limonka80
Members-
Posts
4433 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
22
Everything posted by limonka80
-
Maleńki szkielecik obciągnięty skórą.. I oczy pełne bezbrzeżnego smutku. Co pisać więcej?:( Jeśli możesz - zajrzyj, pomóż, napisz dobre słowo. Wszystko będzie wielkim darem. SUNIA JEST BARDZO CHORA, jest dla niej szansa, ogromne kciuki potrzebne!
limonka80 replied to agat21's topic in Psy do adopcji
Na razie Nuuka zostaje ze mną. -
Maleńki szkielecik obciągnięty skórą.. I oczy pełne bezbrzeżnego smutku. Co pisać więcej?:( Jeśli możesz - zajrzyj, pomóż, napisz dobre słowo. Wszystko będzie wielkim darem. SUNIA JEST BARDZO CHORA, jest dla niej szansa, ogromne kciuki potrzebne!
limonka80 replied to agat21's topic in Psy do adopcji
Lekarka przy każdym badaniu kilkakrotnie przykładała nos do pyszczka Nuuki i wąchała, pewnie właśnie o to chodziło, ale Nuukunia pachnie normalnie, pieskiem ... -
Maleńki szkielecik obciągnięty skórą.. I oczy pełne bezbrzeżnego smutku. Co pisać więcej?:( Jeśli możesz - zajrzyj, pomóż, napisz dobre słowo. Wszystko będzie wielkim darem. SUNIA JEST BARDZO CHORA, jest dla niej szansa, ogromne kciuki potrzebne!
limonka80 replied to agat21's topic in Psy do adopcji
Karty informacyjne z piątku i soboty oraz kilka zdjęć z kliniki i w drodze. Zrobię jakieś domowe, ale przy Nuuce trzeba się przyłożyć i poświęcić sporo czasu by coś wyszło, bo sunia nie chce współpracować i w domu jest tak szybka i ruchliwa, że wszystko wychodzi zamazane (próbowałam). -
Maleńki szkielecik obciągnięty skórą.. I oczy pełne bezbrzeżnego smutku. Co pisać więcej?:( Jeśli możesz - zajrzyj, pomóż, napisz dobre słowo. Wszystko będzie wielkim darem. SUNIA JEST BARDZO CHORA, jest dla niej szansa, ogromne kciuki potrzebne!
limonka80 replied to agat21's topic in Psy do adopcji
Nuukusia wciąż szaleje, póki co sił ma więcej niż ja. Byłam z nią u koleżanki, żeby zobaczyć jak mała się zachowuje w towarzystwie innych, przyjaznych psiaków. Jest rewelacyjna - od razu macha ogonkiem i chce się zaprzyjaźniać. Na początku trzymała się blisko mnie, po około pół godziny poszła za psiakami do innego pokoju, wróciła sprawdzić czy jestem, znów poszła i tak kilka razy. Pilnuje mnie bardzo, ale lubi towarzystwo innych psiaków. Wyszłyśmy z koleżanką na korytarz żeby zobaczyć co zrobi - zerwała się, nie chciała zostać, gdy wyszłam płakała. za pół godziny powtórzyłyśmy to, ale nie wróciłam od razu na dzwięk jej płaczu jak za pierwszym razem. Płakała długo, mnie serce się krajało, ale wyszłyśmy z budynku. I - uwaga !!! - gdy po 25 min. (więcej nie wytrzymałam) wróciłyśmy do mieszkania, Nuuka leżała w legowisku z Polarkiem Na mó jwidok od razu się zerwała i o mało nie zemdlała ze szczęścia, ale dała radę beze mnie, gdy był z nią inny, miły dla niej pies. Gorsza wiadomość jest taka, że wciąż się drapie, martwię się czym to może być spowodowane. Zobaczymy jutro na kroplówce. Mam nadzieję, że dziś w końcu trochę pośpi ( i ja przu okazji, bo ledwo już stoję ) bo do tej pory większość nocy chodzi po mieszkaniu, często też wstaje żeby pić. -
Maleńki szkielecik obciągnięty skórą.. I oczy pełne bezbrzeżnego smutku. Co pisać więcej?:( Jeśli możesz - zajrzyj, pomóż, napisz dobre słowo. Wszystko będzie wielkim darem. SUNIA JEST BARDZO CHORA, jest dla niej szansa, ogromne kciuki potrzebne!
