Jump to content
Dogomania

motyleqq

Members
  • Posts

    5536
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by motyleqq

  1. [quote name='klaki91']Błagam Cię, myślisz, że te dzieci pierwsze co to pobiegły do rodziców opowiedzieć na jaki pomysł wpadły? Myślisz, że którekolwiek z moich rówieśników przyznało się, że podpalało jaszczurkę albo mrowisko? Gdzie tam, grzecznie wracały na obiad do domu, bo w ogóle nie czuły, że jest to coś złego, a jak czuły to wolały nie mówić, bo rodzice by krzyczeli. Nie było nigdy takich "hardcorów", którzy znęcali się nad psami czy kotami, ale wszystkie mniejsze żyjątka często padały ofiara różnych dziecięcych eksperymentów. Nawet teraz nikt się nie przyzna, że wyczyniał coś z robakami czy stworzonkami, ja jako małe dziecko (lat 5) kroiłam ślimaki i nie widziałam w tym nic złego, na szczęście mam mądrych rodziców, którzy delikatnie mnie uświadomili, że one też czują i nie można im wyrządzać krzywdy.[/QUOTE] a mniejsze żyjątka to co? mają mniejsze prawo do życia? z powodu rozmiarów czy może z powodu braku futra? to jak ktoś się znęca nad yorkiem, to wyrządza mniejszą krzywdę niż jak zakatuje ONka? komu to oceniać, co jest zabawą, a co 'hardkorem'? rozumiem to, że dzieci mają różne pomysły. że często nie rozumieją, że robią źle. ale to nie zmienia tego, że jest to okrucieństwo i znęcanie się. i nie ma tu miejsca na 'ok, to tylko dziecko', tylko na wytłumaczenie i zabronienie. bo jednego dnia podpali jaszczurkę, a drugiego zrobi to, co stało się z kotem z tego wątku. ale jakoś ja nigdy nie miałam takich idiotycznych zapędów. nigdy niczemu nic nie wyrwałam, ani nikogo nie podpaliłam. zbierałam tylko biedronki do słoika, by potem je wypuścić na balkonie. od dziecka przynosiłam bezdomne koty do domu, nie rzucałam w nie kamieniami. pewnie dlatego nie uważam, że to coś normalnego i że dzieciom można. bo nie można. kota boli tak samo, niezależnie czy oberwie od dzieciaka czy od dorosłego
  2. no, to miło... :lol: pamiętam jak ja wracałam do domu i niuchałam czy nie śmierdzi :evil_lol:
  3. hihihi :lol: to po co siedzisz na tym wątku? jestem fanką takich postów :lol: aż ataku kaszlu dostałam :lol:
  4. co do cieczki- zauważysz na pewno, powiększy jej się tam znacznie ;) no i będzie krwawić
  5. [quote name='Soko']Skoro małpy jedzą inne małpy to jestem ciekawa kiedy ludzie uznają to za przyzwolenie do kanibalizmu..[/QUOTE] a od kiedy to ludzie oglądają się na zachowanie zwierząt?
  6. [quote name='Marta_Ares']Na dogo to chyba jakaś moda, żeby zaglądać komuś w portfel, a najlepiej jeszcze rządzić jego pieniędzmi.... Sklep chce założyć dorosła osoba więc chyba liczy się z tym wszystkim co napisałaś :) niestety do własnego interesu bardzo często na początku trzeba dokładać, później albo splajtuje, albo zacznie przynosić dochody :)[/QUOTE] no właśnie, nie jestem nastolatką marzącą o własnym sklepie ;) mam swoich znajomych mających doświadczenie w handlu, w zakładaniu firmy i naprawdę mam z kim omawiać takie kwestie, ale jeśli ktoś z forum chce się podzielić swoim doświadczeniem i coś mi doradzić- ok, chętnie poczytam, ale na PW. bo to, co i jak mam zrobić uważam za sprawę prywatną, a wątek powstał po to, by dowiedzieć się, co w sklepie powinno się znaleźć.
