Jump to content
Dogomania

Gem

Members
  • Posts

    1337
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Gem

  1. Tweety, Sonka tak go niańczyła właśnie dlatego, że wyczuła chorobę. Niektóre zwierzaki wyczuwają takie rzeczy. Bazylku, wyzdrowiej! Ciotka Tweety na pewno gotowa jest obiecać Ci wikt i gazety na wiele, wiele lat - oczywiście pod warunkiem, że raczysz przestać chorować! :)
  2. Zgadza się, Potter, właśnie miałem wkleić to samo. Ludek, miałaś rację :) Potter, ja właśnie dlatego wolę rozliczać się za pośrednictwem AFN-u, że nikt mi nie zarzuci przeznaczenia psich czy kocich pieniędzy na własne potrzeby. Są jednak sytuacje wyjątkowe i chyba taką mamy tutaj. Opłat za przytulisko przez AFN nie rozliczymy, więc innej możliwości nie widzę. Nie namawiam jednak, decyzję musisz podjąć sama.
  3. [quote name='mag.da']Gem, a wiesz jaka jest płeć pozostałych szczeniorków?[/quote] Wiem tylko, że wśród tych czterech szczeniaków są co najmniej dwie sunie. Na pewno to najjaśniejsze stworzenie jest suczką :) Płci pozostałych nie znam. One są płochliwe, a nie chciałbym, by na mój widok zwiewały gdzie pieprz rośnie.
  4. [quote name='Ludek']Deklarowałam sie, że jak Bazyl trafi do hotelu w W-wie, to będę kupować mu karme do czasu znalezienia domu. Ponieważ nie ma sensu kupować i przesyłac do Kielc, to będę wpłacać równowartość na konto. Napiszcie prosze czy to ma byc AFN (chyba AFN pobiera coś od każdej wpłaty), czy może bezpośrednio na konto przytuliska, czy jakieś inne.[/quote] Może potraktujmy to jako wpłaty za pobyt w przytulisku, a że ono nie wystawia faktur i z AFN-em trudno będzie rozliczyć, to najprościej będzie, jak wpłacisz na konto Potter. Ona przekazałaby te pieniądze właścicielowi przytuliska. Potter, może tak być? O tym, że AFN pobiera coś od każdej wpłaty - pierwsze słyszę.
  5. [quote name='erka']Na stałe. Gem mówił,że jeszzce za wcześnie na wydawanie, ale skoro matka juz sie nimi za bardzo nie zajmuje, a one jedzą samodzielnie, to myslę, że nie ma co czekać, bo nie wiadomo, co może im się stac na tych działkach.[/quote] Super :multi: To ja czekam na konkrety :)
  6. [quote name='Potter']Tak jak się umawialiśmy - faktury za opiekę weterynaryjną będą wystawiane na AFN i przesyłane Tobie albo Erce. No i za miejsce w przytulisku, z czystej przyzwoitości, wypadałoby dać Panu Jerzemu kilka złotych - on oczywiście w ogóle na to nie liczy i nie robi tego za pieniądze, ale przy tylu psach... dziwię się, że jeszcze na to wszystko wyrabia...[/quote] Możesz przesyłać bezpośrednio do Tweety - rozmawiałem z nią o tym wczoraj. Jej adres: [B]Agnieszka Szwed al. J. Słowackiego 17a/9 31-159 Kraków [/B]Istotne jest, by nie były to faktury przelewowe z krótkim terminem płatności. Byłoby najlepiej zapłacić gotówką, a potem otrzymać zwrot z AFN-u. [B]A Bazyl czeka na swój własny domek![/B]
  7. [quote name='erka'] Czy Bazyl ma skarpetę na AFN? Bo przecież będą potrzebne fundusze na jego leczenie i utrzymanie .[/quote] Ma :) Co prawda wspólną z Muratem, który już znalazł nowy domek i jej nie potrzebuje, ale to w niczym nie przeszkadza. Bardzo prosimy o wsparcie dla Bazyla - będzie konieczna kastracja i leczenie.
  8. Na zdjęciach Bazyl jest rzeczywiście podobny do Nadii, więc wcale się sobie nie dziwię, że się pomyliłem ;) No i wyszło na dobre, bo bezdomna suka ma teraz swój dom i swojego człowieka :) Bazyl ma wreszcie towarzystwo, możliwość ruchu i doskonałą opiekę - dzięki Potter i panu Jerzemu :)
  9. [quote name='kika22']Bazylku czy jesteś już bezpieczny w domku tymczasowym?[/quote] Tak :) Więcej napisze Potter, chyba będą również zdjęcia :) To duży, sympatyczny pies w typie ON-ka. W kontakcie z innymi psami był spokojny, w stosunku do ludzi przyjacielski i miły. W samochodzie także zachowywał się spokojnie.