limonka80 replied to agat21's topic in Psy do adopcji
Co do mnie nie jestem pewna, ale Nuuka ma się świetnie A na poważnie, to nie jest tak różówo. Dżekuś miał wczoraj dwa ataki padaczki, z każdym dniem reaguje na maleńką coraz gorzej, muszę je oddzielać. A nasze słoneczko to nie taki znowu aniołek, wczoraj poszłam na chwilę do kuchni, wracam i widzę jak Nuuka podgryza leżącemu po ataku padaczki Dżekusiowi łapki, i to wcale nie dla zabawy ... Jak mnie zobaczyła, odskoczyła, zanim zdążyłam zareagować, więc wie że źle robiła. Dogryzła jeszcze bardziej drzwi łazienkowe, dorobiła kolejne rysy na wejściowych i poszarpała oparcia kanapy na której lubi spać. Na szczęście one są wymienne, więc spoko. Jak ona to robi w kilkanaście minut i tymi swoimi malutkimi ząbkami - nie mam pojęcia. Swój czas dzielę pomiędzy siedzenie na zmianę w jednym pomieszczeniu z Dżekusiem, on kładzie mi łepek na kolanach i tak leży, (w tym czasie Nuuka płacze), a siedzenie w drugim pomieszczeniu z Nuuką i ona wciska mi się na kolana, wygina, wciska mi głowę pod pachę i tak zostaje a ja ją głaszczę, (w tym czasie Dżekuś kręci się w kółko wokół własnej osi i dyszy). Ogólnie nie spodziewałam się, że Nuuka to taki szatanek, ale kiedy na nią patrzę i myślę że mogła już nie żyć, to tak bardzo się cieszę że jest ze mną ... Mam trochę wyrzuty sumienia wobec Dżekunia, ale już nie próbuję ich do siebie przyzwaczajać, tylko oddzielam, jest trudniej dla mnie, ale dla Dżekusia lepiej bo kiedy jej nie widzi, to po chwili chyba zapomina że ona z nami jest tyle tylko, że muszę działać na dwa fronty, a jak małą spuszczam z oka choć na chwilę, ta zaraz są straty w wyposażeniu ale najbardziej martwi mnie, że zaczęła się drapać i podgryza ogonek, czego wcześniej nie robiła. Przejrzałam jej futerko - nic, ani zaczerwienień ,ani pcheł .... Pisałam do lekarki, odpisała, żeby nic jej nie podawać, że jutro podczas wizyty lekarz obejrzy Nuukę pod tym kątem. Pod wieczór jeszcze zajrzę, teraz lecę, bo Nuuka właśnie już drapie drzwi wejściowe .... -
Maleńki szkielecik obciągnięty skórą.. I oczy pełne bezbrzeżnego smutku. Co pisać więcej?:( Jeśli możesz - zajrzyj, pomóż, napisz dobre słowo. Wszystko będzie wielkim darem. SUNIA JEST BARDZO CHORA, jest dla niej szansa, ogromne kciuki potrzebne!
