irenaka
Members-
Posts
11328 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by irenaka
-
[IMG]http://img408.imageshack.us/img408/4215/areskrzyczki76.jpg[/IMG] [IMG]http://img408.imageshack.us/img408/8226/figielkrzyczki76.jpg[/IMG] [IMG]http://img522.imageshack.us/img522/6261/figielkrzyczki75.jpg[/IMG] [IMG]http://img522.imageshack.us/img522/2658/figielkrzyczki77.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://img408.imageshack.us/img408/2681/areskrzyczki72.jpg[/IMG] [IMG]http://img408.imageshack.us/img408/2876/areskrzyczki73.jpg[/IMG] [IMG]http://img408.imageshack.us/img408/3329/areskrzyczki75.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://img408.imageshack.us/img408/1418/amorkrzyczki61.jpg[/IMG] [IMG]http://img408.imageshack.us/img408/9264/amorkrzyczki63.jpg[/IMG] [IMG]http://img408.imageshack.us/img408/6623/amorkrzyczki65.jpg[/IMG]
-
[quote name='arjuna']jakbyś wstawiła zdjecia psów w kubrakach-wstawiłabym do wątku na kilku forach;)[/quote] Mam nadzieję, że to nie jest pilne. W najbliższym czasie będę w sprawie adopcji psiaków ( mam nadzieję). Będzie mi ciężko zająć się innymi psiakami. Dzisiaj byłam w Niepołomicach i oczywiście mam nowe foty psiaków oraz niespodziankę dla Wszystkich. Nasze psiaki mają nowe wielbicielki. To Justynka:loveu: i Ania:loveu: Myślę, że w najbliższym czasie uda mi się dziewczyny namówić na rejestrację na dogo i dołączą do stałych wielbicielek tego wątku. One są super!! Justynka i Amor!! [IMG]http://img408.imageshack.us/img408/8805/amorkrzyczki57.jpg[/IMG] Ania i Amor!! [IMG]http://img408.imageshack.us/img408/50/amorkrzyczki60.jpg[/IMG]
-
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
irenaka replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://img407.imageshack.us/img407/854/patos92.jpg[/IMG] [IMG]http://img407.imageshack.us/img407/5226/patos95.jpg[/IMG] [IMG]http://img407.imageshack.us/img407/9025/patos107.jpg[/IMG] [IMG]http://img407.imageshack.us/img407/4936/patos99.jpg[/IMG] -
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
irenaka replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
Przedstawiam Wam Asię:loveu: i Jej pierwsze chwile z Patoskiem:loveu:. [IMG]http://img407.imageshack.us/img407/8875/patos86.jpg[/IMG] [IMG]http://img407.imageshack.us/img407/1117/patos90.jpg[/IMG] [IMG]http://img407.imageshack.us/img407/2748/patos89.jpg[/IMG] [IMG]http://img407.imageshack.us/img407/5407/patos88.jpg[/IMG] -
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
irenaka replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
Patosik dopiero pojechał a ja już zdążyłam Asię nawiedzić telefonem. Po prostu nie wytrzymuję.:evil_lol: Patos był dzisiaj gwiazdą:loveu: Wszystko się kręciło wokół Przystojniaka. Czekaliśmy na Asię:loveu: i nie mogliśmy się doczekać. Zwłaszcza ja:oops:. Spodziewałam się ciepłej i serdecznej dziewczyny, ale Asia to REWELACJA:multi: Przyznaję, że miałam łzy w oczach jak przyjechała. Będzie dla Patosa taką Pańcią o jakiej marzą wszystkie nasze psiaki. Dziewczyna marzenie:loveu:. Nie tylko ciepła i serdeczna, ale ma to coś, co sprawia, że miałam wrażenie jakbyśmy się znały od lat. Patos nie mógł lepiej trafić. Najpierw była przymiarka szelek, bo oczywiście ciotka Irena kupiła trzy pary:evil_lol:. Później spacer i poznanie przyjaciół Asi, którzy przyjechali jako obstawa;). Później już tylko rozmowa, umowa i w drogę. Zdążył w ostatniej chwili jeszcze przyjechać wujek Romek i wymiziać Patoska. Myślę, że