-
Posts
5536 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by motyleqq
-
[quote name='Unbelievable']najlepiej próbować oswajać psa z szynszylą jak ci ktoś tego psa przytrzyma. Np. ktoś trzyma psa, ty puszczasz szynszylę po łóżku, ona sobie chodzi, a psa nagradzasz za spokojne zachowanie. Później coraz bliżej psa z szynszylą podchodzisz. Można też na początku wyjmować szynszylę, trzymać ją na rękach, kazać psu zrobić siad i nagradzać jeżeli będzie spokojny, oczywiście o ile ekscytuje ją już samo wyciągnięcie zwierza z klatki ;) generalnie sposobów jest mnóstwo[/QUOTE] hehe to są dobre rady, tylko że Leon nienawidzi być na rękach,nie wytrzymuje dwóch sekund :D on jest trochę dzikuskiem, nie wiem jak był traktowany pierwsze 2 lata swojego życia. generalnie ja go nie wyciągam z klatki, tylko otwieram i on sam sobie wychodzi. do mnie podchodzi tylko gdy widzi, że dostanie za to np marchew :D to jest tak, że póki utrzymuję Etnę w warowaniu, to jest wszystko ok. Leon się jej nie boi, parę razy po niej chodził, złapał ją nawet za ogon :D problem polega na tym, że jej ruch go płoszy i wtedy szybko ucieka, wówczas ona stwierdza, że skoro ucieka, to trzeba gonić... [quote name='arielka186']Nie wiem czy to taki dobry sposób- bo szylki są ciekawskie i mogą podejść do psa- moje przez pręty klatki wąchają się z moim Pakiem, który zabił mi chomika i myszoskoczka- chomik uciekł z klatki, myszoskoczek podczas sprzątania się wymnął :-(. Zrobił to pomimo tego, że od szczeniaka jest wychowywany z gryzoniami- nawet chomik po głowie mu chodził (dosłownie) , jak Paco był mały. Teraz w życiu nie zaryzykowałabym konfrontacji z żadnym żywym zwierzęciem poza psem czy kotem... Chociaż- jak piszesz- zależy, jak bardzo jest nakręcony- mój nakręca się jak tylko podejdę do klatki nakarmić jakieś gryzonie... [/QUOTE] Leon też wysuwa nos przez pręty do Etny, nie boi się jej zbytnio :) no i Etna też towarzyszy mi przy każdej czynności odbywającej się przy klatce, nawet jeśli chwilę wcześniej twardo spała ;) gdyby on tak nie uciekał, był bardziej oswojony, to problem by zniknął :( tak samo jest z kotami, jak jakiś ucieka, to ona go goni, ale jak moje kocice się postawią, to Etna się kładzie i się boi cała rzecz chyba w mojej cierpliwości i konsekwencji... chyba mi tego brakuje ;)
-
[quote name='NightQueen'] Jest tak jak pisze Ewa ;) Moli ma naturę psa myśliwskiego i sama z siebie zwierzęta mniejsze od siebie - koty, ptaki, gryzonie - goni i zabija jak ma możliwość :mad: A taki efekt jaki widać na zdjęciu, że mogę dać mysz na głowę psu bez obawy że jej nie zje, to efekt poświęconych moich wielu godzin, ton dropsów, milionów wykrzyczanych słów "MYSZY SIĘ NIE JE" itd. :evil_lol: ale jak widać da się... :p[/QUOTE] widzę, ale chciałabym wiedzieć JAK konkretnie, bo ja jakoś nie mogę... może i Etna nie ma zapędów myśliwskich, ale dla mojej szynszyli milion razy większa bestia chcąca ją złapać jest zbyt stresująca. tzn oni mają po prostu inny sposób bycia i nie mogą się dogadać ;) oboje sobą zainteresowani wpadają w konflikt po krótkiej chwili
-
oj, dla mnie to za wcześnie :) no nic, to ja innym razem :)
-
możemy iść we trójkę, ale ja najchętniej wieczorem ;)
-
[quote name='zmierzchnica']Mi kundle nie przeszkadzają w łóżku, mimo że budzę się tak z 3-4 butami (Hera w nocy przynosi, bo gdzie nie idzie, to musi brać w zęby "prezencik"), a rano zawsze szukam kapci po całym domu. [/QUOTE] oh, to tak jak Etna :D zawsze jak się wita to musi coś mieć w pysku ;)
-
Etnę też fascynują inne psy, na szczęście mamy coraz lepsze przywołanie, a piłka zdziałała już totalne cuda :D wolę uniknąć nieprzyjemnych sytuacji, np spotkania z agresywnym psem
-
też chyba tak będę robić :D
-
[URL]http://img190.imageshack.us/img190/1343/dsc0313rr.jpg[/URL] czy jakoś wypracowałaś to spokojne obserwowanie, czy Twój pies ma to sam z siebie?