limonka80 replied to agat21's topic in Psy do adopcji
Trochę zaganiana, ale bardziej rozdarta pomiędzy dwoma żądnymi uwagi psami Ale jestem. Na początek dnia dobre wieści : Nuuka wczoraj wieczerem dostała takiej radosnej energii, że o mało mi domu nie rozniosła Podskakiwała, cieszyła się, bawiła się zabawką Dżekusia. Ale głównie wskakiwała mi na kolana i bez przerwy całowała merda ogonkiem i cała się wygina, aż się boję czy się nie złamie... Nie pije i nie sika już aż tak dużo, sikała wczoraj wieczorem, była jedna kałuża po nocy, i siusiała rano na spacerze. Nuuka boi się bardzo i wielu rzeczy, ale najbardziej chyba dzieci. Nawet te niesione na rękach ją przerażają, chce uciekać, kuli się, chowa za mnie. Na spacerze co chwila podnosi głowę i patrzy na mnie jakby szukała aprobaty - pogłaskana, idzie kilka kroków i znów patrzy. I jeszcze mały sukces - tadam - jeździmy windą !!! Rano zablokowałam windę na moim piętrze, postawiłam w niej spodeczek z renalem .... i ??? Kilka minut Nuuka biła się z myślami, potem udawała żyrafę ,próbująć z korytarza sięgnąć jedzenie nie wchodząć do windy, ale w końcu - ha !!! - sama weszła. Głaskanie i chwalenie przyjęła z zadowowleniem Gorsze wieści są takie, że nie znosi nawet na chwilę zostawać sama, wczoraj gdy byłam na 20 minutowym spacerze z Dżekusiem, Nuuka obgryzła drzwi do łazienki. Zaczęła od wejśćiowych, ale zrobiła tylko kilka głębszych rys, były za mocne dla niej ,więc zabrała się za łazienkowe. Zostawiam uchylone, bo lubi tam się załatwiać, więc maleńka otworzyła je do końca, opierając je o ścianę, po czym przytrzymująć łapką wypchnęła to kółko plastikowe z otworów wentylacyjnych na dole drzwi, i powiększyła nieco ten otwór Taka zaradna ta nasza maleńka. No i bardzo płakała kiedy byłam w pracy, sąsiad mi mówił .... Ale nic to, na razie mamy weekend, maleńka ma towarzystwo, więc płakać nie będzie Później jedziemy na kropówkę, odezwiemy się po południu. -
Maleńki szkielecik obciągnięty skórą.. I oczy pełne bezbrzeżnego smutku. Co pisać więcej?:( Jeśli możesz - zajrzyj, pomóż, napisz dobre słowo. Wszystko będzie wielkim darem. SUNIA JEST BARDZO CHORA, jest dla niej szansa, ogromne kciuki potrzebne!
limonka80 replied to agat21's topic in Psy do adopcji
Dziś pani doktor powiedziała, że w przypadku Nuuki będziemy reagować w zależności od rozwoju sytuacji. Plan na najbliższe dni - jutro kroplówka, w poniedziałek kroplówka, badanie krwi wtorek lub środa. Tak jak pisałam, mam obserwować ilość i wygląd kup, w zależności od tego enzymy / leki. jutro wstawię kartę co dostała dziś w przychodni. Mam jej dawać 1 i /1/2 puszki renala w czterech porcjach, mam dodawać odrobinę rozgotowanego ryżu i obserwować. O siemieniu nic nie mówiła, ale podaję z każdym posiłkiem. Waży niecałe 7 kilo. nie chciałam z nią chodzić godzinę, ona po prostu nie chciała wrócić do domu, woli przestrzeń ,choć wiele rzeczy ją przeraża. Nie wzięłam jej wcześniej do domu bo myślałam że się załatwi, ale i tak załatwia się głównie w domu. Nie chodziłyśmy cały czas, ona dużo stoi albo się kładzie. Balkon mam, ale zamykam, bo chce przez niego uciekać, tak jak pisałam - woli przestrzeń. -
Maleńki szkielecik obciągnięty skórą.. I oczy pełne bezbrzeżnego smutku. Co pisać więcej?:( Jeśli możesz - zajrzyj, pomóż, napisz dobre słowo. Wszystko będzie wielkim darem. SUNIA JEST BARDZO CHORA, jest dla niej szansa, ogromne kciuki potrzebne!