w tej chwili już są we Wrocławiu. Po drodze były dwa spacerki. Patosek zrobił si i ku. Grzeczny chłopak:loveu: wie, jak się zachować w takiej limuzynie jaka przyjechała po niego. Nie dał plamy. Zobaczymy jak będzie w domku. Mama Asi już tam szykowała jedzonko więc pewnie nasz głodomór już coś pałaszuje. Asia jest bez internetu we Wrocławiu, więc możecie liczyć tylko na moje relacje z rozmów. Dzisiaj już ich nie będzie. Nie miałam sumienia prosić Asi o relację z pierwszych chwil z domu, bo Ona biedna po całej nieprzespanej nocy jechała po Patosa. Mam nadzieję, że jutro coś już będę wiedziała. Śpię dzisiaj zupełnie spokojnie, Patos jest w cudownych rękach. Martwię się tylko, aby w miarę szybko się zaaklimatyzował w swoim chyba pierwszym, prawdziwym domku. To kolejny "mój" pies, który pojechał tak daleko:-(. Chyba nigdy nie nauczę się ze spokojem przyjmować tych rozstań:shake:. Chciałam serdecznie podziękować [U]Wszystkim[/U] którzy przyczynili się do tego, że Patos mógł dzisiaj zacząć nowy rozdział swojego życia. Nie wymieniam nikogo, bo boję się, że kogoś pominę. Serdecznie dziękuję!! -
[quote name='Asior']Amor i Ares mają po jednym obserwatorze... wiem,z ę to nic nie znaczy i to moze być ktoś z dogo,a le nadzieja zawsze jest ;)[/quote] Dziękuję Asiu:loveu:. Mam nadzieję, że to ktoś super, bo zasługują na to, żeby mieć dom z najwyższej półki. Do innego nie oddam.
-
[quote name='gibon301']czy to znaczy, że szansa Filipka na razie przepadła? byłoby szkoda bo to chyba super psiak :loveu:[/quote] Chyba tak. Namawiałam jeszcze rodzinkę, aby przyjechali jeszcze raz do Niepołomic. Filip jest tak dobrze ułożonym psem, że nie byłoby żadnych problemów później. Oglądali jeszcze Amorka i Figielka. Ale w tej chwili cisza na łączach:shake:.
-
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
irenaka replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
[quote name='agata51']Irenko, przecież wiesz, że ja raczej w nocy. Siedzę jak na szpilkach. O której wyjazd? Cieszę się jak nie wiem co, ale troszku będzie mi brakować Patoska. :-([/quote] Jesteśmy umówieni między 13-14. Ale w Niepołomicach będę dużo wcześniej, bo ok. 11. Trzymajcie mocno kciuki, ja już beczę. -
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
irenaka replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
Czyżby wszyscy nabrali wody w usta, przed jutrzejszym dniem?:evil_lol: Cały dzień ciszy na tym wątku, to coś zupełnie nienormalnego ostatnio na tym wątku:evil_lol: -
Albert - zwycięstwo wytrwałości. ZA TM (*)
irenaka replied to gazzy's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Schronisko się nie odezwało, ale ja odezwałam się do schroniska;). Rozmawiałam z Panią Anią K. Urocza kobieta, która obiecała, że do poniedziałku będziemy mieć wszystkie informacje. -
Zacznę od kubraczków, za które serdecznie dziękuję. Wiem, że dojechały, tylko jeszcze nie miałam okazji zrobić przymiarki. Wczoraj byłam w Niepołomicach, ale nie było czasu. W sprawie Filipka zgłosiła się fajna rodzinka do adopcji, ale Filip dał plamę;). Choć tak naprawdę, nie wiem, czy to nie jest czasem ten siódmy zmysł naszych psiaków. Ludzie oglądają naszych podopiecznych, ale chyba tak naprawdę, to one wybierają sobie domek. Tak było wczoraj z Filipkiem. Po prostu nie poznawałam zupełnie naszego przystojniaka. Był bardzo nieufny, nawet do mnie nie chciał podejść. Byłam bardzo zaskoczona. Pewnie jutro mnie przywita normalnie, czyli wylewnie.
