Jump to content
Dogomania

irenaka

Members
  • Posts

    11328
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by irenaka

  1. Jak mariamc weźmie Alberta to ja mogę iść na emerturę:evil_lol:. O Alberta będę spokojna. Tylko zastanawiam się przekonać weta do leczenia Alberta w schronisku wg. wskazówek Ewy. Do lipca mamy kawałek czasu. Pomoc potrzebna już. Ewa! Może zrobić to RTG teraz? Jak sądzisz?
  2. Ewunia!:loveu: Żebyś mnie dobrze zrozumiała. Jestem jak najbardziej "za" Twoim tokiem myślenia i leczenia. Skoro mamy wybór operacja a Twoje leczenie jestem za Tobą.
  3. Posty przeskakują Ewuniu. Ten Encorton nie zadziałał. Powiedział mi, że brak reakcji.
  4. Ewuniu! Ja wiem o co Ci chodzi. Wiem, że weci nie chcą być pouczani. Tylko Pan Doktor widzi jedyną szansę w tym wypadku w operacji ( bez gwarancji powodzenia). Nie będzie stosował leków, bo jedyny sposób w tym wypadku to operacja:shake:. Zacytowałam też Twoją opinię na temat mielografi ( kontrast zatrzyma się na pierwszym napotkanym ucisku i nie pójdzie dalej (nie daje pełnego obrazu zmian) , a ponieważ jest wprowadzany do podpajęczynówki, to często powoduje nieodwracalne pogorszenia). Ale też się z tym nie zgodził:shake:.
  5. [quote name='Ambra']To Wy mi powiedzcie kto wydzwania z pogróżkami?! Uważacie że ludzie którzy pomagają tylu psóm dadza sie spokojnie zastraszać i udzielac jakichkolwiek informacji? [/quote] Natychmiast sprawa powinna być zgłoszona na Prokuraturę. Myślę, że nie będzie najmniejszego problemu z namiarem na osobę, która takie metody stosuje. Są bilingi. Nie zmienia to jednak faktu, że pies jest przetrzymywany nielegalnie przez obecnych opiekunów. To są dwie, różne sprawy i należy je ściśle rozdzielać.
  6. Rozmawiałam w tej chwili z lekarzem. Albercik miał podawany Encorton. Co do samej operacji, to oczywiście żadnych gwarancji być nie może. Podziela opinię o konieczności RTG ( bez stawów), ale lepszym rozwiązaniem jest tomografia komputerowa ( ok.600,00). A jeżeli tak, to tylko chyba SGGW w Warszawie to badanie robi. Natomiast nie podziela opinii Ewy ( nie urywaj mi łba:oops: Ewuniu), co do tych środków które wyczytałam z postów Ewy. Zdaniem weta, nie będą skuteczne w przypadku zmian neurologicznych. Myślę, że w tej chwili jedynym wyjściem jest szukanie DT/DS i wówczas zrobienie badań. Musimy przestać się kręcić wokół własnego ogona. Może gdzieś w okolicach Warszawy? Będzie łatwy i tańszy dostęp do lekarzy na SGGW. Marzenie ściętej głowy:shake:
  7. [quote name='anik_a']To my dziękujemy!!! :multi: [URL]http://img16.imageshack.us/img16/2035/figirlwlustrze.jpg[/URL] [URL]http://img16.imageshack.us/img16/2168/nakanapie.jpg[/URL][/quote] Strasznie dziękuję:multi: Udało się Wam to, co wczoraj chciałam zrobić. Sklonowany Figiel:evil_lol: A ta kanapa,to chyba było Jego marzenie, bo uśmiech na pycholu wielki:multi: I jak szybko zdjęcia wklejone, SUPER!!
  8. Chciałam też bardzo wszystkim podziękować za wsparcie i czasami kopniaki które mi się należały. Nie ma nic gorszego jak załamywanie rąk i biadolenie. Rzadko mi się to zdarza, ale ostatnio mam takie ciężkie dni. Majka50 :loveu: Dziękuję, za miłe słowa, ale już sobie obiecałam, że ponieważ nie mam skóry słonia, nie będę wchodzić na nowe wątki i wyrażać swoich opinii. Jest wiele osób które mogą pomóc a ja uważam, że już mnie to przerosło. Myślę też, że wyrażam swoje zdanie jasno i precyzyjnie, inni nie mają odwagi tego napisać na forum publicznym i stąd wynikają moje problemy. Niby na pw. i w rozmowach prywatnych mamy takie samo zdanie, ale kiedy trzeba wyrazić je na forum, wówczas nie ma nikogo. Nasze małe polskie piekiełko i ludzie bez tzw.jaj. Decyzję już podjęłam.