limonka80 replied to agat21's topic in Psy do adopcji
Znajomych mam sporo, ale Nuuki nikomu nie powierzę Jakoś damy sobie radę, najgorzej że pracuję od 7.30 do 15.30 a jest okres urlopowy i w każdym wydziale okrojony skład, muszę się nagimnastykować, żeby móc wyjść w czasie pracy tak często i na tak długo, a przecież w przychodni też nie jest tak, że przekraczam drzwi i już wszyscy są tylko dla nas, są też inni, umówieni pacjenci. Trochę trzeba odczekać. Fakt, że ścisłe centrum Gliwic jest całe rozkopane, i czas przejazdu do przychodni z 10 min. zmienił się na 50 min nie poprawia sytuacji ... Ale jakoś to zorganizuję, żeby tylko maleństwo dało radę. -
Maleńki szkielecik obciągnięty skórą.. I oczy pełne bezbrzeżnego smutku. Co pisać więcej?:( Jeśli możesz - zajrzyj, pomóż, napisz dobre słowo. Wszystko będzie wielkim darem. SUNIA JEST BARDZO CHORA, jest dla niej szansa, ogromne kciuki potrzebne!
limonka80 replied to agat21's topic in Psy do adopcji
-
Maleńki szkielecik obciągnięty skórą.. I oczy pełne bezbrzeżnego smutku. Co pisać więcej?:( Jeśli możesz - zajrzyj, pomóż, napisz dobre słowo. Wszystko będzie wielkim darem. SUNIA JEST BARDZO CHORA, jest dla niej szansa, ogromne kciuki potrzebne!
limonka80 replied to agat21's topic in Psy do adopcji
Jesteśmy już w domu. Nuuka żwawa i ruchliwa. Trochę się to wszystko przedłużyło, bo nie mogłam wyjść z pracy by być punktualnie na 12.00 by odebrać Nuukę, byłam 12.15 a pani doktor już miała pacjenta z którym spędziła ponad godzinę. (jesteśmy z malutką ponadplanowo, bez wcześniejszego zapisywania, bo akurat do tej pani doktor trzeba się zapisywać min. dwa tygodnie wcześniej). Rokowania ostrożne, pani doktor uważa, że kluczowe będą najbliższe 5 dni. Jutro jedziemy na kroplówke, potem w poniedziałek. Maleńka ma jeść puszki kidney care lub renal, mam dodać trochę rozgotowanego ryżu. Kupiłam kidney. Na razie nie zleciła podawania enzymów. Mam robić zdjęcia kup i liczyć ich ilość, i co wieczór jej wysyłać. Miała dziś podaną krew i leki, ale nie zapamiętałam jakie, miałam dostać kartę informacyjną, ale w recepcji wydano mi przez pomyłkę kartę innego pacjenta. Jestem mocno zmęczona i zauważyłam dopiero w domu .... Jutro będąc na kroplówcę poproszę o wydruk i wkleję tutaj. Cieszę się, że Nukusia jest u mnie, ale martwię się moim Dżekusiem. Jest gorzej niż wczoraj, nie chce jeść, chowa się do szafy, jest zdenerwowany, Nuuce się to trochę udziela, czuje że on jej nie lubi. byłam z nią na godzinym spacerze, nie chciała wracać, ciągnęła w stronę drzew i krzaków, podnosi główke jak surykatka i rozgląda się, wypatruje. W końcu musiałam ją zanieść do domu, pod same drzwi, bo do windy też nie wejdzie - dobrze że taka leciutka, bo mieszkam na IV piętrze Myślę, że już mnie lubi bo na mój widok - nawet jak nie mam jedzenia - macha ogonkiem jak szalona i aż się cała wygina. Co jakiś czas siadam koło niej i głaszczę, wtedy się wtula i mam wrażenie , że chcialaby tak siedzieć cały czas. Zrobiłam w przychodni kilka zdjęć, ale marne bo pacjentka bardzo żwawa a poza tym nie lubi aparatu i nie chce pozować :-)- 1416 replies
-
- 10
-
-
Maleńki szkielecik obciągnięty skórą.. I oczy pełne bezbrzeżnego smutku. Co pisać więcej?:( Jeśli możesz - zajrzyj, pomóż, napisz dobre słowo. Wszystko będzie wielkim darem. SUNIA JEST BARDZO CHORA, jest dla niej szansa, ogromne kciuki potrzebne!