  10. Kłótnie w Internecie też nam w niczym nie pomogą. A Fusica, o ile pamiętam, znalazła dom dla Murata, więc nie tylko pokrzykuje z daleka, ale spieszy nam z konkretną pomocą. Natomiast w pełni zgadzam się z tym, że Bazyl dopiero teraz ma szansę na normalne życie. A za to z kolei należy podziękować Potter. I nie tylko za to - np. ostatnio dzięki niej domek znalazła kocia rodzinka O. Wszyscy robimy, ile możemy. Nawet ktoś, kto "tylko" podnosi wątek, może bardzo pomóc psu w znalezieniu domu. Dlatego też nie ma sensu ani kłótnia, ani licytacja. Proszę :roll:
  11. [quote name='jo_joanna']uuuuffffffffff zwrócili mi internet tu jest link do wątku Taminki, wspierajcie go i podnoście, mnie moze nie być. Jutro dzwonię znowu do tej kobiety, wypytam czy ogłoszenia coś dały (jeśli je w ogóle rozwiesili), dam namiary do schronów, do Bytomia sama zadzwonię[/quote] Link jest tu: [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=74391[/url] Proszę, podnoście tamten wątek. Im więcej czasu minie od zaginięcia, tym mniejsze szansa ma Tamina!
  12. [quote name='jo_joanna']dzwoniłam, TAMINA NIE WRÓCIŁA. Ogłoszenia mają rozwiesić (ale ja już jej w nic nie wierzę!!), po schroniskach nie dzwonili, bo nie mają numeru....... Przy czym po przeciwnej stronie ulicy nieco dalej jest wet. Na pewno ma telefony. Szkoda gadac!!! :angryy: Pani nie ma zdjęć, miała ale takie robione gdzieś niedługo po przyjeździe Taminki do nich. Nie wiem, ale może nie ma na co czekać i lepiej założyć wątek? Można wkleić zdjęcia Nali i Miki, one były podobne wszystkie. W tytule może poprosić o kontakt wolontariuszy ze schronisk okolicznych? A ja podrzuciłabym wątek osobom, które - wg mojej wiedzy - w schroniskach bywają i mogę zadzwonić do schronu w Bytomiu.....[/quote] Joasiu, zakładaj wątek! Wrzuć zdjęcie Taminy z tego wątku z adnotacją, że zrobiono je w styczniu czy w lutym (nie pamiętam dokładnie, a teraz nie mam czasu sprawdzać) i dodaj zdjęcie Nali czy Miki z odpowiednim komentarzem. Nie ma na co czekać, ci ludzie są kompletnie nieodpowiedzialni i jeśli (oby!) Tamina się znajdzie, to na pewno jej im nie oddamy :angryy:
  13. [quote name='Tweety']No i kończy się pomału Sońkowe matkowanie, kociuchy pomalutku wyprowadzają się na swoje. Sonai będzie pewnie ryczeć razem ze mną :shake:[/quote] Nie płacz, Agnieszko :) Uratowałaś sześć kocich istnień, zapewniasz im domy - więcej zrobić się nie da. Gdybyśmy chcieli każdego psa czy kota zostawić w domu, to skończylibyśmy wszyscy jak pani Villas ;) Miaucikom życzę domków najlepszych pod słońcem - takich, jaki znalazła Lady, a nie takich, jaki trafił się Taminie.
  14. Eruane: możesz podać :) Na pewno jutro nie zdołam pomóc w transporcie. Jestem do dyspozycji w czwartek popołudniu lub piątek obojętnie kiedy.
  15. Mój numer znasz, więc w razie czego możesz podać. Zdjęcie powinienem odebrać bez problemu. TAMINA, WRÓĆ!
  16. [quote name='jo_joanna']może mają jakieś zdjęcie Taminki w telefonie i mogliby przesłać?? Można byłoby napisac maile do schronisk okolicznych i zapytać czy nie pojawiła się taka sunia? Można byłoby też popytać forumowiczów bywających w schronach.... Przecież Taminka mogła wsiąść do autobusu! Tam obok są przystanki..... a oni NIC nie robią:shake: , czekają. Przecież mogła zgubić drogę :placz: Gdyby było aktualne foto można też założyć wątek, może sunia by się znalazła. Jeśli tak by się stało to chyba nie powinna wrócic do tego domu. On zawiódł na całej linii. Skoro furtka bywała otwarta, skoro już raz uciekła...... ręce mi opadają na taki brak wyobraźni :([/quote] A mogłabyś zadzwonić do tej... pani w sprawie zdjęcia? Mam wrażenie, że jeśli ja zadzwonię, to nie odbierze. Gdybyśmy mieli aktualne zdjęcie, to chyba założę wątek w dziale Psy zaginione/ukradzione i rozpoczniemy akcję, o której mówisz.
