-
Posts
5536 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by motyleqq
-
tak mi się przypomniało jak o tej sesji przeczytałam, dziś mówię do psa 'siad' a ta szuka miejsca na które ma wejść tyłkiem :evil_lol: robi to non stop... :evil_lol:
-
ja też puszczam psa w lesie ;) to jedno z niewielu miejsc, gdzie nie ma tłumów ludzi(jak w parku) i nie muszę co chwila wołać psa. RAZ zdarzyło nam się spotkać dzikie zwierzę, to była bodajże sarna. była ona jednak za ogrodzeniem, zresztą Etna nie byłaby w stanie jej dogonić. a nawet gdyby jednak to zrobiła-to ten dureń boi się kotów, a co dopiero tak dużego zwierzaka.
-
ja spotykam różnych ludzi-takich, co zabierają dzieci i takich, którzy pytają, czy ich dziecko może pogłaskać. Etna lubi żeby ją miziać, więc zawsze pozwalam. ostatnio grupa dziewczynek ok 11 letnich mnie dogoniła i pełne entuzjazmu zapytały, czy mogą pogłaskać :lol: aż mi się przypomniało, jak byłam dzieckiem i robiłam identycznie ;)
-
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
motyleqq replied to omry's topic in Foto Blogi
[quote name='a_niusia']ja sie boje, ze moje psy zniszcza moja pufe i dygam sie ja rozpakowac:))) co prawda to moja wlasna pufa, ale i tak chyba dam ja do piwnicy do swiat, kiedy remont mam nadzieje sie skonczy.[/QUOTE] o taką fajną pufę to i ja bym się dygała! -
biedne dziecko :roll: jak my idziemy to też czasem ktoś zabiera dzieciaka, ale nie w ten sposób...
-
najlepsze jest to, że dopiero takie głośne zachowanie może zwrócić uwagę psa na panikarzy :roll:
-
a ja kupiłam dziś ponad 600g łososia za 5zł :cool3:
-
Etna prawdopodobnie będzie ciachana w Siedlcach, ale jeszcze muszę ustalić szczegóły dotyczące narkozy. byłyśmy dziś nad rzeczką i mijał nas jakiś zabawny pan- Etna siedzi przy mnie(zawsze ją wołam, jak ktoś idzie bądź jedzie na rowerze), pan nas mija i przerażony mówi 'trzymaj ją, bo może ugryźć' :lol: mi się jednak nie chce schylać do obroży, skoro pies siedzi. niestety Etna ośmieliła się na niego spojrzeć, więc pan zasłonił się reklamówką :cool3: powtarzając, że go pies ugryzie :lol: dodam, że zeszłam ze ścieżki, nie przechodził jej pod nosem ;) a poza tym kupiłam dziś ponad 600g łososia za 5zł :cool3: nie ma to jak znajomości matki, oby pieseczek chciał jeść
-
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
motyleqq replied to omry's topic in Foto Blogi
swoją drogą, własne meble to dobry sposób na ewentualne zniszczenia. no chyba, że pies zeżre ściany, a i o tym słyszałam :diabloti: -
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
motyleqq replied to omry's topic in Foto Blogi
ja za swoje szkody zapłaciłam. właściciele nie byli stratni na tym, co zostało zniszczone. czasem tak bywa, tylko trzeba za to ponieść odpowiedzialność i tyle ;) ostatnie mieszkanie zostało przez nas odmalowane. łóżko nie zostało wyprane [B]niezależnie[/B] od nas -
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
motyleqq replied to omry's topic in Foto Blogi
[quote name='omry']My nie jesteśmy zbyt rodzinni właśnie, więc to dla nas nie problem :) Nigdy natomiast nie zapomnę, jak kolega się na nas obraził, że wyjeżdżamy. Nie, nie dlatego, że będzie tęsknił. Dlatego, że nie jesteśmy patriotami :evil_lol:[/QUOTE] taa, też znam takich osobników-patriotów :lol: -