limonka80 replied to agat21's topic in Psy do adopcji
Dziękuję wszystkim, że tu jesteście, dziękuję za słowa wsparcia i otuchy. Wiedziałam że malutka ma małe szanse i jadąc z nią na badanie, liczyłam się z tym, że być może usłyszę że jest wskazanie do eutanazji, ale kiedy to usłyszałam - nie mogłam. Uczepiłam się tej iskierki nadziei, bo malutka tak bardzo chce żyć, lekarka też się dziwiła jaka ona jest żywotna i zainteresowana otoczeniem - wącha, słucha, patrzy .... Chyba to przeważyło, że zaproponowała podanie krwi. A jak malutka się we mnie wtulała kiedy rozważałyśmy z wetką co robić, czułam jak szybko bije jej małe serduszko i po prostu nie mogłam. Jeszcze raz dziękuję, że tak licznie tu zaglądacie i i trzymacie kciuki za Nuukę, trzymajcie proszę dalej. Jak tylko będzie coś wiadomo, napiszę, teraz muszę trochę popracować -
Maleńki szkielecik obciągnięty skórą.. I oczy pełne bezbrzeżnego smutku. Co pisać więcej?:( Jeśli możesz - zajrzyj, pomóż, napisz dobre słowo. Wszystko będzie wielkim darem. SUNIA JEST BARDZO CHORA, jest dla niej szansa, ogromne kciuki potrzebne!
limonka80 replied to agat21's topic in Psy do adopcji
Nuuka już na podaniu krwi. Noc była trudna - mój Dżeki bardzo źle znosi towarzystwo innego psa, a Nuuka nie mogła sobie znaleźć miejsca w mieszkaniu chciała uciekać na balkon, szukała przestrzeni, bardzo też bała się windy - znosiłam ją na rękach schodami bo za nic nie chciała wejść, boi się miasta, a ja mieszkam w centrum, ale dużo do niej przemawiałam i jakoś dała radę Ogólnie jest cudowna, na widok jedzenia tak merdała tym krótkim ogonkiem, że byłam pewna że się jej urwie Co do kleiku z siemienia, to wymieszałam go z renalem i zrobiłam jej taki koktajl - wciągała aż miło. Bardzo dużo pije, zasikała mi całą łazienkę, kuchnię i przedpokój, mimo że na spacerze też sikała. Z lekarką o szczegółach dalszego leczenia w przez najbliższe dwa tygodnie będę rozmawiała, kiedy będę zabierała Nuukusię do domu, bo wczoraj wszystko odbywało się spontanicznie, a dziś rano miała już pacjenta, a ja musiałam wracać do pracy. Tak się cieszę, że nie zdecydowałam się wczoraj na eutanazję, choć byłam już blisko. Nie wiem, czy malutką uda się uratować, ale iskierka nadziei jest, a maleństwo zasługuje na szansę. -
Maleńki szkielecik obciągnięty skórą.. I oczy pełne bezbrzeżnego smutku. Co pisać więcej?:( Jeśli możesz - zajrzyj, pomóż, napisz dobre słowo. Wszystko będzie wielkim darem. SUNIA JEST BARDZO CHORA, jest dla niej szansa, ogromne kciuki potrzebne!