-
[quote name=':: FiGa ::'][B]irenaka[/B] wiem, że Desti jest w dobrych rękach. Niektórzy naprawdę nie mają czasu przesiadywać na forach internetowych i w ogóle na kompie - działają. Nie dziwcie się więc, że nic nie wiedzą o tym, że w ogóle taka dyskusja się zawiązała i nie ma wieści o psie. [/quote] Dobrze, że Ty wiesz, ale "reszta świata", też chciałaby mieć tą pewność. Co do tych "niektórych", wydaje mi się, że zamiast przeznaczać czas na elaboraty na temat swojej pracy, powinni po prostu napisać kilka zdań lub wypunktować: 1. Desti znajduje się.... 2. Desti jest pod opieką....... 3. Telefon do opiekunki Desti... 4. W przypadku decyzji o zabraniu Desti proszę o kontakt... 5. Numer chipa.... Krótko, zwięźle i na temat. Tylko tyle.
-
Reniu:loveu: To jest najpiękniejszy psiak świata:multi:. Oczywiście oprócz mojego Marcepanka lat 16:loveu:. Ten stan zapalny, który ma w pyszczku musi go męczyć:shake:. Ale teraz, kiedy jest u Ciebie, to małymi kroczkami dojdzie do siebie. Mam nadzieję, że tak jak ja, zakocha się w tym uroczym pyszczku super domek.
-
Zgłosiła się do mnie osoba, która szuka młodego psa to stróżowania. Pies musi być łagodny do ludzi. W firmie nie ma budy ani kojca. Będzie spał w budynku. Teren jest nieogrodzony.Tyle wiem. Reszta do sprawdzenia, gdyby ktoś był zainteresowany.
-
Gosiu!:loveu: Ja serdecznie przepraszam za opóźnienie w przelewie. Ostatnio mam wrażenie, ze pamiętam jeszcze tylko jak się nazywam. Błagam, przypominaj mi, żeby nie było obciachu:oops:
-
19.05.2011 Rudzik odszedł za Tęczowy Most :(((
irenaka replied to siekowa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Sprawa wydaje mi się prosta. Tak jak wcześniej napisałam, wysłałam mail do fundacji z opisem sytuacji i prośbą o zajęcie stanowiska. Skontaktowała się ze mną w tej sprawie i w imieniu Pani Agnieszki osoba która jest Przewodniczącą Rady Nadzorczej Fundacji ( mam nadzieję, że nie pomyliłam funkcji). Poprosiła o link do wątku i informację na temat hotelu ( przesłałam również link). Myślę, że jasno ustaliłyśmy, że jak tylko Panie będą miały czas, ustalą stanowisko Fundacji w tej sprawie. Oczywiście, możesz Mariolko podać jeszcze raz kontakt do mnie: 500-18-19-20 lub 012 641-97-02. Jeżeli uważacie, że powinnam się przypomnieć, to chętnie to zrobię. Choć moim zdaniem, powinniśmy dać czas Fundacji na zapoznanie się z problemem. -
Jeszcze dzisiaj wysyłam mail do Pani Kasi. Coś mnie zaniedbują ostatnio z wiadomościami z nowego domku Majkiego. Dzwoniła za to do mnie wczoraj Madzia z rozliczeniem za Majkiego. Na koncie zostało 350,00 i prosiłam Madzię o podział tych pieniędzy na dwa psiaki, które wcześniej proponowałam. Będzie sprawiedliwie po 175,00 na każdą dziewczynkę. Mam nadzieję, że nikt się nie obrazi, długo zwlekałam z tymi ustaleniami.