  9. Witajcie na wątku naszych psiaków z Krzyczek:multi::loveu: Mam nadzieję, że teraz już będziemy mieć na bieżąco informacje od Was:loveu:. Co nie znaczy, że ja nie będę wydzwaniać a później Was nawiedzać;). Serdecznie dziękuję za dom i za miejsce w sercu dla Figielka. Dziękuję też ( już bardzo oficjalnie);) za wpłatę na konto Fundacji i pomoc naszym psiakom. Mam nadzieję, że ta kochana mordeczka:loveu:, będzie tak szczęśliwa, jak na to zasługuje. Dajcie Figielkowi czas, a będzie Was kochał, jak żaden psiak do tej pory. Jeszcze raz pięknie dziękuję.
  10. Jednak nie będę spał;). Już mnie w tym domu zaczynają źle traktować:mad:;). Zamiast dać mi ciasteczko z ręki, każą się męczyć z piłką, bo tam je wsadzili. Sadyści;) [IMG]http://img525.imageshack.us/img525/8580/figielkrzyczki114.jpg[/IMG] [IMG]http://img525.imageshack.us/img525/2788/figielkrzyczki115.jpg[/IMG] [IMG]http://img262.imageshack.us/img262/8246/figielkrzyczki118.jpg[/IMG]
  11. Dali jeść, dali pić, idę spać:evil_lol: [IMG]http://img525.imageshack.us/img525/6594/figielkrzyczki110.jpg[/IMG] [IMG]http://img525.imageshack.us/img525/9568/figielkrzyczki111.jpg[/IMG]
  12. Masaże relaksujące;) [IMG]http://img525.imageshack.us/img525/2889/figielkrzyczki102.jpg[/IMG] [IMG]http://img525.imageshack.us/img525/9683/figielkrzyczki104.jpg[/IMG] [IMG]http://img525.imageshack.us/img525/3530/figielkrzyczki106.jpg[/IMG]
  13. Już w domku. [IMG]http://img525.imageshack.us/img525/2131/figielkrzyczki96.jpg[/IMG] [IMG]http://img525.imageshack.us/img525/571/figielkrzyczki98.jpg[/IMG]
  14. [IMG]http://img183.imageshack.us/img183/3814/figielkrzyczki83.jpg[/IMG] [IMG]http://img183.imageshack.us/img183/2966/figielkrzyczki88.jpg[/IMG] Pożegnanie z Panem Staszkiem. [IMG]http://img183.imageshack.us/img183/8981/figielkrzyczki91.jpg[/IMG]
  15. Jeszcze Niepołomice [IMG]http://img183.imageshack.us/img183/8451/figielkrzyczki81.jpg[/IMG] [IMG]http://img183.imageshack.us/img183/1999/figielkrzyczki82.jpg[/IMG] [IMG]http://img183.imageshack.us/img183/8882/figielkrzyczki80.jpg[/IMG]
  16. [quote name='gusia0106']Własnie na konto Fundacji wysłałam przelew w wysokości 132, 50 zł - częściowe wpłaty z bazarków. Jak tylko dostanę resztę wpłat - przeleję ;)[/quote] Dziękuję pięknie i w dowód wdzięczności;) przekazuję Wszystkich dobre wiadomości. Nasz Figielek pojechał wczoraj do domu:multi:. Te dziewczyny, które przedstawiłam Wam na wątku, jako nowe wielbicielki Krzyczek, tak naprawdę były w Niepołomicach aby poznać nasze psiaki. Od samego początku, były zdecydowane na adopcję Figielka, ale dałam im szansę;) na wybór. Stąd poznały wszystkie psy z Krzyczek i po namyśle zostały przy pierwotnej wersji, czyli adopcji Figielka. Mam ogromną nadzieję, że Justynka:loveu: i Ania:loveu: będą tym rajem którego szukam dla każdego psa. Dziewczyny są rewelacyjne-ciepłe, życzliwe i bardzo troskliwe wobec Figielka. Nie zabraknie serca i miłości dla naszego przystojniaka. Wczoraj Figiel był zdenerwowany. Już w Niepołomicach czuł, że coś się wokół dzieje. Całą podróż do Krakowa spędził albo na moich kolanach, albo obserwując widoczki za oknem. Jak już dojechałyśmy, to pierwszy spacer był koszmarem. Takiego Figielka nie widziałam, nawet przed szczeniaczkiem się cofał. Na szczęście, kiedy już byliśmy w domu pojawiła się micha i wszystko nabrało rumieńców. Później krótka drzemka na Jego nowym posłanku i zabawa piłeczką z dziewczynami. Mam nadzieję, że o niczym nie zapomniałam wydając " instrukcję obsługi" do psa:evil_lol:. Wiem, że z całą pewnością są problemy z windą, ale szybko się nauczy że to też nie jest straszne. Figielek śpi na legowisku podarowanym przez Lucyję ( bardzo dziękuję), ale widać, że ma też zapędy na kanapę. Myślę, że kiedyś ktoś nie pozwalał mu na niej spać i stąd w momencie kiedy ktoś się pojawi w pokoju Figielek z tej kanapy znika. Dzisiaj rano Anię obudziły gorące całusy Figielka, który w ten sposób sygnalizował, że chce wyjść na spacer. Jest zdecydowanie bardziej dzisiaj ożywiony i myślę, że już tylko ciekawy nowego miejsca i wrażeń. Martwię się Sonią. Ogromnie przeżywa rozstanie z Figielkiem. Już dzisiaj na ten temat rozmawiałam z Bożenką. Musimy dać innego psiaka jako towarzysza dla Sonieczki, ale mamy dylemat którego. Może w sobotę coś ustalimy i podejmiemy decyzję. Trochę zdjęć zrobiłam, ale przeżyć nie mogę, że coś sknociłam w ustawieniach aparatu i zdjęcia z pożegnania Figielka i Sonii nie wyszły:shake:.