limonka80 replied to agat21's topic in Psy do adopcji
Przepraszam że tak późno, ale dopiero teraz jako tako się ogarnęłam. Nie poddałam Nuuki eutanazji. Nie mogłam. Cały czas patrzyła na mnie tymi swoimi oczami, nie spuszczała ze mnie wzroku.... Na badaniu usg - nerek praktycznie nie ma. Lekarka długo przeprowadzała badanie usg, nerki w znacznie gorszym stanie niż trzustka. Ściany żołądka też mocno zgrubiałe. Nuuka grzeczna, choć mocno przestraszona, bardzo do mnie lgnęła. Ogólnie sprawia wrażenie, (oprócz chudości) zdrowego, żywotnego psa. Lekarka długo się namyślała, ponownie przeglądała wyniki, po czym zaproponowała transfuzję, stwierdziła, że w swojej karierze miaa przypadki gdzie pies z podobnym stanem nerek po transfuzji się podniósł, nerki podjęły pracę, i choć na bardzo słabym poziomie wydolności, ale pracowały i pies żył normalnie. Parametry wzkazywały co innego, a pies żył. oczywiście natychmiast się zgodziłam, Nuuka już miała wenflon w łapce, ale okazało się, że z krwią coś się stało i nie nadaje się do podania. Pojechałam do Mikołowa tam jest bank krwi, ale było za późno na podanie ( przychodnia czynna do 20.00) Mamy być jutro rano. Nie mogłam nie dać Nuuce szansy, skoro nikła bo nikła, ale nadzieja jest. Mój Dżekuś w stresie, Nuuka też - szuka znanych sobie ludzi i psów, ale jakoś musimy dać radę. Kupiłam renal, chętnie zjadła, sporo pije. Gdy podałam jej jedzenie, tak zaczęła merdać ogonem ... Zrobiłam jej też kleik z siemienia, trochę wypiła, ale chyba jej nie smakuje. Spróbuję ją jeszcze zachęcić. Aha, lekarka mówił, że jej zdaniem Nuuka nie sprawia wrażenia że odczuw ból. Trzymajcie kciuki za jutro. -
Maleńki szkielecik obciągnięty skórą.. I oczy pełne bezbrzeżnego smutku. Co pisać więcej?:( Jeśli możesz - zajrzyj, pomóż, napisz dobre słowo. Wszystko będzie wielkim darem. SUNIA JEST BARDZO CHORA, jest dla niej szansa, ogromne kciuki potrzebne!
limonka80 replied to agat21's topic in Psy do adopcji
Maleńka już ze mną. Jaka ona jest cudowna.... Podczas jazdy samochodem głaskałam ją przez kraty kontenerka - jak ona lgnęła do moich palców ... Trzymajcie mocno kciuki . -
Maleńki szkielecik obciągnięty skórą.. I oczy pełne bezbrzeżnego smutku. Co pisać więcej?:( Jeśli możesz - zajrzyj, pomóż, napisz dobre słowo. Wszystko będzie wielkim darem. SUNIA JEST BARDZO CHORA, jest dla niej szansa, ogromne kciuki potrzebne!
limonka80 replied to agat21's topic in Psy do adopcji
Właśnie pani doktor powiedziała coś podobnego, że jeśli nerki są trwale uszkodzone, można przedłużać jej życie za pomocą transfuzji, kroplówek, leków itp. ale to nie zmieni faktu, że normalnie żyła nie będzie. Liczymy że jednak nerki nie są trwale uszkodzone. -
Maleńki szkielecik obciągnięty skórą.. I oczy pełne bezbrzeżnego smutku. Co pisać więcej?:( Jeśli możesz - zajrzyj, pomóż, napisz dobre słowo. Wszystko będzie wielkim darem. SUNIA JEST BARDZO CHORA, jest dla niej szansa, ogromne kciuki potrzebne!
