-
Posts
5536 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by motyleqq
-
[quote name='dog193']Chyba się pierwszy post edytuje ;)[/QUOTE] zrobiłam to, ale zedytowało mi się tylko na pierwszej stronie, nad postem, a ogólna nazwa wątku nie
-
tak bywa. Etna sikała jakoś do 8 miesiąca :) nie będę na forum tłumaczyć, czemu Ti nadal sika :eviltong: nie mogę edytować tytułu wątku albo nie pamiętam jak powinnam to zrobić :roll:
-
5 miesięcy :) nadal sika w domu, ale nie powiedziałam tego rodzicom :diabloti:
-
ten tego... odbieram Timiego w niedzielę :multi: pomieszka trochę ze mną u moich rodziców. mam dziwne wyrzuty sumienia, że Etna jest u Piotra, a ja sobie biorę drugiego pieska :roll: no, ale będą razem chodzić na spacerki, a ja w sumie chciałam mieć taką 'chwilę' dla siebie i Ti, zanim wszyscy zamieszkamy razem.
-
[quote name='Luzia']fajny patent :cool3: tylko ciekawe czy skuteczny :eviltong: najlepsze że on właśnie na swojego kota długowłosego uczulenia nie miał, a wszelkie dachowce go chcą zabić :diabloti:[/QUOTE] nie wiem, od czego to zależy. u mnie to wszystko jedno, wszystkie mnie uczulają, ale jak jest jeden, dwa koty to spokojnie żyję. potem już tragedia :diabloti: byłam u lekarza i +4 leków więcej :diabloti:
-
[quote name='Luzia']ja bym chciała kiedyś MC, ale TZ musi dokładne testy zrobić, bo jedne kocury go uczulają inne nie :roll:[/QUOTE] hehe jedna para co bierze od nas kociaka najpierw zrobiła testy, i jedno z nich ma alergię i zaczęli odczulanie prosząc nas o wysłanie odrobiny sierści kota którego kupują :evil_lol:
-
[quote name='katasza1'] Niech mi ktos wytlumaczy jak mozna byc taka ofiara, ze i dziecko i pies maja cie gleboko w d?[/QUOTE] to akurat dosyć proste... zasady, konsekwencja, wychowanie-to wszystko jest bardzo podobne w przypadku i dzieci i psów, więc jak ktoś nie ogarnia psa, to dziecka raczej też nie i na odwrót ;)
-
grzyweczka w adidogu super :loveu:
-
[quote name='Rinuś']u mnie w firmie obecnie jest taka co poszła na tydzień na l4 bo koleś z którym dojeżdżała do roboty jest na urlopie i pewnie żal jej kasy na paliwo (tak dzielili się po połowie),...pomijam fakt, że jak likwidowali ich biuro w miejscu zamieszkania to jak ktoś chciał przejść do Torunia to dostali dodatkowo na dojazdy po 500zł na głowę ,a i tak dojeżdżają parami i jeszcze na tym lepiej wychodzą...a my teraz za tą dziewczyną robimy podwójnie...[/QUOTE] w życiu trzeba umieć się urządzić :cool3:
-
[quote name='asiak_kasia'][URL]http://kwejk.pl/obrazek/1777102/kotek-pije-mleczko.html[/URL] Baltazarek? :diabloti: a potem się dziwić ludziom, że nie chcą rudzielca :evil_lol:[/QUOTE] hahaha, nie, to nie Baltazarek :evil_lol: mleko dostawały tylko z butelki, a potem już same pokarmy stałe :lol:
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
motyleqq replied to Amber's topic in Foto Blogi
no nuda straszliwa. ja to zdycham, to się nie odzywam :evil_lol: -
ale ma fajne kolorki, lubię takie ;)
-
oj, oby nic strasznego :shake:
-
[quote name='Unbelievable']a no tak, zapomniałam, że masz astmę ;)[/QUOTE] [quote name='Vectra']jak ja zawsze dziękuje losowi , że nie mam alergii .... od ukąszenia pszczół i szerszeni da się uciec ;)[/QUOTE] aa brak słów, zmęczona już jestem tym :eviltong: śpię u TŻ, przynajmniej się tak nie duszę. niby on też ma koty, ale tylko dwa, no i mało bywają w domu, a w jego pokoju to już wcale [quote name='chrupcia']witam;) przyszłam za wiadomością o mudiku ;) gratuluje malucha!;) i dzieki za filmiki na youtube z Waszych sesji z Etną, bo w robieniu jednej rzeczy mi się przydały kiedyś ;)[/QUOTE] dzięki :) oo, to miło mi :cool3:
-
ja też biorę leki na receptę. mam astmę, niezależnie od alergii. duszę się gdy jestem zdenerwowana, gdy jest bardzo zimno, przy najmniejszym wysiłku. biorę leki wdechowe. w Wawie nie musiałam brać na co dzień, tzn teoretycznie powinnam, ale żyłam bez. teraz dostałam wdechowy do brania 2x dziennie, ale jak się przeziębiłam to mi guzik daje... mam lek doraźny, który natychmiast umożliwia swobodne oddychanie, można go brać do 4 razy dziennie, jak bierze się więcej to raz, że coś jest nie tak z tym normalnym lekiem(znaczy, nie działa), dwa serce wali mi jak szalone i mi słabo :roll: obawiam się że o ile z 5 kotami jakoś sobie mój organizm radził, to teraz już ma dość. przed świnkami, wiosną i kociętami brałam lek wdechowy raz dziennie, albo nawet raz na dwa dni
-
[quote name='Unbelievable']to jest najlepszy czas dla alergika :grins: ja nie biorę leków cały rok, mimo, że powinnam, a tylko na wiosnę i ewentualnie latem, więc na szczęście nie mam dużych problemów ;) ale niestety, niewydolność oddechowa przychodzi wtedy, kiedy się nie spodziewasz :grins:[/QUOTE] ja mieszkając w Wawie też nie brałam. jakoś tak samo jak teraz przeziębiłam się, nażarłam gripexu i myślałam, że wykituję, bo nie można mi go jednak brać, a na dodatek pyliła brzoza i wychodząc z pracy na dwór mając nadzieję, że się przewietrze, tylko sobie dokopałam :roll: horror. teraz też jest fatalnie, bo mam naprawdę silną alergię na koty, a kociaki już podrosły i też alergizują. poza tym chyba też jestem uczulona na prosiaki. dotychczas od wyprowadzki nie narzekałam na alergię, dusiłam się czasem, ale wystarczyło wziąć lek doraźny. teraz pomaga tylko na chwilę :placz: już słyszę jak lekarz mówi 'musicie oddać koty' :diabloti: ale spoko. długo już tu mieszkać nie będę.