  17. [quote name='PaulinaB']hehe no pewnie wyściskać od wszystkich:cool3: Pani Irenko najprawdopodobniej w sobote bede chciala nawiedzic Patosa, pt mam zapchany niestety nie dam rady, jeszcze musze sie skontaktowac z Asią czy bedzie miala czas;)[/quote] Paulinko!:loveu: Bardzo dziekuję, zwłaszcza za to ściskanie wszystkich, bo to miałam na myśli. Rozmawiałam dzisiaj z Asią i czeka na Twój telefon. Patos jest super grzeczny z wyjątkiem zachowań w kuchni, ale to też minie. Asia jest chyba bardzo zaskoczona, że nie ma żadnych problemów a zdjęcia robi na bieżąco, jak wróci do domu to mi prześle. Już się boję jak wyrobię;). Mam też przekazać serdeczne pozdrowienia dla Was i Niepołomic.
  18. [quote name='Foksia i Dżekuś']Nikifor mieszkal w domu ,[B]a jak Marta wychodzila z domu zamykala go w kojcu bo gryzl Zysia[/B] , a u niej nie ma drzwi. Marta ma bardzo ladne murowane boksy i ocieplane budy ,w niepolomicach gdzie moi i twoi sponsorzy za kojec placą 15 zl (za nikifora 10),budy sa nie ocieplane i psiaki sa conajmniej po dwa w kojcach i nie raz jest kupa w kojcach jak w kazdym hotelu bo nie zawsz psy zaltwiaja swoje potrzeby na polu lub poprostu czasem nie wytrzymuja. wiec wiadomo o co chodzi ,[/quote] Dla mnie sprawa jest oczywista. Gdybyś tekst zaznaczony boldem napisała na wątku Nikifora przed wpisem Majki50, sprawa byłaby jasna. Nikt nie miałby wątpliwości, że sytuacja jest wyjątkowa i dlatego Nikifor ląduje w kojcu. Dodatkowa informacja, że nie chcesz oddać psa na DT w Warszawie, bo chcesz aby został w Krakowie, ucięłaby wszelkie spekulacje na ten temat. Aga G. Jestem ogromną przeciwniczką przerzucania psów z domu do boksów. I myślę (z perspektywy czasu), że tak jak ja będąc DT, Pani Marta z problemami dnia codziennego została sama. Nie miała wyjścia i stąd staruszek Nikifor wylądował w kojcu. Wybrała mniejsze zło. Nie mam żadnych uwag do takiego postępowania, ale uwagi dotyczą wolontariuszy, którzy wybrali zamiast kanapy w Warszawie przerzucanie psa staruszka z ciepłego domu do kojca przy tych temperaturach. Co do oceny warunków u Pani Marty już na tym wątku raz się wypowiedziałam, że nie oceniam, bo mnie tam nie było. Więc skąd przypuszczenie, ze tym razem tak bedzie? Co do Niepołomic. Jestem zdecydowaną przeciwniczką łączenia psów w boksach na początku ich pobytu, kiedy nie znam zachowań i charakteru psa. Kiedy jednak psy zgadzają się ze sobą i dobrze się czują razem, uważam, że takie łączenie jest wskazane. Kiedy ja napisałam, że reszta hoteli jest be? Z tego co pamiętam, to tylko o hotelu na Łużyckiej wypowiedziałam się ostro i stanowczo przeciw warunkom tam panującym. Nikt, nawet osoby które tam trzymały psy nie miały odwagi cywilnej, aby na ten temat się wypowiedzieć. Dziwne jest to, że dyskusja na temat interwencji TOZ zeszła na temat Nikifora. Dla mnie ta sprawa jest już dawno zamknięta. I jeszcze jedno, czuję ogromne rozczarowanie, jako były "darczyńca" psów pod Twoją opieką, że inni, którzy wpłacają po 10,00 są tak traktowani.