  17. Dzwoniłem. Taminy nadal nie ma. Przypomniałem o umowie adopcyjnej, zasugerowałem telefon do schroniska i rozwieszenie ogłoszeń. To jest podobno druga ucieczka Taminy. Z pierwszej wróciła bardzo szybko, teraz nie ma jej już od soboty. Pani przyznała, że furtka na podwórko była cały czas otwarta, gdyż jest tam podobno warsztat samochodowy. Jeśli to prawda, to moim zdaniem właściciele nie dotrzymali warunków umowy adopcyjnej i jeśli Tamina wróci, to należałoby ją stamtąd zabrać. Oby tylko wróciła :-(
  18. [quote name='jo_joanna'][SIZE=1](wlasnie zjadło mi posta, więc jesli się odnajdzie będą dwa podobnej treści)[/SIZE] :shake: :shake: Gem, przed chwilą dzowniłam do ............. Państwa Taminki. Pani zdenerwowanym głosem powiedziała mi, że w sobotę byli na podwórku i "piesek uciekł", czekają aż wróci, Raz też już tak się stało :(:(:( POdobno....., bo ja jakoś sceptyczna jestem w tych wywodach :( Tam jest obok ruchliwa ulica, pytałam, czy jakieś ogłoszenia dali, póki co CZEKAJĄ.... Brak mi słów!!!! Zapomniałam jej powiedzieć, żeby po schroniskach podzwoniła..... Boże co za ludzie:mad: . Od początku wrażenie i Twoje i moje nie było najlepsze. Biedna sunieczka :-( :-( Jeśli rzeczywiscie uciekła, to mam nadzieję, że się znajdzie. Mają mi dać znać, jeśli nie to pojutrze tam dzwonię.[/quote] Cholera, niedobrze. Dziś już nie zadzwonię, poza tym mój telefon da tyle samo co Twój, jo_joanno. Nie wiem, może zadzwonię do Erki - ona jest z TOZ-u. Nie bardzo wiem, co robić :(
  19. Wczoraj odwiedziła nas (i Nalę) Eruane. Dała nam kilka cennych rad odnośnie socjalizacji Nalki. Niestety, w okresie gdy była szczeniakiem, tej socjalizacji było zdecydowanie za mało - wiecie przecież dlaczego. Myślę, że powoli to nadrobimy :)
  20. [quote name='supergoga']Postaram się wywiedzieć jak sie ma sunieczka i fotki jakies podesłać - zaraz napisze do Pani od Perełki.[/quote] Czekamy :)
  21. Bazyl chce mieć własny dom i własnego człowieka do kochania!
  22. [quote name='jo_joanna']Taminka mi cały czas w głowie, ale tak się złożyło, że musiałam leżeć i nie było możliwości jej odwiedzenia..... Do tego wszytskiego mój kocur ukochany, mój rudzielec nagle poważnie zachorował i odszedł..... Teraz powoli zbieram się w całość i ruszam do Taminki, chcę zaraz z początku przyszłego tygodnia, bo Pani się obawia, że może urodzić lada dzień, a potem to nie chciałabym jej nachodzić. Nalkę sobie obserwuję, jaka piękna wyrosła dziewczyna, wątek Dextera też czytałam, ale chyba na miau(??). Biedne kocisko..... Oby jakaś dobra dusza go pokochała na resztę jego dni.....[/quote] Bardzo Ci współczuję z powodu Twojej straty :( Twój rudzielec na pewno czeka na Ciebie za TM ['] Dexter ma również wątek na dogo, ale tu mało kto go odwiedza. Na miau wręcz przeciwnie - ma liczne grono fanów :) Czy znajdzie domek? Szczerze mówiąc wyadoptowanie go byłoby mistrzostwem wszechświata, przewyższającym nawet znalezienie domku dla Perełki ;)
  23. Gościna charekteryzuje się tym, że trzeba wiedzieć, kiedy wyjść ;) Tak więc maluchy proszone są o szybkie znalezienie sobie wspaniałych, własnych domków i danie spokoju Tweety! ;)
  24. [quote name='jo_joanna']Gem, dzwoniłam własnie do pani, ktora wzięła Taminkę. PODOBNO wszytsko jest dobrze, psica zaszczepiona i nic jej nie dolega. Ale ja to niedowiarek jestem i w przyszłym tygodniu pojadę sunię odwiedzić, więc wreszcie będą wieści. Pani się zgodziła, rozmowa przebiegła w miłęj atmosferze, bo Pani - podobnie jak ja - jest przed porodem więc i tematy były jakby wspólne:) Wezmę aparat i pocykam parę fotek, ale że on nie jest cyfrowy to na efekty przyjdzie chwilę zaczekać.[/quote] Miło Cię znów widzieć :) Cieszę się, że zajrzysz do Taminy - ta adopcja nie była w pełni zadowalająca. U Nalki wszystko w porządku, choć ostatnio warczy na nią dla odmiany Dexter - 16-letni kot przebywający u mnie na tymczasie.
  25. A Bazyl wciąż czeka na domek :-(
×
×
  • Create New...