odwrażliwia się, albo wywala starego, 'zużytego' psa do lasu... wiesz jak jest. ale wiem o co Ci chodzi. czasem trzeba się po prostu przełamać
-
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
motyleqq replied to omry's topic in Foto Blogi
[quote name='omry']A dlaczego? :) Rodzina?[/QUOTE] też, ale w tym sensie, że nie wyobrażam sobie nie mieć babci swoich dzieci na wyciągnięcie ręki, bo czasem się takowa przy nich przydaje :cool3: w ogóle jestem bardzo prorodzinna ;) wiele rzeczy mnie wnerwia w tym kraju, ale jakoś nie wyobrażam sobie spakować się i wylecieć w cholerę -
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
motyleqq replied to omry's topic in Foto Blogi
[quote name='omry'] My nie kupimy, bo to tylko na jakieś dwa lata, może i nawet niecałe. Później spieprzamy z tego kraju i tyle nas widzieli :evil_lol:[/QUOTE] czasem też mnie korci taka wizja, ale jednak nie potrafiłabym -
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
motyleqq replied to omry's topic in Foto Blogi
[quote name='Aleks89']I każdą usterkę ,którą znajdziecie podczas już użytkowania lokalu też zgłaszać do właściciela na bieżąco ,żeby przy opuszczaniu chaty nie okazało się ,że kaukcja wam przepadnie[/QUOTE] oj tak! ja popełniłam błąd i nie powiedziałam o zepsutym włączniku. naprawił go mój ojciec i włącznik działał, ale wyrwany ze ściany. teraz przy przeprowadzce nie mogłam babie tego wyjaśnić :roll: a firanki zawieszone odwrotnie były problemem na zadawanie tych samych pytań przez dłuższą chwilę... mieszkałam z psem w dwóch wynajmowanych mieszkaniach i po obu wyprowadzkach miałam nieprzyjemności. w pierwszym Etna była szczeniakiem i zaszczała cały dywan. co gorsza nie zauważyłam tego, że miał on od spodu niezliczone plamy... gdybym to wiedziała, to bym do dała do prania albo kupiła nowy, by uniknąć dyskusji. na dodatek wtedy mieliśmy szynszyla, który nadgryzł dosłownie WSZYSTKO. co się nasłuchałam, to moje :p na dodatek właściciel taki frustrat, że chyba całe osiedle go słyszało. w drugim mieszkaniu Etna na maksa ubrudziła łóżko, które było zupełnie nowe. na brzegach było dosłownie czarne- tam gdzie kładła swoje szanowne łapska, zawijając pod siebie prześcieradło. na środku zaś była gigantyczna plama z oleju... mieliśmy umówione pranie, które się odwołało w wieczór przed oddaniem mieszkania :roll: i znów horror... wyobraźcie sobie, że wróciłam do domu z tym łóżkiem, za to bez kasy z kaucji :lol: i dlatego nie będę już wynajmować mieszkania. koszty kredytu są takie same jak wynajmu, wolę mieć własne i nie musieć nikogo pytać, czy mogę przemalować ściany, coś wywalić, czy też przynieść do domu kolejne zwierzę. ale gdybym miała wynająć komuś swoje mieszkanie, to i tak zgodziłabym się na psa. przy czym w umowie zastrzegłabym, że wynajmujący pokrywa ewentualne szkody -
[quote name='Amber'] Ale to chodzi o samą wizualność czy fizjologię? Bo ja się uszu czy ogona nie brzydzę, bo prostu mi się nie podoba. Natomiast z pogłaskaniem go problemu nie mam.[/QUOTE] w sumie, to nie wiem, bo samca Aposka miałam raptem 3 dni i nie miałam potrzeby go tam macać :lol: gdybym z jakiegoś powodu musiała, to bym to pewnie zrobiła, bo to jednak po prostu część ciała ;) a w ogóle to jesteście obrzydliwe!! :evil_lol:
-