-
[quote name='Jaga.']a ja uważam że ludzie przesadzają. na mnie nie raz pies naszczekał i nie umarłam od tego, moje też czasem się wydrą - ich psie prawo. ale wydrą (raz) a nie drą japy non stop. są nauczone przestawać na komendę i luz. panie zachowały się bardzo nieuczciwie wg mnie, napaść na słabszego we dwie to żaden honor wg mnie.[/QUOTE] uwierz, nie ma chyba żadnego psa we wsi, który zna jakąkolwiek komendę, a tym bardziej taką wyciszającą i zamykającą rozszczekaną bez powodu japę ;) to moja zmora. nienawidzę wyprowadzać psa, kiedy jestem u rodziców.
-
Kolejne dziecko pogryzione przez psa! Kto za to odpowie?
motyleqq replied to Paulina516's topic in Media
[quote name='kavala']Ano mówią. Dziś mijała mnie matka z dzieckiem i usłyszałam: Nie zbliżaj się do pieska bo wczoraj taki jeden zagryzł takie dziecko jak ty :([/QUOTE] taak, ja dziś szłam z psem na smyczy, a jakiś starszy pan do mnie 'widziałem w telewizji że pies zagryzł dziecko, Twój powinien mieć kaganiec' :angryy: dlaczego niby mój pies ma ponosić odpowiedzialność za głupotę innych ludzi? :angryy: bo trzymanie psa na łańcuchu uważam a głupotę. dziś słyszałam o 3 pogryzieniach, to jakiś horror:shake: -
[quote name='kavala']Świetne portrety jej zrobiłaś! Obrabiałaś te zdjęcia, bo dziś jakoś trochę inaczej wyglądają? Ja bym tak wolała, ale u nas jest odwrotnie.[/QUOTE] zawsze obrabiam, a te wyglądają inaczej, bo było inne światło :) wszystko ma swoje wady i zalety. lubię nakręcenie Etny na zabawki, dziś zaczęłam to wykorzystywać na spacerze, jestem zadowolona, Etna wybierała mnie+piłkę zamiast idącego psa :)
-
[quote name='Bonsai']Ma ktoś ochotę przejść się jutro na forty bema?[/QUOTE] a o której? :)
-
[quote name='deer_1987']O to i kolejny zlodziej! Calkiem o tym zapomnialam, przepraszam Cie, tyle na glowie ostatnio mialam :( Tylko ze teraz bedziesz musiala troche poczekac bo ostatnio wlasnie w tym co zjadl krolik byl tez kabel do skanera :( chyba ze zamiast tego zrobie zdjecia :razz:[/QUOTE] co za pożeracze kabli... u mnie też ciągle coś przegryzione, a ja mam wątpliwości, czy to Etna, czy Leon :D jakby Ci się chciało zrobić fotki to będę wdzięczna :D
-
Etna też kradnie Leonowi! najczęściej jak on wyrzuci za klatkę, to wtedy dojada, suche, warzywne kulki :D ale czasem jak mu wstawiam miskę, to wsadza pychol i wyjada :evil_lol: oczywiście wtedy te smaczniejsze kąski, jak marchewa czy jabłko ;) deer, mam do Ciebie prośbę :cool3: zeskanowałabyś mi spis treści tych książek o sztuczkach? :cool3: a ja bym potem jeszcze Cię poprosiła o skany interesujących mnie sztuczek :cool3:
-
[quote name='Maalwi']Prawda? tak samo jak trzymanie psa w domu zimą, cocker spanielka mojej cioci jak mieszkali w mieszkaniu, to żyła z nimi, przeprowadzili się do domku i biega skołyuniona ciagle na dworze a do domu nie ma wstępu, bo nie chcą jej kłaków sprzątać... a w zime jak jest -15 stopni to w garażu siedzi...[/QUOTE] ludzie są okrutni :(
-
[quote name='AgataP'][URL]http://img215.imageshack.us/img215/5143/62183261.jpg[/URL] chyba najładniejsze zdjęcie Etny, zakochałam się :loveu: cudo, jakie ma śliczne włoski na uszach :)[/QUOTE] dzięki :) też lubię te włoski :) [quote name='Maalwi']Jaka kochaana! Zazdrosczze ci jej normalnie :-D A jak nauczyłas ją leżeć bez gestu Bibi umie tlyko z gestem... :-([/QUOTE] haha :D no więc sama właściwie nie wiem... :D nagle wczoraj załapała, i to w dodatku na dworze, gdzie zwykle wszystko zajmuje jej dwa razy więcej czasu niż w domu ;) ale podpowiem Ci, jak mi podpowiadali, jak się