  19. [quote name='irenaka']Dobrze, że Ty wiesz, ale "reszta świata", też chciałaby mieć tą pewność. Co do tych "niektórych", wydaje mi się, że zamiast przeznaczać czas na elaboraty na temat swojej pracy, powinni po prostu napisać kilka zdań lub wypunktować: 1. Desti znajduje się.... 2. Desti jest pod opieką....... 3. Telefon do opiekunki Desti... 4. W przypadku decyzji o zabraniu Desti proszę o kontakt... 5. Numer chipa.... Krótko, zwięźle i na temat. Tylko tyle.[/quote] Ja zacytuję samą siebie. Mam nadzieję, że jasno chyba [COLOR=black][FONT=Verdana]sprecyzowałam[/FONT][/COLOR], że nie oczekuję żadnych elaboratów, ale konkretów. Kolejne posty z subiektywną oceną sytuacji tylko odwracają uwagę o sedna sprawy.
  20. Ewunia:loveu: Serdecznie Ci dziękuję, że się odezwałaś na wątku, wiem jak jesteś koszmarnie zajęta. Myślę, że mamy jasność. Fachowiec to fachowiec. Ze swojej strony zadzwonię ponownie do lekarza, który opiekuje się Albertem. Myślę, że szybciej uzyskam w ten sposób informacje o dotychczasowym leczeniu niż od Pań ze schroniska. Zapytam też RTG kręgosłupa i stawów. Tylko co dalej:shake:. Przecież DT z taką opieką jakiej potrzebuje Albert nie czekają w kolejce. Drugiej Nutusi nie znam.:shake:
  21. [quote name='PaulinaB']Fotki będą w weekend, bo mam zamiar nawiedzić Patosa:cool3:[/quote] Jeżeli piątek to już weekend, to oczywiście wytrzymam:lol:. Ale jeżeli będzie to miała być niedziela, to nie wytrzymam:evil_lol: Wiesz oczywiście, co musisz zrobić jak pojedziesz do Patosa?;)
  22. Czy w opisie przelewu coś pisać?
  23. Nie przeczytałam niestety całego wątku, ale jestem pod wrażeniem Pipi:loveu:, jak się zajmujesz psiakami. Mam nadzieję, że wyjdziesz na prostą. Najważniejsza teraz ta wizytą u weta w sobotę, bo jak by była ciąża, to trzeba szybko ciąć:shake:. Będę czekać na wieści. Mam nadzieję, że mogę jeszcze zaglądnąć na wątek?;)
  24. [quote name='Ra_dunia']No tak - kasztany zakwitły to i czas egzaminów się zbliża. Jak dobrze, że mam to za sobą :roll: Choć czasami wróciłoby się do szkolnych lat... ale cóż. Teraz tylko praca i praca... dobrze, że dogo jest :evil_lol: to i praca jakoś szybciej mija :evil_lol: Dobrze, że szefowie tego nie czytają;)
  25. [quote name='tamb']Irenaka, czy to nie Ty byłaś świadkiem, jak miła, starsza pani, o której piszemy, rzucała kopulującym poduszkę pieskiem o podłogę, za specjalnie doszyty uchwyt do grubego kubraka? Robiła to w sposób wyszukany i finezyjny, jak przystało na damę?:evil_lol: Na wątku Nikifora, potraktowałaś dragonek100 (panią Martę), pomagającą od lat zwierzętom jak potwora. Tutaj osoba chora psychicznie nie znęca się nad psem. Ciekawe podejście ... Osąd etyczny sytuacji jest u Ciebie jak widać relatywny. Zależy od tego pod czyją opieką jest pies i kto napisał post.:shake:[/quote] Nie, nie byłam świadkiem rzucania psem o podłogę. Ja mam nadzieję, że skoro Ty to widziałaś to nie tylko wpisałaś ostrzeżenie na dogo, ale również zgłosiłaś sprawę do TOZ. Bo to jest znęcanie. I nie bardzo rozumiem [COLOR=black][FONT=Verdana]porównanie[/FONT][/COLOR] tej Pani do Pani Marty. Czy mam porównywać stan umysłu Pani Marty, czy warunki? W żadnym razie nie będę tego robić. Nie znam ani jednego, ani drugiego. Natomiast znam warunki jakie miał Nikifor zagwarantowane za pieniądze darczyńców. Tego jestem pewna i nie mam również wątpliwości, że Majka50 nie kłamie i wzrok ma dobry.
×
×
  • Create New...