  7. [quote name='Olson']Hmm, moim zdaniem [B]motyleqq[/B] podchodzisz do krytyki ze zbyt dużym oburzeniem. Uważam, że wchodząc na rynek powinnaś robic WSZYSTKO, aby przekonac takie osoby jak ja czy [B]endurka[/B] do kupowania w Twoim sklepie a nie nas zbywac. :) Sorry, ale to jest nasze zdanie, a TY właśnie chcesz je usłyszec, więc po jakiego gwinta się burzysz?[/QUOTE] ja się nie oburzam, tylko stwierdzam fakt. bo nie szukam rad jak wejść na rynek. czy to, jak rozwiążę sprawy finansowe wpływa na Twoją decyzję o tym, czy u mnie kupić? czy jak chcesz coś gdzieś kupić, to pytasz sprzedawcę, jak się rozwijał? ;)
  8. [quote name='Charly']Chodzi mi o to, że nie istnieją zwierzęta [B]gospodarcze, laboratoryjne[/B] itd. To człowiek hoduje je w tym celu, zabija i nadaje im nazwę w zależności od celu ich zużycia.[/QUOTE] w sumie racja, zwłaszcza że w jednej kulturze to samo zwierzę jest gospodarcze, a w drugiej towarzyszące
  9. [quote name='lika1771']Wlasnie dlatego tak jest,bylo i bedzie bo ludzie sie boja....-nie zadzwonie jak slysze placz bitego dziecka,bo patologia-nie pomoge facetowi ktorego bija,bo patologia-nie pomoge katowanemu stworzeniu,bo patologia...itp.Ci co tak robia wiedza,ze ludzie sie boja i na tym bazuja.Strach jest wielka sila....[/QUOTE] tylko że ja właśnie napisałam, żeby dzwonić na policję czy SM. to wszystko, co można BEZPIECZNIE w takich sytuacjach zrobić
  10. [quote name='85llola']A myślałaś nad kamizelką do voultów i ochraniaczami na uda? :)[/QUOTE] tak, ale nie widziałam ich nigdzie jeszcze ;)
  11. endurko, dziękuję za wpis, ale uwierz- nie widzę powodu, by na tym wątku pisać o takich rzeczach jak koszty. nie przyszłam tu po takie rady. przyszłam się dowiedzieć, czy ludzie tego chcą i co chcieliby kupić.
  12. [quote name='lika1771']Jezeli widzisz ze ktos wiesz psa tez dzwonisz i czekasz,az przyjada.... Oczywiscie sa rozne sytuacje ale uwazam,ze dziecko jezeli ma dobre wzorce w domu nigdy nie zrobi krzywdy zadnej istocie zyjacej.Jak tlumaczyc takiemu dziecku jezeli babci,matce to nie przeszkadza....jeden raz to za malo.[/QUOTE] możesz zrobić co uważasz, ja nie mam zamiaru oberwać w łeb przy okazji od jakiegoś bandziora. jak stara baba biła na moich oczach swojego psa, to jej powiedziałam co myślę. ale wystarczyło mi raz wtrącić się w awantury patalogicznej rodziny, by potem bać się wychodzić z domu.
  13. [quote name='hecia13']SM/policja nie reagują na takie zgłoszenia. Odsyłają dzwoniącego jedni do drugich. Musiałby mnie pobić, a policja i tak by przyjechała dawno po fakcie.[/QUOTE] SM ma obowiązek zareagować. jeśli nie reagują, poproś o nazwisko przyjmującego zgłoszenie. to powinno pomóc, a jeśli nie, wtedy kontaktujesz się z przełożonym owej osoby i mówisz co zaszło.
  14. w takich sytuacjach dzwoni się na SM/policję, a nie samemu wkracza, bo jak sama zauważyłaś, również byś wtedy oberwała...
  15. [quote name='Kirinna']tak sobie wymyśliłam że ogólnie sklepy mają w miarę stały asortyment, a wielu rzeczy nie ma w pl chociażby te książki, moglabys sprowadzać z zagranicy zamówiona rzecz. nie widziałam takiej możliwości w innch sklepach a wydaje mi się że wiele osób skorzystałoby z takiej możliwości bo w końcu nie każdy zna jezyki obce:)[/QUOTE] tyle że sprowadzenie jednego produktu z USA jest trochę bezsensu. tzn, można tak zrobić, ale znacznie bardziej opłaca się zrobić jedno, duże zamówienie. i tak też będzie zrobione, mam już gotowe listy, z cleanruna głównie książki i dvd :lol:
  16. właśnie chciałam nawet napisać, że prędzej bym babci dowaliła, ale nie wiedziałam czy to aby na miejscu tak pisać :lol: jeśli mowa o skrajnie bezstresowym wychowaniu, czyli dziecko robi sobie co mu się żywnie podoba to masz rację, nic dobrego z tego nie ma. właśnie takie dzieciaki walące kijem psy
  17. [quote name='Itske']Ciuchy dla przewodnika, kamizelki z mnóstwem kieszeni, kurtki, kamizelki dla psa, dlaczego mam za nim nosić piłki, niech sam sobie nosi :-), może ubrania z psimi acentami, koniarze noszą z końskimi, a psiarze? Ciężko kupić ubranie dla przewodnika w necie, wolę jednak przymierzyć, więc sklep stacjonarny dla psiarzy - świetny pomysł, nie z badziewiem jakigo pełno w zoologach, ale specjalistyczny! Psie sporty to nie tylko freesby i agility, to też OBI i pasienie :-),[/QUOTE] no i jeszcze parę innych dyscyplin... ;) ale faktem jest, że frisbee i agi są najbardziej popularne. może dlatego, że takie widowiskowe? może dlatego, że wymagają mniej pracy nad psem niż obi czy IPO? IPO to już w ogóle jest mało popularne, to w końcu aż trzy dyscypliny w jednym, mało komu się aż tak chce wysilać ;) a frisbee? kupujesz dysk i gotowe, oczywiście w dużym uproszczeniu ;) widziałaś gdzieś takie kamizelki?