limonka80 replied to agat21's topic in Psy do adopcji
Rozmawiałam dwukrotnie z moją lekarką, wyniki bardzo złe, ale to już wiemy. Również stwierdziła że szanse małe, i że bardzo prawdopodobne jest, że dalsze próby podtrzymania Nuuki przy życiu nie przyniosą nic oprócz niepotrzebnego stresu i cierpienia. Jednak po namyśle zaproponowała że skoro to taka młoda sunia, to chce ją zobaczyć przed wydaniem opinii popierającej wskazanie do eutanazji. Przyjmie malutką dziś po południu, zrobi usg i wtedy wypowie się co do rokowań. Do niej terminy na dwa tygodnie do przodu zajęte, ale uprosiłam. Mąż Jagny w drodze z innym pieskiem, przekaże mi malutką przy trasie przez Gliwice, a ja ją zabiorę do przychodni. Trzymajcie mocno kciuki. -
Maleńki szkielecik obciągnięty skórą.. I oczy pełne bezbrzeżnego smutku. Co pisać więcej?:( Jeśli możesz - zajrzyj, pomóż, napisz dobre słowo. Wszystko będzie wielkim darem. SUNIA JEST BARDZO CHORA, jest dla niej szansa, ogromne kciuki potrzebne!
limonka80 replied to agat21's topic in Psy do adopcji
Lekarz określił uszkodzenia nerek jako nieodwracalne i strukturalne, bez szans na regenerację. Malutką boli, dlatego wciąż ma taką zbolałą minę. Czekam co powie moja lekarka. -
Maleńki szkielecik obciągnięty skórą.. I oczy pełne bezbrzeżnego smutku. Co pisać więcej?:( Jeśli możesz - zajrzyj, pomóż, napisz dobre słowo. Wszystko będzie wielkim darem. SUNIA JEST BARDZO CHORA, jest dla niej szansa, ogromne kciuki potrzebne!
limonka80 replied to agat21's topic in Psy do adopcji
Przyszły wyniki badań Nuuki, niestety są bardzo złe. Uszkodzenia nerek i trzustki prawdopodobnie po narkozie. Weterynarz sugerował eutanazję. Wysłałam wyniki lekarce która leczy mojego Dżekusia, by też je oceniła. Czekam na opinię. Nie wierzę, od pół godziny nie mogę zebrać myśli, to ... po prostu niemożliwe. wegrzynek jagnapiesnukka202207061911.pdf -
Maleńki szkielecik obciągnięty skórą.. I oczy pełne bezbrzeżnego smutku. Co pisać więcej?:( Jeśli możesz - zajrzyj, pomóż, napisz dobre słowo. Wszystko będzie wielkim darem. SUNIA JEST BARDZO CHORA, jest dla niej szansa, ogromne kciuki potrzebne!
limonka80 replied to agat21's topic in Psy do adopcji
Nuuka miała rozszerzone badanie krwi, z profilem trzustkowym i badaniem tarczycy, by sprawdzić czy nie są powodem utrzymującej się chudości suni. Zapłaciłam : 185 zł + 15 zł za paliwo , razem 200 zł. -
Odi, pies który nie ma w życiu szczęścia bardzo prosi o pomoc.
limonka80 replied to limonka80's topic in Psy do adopcji
Mój Dżekunio, (dawno temu gdy jeszcze miał zęby i nie był wybredny ) lubił tą https://allegro.pl/oferta/brit-care-adult-medium-breed-lamb-rice-12kg-9764728113 ale może Mari napisze jaką teraz stado zajada .... -
Odi, pies który nie ma w życiu szczęścia bardzo prosi o pomoc.
limonka80 replied to limonka80's topic in Psy do adopcji
To zamówimy dla niego brita, niech ma swoją karmę którą też będzie mógł się dzielić Odiś piękny jest , tylko ze zdrowiem trochę gorzej, ale nie tracę nadziei. Pokazuję go znajomym, ale ci którym bym była skłonna go oddać, zapsieni po dach, ale mam nadzieję, że Odi wcześniej czy później jednak trafi na swoją ,,wariatkę'' -
Odi, pies który nie ma w życiu szczęścia bardzo prosi o pomoc.
limonka80 replied to limonka80's topic in Psy do adopcji
Mam nadzieję, że pomogą Odisiowi. Mari proszę napisz, jaką karmę zamówić dla Odiego, chłopak cały czas Cię objada ...