pozbyć gestu, o ile masz taki jak mój :) mój gest to było pokazanie palcem podłogi, wręcz musiałam jej dotknąć, należało więc stopniowo podnosić rękę, aż do całkowitego wyprostowania się. robiłam tak jakiś czas temu, a chyba wczoraj się to przetworzyło w jej głowie ;) [quote name='kalyna']a ja robiłaś tak, że jak przynosi zabawkę to dajesz smaka i wtedy ją puszcza, aby smaka zjeść? Mojej Sonii tak zrobiłam, że wymieniałam się z nią, ona mi zabawkę, a ja jej smaczka. [/QUOTE] robiłam, kilka razy się udało, ale ogólnie kiedy Etna ma do wyboru jedzenie czy zabawkę, wybiera... zabawkę :D
-
to jest dla mnie drażliwy temat, nic nie wkurza mnie bardziej wśród psiarzy jak właśnie jazgoty pod płotami. nie przeszkadzają mi nawet podbiegające psy, może dlatego, że nigdy żaden nie był agresywny ;) ale skoro postępujesz ze swoimi tak, jak napisałaś, to w porządku, nic do Ciebie nie mam :D
-
Załatwia sie jak nas nie ma . Prosze o pomoc ;/
motyleqq replied to karcia00's topic in Nauka czystosci
ale przecież pies nie zrozumie, że nagradzasz go za sikanie, jeśli nie zrobisz tego dokładnie w momencie gdy sika. nie martw się więc, że tak odbierze Twój smakołyk po powrocie, to sprawi tylko, że zacznie pozytywnie sobie kojarzyć Twój powrót :) a potem głęboki wdech i sprzątanie. i nagradzaj sikanie na dworze, choć pewnie wie, że tam się to robi. Martens dobrze pisze, jak pies przestanie się stresować, to przestanie też sikać po kątach -
[quote name='Maalwi']A , jeśli o to chodzi, to tak, zgadzam się, szczekac pies moze, ale ja tez Bibe uciszam zawsze jak się za bardoz rozszczeka. Koło pracy mojego taty są na podwórku 2 wielkie psy, kltóre dosłownie boje sie,ze chca mie zabić drą się jak opętane, pokazują zęby, Bibi też się boi, a zwłaszcza,że to ogrodzenie jest tuż przy chodniku![/QUOTE] no właśnie, o to mi chodziło... kiedyś szłam przez wieś u moich rodziców, na końcu przed samym lasem jest DONek który ujada okropnie i jest największym strachem Etny. oczywiście dostała paraliżu, jechało jakieś małżeństwo na rowerach i uważało, że ta sytuacja jest przezabawna :shake: innym razem nawet na podwórku stała właścicielka, nie wykonała nawet próby uciszenia psa :shake: na wsi to normalne... w mieście ujadający pies jest nietolerowany. nie podoba mi się ten podział, wszyscy powinni mieć taki sam obowiązek wychowania swojego psa
-
[quote name='Maalwi']Pies to pies przecież musi sczzekac, to tak jak zabronić człowiekowi mówić...[/QUOTE] NIEPRAWDA. pies nie może obszczekiwać każdego przechodnia! to zakłócanie ciszy! spróbuj przejść z lękliwym psem wśród ujadających psów. kiedy mój pies chce któremuś odpyskować, to go uciszam. to mój obowiązek i jest w regulaminie jak sądzę każdej gminy. ja nie mam pretensji, że psy szczekają, to normalne, mam pretensje że ich właściciele nic z tym nie robią. mój pies nie podnosi jazgotu bez powodu, kiedy szczeka pod drzwiami wiem, że coś tam się stało, ale i tak ją uciszam. rozumiem, że psy na podwórkach pełnią rolę stróży, ale wybaczcie, pies ujadający bez powodu to żaden stróż! stróż szczeka, gdy ktoś włazi bez pytania na jego podwórko, a nie kiedy przechodzi chodnikiem na przeciwko...
-
[quote name='Ewa&Duffel']Po powrocie z obozu na pewno nadrobię :) Muszę się pochwalić, że zdałam wczoraj teorię, praktykę mam 5 września :)[/QUOTE] doskonale :) ja proponuję w góry jechać po 10, bo na początku września się będziemy przeprowadzać, a chciałabym też 10 na wystawie być :) no i moi rodzice wtedy przyjeżdżają, bo w tym samym czasie jest kocia wystawa.