  18. właśnie, sama jestem osobą nerwową, ale jakoś nie chodzę i nie walę ludzi po głowach, mimo że wielu doprowadza mnie do szału. nie zniżam się do poziomu ludzi, którzy znęcają się nad zwierzętami. bo używanie przemocy to robienie dokładnie tego samego, co oni. zwłaszcza, wobec dzieci. niby dlaczego kopnięte dziecko miałoby więcej nie znęcać się nad zwierzakiem? raczej nauczy się, że kopniak to dobra metoda. przykre. bardzo mnie ciekawi, skąd się biorą tacy ludzie, jak ta babcia :roll: a takie okropne dzieciaki sprawiają, że się we mnie gotuje. zresztą, ogólnie dzieciaki to sprawiają:lol: zwłaszcza jak się ciepło robi :lol: ale nie uderzyłabym dziecka. po prostu bym nie mogła.
  19. to na zachętę byście zajrzeli na poprzednią stronę wrzucam zdjęcie mojego paskudnego psa, który w słodki sposób zajmuje moje miejsce gdy rano wstanę :lol: [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/9/pict0021gw.jpg/][IMG]http://img9.imageshack.us/img9/205/pict0021gw.jpg[/IMG][/URL]
  20. [quote name='drzalka']Czy wedle prawa pies jakiegokolwiek gabarytu przewożony w torbie/klatce/transporterze jedzie za darmo ? Pytam z czystej ciekawości i teoretycznie np gdybym wjechała w plastikowym transporterze ze średnim/dużym psie to mogę się uprzeć, że wedle przepisów jedziemy w porządku ?[/QUOTE] Nie ma w przepisach nic o wymiarach psa, więc jak masz fantazję, to możesz i doga niemieckiego wieźć w transporterze :cool3:
  21. oo, no to super już jej idzie! teraz będzie tylko lepiej :)
  22. za rower też się płaci, tyle samo co za psa. No i na moich biletach jakoś jest, że przewóz psa. Ale to zapewne zależy od przewoźnika. a to, że nie nauczyłaś psa przebywania w transporterze, to nie wina transportera ;) ale oczywiście nie ma obowiązku wożenia psa w torbie
  23. [quote name='gops']jaki masz rozmiar klatki ? ja to sie nie znam więc nie pomogę .[/QUOTE] 92x60x60 mniej więcej, nie pamiętam już dokładnie :) no i teraz nikt nie widzi, że filmik na poprzedniej stronie i że potrzebuję pomocy :cool3:
  24. no więc zostawiłam Etnę na 6min samą w klatce. nagrałam ją. pierwsze 3 minuty-super, zajmowała się zabawką z żarciem. a potem... same możecie zobaczyć: [video=youtube;HrK26PEFrAg]http://www.youtube.com/watch?v=HrK26PEFrAg&feature=youtu.be[/video] polecam przewinąć do tej 3 minuty ;) piszczy, trochę poszczekuje, lekko wyje... aż słychać dźwięk domofonu(wracam)i pies się uspokaja. ale nie zniechęciła się do klatki, nadal tam włazi i daje się zamknąć. chyba przesadziłam z czasem. a może, nie daj Boże, zawsze tak robi jak nas nie ma? muszę to jutro sprawdzić... jakieś wskazówki, co dalej? aa i sory że obrócone :lol:
  25. super, że się zapisaliście, będę trzymać kciuki! trochę za daleko żeby jechać towarzysko ;)
×
×
  • Create New...