-
oficjalnie się wykańczam. 11 kotów w domu, pylenie drzew które mam w ogrodzie plus przeziębienie, czyli non stop się duszę. do wieczora przesadzę z lekami i wtedy rozsadzi mi serce, cudowny czas :) możliwe, że przeziębienie też wiąże się z alergią, w każdym razie kaszel mnie zabija
-
[quote name='Olson']a ja mam znajomego, który jest niby uświadomionym psiarzem... ale swoją bulwę tak strasznie kochają, że pozwalają jej na wszystko. przez 6 lat nie potrafili psa nauczyć "siad". mi wystarczyły dwa wieczory i pies siad umie do dzisiaj, choć oni wcale nie wydają mu tej komendy - bo po co? moim zdaniem miarka się już przebrała, kiedy pies zaczął warczeć na ich pięcioletnie dziecko. ale ich to bawi, zobaczymy do kiedy. w końcu powtarzają, że suka jest małym, słodkim buldożkiem - to co zrobi? ale już raz, do krwi poharatała rękę jednemu z gości. :shake:[/QUOTE] nie wiem, jak można żyć w takiej sytuacji. i to jeszcze mając dziecko... :shake:
-
zamówiłam! pomarańczowe szelki 2,5cm ;)
-
[quote name='Luzia']Znam takich co uważają że i ONka nie trzeba nic uczyć, bo one przecież tak mundre są że uczą się same :diabloti:[/QUOTE] a tak, przepraszam, zapomniałam :cool3:
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
motyleqq replied to Amber's topic in Foto Blogi
[quote name='Luzia']Amberowa go nad wodę zbiera z nadzieją że się utopi? :razz:[/QUOTE] no nie wiem, bo widać na fotach że on tam nie ma jak się utopić, niska ta woda :evil_lol: -
[quote name='Luzia']dlatego każdy powinien wychowywać psy, ale jest trend i przekonanie że małych uczyć nie trzeba i mogą robić co chcą. hulaj dusza piekła nie ma.[/QUOTE] ja nie wiem, czy to jest trend i czy dotyczy tylko małych psów. dla nas tutaj, na dogo, to jest dziwne i niezrozumiałe, ale wielu przeciętnych właścicieli psów nawet nie wie, że psa można wychowywać. no, ma być grzeczny, a jak nie jest, to coś z nim nie tak. jak jest mały, to nawet to nie przeszkadza, albo wydaje się zabawne... ostatnio z przerażeniem słuchałam jak mój znajomy opowiadał o yorku swojej mamy, który nie pozwala jej się ruszyć w łóżku. jak się poruszy, to ją gryzie :mdleje: kiedyś też pewien chłopak chciał poszkolić u mnie swojego yorka, ale jego rodzice uznali że 'to tylko york' i ich się nie szkoli :roll: u nas to się chyba tylko ONki szkoli.
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
motyleqq replied to Amber's topic in Foto Blogi
[quote name='Luzia']on jak pływa to zawsze tą wodę rozchlapuje? :evil_lol:[/QUOTE] on nie umie pływać :diabloti: -
[quote name='drzalka']Już widzę jak Etna uczy się darcia mordy od Ti :D[/QUOTE] bardzo niestety możliwe :evil_lol: [quote name='Unbelievable'] A są pieski (belgi na przykład, pyrki, szeltie, czy mudiki) które nie dość, że lubią szczekać, to szczekają przy wszystkim, nawet przy małej podjarce, i cóż, pewnie można to sobie wyplenić, ale kosztem chęci pieska do pracy ;)[/QUOTE] no właśnie. wydaje mi się, że przy niektórych rasach trzeba to w jakimś stopniu zaakceptować ;) to oczywiście nie znaczy, że piesek może sobie szczekać zawsze i wszędzie, np w środku nocy w mieszkaniu, ale jeśli Ti będzie bardzo szczekliwy przy robieniu czegoś tam, to pewnie zbyt długo nie będę z tym walczyć. pewnie spróbuję, ale bez pójścia w zaparcie ;)
-
no są szczekliwe, sama nie wiem jak to zniosę :eviltong: Etna mało szczeka, tylko jak ma powód