[quote name='Amber']Ja napisałam coś zupełnie odwrotnego. Mi to nie przeszkadza. Ani siusiak ani pipka, to są psy helooooo :lol:[/QUOTE] nie rozumiem :lol: mi przeszkadza ze względów estetycznych, jakie to ma znaczenie że to są psy? :eviltong: to tak jak Tobie ze względów estetycznych przeszkadzają klapiaste uszy u dobka w jajka pukać psa, FUUUUJ :evil_lol:
-
[quote name='Amber']Ale jakby był mały też by mi to nie przeszkadzało. To jest jednak pies i jak psa się go powinno traktować. Nie róbmy paranoi :eviltong:[/QUOTE] to znaczy, że psa nie można brać na kolana i miziać po brzuszku, bo jest psem? :eviltong:
-
[quote name='Vectra']to musi być Twoja decyzja :) jak Ci przeszkadza cieczka , to pewno , ale jak dajesz radę ... w Lublinie podobno jedna lecznica robi to fachowo :)[/QUOTE] która? a co do jajek i głaskania brzuszka, to niestety macie rację, nie da się i już :lol: wolę dziewczynki :eviltong:
-
[quote name='Unbelievable']nie mogę, bo mam z tą wykładowczynią duży problem :grins: i muszę być super zajebista żeby mi przepisała ocenę której mi w poprzednim roku nie wpisała :grins: poza tym później o 19 mam jeszcze jeden wykład :angryy:[/QUOTE] uaa, to powodzenia :evil_lol: [quote name='a_niusia']wiem, ale nadal mieszcza sie w lozku, wiec jest spoko:))) kurde naprawdebym chciala jeszcze papiska, ale grzecznego:))))[/QUOTE] to papisie bywają grzeczne? :cool3: [quote name='Vectra']ja bym chciała by moje kastratki , straciły charakter i by Klementyna zaczęła tyć :evil_lol: Lalka miała i przed tendencje do puszystości , Klementyny nie da się utuczyć ... Na nietrzymanie moczu są odpowiednie lekarstwa , a zdarza się z takim samym prawdopodobieństwem jak ropomacicze ... Jedyna różnica to wygoda , suka z cieczką lub bez .... jeszcze osobiście nie spotkałam suki , która po tym zabiegu straciła charakter .... wręcz przeciwnie , stają się czasem bardziej męskie , władcze .... ale suki przed cieczką i w trakcie są takie same ;)[/QUOTE] znaczy mówisz mi, że mam ciąć? :lol:
-
[quote name='Vectra']nie tyle zdjęć na raz , nie nadążam oglądać :diabloti:[/QUOTE] ja tak samooo!!
-
[quote name='Unbelievable']spoko, akurat mam imprezę, chyba się spóźnię :evil_lol: edit: ta, to se poszłam, zajęcia do 18 :mdleje: ale może ktoś skorzysta ;)[/QUOTE] idź na wagary :diabloti: [quote name='BBeta']Ja jeszcze 4 lata temu też nie przepadałam, teraz mam dwa :eviltong: :diabloti:[/QUOTE] niepojęte!! :evil_lol: [quote name='a_niusia']ja bym wolala miec jakiegos papiska niz isc na to spotkanie. oczywiscie bez jajek.[/QUOTE] dobra dobra, Ty masz i tak więcej pieseczków ode mnie :(
-
[quote name='Unbelievable']ooo gdzie kiedy?[/QUOTE] haha w ten czwartek :lol: http: // [URL="http://www.szkolenie"]www. szkolenie[/URL] psow. fora. pl/ szkolenia-instruktorskie-i-specjalne,9/ jak-wychowac-szczeniaka-spotkanie-z-zofia-mrzewinska,8866. html tu masz info tylko spacje usuń
-
[quote name='omry']Dużo osób tak mówi :) Ale myślę, że jakbyś już miała, to nie robiłoby Ci to różnicy :)[/QUOTE] no wiesz, gdyby się tak zdarzyło, że pies stworzony i urodzony dla mnie miał jajka między łapami, to jakoś bym to zniosła :eviltong: ale wolałabym, żeby tak nie było :lol: we październiku jest [B]darmowe[/B] spotkanie z Mrzewińską na temat wychowywania szczeniąt... w Gdyni :mdleje:
-
przytyje tylko jeśli tego nie dopilnujesz :) nie przepadam za samcami ze względów estetycznych :diabloti: