Jump to content
Dogomania

Gem

Members
  • Posts

    1337
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Gem

  1. [quote name='halbina']no to dzięki Bogu! jest bezpieczny! a domek na pewno się znajdzie dla takiej ślicznoty... sama już chciałąm deklarować dom tymczasowy... :lol:[/quote] Kieleckie kociaki bardzo potrzebują domków tymczasowych :) Tu jest wątek ogólny: [URL]http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=61412&highlight=[/URL], a tu chyba najbardziej potrzebująca pomocy Igraszka: [URL]http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=66045&highlight=[/URL] Jeśli możesz pomóc, to będziemy bardzo wdzięczni. Może któryś z tych? [IMG]http://img261.imageshack.us/img261/5451/img1808sf6.jpg[/IMG]
  2. [quote name='asiuniap']Lakuś ma się dobrze. Wypoczywał na Mazurach, upodobał sobie szczególnie męża pani Małgosi, szaleja i kochają się :loveu: Jutro próba zostania samemu w domu na długo :thumbs: Już nie wiem co myśleć o jego łapce, państwo zaczęli masować łapcię i niuniek zaczął nią trochę ruszać! Może w wyniku masaży przykurcz zmaleje, bo nie śmię marzyć, że w ogóle się wyprostuje. Lekarze mówili, że w łapce nie ma czucia.[/quote] No cóż, cuda się przecież zdarzają, a temu psiakowi zdarzyłby się już drugi! :) Czy będą fotki? Byłoby miło znów go zobaczyć :)
  3. Nie jestem dziewczyną, ale dziękuję za pozdrowienia ;) Trzymaj się, kochany piesku :)
  4. [QUOTE]Był na dwóch spacerach, wszystko go interesuje, może nie chodzi bardzo szybko, ża to w różne strony :cool3:[/QUOTE] Droga krótka, aczkolwiek szeroka? ;) F(i)onek to mądry psiak, na pewno szybko wszystkiego się nauczy. Czekamy na codzienne relacje :)
  5. Fiona, przecież ja żartowałem :) A co do F(i)onka to wcale się nie dziwię jego smutkowi. Nikt przecież nie lubi siedzieć w klatce, a psiak nie wie jeszcze, że od jutra klatka razem z tym zapuszczonym parkingiem będą tylko złym snem. Hm, chyba że wpadł w depresję na wieść, iż ma mieć na imię Lucky :eviltong: ;)
  6. Trzymamy kciuki i czekamy na relację :)
  7. [quote name='Fiona.22']Nic tak nie poprawia samopoczucia jak rozmowa z asiuniąp na temat Fonka...Już jutro psisko bedzie w swoim domku...[/quote] Wspaniale, że będzie jutro w domku, ale szczegółami rozmowy z Asiuniap mogłabyś się podzielić :)
  8. [quote name='asiuniap']Aha, jeszcze jedno. Przestawcie się na zmianę imienia na LUCKY :eviltong:[/quote] Zawsze czegoś brakuje do pełni szczęścia ;)
  9. Bardzo się cieszę :) Ciekawe, jaka będzie decyzja w sprawie jego łapy. No i mam jeszcze dwa pytania: czy będą relacje z nowego domku Fonka i czy będzie mieszkał u pani Małgosi, czy u jej rodziców? Sorry za zawracanie głowy, ale ten psiak zapadł mi głęboko w serce :)
  10. No to świetnie :) Trzymaj się, F(i)onku! :)
  11. Teraz to i ja zaczynam się niepokoić :( Napiszcie, co z F(i)onkiem, proszę :(
  12. Nie chciałbym robić zbędnej nadziei, ale z drugiej strony muszę Was uprzedzić, więc jednak napiszę: [B]być może już w przyszłym tygodniu znajdzie się miejsce dla Wielkiej. [/B]Nie wiem jeszcze czy na działce, czy w DT, ale niebawem powinno się wszystko wyjaśnić :) Gdy miejsce już będzie, trzeba będzie przywieźć ją jak najszybciej. Wiecie, jak to jest w Kielcach z miejscami - niestety, ciąglę są jakieś bidy do ratowania :( Jak więc to załatwiać? Chodzi mi o to, by wydano mi sunię - tego dnia, gdy się tam pojawię. Do Mielca mam ponad 100 km, więc wolałbym odebrać ją za pierwszym razem. [B]ULKA18, terra, możecie mi pomóc? [/B]