-
[quote name='chi23']Czy zobaczymy jeszcze kiedyś Etnę?:cool3::evil_lol:[/QUOTE] nie, ODDAŁAM :evil_lol: a tak serio, zaraz wstawię :) [quote name='kavala']Zastanawiałam się chwilę nad drugim, ale nie zdecydowałam się jednak, jako, że to pierwszy szczur wolałam zacząć od jednego. Może następnym razem będą dwa. Motylegg nas zabije za te offtopy :smile:[/QUOTE] nie zabiję :) kiedy brałam Leona, szynszylę, to też tak myślałam, że pierwszy, to jeden wystarczy... wprawdzie on jest adoptowany, ale czasem kiedy na niego patrzę, to aż mi smutno, że nie ma kolegi. po przeprowadzce na pewno mu sprawię, albo znów adoptuję, albo kupię wymarzonego czarnulka :loveu: a jeśli już przy Leonie jestem, to niezłą akcję dziś mieliśmy. nie dał nam spać, całą noc zawzięcie gryzł deskę... dziś rano patrzę, poidełko puste, byłam zdziwiona, bo on zbyt wiele nie pije, a nalałam mu wieczorem dużo. okazało się, że poidło się zepsuło i cała woda wyciekła na deskę, dlatego tak ją gryzł :shake: mam nadzieję, że mu ten brak wody bardzo nie zaszkodził, a poidełko ma już nowe. kilka fot: chinka :cool3: [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/40/70816594.jpg/"][IMG]http://img40.imageshack.us/img40/8316/70816594.jpg[/IMG][/URL] długi jęzor po aportowaniu ;) [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/695/19598603.jpg/"][IMG]http://img695.imageshack.us/img695/3513/19598603.jpg[/IMG][/URL] słodkości wielkouche :loveu: [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/215/62183261.jpg/"][IMG]http://img215.imageshack.us/img215/5143/62183261.jpg[/IMG][/URL] długonoga blondyna :cool3: [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/26/61372078.jpg/"][IMG]http://img26.imageshack.us/img26/6830/61372078.jpg[/IMG][/URL] i mała złodziejka zabawek. tak, te brudne szare szmaty to jej szarpaki :lol: [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/198/46972532.jpg/"][IMG]http://img198.imageshack.us/img198/8601/46972532.jpg[/IMG][/URL] ich pranie nie ma najmniejszego sensu. są takie po jedynym spacerze ;) a tak poza tym, Etna w końcu wykonuje 'leżeć' bez gestu :multi: jestem dumna z mojego psa :lol: a umiejętność oddania aportu nadal bez zmian :roll:
-
[quote name='kalyna'] i dlatego ja jestem bardzo szczęśliwa, że my mamy podwórko i nawet jeśli pies kogoś obszczeka to mogą krzywo spojrzeć, ale i tak raczej się nie odezwą. Chociaż nie raz dostają białej gorączki jak idą ze swoim malutkim pupilem a zza płotu wielkie psisko i małe szczekają....[/QUOTE] wybacz, ale ja też dostaję białej gorączki, jak nie mogę normalnie przejść z psem, bo na co drugim podwórku drą japy niewychowane psy. nie wiem jak Ty reagujesz w takiej sytuacji, ale obowiązkiem właściciela jest odwołać takiego ujadacza. nigdy nie widziałam, by ktoś to zrobił. nie mam małego pupila, ale mam psa, który ważny okres socjalizacji spędził na Paluchu i nawet kiedy szczeka pies, z którym się bawi, to ucieka w popłochu. trochę zrozumienia dla innych. jak się ktoś boi mojego psa, to go zabieram. oczywiście panie rzucające mięsem są poniżej wszelkiej krytyki... chyba się popisywały same przed sobą. miały prawo się wystraszyć, ale normalny człowiek wtedy się odsuwa i prosi o zabranie psa, wiele psów mogłoby agresywnie zareagować na wrzaski :roll:
-
słodki psiak, jak wszystkie dzieciaki :) mychaaa ma jednak rację... rozumiem, że chciałaś uratować od cierpienia pieska, ale mnóstwo haszczaków czekających na dom jest w schroniskach. a wiesz dlaczego? dlatego, że ludzie skuszeni niską ceną kupują psa w pseudo, który potem ma niezrównoważoną psychikę, albo kierują się modą i mimo, że pies wspaniały, to oni nie potrafią sprostać jego wymaganiom... oczywiście nie mówię, że z Tobą tak jest. mówisz, że uratowałaś pieska, ale to tak nie działa. jeśli nikt nie kupował by od tych ludzi psów, to oni zaprzestaliby tego procederu, tak to działa. ale teraz nie ma już co gadać, obyś wiedziała na przyszłość i oby Twój malec miał się dobrze :) ze szczeniakami jest niezła zabawa... pisałaś o wylewaniu wody, Etna też tak robiła, aż pewnego dnia gdy cała kuchnia była zalana wodą :D stanęłam, założyłam ręce na biodra, a ona przychodzi, staje koło mnie i głoośno wzdycha :D i jak jej nie wybaczyć? :)
-
[quote name='Maalwi']Już jestem przyjęta do Gorzowskiego klubu agility Jump. Zaczynamy od września :)[/QUOTE] super, też się nie mogę doczekać rozpoczęcia agility, ale pewnie dopiero na wiosnę :)