-
KRAKÓW - BRYTAN-ON-ek odgryzał sobie ogon. TERAZ MA DOM NA ZAWSZE!!!!
irenaka replied to Asior's topic in Już w nowym domu
[quote name='mysza 1']Rana Brytanka wygląda ładnie, nie ma infekcji, moze dla osób, które nie są przyzwyczajone to jakiś koszmar ale jesli chodzi o proces gojenia jest super. Nie wiem, czy opatrunki kosmiczne :evil_lol: ale na pewno skuteczne. Tak, powinno się je zwilżyć solą fizjologiczną, bo rana nie sączy obficie. Mam nadzieję, ze uda się je rozpracować i pomogą.[/quote] Iwonko!:loveu: Jeszcze raz pięknie dziękuję Ci za pomoc. Brytan pewnie też by Ci podziękował liżąc zabójczym jęzorem:evil_lol:. -
19.05.2011 Rudzik odszedł za Tęczowy Most :(((
irenaka replied to siekowa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Cały czas czekam na odpowiedź z Fundacji. Obiecuję, że jak będę coś wiedzieć natychmiast napiszę. -
[quote name=':: FiGa ::']Nie rozumiem po co Desti miałaby wracać? I do kogo? Do Gisic? Do osoby, która pisała by psa na gwałt zabierać? Czy jej jest tam źle? Czy dostaliście jakieś znaki jakoby chcieli ją zwrócić? Jeśli znajdą jej tam dobry dom to niech już tam zostanie. Po co ściągać ją z powrotem i łudzić się, że znajdzie szybko nowy dom tu, w Polsce? Po co?[/quote] Ja również nie rozumiem, tylko Twojego zdziwienia. Czy w naszej robocie wolontariuszy jest zwyczaj, aby pies był wydawany tam gdzie go nie chcą i do tego bez umowy z prawnym opiekunem? Unikanie odpowiedzi Bemol na pytania Gisic dla mnie jest nie dowodem za, ale przeciw Bemol. Nieufność i brak zaufania jakie pojawiły się na tym wątku, uważam za jak najbardziej uzasadnione. Brak informacji o psie a tym bardziej zatajanie jego miejsca pobytu natychmiast u mnie jako opiekunki psa wzbudziłoby podejrzenia. Figa! A kto stwierdził, że psu, jest tam dobrze, skoro pytasz, czy jest mu tam źle? Skoro Bemol nie należy do żadnej organizacji, to gdzie przebywa pies? U Bemol w domu, czy może u kogoś zaprzyjaźnionego? I jak wiarygodne są to informacje? A co do zdjęć, to niestety,też nie są wiarygodne ( piszę to na podstawie swoich doświadczeń). Myślę, że znając miejsce pobytu psa można poprosić którąś z organizacji niemieckim która ma w Polsce dobrą opinię o sprawdzenie warunków ( ewentualnie przejęcie opieki) i wówczas Gisic jako prawna opiekunka powinna podjąć decyzję co do dalszych losów Desti. Ja ze swej strony, oprócz aspektu prawnego tej sprawy, biorę pod uwagę również aspekt czysto ludzki. Jestem z każdym psem którego mam pod opieką bardzo emocjonalnie związana i mój niepokój i brak informacji o psie byłby nie do pomyślenia. Każdy, kto nieformalnie przejąłby opiekę nad moim psem i ukrywał jego miejsce pobytu byłby co najmniej bardzo podejrzany. Cała ta sprawa, powoduje, że w Polsce zamiast otwartości i współpracy z Niemcami w zakresie adopcji zagranicznych, będzie narastała nieufność. Nie wiem, czy akurat o to chodzi nam wszystkim. Każda adopcja powinna być przejrzysta i klarowna. W wypadku sprawy Desti tego nie ma. Niestety. I jeszcze jedno. Figa pisze: "...Jeśli znajdą jej tam dobry dom to niech już tam zostanie .." Ambra pisze: "..lepszego domu w polsce nie znajdziecie, poproszę Bemol żeby poprosiła opiekunów Desti o pare fotek żeby wreszcie uciąć tą waszą dyskusję!!.." Jaka jest prawda? Czy Desti szuka domu, czy Desti ma dom? Obie Wasze wypowiedzi są dla mnie sprzeczne. A nieufność rośnie.