  13. [B]Supergoga[/B], dzięki za dobre słowo. Sama wiesz, jak bardzo pomogłaś mi w sprawie Perełki :) O, właśnie, masz o niej jakieś wieści? A odnośnie F(i)onka to powtórzę pytanie Fiony: kto się nim teraz zajmuje i kto będzie nam o Fionku pisał? My musimy wiedzieć, co u Fionka! :)
  14. Dziękuję, Jayo :) F(i)onku, teraz już wszystko musi być dobrze! Trzymam za Ciebie kciuki i mam nadzieję, że jeszcze kiedyś spojrzę w Twoje oczka :)
  15. [quote name='Fiona.22']Dziewczyny napiszcie coś...cokolwiek... No tak... jayo i Fonek pewnie jeszcze nie dojechali...[/quote] Nie denerwuj się, yajo na pewno dowiezie go bezpiecznie :) F(i)onek jest naprawdę wspaniały, ktoś będzie miał wielką pociechę z tego psa. Jest sympatyczny, pyszczek mu się uśmiecha, nie przejawia nawet odrobiny agresji. Czekamy na wieści :)
  16. Ok, niech będzie 16.15 :) W takim razie, Fiono, umówimy się chyba pod lecznicą o 16?
  17. Fiona pobiegła do Fionka ;) Jayo, o której mamy Ci przywieźć psa? Tak jak pisałaś wcześniej, o 16?
  18. F(i)onek bardziej mi się podoba niż jakiś tam Lucky, ale i tak decydujący głos będzie miał właściciel, więc nasze zdanie nie jest istotne. [B]Jayo, Fiona:[/B] Jeśli chodzi o przekazanie psa, to na 16 mogę być na stacji benzynowej w Chęcinach. Jeden warunek - o 17 muszę być na Świętokrzyskiej, na zajęciach z oprogramowania użytkowego ;)
  19. [quote name='Fiona.22']Oczywiście ;)[/quote] Świetnie ;) W takim razie szczegóły dogramy jutro, gdy moja pani dyrektor ułoży plan lekcji na piątek :mad: Dobrej nocy życzę obu Paniom i F(i)onkowi :)
  20. [QUOTE]Tak, wiozlam tego przytulaka :smile: Stacja benzynowa kolo Checin jest ok jak najbardziej :smile:[/QUOTE] To ja Ci go wtedy przywiozłem. O ile pamięć mnie nie myli, to była ze mną córka :) O której mogłabyś być na tej stacji?
  21. Jayo, czy to nie Ty wiozłaś Jeżyka do Neris? Co do piątku, to naprawdę jeszcze nie wiem, ile będę miał godzin i o której skończę. Jeśli podasz orientacyjną godzinę przyjazdu, to jutro dam znać, czy będę mógł go przywieźć - np. na stację benzynową do Chęcin. Fiona, jedziemy razem? ;)
  22. Oh, nie narzekajmy na tych dobrych ludzi z parkingu, przecież nie dobili go łopatą :angryy: A to, że przez ich obojętność i bezmyślność pies został kaleką do końca życia to przecież drobiazg niegodny wzmianki. Szkoda słów, szkoda nerwów! F(i)onek jest ślicznym psem :) Prezentuje absolutny brak agresji, a przecież jest na pewno całą sytuacją zszokowany i zaniepokojony. Niestety, o domek łatwo nie będzie, bo też ów domek musi być naprawdę najlepszy :) PS. On nie próbuje stawać na tę łapkę. Ona jest zdecydowanie krótsza, nie może się nią nawet podeprzeć :(
  23. Fiono, dzięki raz jeszcze - nie ma to jak udana akcja w miłym towarzystwie :) Zabiegi na tę chwilę nie będą potrzebne. Stare złamanie, najprawdopodobniej niewiele da się z tym zrobić, a jeśli w ogóle, to chyba tylko w Warszawie na SGGW. Pies nie jest wychudzony, miał co jeść i pozwolono mu na tym parkingu wegetować. Bo to przecież nie było życie, a tylko wegetacja. On potrzebuje przede wszystkim domu i miłości. A z tego, co widzieliśmy, zasługuje i na jedno, i na drugie. Ma ktoś pomysł na imię?
  24. Ok, zaraz wyjeżdżamy. Trzymajcie kciuki!
×
×
  • Create New...