowy, jeśli chcesz, możemy go zrealizować dla tej biedaczki :(
  15. [quote name='Maalwi']Ja ją w sumie dopiero od 3 miesięcy puszczam bez linki, a mam ją już 7... Ja naprawdę tyyle, mam już przywoływań za sobą, tyle ćwiczeń . Bibi przybiega, jak nie ma innego psa... juz 2 razy zamawiałam gwizdek i pupa, ciagle nie mają na stanie... Ja staram się być dla niej atrakcyjna skaczę biageam krzyczę piszczą ale jak widac dla B jestem nimkim,mam mnie w doopce...[/QUOTE] więc niepotrzebnie zrezygnowałaś z linki. wróć do niej i używaj zawsze, gdy widzisz że nadchodzi pies. a gwizdek zamów po prostu gdzie indziej, choćby na allegro :)
  16. [quote name='Sybel']No i się wkurzyłam. Tu jest masa doświadczonych ludzi, którzy podali Ci na tacy masę odpowiedzi, a wszystkie zbyłaś. Czego chcesz? Gwiazdki z nieba? Trzech wielkich łysych chłopów z kijami, zeby Ci rodzinę stłukli i jej nieco oleju do głowy wlali? Masz podane rozwiązania, masz podane propozycje, rady, uwagi, wszystko - czego jeszcze chcesz?[/QUOTE] też mnie to zastanawia...
  17. [quote name='Unbelievable'] ale jak już grzywek nie chce wracać to na 99% jesteś dla niego zbyt neutralna, mało ciekawa ;) popiszcz, poskacz, połóż się na trawie, pouciekaj, to pies zacznie się interesować tobą a nie innym psem[/QUOTE] ja tak robię :D zazwyczaj odchodzę, ale jak nie działa, to biegnę i wtedy Etna też biegnie. wczoraj miałam śmieszną sytuację, byłyśmy już pod klatką, ona buszuje w trawie, ja biegnę do drzwi, otwiera jakaś babcia i ani nie wychodzi, ani nie daje przejść, nie wiem o co chodzi... mówi, że mam ładnego psa, ale pewnie jest wredny :???: odpowiadam, że nie, no i tak stoimy stoimy... :lol: w końcu ona pyta 'a nie chciała pani wejść?', ja 'chciałam, ale myślałam, że pani chce wyjść', a ona 'niiee... myślałam, że chcesz zostawić tego psa' :diabloti: no więc pani próbowała mi pomóc porzucić mojego psa, w sumie przed nią uciekałam nie :evil_lol:
  18. [quote name='Unbelievable']przepraszam :evil_lol: znaczy że jeszcze nienamówiony? ;)[/QUOTE] w ogóle nie chce o tym ze mną rozmawiać :shake:
  19. [quote name='Maalwi']Ten strup i owszem,,ale to drugie coś nie mam pojęcia z kąd jest, wczoraj jej to posmarowaliśmy wieczorem wczoraj wyglądało okropnie ale teraz już ciut lepiej, nie jest aż tak czerowne może bez weta się obejdzie.[/QUOTE] lepiej pójdź, będziesz spokojniejsza :)
  20. [quote name='Maalwi']Nie wyrośnie :diabloti: A tak serio, to Bibi ma rok a i tak widzi codziennie po kilka psów a mimo to nadal jest mega zakręcona na tym punkcie... A najlepsze jest to,ze pies w jej oczach rośnie to akiej rangi,ze nie wróci nawet za surowe mięso a tym bardziej piłkę :roll:[/QUOTE] orety... to niedobrze :shake: musisz solidnie przećwiczyć przywołanie, bo Bibi może kiedyś podlecieć do jakiegoś agresora :shake: ja właśnie tego boję się najbardziej, a ostatnio w komentarzach w artykułach o psach czytałam wypowiedzi takich psycholi, co twierdzą, że przywalili by psu kijem, gdyby śmiał podlecieć :shake: warto to poćwiczyć, choć nie jest to łatwe. najlepiej kup dłuuuuugą linkę i jeśli Bibi nie reaguje na wołanie, to po prostu ją do siebie przyciągnij. nauczy się, że NIE MA innej drogi, jak ta do Ciebie ;) poćwicz też w domu. możesz kupić gwizdek, najpierw gwiżdż i smakołyk, jak już zajarzy że gwizdanie to coś dobrego, to gwizdaj gdy jest w drugim pokoju. jak przychodzi, to zacznij na dworze, najpierw na małych odległościach bez rozproszeń typu psy, jak nie przyjdzie, pociągnij linkę i smakołyk gdy już będzie koło Ciebie :) trochę pracy, ale WARTO
  21. ja niestety nie mam możliwości odizolowania ich od siebie, jeśli wywalę Etnę za drzwi(mamy tylko jeden pokój) to ona te drzwi najpewniej rozwali wiedząc czemu to zrobiłam. musiałabym jego wypuścić, a z Etną siedzieć w kuchni :D ale po prostu ja wychodzę z psem wieczorem, a mój facet puszcza Leona, tylko, że jak pracuje, to już nie mamy takiej możliwości i Leonek cierpi :( dlatego chciałabym uzyskać spokój
  22. [quote name='arielka186']Motyleqq- to że Etna goni Leona to naturalny instynkt pogoni-ciężko to ujarzmić:roll:. Jeżeli masz pomysł i cierpliwość+nerwy- próbuj, ja już zaprzestałam oswajania Paka z innymi zwierzętami... Nie na moje nerwy. Z resztą- był oswojony do chomików dżungarskich- bo kiedyś miałam kilka, a syryjskiego już zabił, myszoskoczka też:shake:[/QUOTE] wiem, że to naturalny instynk, zwłaszcza, że on ucieka i to ją prowokuje.. bo jak po niej łazi to ona nic sobie z tego nie robi, ale szynszyle są takie płochliwe... to musi być okropne, jak pies zabija Ci drugie zwierzątko :(
  23. z tego co widzę, dopiero zaczęłaś korzystać z dogo, więc skąd wiesz, że nie ma nikogo w pobliżu Twojego miejsca zamieszkania, kto mógłby Ci pomóc? ludzie robią znacznie gorsze rzeczy ze zwierzętami niż Twoja rodzina i uwierz, ciągle im się pobłaża, nikt nie trafia za kratki, choć powinien.
  24. nie wiem gdzie mieszkasz, ale poszukaj kogoś, nawet tu na dogo, albo wśród znajomych, ktoś z autem i chęciami, by zawiózł Cię do weta...
  25. smutno mi i ogarnia mnie zazdrość :(
×
×
  • Create New...